Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadomość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadomość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2015

Dzień Babajiego 2015



Dzień Babajiego to wieczorne wydarzenie, podczas którego oddajemy cześć Mahavatarowi Kriya Babajiemu za całą łaskę i prowadzenie, jakie od Niego otrzymujemy. Obchody przypadają 30 listopada i upamiętniają dzień, w którym Babaji zdecydował się pozostać w swoim ciele i w dalszym ciągu udzielać wsparcia ludzkości w jej duchowym rozwoju. Poprzez błogosławieństwo Atma Kriya Yogi, Mahavatar Babaji oraz Sri Swami Vishwananda wspólnie pracują nad podnoszeniem świadomości ludzkości do stanu boskości.


Tego roku święto w Shree Peetha Nilaya rozpoczęło się od abhiszekamu na padukach, podczas którego była wykonana guru pudźa do Sri Swamiego Vishwanandy, a następnie kalasz pudźa dedykowana Mahavatarowi Babajiemu. Atmosfera na sali była wyraźnym potwierdzeniem obietnicy samego Babajiego, że zawsze przybędzie On, kiedy Jego imię zostanie wypowiedziane trzykrotnie. Podczas wieczoru śpiewano bhadźany, czytano oraz mówiono o Babajim, odbyła się wspólna praktyka Atma Kriya Yogi, a Sri Swami Vishwananda dzielił się swoją wiedzą na temat Mahavatara Babajiego oraz łaski Kriya Yogi.


Poniżej fragment przemowy, jaką Sri Swami Vishwananda wygłosił podczas Dnia Babajiego:

„Wiedzcie, że cokolwiek robicie, nie jesteście sami. Macie łaskę Mahavatara Babajiego, jednego z największych awatarów, jacy chodzili po Ziemi, który ciągle żyje i nadal jest tutaj obecny. Kiedy praktykujecie (Atma Kriya Yogę) wiedzcie, że jest z wami, wiedzcie, że ja jestem z wami oraz że wszyscy święci oraz mędrcy związani z Kriya Yogą są z wami. 
To jest to błogosławieństwo, które dostaliście otrzymując śaktipat.

Śaktipat to nie tylko przekaz energii, nie tylko klucz, który coś otwiera. Jest to przekaz łaski Mistrza. Każdy, kto praktykuje kriję nosi tę łaskę w sobie. To dlatego Babaji powiedział, że wszyscy jesteście joginami, ponieważ On uczynił z was swoich joginów. Niesiecie w sobie Jego łaskę i błogosławieństwo.

To jest błogosławieństwo, dzięki któremu na koniec tego życia osiągniecie Go. A jeśli nie uda wam się Go osiągnąć w tym życiu, On wam pomoże. Oczywiście, jeśli wasza karma będzie zbyt duża... i macie miliard lat karmy do spłacenia, łaska przejdzie z wami do następnego życia, tak jak została ona przeniesiona z poprzedniego życia do teraźniejszego. Dzieje się tak, ponieważ podczas wszystkich tych wcieleń, przez tysiące lat, praktykowaliście. I ponieważ On chciał, żebyście o Nim wiedzieli, pobłogosławił was tą możliwością. A ponad wszystko, obdarzył was łaską najwyższego błogosławieństwa, jakim jest bhakti.

Macie wielkie szczęście, że otrzymaliście tę łaskę i wielkie szczęście należeć do grona wybranych. Niech Jego Miłość, Miłość, którą Bóg umieścił wewnątrz was, emanuje poprzez was na zewnątrz. Za każdym razem, kiedy praktykujecie kriję, wiedzcie, że kiedy Go wzywacie, On jest przy was”.
– Sri Swami Vishwananda


Dzień Babajiego jest idealną okazją do przypomnienia, jakim błogosławieństwem każdy z nas został obdarowany w tym życiu. Jest to dzień, w którym po prostu dziękujemy za wszystko, co otrzymaliśmy, bez względu na ilość. Mahavatar Babaji i Sri Swami Vishwananda pracują ramię w ramię, żeby pomóc nam wszystkim osiągnąć Lotosowe Stopy Pana. Praktykując Atma Kriya Yogę i łącząc się z Boskimi Mistrzami, którzy urzeczywistnili najwyższą prawdę, dostąpiliśmy łaski doświadczenia Miłości Boga w jej najwyższej postaci. Babaji nieustannie błogosławi świat i mimo tego pozostaje skromnie w ukryciu, czekając cały czas na to, abyśmy Go odkryli w miejscu, które jest najistotniejsze ze wszystkich – w sercu.


Następnego dnia po Dniu Babajiego Sri Swami Vishwananda wyjechał do Finlandii, żeby inaugurować nową świątynię Babajiego. Świątynia znajduje się w Helsinkach, w południowej części Finlandii. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, murti Babajiego jest przepiękne i ma pokaźne rozmiary. Jest to wielkie błogosławieństwo dla wielbicieli z Finlandii, że mają teraz oficjalny dom Babajiego – miejsce, do którego mogą zawsze przyjść i spędzić czas w obecności jednego z największych awatarów, którzy kiedykolwiek inkarnowali. Z błogosławieństwem Sri Swamiego Vishwnandy nowa świątynia Babajiego stała się światłem przewodnim dla finlandzkich wielbicieli, a także dla całego świata.

Sri Swami Vishwananda wykonujący abhiszekam do Mahavatara Babajiego

Arati zamykające ceremonię

Rok 2015 prawie dobiegł końca! Dołącz do nas wkrótce w Shree Peetha Nilaya, aby świętować nadejście Nowego Roku i rozpocząć rok 2016 z duchowym hukiem.

czwartek, 15 października 2015

Rocznica Mahasamadhi Shirdi Sai Baby


Śri Shirdi Sai Baba osiągnął Mahasamadhi 15 października 1918 roku (podczas odbywającego się Nawaratri). Od tamtego czasu upłynęło prawie 100 lat, a sława jego imienia rozbrzmiewa prawie w każdym zakątku świata. 


Shirdi Sai Baba ponad wszystko przedkładał moralność oraz proste i podstawowe prawa duchowe, których znaczenie podkreślają wszystkie święte księgi. Głosił integrację i prawdziwą jedność. Wskazywał na atmę jako pierwiastek łączący wszystkie żyjące istoty. W meczecie czytał Bhagawad Gitę, a w świątyni hinduskiej Koran, pokazując, że nie ma różnic - to tylko ludzie je tworzą. Bóg jest jeden.

Podobnie jak Mahavatar Babaji, Shirdi Sai Baba jest obecny duchowo na ziemi, przybierając czasem cielesną postać, odzianą w białą szatę, aby służyć swym wyznawcom ze wszystkich kręgów religijnych wsparciem, poradą i zachętą do czynienia dobra. Shirdi Sai Baba zdołał w swoich czasach (bardzo trudnych dla Indii) zasiać ziarno społecznej zgody i harmonii. Przekazywane przez niego nauki, zawarte w wielu przypowieściach, stanowiły kwintesencję duchowych tradycji religijnych wszelkich wyznań, wypowiadaną prostymi, szczerymi i zapadającymi głęboko w serce słowami. Zawsze jasno podkreślał wagę wartości uniwersalnych takich jak: miłość, prawda, jedność, wyzbycie się ego, poświęcenie, nieprzywiązywanie się do spraw doczesnych i dóbr materialnych, cierpliwość, pokora, pomaganie i służenie innym, oddanie itp.


 Murti Shirdi Sai Baby podczas ceremonii obchodów rocznicy jego Maha Samadhi
 w Shree Peetha Niyala, 2009 r.

Shirdi Sai Baba był hinduskim mistrzem duchowym, uważanym przez swoich wielbicieli za świętego. Szanowany zarówno przez hinduskich, jak i islamskich wielbicieli, podkreślał, jak ważne jest poddanie się prowadzeniu prawdziwego Satguru, który mając za sobą całą ścieżkę prowadzącą do boskiej świadomości, poprowadzi ucznia przez dżunglę szkolenia duchowego.

Shirdi Sai Babę wielbią ludzie na całym świecie. Nauczał on moralnego kodeksu Miłości, przebaczenia, pomagania innym, dobroczynności, zadowolenia, wewnętrznego spokoju oraz oddania Bogu i Guru.


Murti Shirdi Sai Baby na ołtarzu w świątyni w Shree Peetha Nilaya

"Kiedy Boskie Imiona będą wciąż obecne na waszych ustach,
 nie będzie czasu, aby myśleć o negatywnych rzeczach. 
Shirdi Sai zawsze powtarzał swoim uczniom, 
aby intonowali Om namo narajenaje."
 – Sri Swami Vishwananda

"Nie są potrzebne cztery sadhany, ani sześć szastr. 
Miejcie tylko kompletne zaufanie do swojego Guru – to wystarczy." 
– Shirdi Sai Baba

O pierwszym spotkaniu Sri Swamiego Vishwanandy z Shirdi Sai pisaliśmy w tym poście na naszym blogu.

czwartek, 30 lipca 2015

Darszany w Chorwacji


Trzeci i czwarty lipca w Splicie będzie dobrze zapamiętany z wielu powodów. Były to dni radości, zjednoczenia, pieśni serca – czas, gdy Split zawiązał girlandę Miłości na swój własny sposób!

Po magicznych spotkaniach i ceremonii ślubnej czterech par, „Bałkańskie tour miłości” dotarło do kolejnego punktu – darszanów w Splicie, które odbyły się 3 i 4 lipca na świeżym powietrzu na terenach konferencyjnego i cateringowego centrum Poljud. Na darszan przybyło 600 osób w ciągu dwóch dni, zarówno miejscowych jak i z różnych części Chorwacji, a także gości zza granicy od Japonii, po Włochy, Polskę, Czechy, Słowenię, Anglię, Niemcy, Słowację...

Spod rąk zespołu ze Splitu, który był odpowiedzialny za udekorowanie sceny i całe miejsce, wyszło wykwintne dzieło: całość opływała w błękity, fiolety i purpurę, błyszcząc pięknem prostoty! Muzycy nieustannie kreowali uroczysty i zarazem pełen wesołości nastrój. Wydarzenie było niczym rzeka płynąca radością napełnioną przez wiele serc, szczodrze wylewającą się z wielu serc, tworząc jedno wielkie serce, pulsujące w jednym i tym samym rytmie, przemawiającym w uniwersalnym języku – języku Miłości.


Na pierwszym darszanie Swamidźi podkreślił wagę dharmy, obowiązku, który jest wykonywany przez każdego w życiu, ale przede wszystkim skoncentrował się na dharmie, która jest ponad wszystkimi - swadharmie!

Swadharma oznacza wiedzę kim jesteśmy, świadomość, że jesteśmy boską miłością, boskimi stworzeniami, które posiadają unikalny związek z Bogiem, czy wiedzą o tym, czy nie, czy podoba im się ten fakt, czy nie. Ta relacja jest relacją miłości i jest odwieczna. Związek ten jest szczególny z wielu powodów i nie jest ważne, czy go zbudujemy i rozwiniemy czy nie, Bóg będzie zawsze obecny i On nigdy go nie zerwie. Jego miłość jest bezwarunkowa, lojalna i cierpliwa. Swamidźi po tym powiedział, że kochanie innych jest generalnie łatwe, ale często mamy problem z kochaniem samego siebie. Z akceptowaniem siebie bezwarunkowo takimi jakimi jesteśmy i widzeniem siebie tak, jak widzi nas Bóg. Im więcej miłości będziemy mieć w stosunku do siebie, tym więcej będziemy jej mieć dla innych, ponieważ im lepiej zrozumiemy siebie, zrozumienie będzie również większe w stosunku do innych. Swamidźi podał piękną analogię jak pełna mocy jest miłość. Wznosi nas ona bowiem do siódmego nieba, skąd wszystko, rzecz jasna wygląda perfekcyjnie, harmonijnie i pięknie. Tylko miłość daje taki rodzaj perspektywy widzenia, a jest ona obecna w sercu każdej istoty. Wszystko czego potrzebujemy, to obudzić ją poprzez rozwijanie osobistej relacji z Boskością, z Bogiem.


Następnie Swami podzielił się historią o lili Kryszny – dziejami Sudamy, przyjaciela z dzieciństwa Kryszny i przyjacielskiej miłości, którą do siebie żywili. Gurudźi opowiedział o subtelnej niewinności przyjaźni jaką żywił Sudama do Kryszny i pomimo popełnionego w przeszłości błędu, nigdy nie wpłynęło to na jego miłość do Kryszny i na odwrót. Historia wyjawia czystą, niczym nie umotywowaną miłość do Boga, która jest tak mocna, że sam Bóg w odpowiedzi na nią biegnie na spotkanie takiego wielbiciela, przytulając go do siebie, osobiście służąc mu i przede wszystkim – dbając o dobrobyt swych wielbicieli na wszelkich poziomach. Ostatecznie Bóg oddaje samego siebie tak oddanej osobie.

Przed darszanem przygotowana była specjalna niespodzianka – starożytny indyjski taniec – który oprócz swego piękna przedstawiał historię opowiedzianą poprzez ruch, mimikę twarzy i emocje. Dzięki drogiej Devi Rani, wszyscy mogliśmy być częścią tej niesamowitej podróży.

Darszan trwał do późnych godzin nocnych, aż do 1 w nocy. Natomiast kulminacją wieczoru były… fajerwerki! Co prawda nie zorganizowaliśmy ich, ale zostały one wystrzelone w idealnym momencie - na koniec darszanu, gdy śpiewaliśmy gloryfikacje. Były naprawdę przepiękne.

Drugi dzień darszanu odbył się w równie pełnym radości klimacie. To było naprawdę niesamowite uczucie dzielić się nią z innymi. Dlatego też mamy nadzieję, że następnym razem zgromadzi się nawet więcej dusz, zebranych w tej pogodnej atmosferze miłości. Gdyż jedyną drogą prowadzącą do ogólnoświatowych zmian jest wiedza, że zaczynają się one w każdym z nas poprzez dzielenie się coraz bardziej i bardziej miłością z innymi. Swami zaznaczył także, że jeśli nie będziemy się nią dzielić z innymi, trudnym do uwierzenia będzie, że ona istnieje, szczególnie w dzisiejszych czasach licznych w wyzwania. Tak więc im więcej wyrażamy naszą miłość, tym lepiej i głębiej pojmujemy jej nieskończoną i bezgraniczną naturę oraz prawdę, że sami jesteśmy tą Miłością.


Dziękuję Ci Swami, dziękuję ci rodzino Bhakti Margi, a także wszystkim, którzy pomogli w tym festiwalu Miłości. Mamy nadzieję ujrzeć was w niedalekiej przyszłości.

Akshawari

 
SV: Wiecie, patrzyłem na pierścień Radha Dasi (chwycił jej rękę pokazując pierścionek wszystkim)
 
Wielbiciele: Wow! Hari Bol!

SV: Wiecie, nie chodzi mi o jego piękno. Tym, co czyni go pięknym, jest bukiet kwiatów połączonych razem. Kiedy wszyscy jesteście razem, jest to wiele piękniejsze niż w pojedynkę. To co mówiłem wczoraj Kalavati: „Widzisz, jednym kwiatem nie możesz stworzyć girlandy. Potrzebujesz wielu kwiatów, aby zrobić piękną girlandę. A wszystkie te kwiaty to wy, wiecie? Więc jeśli chcecie zrobić śliczną malę potrzeba, abyście wszyscy współpracowali razem, wiążąc siebie razem w piękną malę dla Boga.”

Na lotnisku – przed odlotem

Był jak Boska Matka. Obdarzył nas szczodrze światłem swego pięknego uśmiechu i otwartego serca.
Sri Swami Vishwananda każdemu coś podarował, ale dopiero gdy zbierzemy to wszystko razem widzimy, że tak naprawdę stworzył girlandę z naszych połączonych razem dusz – cudowną girlandę różnych osobowości, dążących do zjednoczenia.

Ogromny smutek i uczucie samotności gościły w mym sercu podczas ostatnich dni. Gurudźi pocieszył mnie, mówiąc: „Wiesz, każdy cię może opuścić, ale Bóg nigdy tego nie zrobi. On zawsze jest z tobą.”
Mówiąc to zlikwidował moje zasmucenie i przypomniał mi o absolutnej prawdzie i ukazał mi drogę do jedności z prawdziwą mną, co oznacza nikogo innego jak Boga.

Dziękuję, mój ukochany!
Kanupriya


Swamidźi po raz kolejny ukazał nam jak jest kochający, piękny i nieprzewidywalny. W czasie ceremonii ślubnej z każdą chwilą czuliśmy coraz więcej i więcej miłości, szczęścia, spełnienia i połączenia z Boskością.


Była to ceremonia połączenia dwóch dusz. Ale na koniec, ku naszemu zdziwieniu Gurudźi dał nam pierścienie od Giridhariego. Był to cudowny gest, który ukazał nam, że ostatecznie Giridhari jest tym, z którym bierzemy ślub, gdyż jest to jedyna prawdziwa Miłość każdej duszy. Jest tym, który łączy wszystkich, jest scenarzystą każdej „historii miłosnej” i gra swą boską lilę poprzez każdą duszę. Później wiele gości powiedziało nam, że również odczuwali jak by to była to raczej ceremonia ślubna duszy z odwiecznym ukochanym, niż dwóch dusz. Taka właśnie jest jego Boska gra. Te nieziemskie momenty pozostaną na zawsze w naszych sercach.

Achala i Govindadas


Rozluźniona w konwersacji z Gurudźim trwającej w godzinach popołudniowych przed pierwszym darszanem w Splicie, chciałam podzielić się z nim radością posiadania Sri Guru Gity przetłumaczonej i wydanej w języku chorwackim – pierwsze kopie właśnie przybyły autobusem (!) z Zagrzebia.
Gurudźi słysząc widocznie zupełnie coś odmiennego od wspaniałych wieści, które mu chciałam przekazać, zapytał: „Więc będziesz ją recytować tego wieczoru?” Mój umysł na to pytanie zaczął panikować: „Nie wiem jak to zrobić, nigdy nawet nie tego próbowałam… szczególnie nie na darszanie i naraz całą pieśń!” Zasugerowałam więc, że Pramod powinien to zrobić, ale Gurudew tylko przewrócił oczami i zmienił temat. Niemniej jednak, powinnam być posłuszna poleceniom Guru, czyż nie? Ostatecznie czworo z nas razem wyrecytowało Sri Guru Gitę tego wieczoru podczas darszanu. To było magiczne! Gurudźi udowodnił mi, że wszystko jest możliwe, szczególnie, kiedy on zleca dane zadanie. Również kilka egzemplarzy książki zostało sprzedanych.
Dla mnie cała ta podróż była żyjącym dowodem na to, jak pięknie wszyscy z nas mogą służyć zarówno jemu, jak i sobie nawzajem, bez względu na przeszkody, wyzwania i różnice.

Dziękuję każdemu z was. Dziękuję ci Gurudźi. Hari Bol!

Kanthi

wtorek, 30 czerwca 2015

Zbliżając się do 10 Rocznicy powstania Bhakti Margi...


Oprócz naszego codziennego „biznesu” (o ile coś takiego istnieje...) jesteśmy obecnie szczególnie zajęci przygotowaniem wielkiej uroczystości

10 rocznicy powstania Bhakti Margi

i chcielibyśmy uczynić ją tak piękną, jak to możliwe.

Po pierwsze będzie mnóstwo pysznych i słodkich dań, które nakarmią wasze ciała i po drugie wiele cudownych występów, które nakarmią waszą duszę:

Jako że muzyka jest bardzo ważną częścią Bhakti Margi, zamówiliśmy naprawdę odpowiednią, dużą i profesjonalną „scenę na wolnym powietrzu”, na której odbędzie się znakomity program muzyczny w ciągu trzech dni.


Na początku, będziemy podziwiać zespół muzyczny Karthigesan z Afryki Południowej (piątek wieczorem), który gościł tutaj w Bhakti Mardze / Shree Peetha Nilaya już wcześniej przy wielu okazjach. Oto video z ich muzyką:




A oto video fantastycznych Kirtanyas z USA, którzy będą występować w sobotę wieczorem. Już jesteśmy podekscytowani, aby ich spotkać i tańczyć w rytmie „rocka” razem z nimi. Są młodzi, dynamiczni i pełni oddania:


W końcu video zachwycającego Bittu Malicka, który osobiście spotkał Swamidźiego po raz pierwszy podczas ostatniej pielgrzymki do Wryndawany w marcu (Święto Holi). Jest on bardzo znany nie tylko w Indiach, ale także w Rosji i czuje się bardzo szczęśliwy, że może śpiewać podczas rocznicy dla Swamidźiego i Jego gości!




My tutaj, w Bhakti Mardze w Springen, będziemy bardzo szczęśliwi, jeżeli wy wszyscy, naprawdę wszyscy będziecie mogli do nas dołączyć i świętować i uczcić z nami pracę Swamidźiego w minionych 10 latach z wdzięcznością i radością. Jak już na pewno wiecie: jesteśmy bardzo dobrzy w świętowaniu!
Więc dołączcie do nas na ten niezapomniany czas, który zaznaczy początek Nowej Ery Świadomości.

piątek, 6 marca 2015

Świątynia Banke Bihari we Wryndawanie


Wczoraj i przedwczoraj przedstawiliśmy relację z dwóch pierwszych dni pielgrzymki do Indii ze Śri Swamim Vishwanandą - do Wryndawanu.  Uczestnicy tej pielgrzymki dzielili się swoimi przeżyciami m.in. z odwiedzin wspaniałej świątyni Banke Bihari. Jest to wspaniała świątynia, dla której robimy wyjątek - przerywamy publikowanie relacji z Indii, aby przedstawić historię powstania tej świątyni.


Historia powstania świątyni Banke Bihari

Posążek Biharidźiego, zainstalowany w świątyni Banke Bihari, został podarowany Swamiemu Haridasowi przez niebiańską parę Śjama-Śjam osobiście. Odpowiadając na pragnienie czciciela, Pan ukazał się osobiście wraz ze swą boską małżonką, pozostawiając uroczy posążek zanim oboje zniknęli. 


Swami Haridas urodził się Śri Ashudhirowi i jego żonie Śrimati Gangadewi w dzień Radha Asztami w ósmym dniu drugiego (jasnego) z dwóch tygodni w miesiącu Bhadrapad w 1535 roku Wikrami (1478 n e). Urodził się w małej wiosce obecnie znanej jako Haridaspur obok Aligarh w stanie Uttar Pradesz. Jego rodowód rodzinny sięga wstecz do Śri Gargaćary. Śri Gargaćarja był kulguru (rodzinnym guru) Jadawów i w sekrecie odwiedził Brij, aby przeprowadzić namkaram samskar (ceremonię nadania imienia) dla młodego Kryszny i Balaramy na prośbę Śri Wasudewy.

Odgałęzienie rodziny emigrowało do Multan (dzisiaj w Pakistanie), ale część z nich po długich latach powróciła. Śri Aszudhir był takim emigrantem, który powrócił z Multanu osadzając się na obrzeżach Brij obok Aligarhu. Swami Haridas był inkarnacją Lality Sakhi (przyjaciel kobiety) w wewnętrznym konsorcjum Pana Kryszny. To z łatwością wyjaśnia fakt, że podczas gdy inne dzieci w jego wieku były zajęte zabawą, on był bardziej w medytacji i pismach świętych. Ożenił się w wieku odpowiednim zgodnie z jego czasem z Harimati. Nawet po ślubie Haridas pozostawał na zewnątrz ziemskich przyjemności i koncentrował się na medytacji.


Harimati była sama w sobie tak świętą duszą, że uświadamiając sobie skłonności swego męża, modliła się tak intensywnie, że wraz z ciałem została przewieziona do niebiańskiej siedziby Pana, wstępując w światło małej lampki, na oczach Haridasa. Nie pozostało po niej nic fizycznego. Wkrótce potem Haridas opuścił swoją wioskę dla Wrindawanu, który w tym czasie był gęsty lasem i wybrał sobie odosobnione miejsce, które jest znane jako Nidhiwan, aby praktykować swoją muzykę i cieszyć się wieczną błogością w medytacji. 

 Nidhiwan

Nieustannie medytował nad Nitja Ras i Nitja Bihar Pana w Nitja Wrindawanie. Jego sposobem sadhany była kompozycja i śpiewanie pieśni wychwalających Pana. W ciągu ziemskiego życia, będąc śmiertelnikiem, ułatwił sobie regularne niezakłócone wejście w Nitja Bihar i nieustannie cieszył się przyjemnością bliskości Pana. Wybrał odludny gęsty teren lasu, Kundź w Nidhiwanie, jako swoją bramę do nirwany i przebywał tam większość czasu, śpiewając, medytując i przemierzając ocean wiecznej błogości. Jego uczniowie byli ciekawi tego miejsca i pewnego dnia za zgodą Swamiego wszyscy przyszli do Kundź. Lecz zamiast coś zobaczyć, wszyscy zostali oślepieni jasnym intensywnym światłem, które wydawało się wypełniać całe to miejsce. Wiedząc o ich położeniu Swami przyszedł za nimi i po jego prośbach, Pan ukazał się osobiście wraz ze swoją boską małżonką, uprzejmie uśmiechając się i w żartobliwym nastroju, rzucając czar swego wdzięku na wszystkie obecne tam istoty. Świadkowie tego zdarzenia byli tak oczarowani pięknem Pana, że nie potrafili nawet mrugać oczami, wydawało się, że wszyscy zamienili się w kamienne posągi. 


Legenda, przekazywana przez pokolenia Goswamich, mówi, że piękno boskiej pary było takie, że nikt nie chciał stracić z zasięgu wzroku i bliskości boskości, ale co by to było za bóstwo, gdyby nie wprowadziło zwykłego śmiertelnika w omdlenie i oczarowanie wystarczające, aby zapomniał i oddał świat, i jego luksusy? Piękno boskiej pary było tak wielkie, że pomniejsi śmiertelnicy, jak ty czy ja, nie byliby w stanie znieść takiego niebiańskiego piękna. Wyczuwając to Swami Haridas poprosił ich oboje, by przyjęli pojedynczą formę, gdyż świat nie byłby w stanie udźwignąć ich wizerunku.

Poprosił Ich, aby przyjęli pojedynczą formę jak np. ghan (chmura) i damini (piorun) dając doskonałą metaforę łączącą, piękno ciemnego Pana i Jego jasnej małżonki Radhadźi. Również chciał, aby jego ukochany Pan pozostał przed ich oczyma na zawsze. Zgadzając się na jego obydwa życzenia, para zmieniła się w pojedynczy czarny, uroczy posążek, ten sam, który możemy oglądać dzisiaj w świątyni. Urok i piękno Śri Banke Bihari jest jedynym powodem dla którego, darszan w świątyni nie jest ciągły, ale przerywany opadającą kurtyną, zasłaniającą Go regularnie. Mówi się, że jeśli ktoś będzie wpatrywał się wystarczająco długo w oczy Śri Banke Bihari, to zatraci swoją własną świadomość. W taki sposób powstała fizyczna postać Pana Banke Bihari, popularnie zwanego Biharidźi. 


Odpowiedzialność sewy dla Biharidźiego została przekazana Goswamiemu Dźagannath osobiście przez Swamiego Haridasa. Goswami Dźagannath był jednym z głównych uczniów i młodszym bratem Swamiego Haridasa. Zgodnie z tradycją sewa jest wykonywana przez potomków Goswamiego Dźagannatha do dnia dzisiejszego. Początkowo bóstwo było zainstalowane w świątyni w pobliżu miejsca pierwszego pojawienia się w Nidhiwan. Nowa świątynia godna chwały Biharidźiego została zbudowana w 1862r n.e. Goswami osobiście zorganizowali środki na jej budowę. Świątynia jest sama w sobie architektoniczna perełką i jest zgodna ze współczesnym stylem Radźhastanu. Sewa dla Biharidźiego jest na swój sposób unikatowa. Jest wykonywana w trzech częściach na co dzień; śringan, radźbhog i śajan. W trakcie śringar (który obejmuje kąpiel, ubieranie i ozdabianie biżuterią taką jak korony i naszyjniki); radźbhog jest ofiarowywane przed południem, a śajan sewa (śajan znaczy spać) ofiarowywany jest w godzinach wieczornych.

Świątynia nie posiada tradycji sewy mangala (ceremonii odprawianej wcześnie rano). Swami Haridas nie popierał mangala sewy, ponieważ chciał, aby jego Pan jako dziecko, mógł całkowicie odpocząć i nie chciał przeszkadzać Mu w głębokim śnie tak wcześnie rano. Tak do dziś świątynia stoi w swojej pełnej chwale, w której mieszka Sam Pan. 

Świątynia Banke Bihari jest zatłoczona każdego dnia tysiącem turystów.

źródło:
tekst - http://www.bihariji.org/templehistory.php
zdjęcia - zasoby internetu

wtorek, 3 marca 2015

E-kartki - luty 2015 r.


„Każdy czuje Boga na swój sposób. Dla niektórych Bóg wyraża się jako całkowita radość. Dla innych Bóg wyraża się jako oddzielenie. Dla jeszcze innych radość to samo kochanie Boga i świadomość, że On jest. Tak naprawdę każde uczucie można opisać jako pochodzące od Boga. Które jest więc właściwe? Każdy jest na innym poziomie wibracji, dlatego czuje Boga na swój sposób”. - Sri Swami Vishwananda




„Podczas swej podróży ludzie z czasem nauczyli się przesyłać, generować, przechowywać, utrwalać i nadawać Dźwięk. Tak też najpierw Bóg dał OM, który umożliwia przejawianie się tego w ziemskiej rzeczywistości. Bądźcie wdzięczni za ten cudowny dar”. - Mahawatar Babadżi


sobota, 14 lutego 2015

Śri Swami Vishwananda mówi o Śiwie i ścieżce duchowej


Podczas każdej ceremonii, którą Śri Swami Vishwananda prowadzi, wygłasza On przemowy, które są dla nas bezcenne. Oto co powiedział o znaczeniu  Śiwaratri, ego i służbie:



"Ta miłość, którą ma Śiwa, jest łatwa do osiągnięcia. Wiecie mówimy „Śiwa bhola”, co oznacza niewinny. I poprzez tę niewinność jest On bardziej dostępny. Pewnego razu Parwati zapytała: 'Mój najdroższy Panie, nad kim medytujesz?'. A Śiwa odpowiedział: 'Moja droga, medytuję o Ramie'. 
 

Wyjaśniałem jakiś czas temu, że imię Ramy jest połączeniem „Ra” i „Am”. „Ra” to Śiwa, „Am” to Wisznu. Jak bardzo dobrze wiecie, jest taka część w pieśni, śpiewamy, że pod postacią Andźanei przybrałeś aspekt sługi, żeby służyć Panu Ramie. Przybrałeś tę formę, żeby pokazać jak wspaniałym jest bycie oddanym służbie, żeby służyć. Jak wspaniale jest zapomnieć o sobie i służyć Panu, wielbić Pana. To jest to, co reprezentuje Śiwa, to zapomnienie o dumie, on niszczy dumę. Wtedy zamieszkuje w tobie Pan, tylko Bóg. Ponieważ jest się tak skoncentrowanym na własnym ego i dumie, i to „ja” staje się bardzo duże. A im większe ono jest, tym trudniej się go pozbyć. To dlatego, gdy ktoś jest zaabsorbowany w boskiej świadomości jak Śiwa, to poczucie „ja” znika. To co się budzi to świadomość, którą jest Śiwa. Świadomość nie zostaje samą świadomością, stale rozwija się. Świadomość to Śiwa, ale rozwija się, aż osiągnie Narajanę. Dlatego jest tutaj pewna hierarchia, kiedy świadomość zatraca świadomość, ego wzrasta do superświadomości, następnie superświadomość osiąga najwyższego - absolut. 

I po to jest Śiwaratri, żeby zapomnieć o dumie i pozwolić świadomości, czystej świadomości się przebudzić."
 

czwartek, 15 stycznia 2015

Dozo Yoroshiku Onegaishimasu - Śri Swami Vishwananda w Japonii!


Śri Swami Vishwananda dotarł do Japonii!



W środę, 14 stycznia Swami Vishwananda wybrał się do Japonii. Do kraju, który chciał odwiedzić od dawna!

Swami przybył na lotnisko Haneda w Tokio razem z Mirą, Tandavem-Kryszną oraz Nikhilem. Powitała go Swamini Dayamati wraz z innymi wielbicielami, a wszyscy widząc Go byli szczęśliwi.


Swami był bardzo podekscytowany tym, że jest w końcu w Japonii i zamiast zaproponowanej taksówki wolał pojechać do hotelu tramwajem.


Po drodze zobaczył wielu Japończyków z maskami zakrywającymi usta i zapytał w jakim celu to robią. Okazało się, że noszą maski, żeby ochronić się przed przeziębieniem, czy złapaniem jakiegoś wirusa, ale nie tylko po to - chronią w ten sposób innych przed własną chorobą. Kiedy tramwaj ruszył Swami wyraził zdziwienie, dlaczego Japończycy się nie uśmiechają, nawet kiedy się wprost na nich spojrzy, to nie odwzajemniają uśmiechu ... W ostatnim tweecie powiedział nam, jak dobry jest dla nas śmiech!

"Uśmiech nic nie kosztuje tego, który go daje, a znaczy bardzo wiele dla tego, kogo nim obdarowujemy. Uśmiechaj się, gdyż jest za darmo i utrzymuje cię w zdrowiu”

Po tym jak Swami przyjechał do hotelu, zjadł śniadanie z wielbicielami. Doliczyliśmy się wielbicieli z ośmiu krajów! Chiny, Nepal, Szwajcaria, Brazylia, Serbia, Niemcy, USA i oczywiście Japonia!

Oglądamy salę, w której ma się odbyć koncert i darszan.

Bilety wstępu na to wydarzenie

Swami napisał na Twitterze:

„Patrząc na ludzi tutaj mogę powiedzieć, że duchowość jest dana tylko wtedy, kiedy ma się bardzo, bardzo dobrą karmę, a jeszcze bardziej błogosławiony jest ten, który ma Guru”

„To niesamowite! Kultura szinto w Japonii jest tak podobna do hinduizmu. My mamy bogów do różnych celów, a oni mają Kami - duchowe byty. Różnią się tylko imieniem.”

„Kiedy poczytacie o Kami, zrozumiecie na czym polega podobieństwo w kulturze, którą współdzielimy, o świadomości siebie i o istnieniu innego świata.”

„Tak jak my robimy pranapratiszthę, tak samo i oni, kiedy wyświęcają świątynię (Bogu), przywołują do niej Ducha. A Narajanę nazywają Amenominakanuszi.”

„Słowo Amenominakanuszi to jak Amen i Om w Krysznie, Hari Bol.”

Swamidźi i Swamini Dayamati podczas wywiadu do japońskiej gazety


A tutaj strona z facebooka informująca o koncercie oraz darszanie, który ma się odbyć jutro, czyli 16 stycznia. Upewnijcie się, że zaprosiliście swoich znajomych z Tokio!