Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wdzięczność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wdzięczność. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 lipca 2015

Bałkańskie tournée z darszanami – słodkie chwile w Słowenii


Sri Swami Vishwananda odbył na początku lipca tego roku darszanowe tournee w krajach bałkańskich prowadzących od Mariboru w Słowenii do Splitu w Chorwacji. Dzisiaj przedstawiamy relację ze Słowenii, a w następnym poście - z Chorwacji.


Ciepłe powitanie - Maribor, Słowenia

Chaturananda opisuje przebieg darszanu:


Darszan w Słowenii rozpoczął się słodkim bhadźanem Dźej Radhe, po którym nastąpiła czarująca przemowa Swamiego. Ludzie reagowali pozytywnie na przesłanie miłości i śpiewali wspólnie z wielką mocą, mimo że wielu z nich nie słyszało nigdy wcześniej bhadźanów. Ludzie są tu bardzo otwarci.


Zaraz przed darszanem miał miejsce cudowny, głęboko poruszający wywiad. Twarz pani, która przeprowadzała wywiad z Gurudźim jaśniała miłością. Była bardzo wzruszona jego osobą. Gurudźi odpowiadał na jej pytania z ogromną miłością i uśmiechem niewinnego dziecka, poświęcając jej osobistą uwagę.


Wiele wielbicieli z Węgrzech wyruszyło w podróż, aby uczestniczyć w darszanie w Słowenii. Padmakshi tak opowiada ich historię:



Gurudźi powiedział na początku darszanu, że jego wołanie do dusz, było właściwie zaplanowane całe eony temu, jesteśmy więc naprawdę szczęśliwi, że tak wiele posłuchało tego wezwania z Węgier. Oprócz osób z Budapesztu, przybyło 73 wielbicieli z innych części Węgier, dojeżdżając autami w grupach. 
Co więcej autobus przybył później. Zepsuł się w Węgrzech, ale dzięki łasce Gurudźiego, kierowca mógł dowieźć autobus wypełniony po brzegi do najbliższej stacji benzynowej, gdzie trzeba było poczekać na przybycie innego autokaru, który mógłby zabrać bhaktów. Wszyscy byli wobec tego zmęczeni, lecz po darszanie ich serca wypełniała radość.

Z różnych części Austrii przybyło ponad 20 wielbicieli wraz z nowymi ludźmi: Z Wiednia około 15 osób, a także z Grazu, Villach, Innsbrucku i Tyrolu Wschodniego. Dźej Gurudźi!"


Tu znów Chaturananda: "Gurudźi robiący ćapatti i tłumaczący znaczenie Gopi Gity (pragnie abyśmy ją śpiewali na kursie Śrimad Bhagawatam w sierpniu/wrześniu tego roku). "Go" to wszystkie nasze zmysły, a "pi" poddanie i absorbcja. Tak więc "Gopi" oznacza poddanie wszystkich zmysłów boskości. 


"Gopi były tymi, które poddały wszystkie zmysły Krysznie. Jeśli przeczytasz samą Bhagawatam bez Gopi Gity, nie będzie z tego żadnego pożytku. Ale jeśli zaśpiewasz i zrozumiesz Gopi Gitę, jest to równe przeczytaniu Śrimad Bhagwatam."


"Gurudźi poprowadził bardzo inspirujący satsang dla 18 słoweńskich wielbicieli. Była bardzo nastrojowa atmosfera, a na zadawane pytania Gurudźi odpowiadał wyczerpująco." 
"Było zupełnie inaczej niż na publicznych satsangach. Odpowiadał na pytania wielbicieli klarownie i z głębią. Każde słowo zostało pochłonięte przez słuchaczy z wdzięcznością i miłością.


Był także bardzo zrelaksowany. Zaczął satsang bhadźanem "Mere to Giridhar Gopal Dusro na Koi" i objaśnił jego znaczenie.

Podzielimy się z klipami z satsangu już wkrótce na oficjalnym kanale Bhakti Margi w Youtube. Bądźcie w kontakcie!

Następne miasto w tournee to Split w Chorwacji i nasza relacja już pojutrze!


wtorek, 30 czerwca 2015

Zbliżając się do 10 Rocznicy powstania Bhakti Margi...


Oprócz naszego codziennego „biznesu” (o ile coś takiego istnieje...) jesteśmy obecnie szczególnie zajęci przygotowaniem wielkiej uroczystości

10 rocznicy powstania Bhakti Margi

i chcielibyśmy uczynić ją tak piękną, jak to możliwe.

Po pierwsze będzie mnóstwo pysznych i słodkich dań, które nakarmią wasze ciała i po drugie wiele cudownych występów, które nakarmią waszą duszę:

Jako że muzyka jest bardzo ważną częścią Bhakti Margi, zamówiliśmy naprawdę odpowiednią, dużą i profesjonalną „scenę na wolnym powietrzu”, na której odbędzie się znakomity program muzyczny w ciągu trzech dni.


Na początku, będziemy podziwiać zespół muzyczny Karthigesan z Afryki Południowej (piątek wieczorem), który gościł tutaj w Bhakti Mardze / Shree Peetha Nilaya już wcześniej przy wielu okazjach. Oto video z ich muzyką:




A oto video fantastycznych Kirtanyas z USA, którzy będą występować w sobotę wieczorem. Już jesteśmy podekscytowani, aby ich spotkać i tańczyć w rytmie „rocka” razem z nimi. Są młodzi, dynamiczni i pełni oddania:


W końcu video zachwycającego Bittu Malicka, który osobiście spotkał Swamidźiego po raz pierwszy podczas ostatniej pielgrzymki do Wryndawany w marcu (Święto Holi). Jest on bardzo znany nie tylko w Indiach, ale także w Rosji i czuje się bardzo szczęśliwy, że może śpiewać podczas rocznicy dla Swamidźiego i Jego gości!




My tutaj, w Bhakti Mardze w Springen, będziemy bardzo szczęśliwi, jeżeli wy wszyscy, naprawdę wszyscy będziecie mogli do nas dołączyć i świętować i uczcić z nami pracę Swamidźiego w minionych 10 latach z wdzięcznością i radością. Jak już na pewno wiecie: jesteśmy bardzo dobrzy w świętowaniu!
Więc dołączcie do nas na ten niezapomniany czas, który zaznaczy początek Nowej Ery Świadomości.

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Postanowienie na Nowy Rok 2015 - urzeczywistnić łaskę Mistrza



Podczas ostatniego darszanu Śri Swamiego Vishwanandy w Shree Peetha Nilaya, 10 stycznia 2015 r., Mayuran, wielbiciel z Londynu, wyraził swoją wdzięczność Swamidźiemu za wszystkie boskie błogosławieństwa, którymi nas obdarzał poprzez lata, osiągające punkt kulminacyjny w roku 2014 - pełnym Jego łaski. Również Mayuran podzielił się pewnymi spostrzeżeniami na temat łaski Mistrza i bardzo polecił jako postanowienie na Nowy Rok 2015: modlić się i tęsknić za tym, aby „ta łaska, która już tam jest, została urzeczywistniona!”

„Dźej Gurudew! Właśnie świętowaliśmy Nowy Rok i pierwszy dzień Nowego Roku, ale również było to okazją do Waikuntha Ekadaśi. I jest to czas, kiedy bramy nieba zostają otwarte i wielbiciele Pana mogą iść i otrzymać darszan od Narajany spoczywającego na adiśeszy pośród kosmicznych wód. Jest to czas, kiedy miliony wielbicieli w Indiach podróżują do świątyń w Tiruchy, aby otrzymać darszan od Srirangam; godzinami stoją w kolejce w Tirupati po to, aby przez 20 sekund spojrzeć na Pana Wenkateśwarę. Dzieje się tak dlatego, że Waikuntha ze wszystkich miejsc w kosmosie jest najbardziej niedostępnym, najtrudniejszym do osiągnięcia. Więc jest to kwestia łaski, że raz w roku Narajana decyduje się otworzyć swoje bramy dla wielbicieli. Ale powinniśmy również zauważyć, że istnieją różne poziomy łaski. Kiedy Pan decyduje się opuścić Waikunthę i zejść, i przyjść w postaci Mistrza, aby być pomiędzy swoimi wielbicielami, swoimi uczniami, to jest to zupełnie inny rodzaj łaski.


Byłem ostatnio na darszanie Śri Swamiego Vishwanandy w Polsce. Jak zawsze na początku darszanu, wszyscy podchodzili do fotela Swamidźiego. Ale Swami powiedział: 'Zostańcie tam, gdzie jesteście, ja przyjdę do was!' I wtedy zszedł i zaczął udzielać darszanu dynamicznego. To jest inny poziom łaski! Kiedy Pan zdecyduje przyjść z Jego własnej woli, aby być pomiędzy swoimi wielbicielami, aby pokazać im kim jest Bóg, z pierwszej ręki; pokazać im czym jest miłość w akcji, to jest inny poziom łaski.


Pod koniec Nawaratri w zeszłym roku Swami zapytał mnie: 'Co myślisz o Guru Gicie?' I powiedziałem: 'Swami, nigdy nie słyszałem Ciebie mówiącego tak wyraźnie i tak bezpośrednio o tym, kim jesteś jako Mistrz'. I to prawda! Bo wiele lat temu, było to bardzo, bardzo rzadkie, aby Swami mówił publicznie i tak otwarcie o wysokim stanie Mistrza, ostatecznym stanie Mistrza. I później Swami powiedział mi, że On wie kiedy dać jakie nauki, do jakich ludzi i o jakim czasie. W Bhagawad Gicie Kryszna powiedział Ardźunie: 'Ujawniam ci tę starą wiedzę, bo ty jesteś moim wielbicielem i moim przyjacielem'. Więc Ardźuna zasłużył sobie na to, aby otrzymać tą mądrość od Kryszny i myślę, że to znak czasu, że sangha, społeczność Bhakti Margi, osiągnęła taką dojrzałość, że Swami czuje, że może przekazać Guru Gitę; że zasłużyliśmy i dojrzeliśmy wystarczająco, aby przyswoić tą mądrość. Śiwa mówi w Guru Gicie: 'Parwati, ty jesteś moją prawdziwą formą i prawdziwą jaźnią'. Jeżeli Śiwa przekazuje Guru Gitę obcemu, to musi On bardzo uważać jakich słów używa, ale jeżeli mówi On do swojej rzeczywistej formy i jaźni w Parwati, wtedy może powiedzieć prawdę bez żadnego kompromisu. I tym właśnie jest Guru Gita: prawdą bez żadnego kompromisu.



I Śiwa kontynuuje, mówiąc Parwati, że ta wiedza nie jest dostępna w Wedach, nie jest dostępna w śastrach, w śruti, nie jest dostępna w żadnym z ważniejszych pism, bo wiedza o chwale Mistrza nie jest wiedzą publiczną, to wiedza elitarna. To wiedza dla tych, którzy są gotowi, aby ją otrzymać. Więc powinniśmy być wdzięczni za to, że Swami przekazał nam w zeszłym roku Guru Gitę. I powinniśmy pamiętać, że esencją Guru Gity jest po prostu to, że Mistrz to Narajana. Że cała gra duchowa ma miejsce u stóp Mistrza, że wszystkie bóstwa są u stóp Mistrza, i że nic się nie porusza bez łaski Mistrza.


I kiedy spojrzymy na dzisiejszy świat duchowy, kiedy pójdziecie na jakiś pokaz jogi, czy coś w tym rodzaju, zobaczymy, że istnieje wiele technik duchowych, wiele filozofii, wiele nauk, które zostały zmarketyzowane i popchnięte do przodu. Ale powinniśmy siebie zapytać: 'Ile z nich niesie łaskę Mistrza?' Bo duchowość bez łaski nie ma sensu. Guru Gita mówi, że jeżeli odprawiamy rytuały, pielgrzymki, ofiary bez wiedzy Mistrza, to są one robione w ignorancji. Bo jeżeli próbujemy popierać filozofie, które nie niosą tej łaski, to tak jak byśmy próbowali sprzedawać samochody bez silników. I jeżeli posiadamy taką rzecz, możemy być bardzo szczęśliwi, że mamy samochód, możemy powiedzieć wszystkim naszym przyjaciołom, że mamy samochód, ale on nie ma silnika i nigdzie nie pojedzie. Jeżeli interesują nas jedynie duchowe hobby, duchowe spędzanie czasu, to nie potrzebujemy żadnej łaski. Ale jeżeli chcemy prawdziwej przemiany, jeżeli chcemy zobaczyć Boga, z pierwszej ręki, wtedy łaska jest niezbędna. Bo wejście do Waikunthy jest formalnie niemożliwe, nie można tego osiągnąć poprzez nasze własne wysiłki, to niemożliwe. To tak jak próbować iść na księżyc, nie można tego zrobić. Ale jeżeli mamy w naszym życiu Swamiego, jeżeli mamy w naszym życiu łaskę Mistrza, wtedy On przyniesie księżyc do naszych drzwi, On uczyni niemożliwe możliwym. I kiedy posiadacie tą łaskę, macie wszystko. Wszystko to, czego kiedykolwiek pragnęliście, jest wam dane, zanim nawet o to poprosicie; nie musicie odprawiać żadnych rytuałów, nie musicie odprawiać żadnych specjalnych ceremonii; nie ma odpowiedniego czasu, nie ma nieodpowiedniego czasu, wszystko jest wam dane bez proszenia i nigdy nie będziecie opuszczeni. To jest istota łaski, wszystko jest zawarte w tej łasce.


W zeszłym roku Swami powiedział chyba jedną z najgłębszych rzeczy, które słyszałem, powiedział On, że: 'Relacja Guru-uczeń istniała przed stworzeniem'. Oznacza to, że dla nas osiągnięcie Mistrza jest największym powrotem wszechświata, największym powrotem istnienia. Cały wszechświat, cały świat świętuje, kiedy wracamy do Mistrza, bo to jest najbardziej istotna rzecz w życiu - łączność z Mistrzem. I kiedy wejdziecie w to głębiej, kiedy będziecie to kontemplować, to zobaczycie, że ostateczną prawdą jest po prostu to: nie istnieje nic innego oprócz ciebie i Mistrza. I nie mam tu na myśli czegoś w rodzaju teorii ezoterycznej czy może myśli filozoficznej, mam na myśli praktyczną, fizyczną rzeczywistość. Nie istnieje nic oprócz ciebie i Mistrza, a wszystko co postrzegasz zmysłami, jest po prostu skutkiem tej relacji z Mistrzem. Kiedy gopis przedstawiały rasa lilę, każda z nich z osobna miała monopol, wyłączność na serce Kryszny. Brzmi to jak sprzeczność, jak tak wiele osób może mieć wyłączność na serce Kryszny? Ale to prawda! Oprócz ciebie i Mistrza nic więcej nie istnieje. I jeśli sobie uświadomisz, że twoja łączność z Mistrzem jest bardziej realna, niż to co twoje zmysły obecnie postrzegają, to wtedy to jest łaska, to prawdziwa łaska.




Powiedziałbym, że fakt, że tu jesteśmy, że mamy pewien wgląd, jakkolwiek niewielki, o boskiej naturze Swamiego, jest znakiem, że ta łaska czeka na urzeczywistnienie.
Jest to znak, że powrót jest bliski. Jest to znak, że Pan w swoim miłosierdziu, zdecydował wyjąć twój plik z archiwum kosmicznego i powiedział: 'Chcę, aby ten wrócił do domu'. To jest to, co oznacza mieć Swamiego w życiu. Możesz myśleć, że nie jesteś wielkim wielbicielem, czy wielkim uczniem, możesz myśleć, że nie jesteś bardzo blisko albo bardzo wysoko rozwinięty. Niemniej jednak fakt, że posiadasz Swamiego w twoim życiu to znak, że ta łaska czeka na urzeczywistnienie.

I tak jeśli przeglądniemy zeszły rok, Swami dał Bhagawad Gitę, Guru Gitę, dał darszan dynamiczny, chodząc pomiędzy nami. Rozwija nową śatrę na twitterze, dał nam nowe logo. Więc dał Bhakti Mardze tak dużo w ciągu ostatniego roku. Ale nigdy nie powinniśmy powiedzieć, że to wystarczy, nigdy nie zamykajmy książki o naszej relacji z Mistrzem. Ona idzie dalej, i dalej, i dalej, nigdy się nie kończy. Czy możecie wyobrazić sobie Radharani mówiącą do Kryszny: 'Wystarczy tej miłości, otrzymałam jej wystarczająco, możemy zakończyć teraz pracę. To jest to!' To się nie zdarza. 
 
Tak więc nigdy nie powinniśmy zamknąć książki o Mistrzu, bo często myślimy, że urzeczywistnienie Boga jest jak wielki maraton, że musimy biec, i biec, i biec i wreszcie upadniemy na linii mety i powiemy: 'Nareszcie urzeczywistniłem Boga, ach!' I będziemy celebrować fakt, że w końcu możemy się zrelaksować, bo jesteśmy urzeczywistnieni w Bogu. Ale oddanie takie nie jest, tak naprawdę jest na odwrót.
Powinniśmy osiągnąć teraz szczyt naszego doświadczenia z Mistrzem. I później jest tylko lepiej, i lepiej, i lepiej. Powinno się wyjść od spełnienia, do jeszcze większego spełnienia, do jeszcze większego spełnienia.
Tak powinno działać oddanie. Swami zawsze mówi, że w bhakti nie ma końca, zawsze jest następny zakręt do wzięcia.   O to powinniśmy się modlić, idąc do przodu w rok 2015, za tym powinniśmy tęsknić, aby ta łaska, która już tam jest, została urzeczywistniona. Dźej Gurudew!”

Mayuran, Londyn, UK.

sobota, 17 stycznia 2015

Pielgrzymka do południowych Indii (cz. 4)


Relację z czwartego dnia pielgrzymki ze Śri Swamim Vishwanandą napisała dla nas Swamini Kishori:
Po opuszczeniu centrum ajurwedyskiego Oceano Cliff w Varkala, gdzie spędziliśmy trzy cudowne dni, udaliśmy się autobusem do Panmana Aśraman, gdzie znajdowało się miejsce samadhi Świętego Śri Ćattampi Swamikala.

Śri Ćattampi Swamikal: „Wojownik na rzecz Kerala i obrońca języka malajalam" - Swami Vishwananda


Jak dla mnie to miejsce promieniowało atmosferą niezmąconego spokoju i prostoty, a obecność świętego, który w 1924 roku wszedł w maha samadhi, była dla mnie bardzo wyraźnie odczuwalna. Zostaliśmy powitani z wielką serdecznością i miłością, a następnie zaprowadzeni do miejsca samadhi świętego.


Następnie powitał nas 82 letni Swami, zwierzchnik aśramu. Jak zawsze w takiej sytuacji byłam poruszona prostotą, głęboką miłością i oddaniem z jakim nasz Guru okazywał szacunek temu Swamiemu. Po tym czułym powitaniu wszyscy udaliśmy się na sesję zdjęciową i tradycyjnie wymieniliśmy się podarunkami. Nasz Swami otrzymał zdjęcie Śri Ćattampi Swamikala, które wzbogaci naszą świątynię w Springen (Shree Peetha Nilaya).


Następnie zostaliśmy zaproszeni na przepyszny ajurwedyjski posiłek, a wiekowy Swami z tutejszego aśramu recytował Wedy, co wprowadziło mnie w głębokie doświadczenie miłości.


Z tego świętego miejsca udaliśmy się do miejsca, gdzie wielki Siddha Purusza Jogi Śri Parbhakara spędził ostatnie lata swojego życia i po 723 latach wszedł w maha samadhi. Podczas swojego życia wcielał się 17 razy w różne ciała.

Nie potrafię opisać słowami doświadczenia jakie mi było dane, kiedy wolno mi było wejść do tego skromnego domu, do jego pokoju, gdzie znajdował się ołtarz, jego święte naczynia, murti i zdjęcia. Nie mogłam powstrzymać łez i poczułam głęboką wdzięczność za to błogosławieństwo, że byłam w tym świętym miejscu razem z naszym Gurudźim.


Po tych głębokich wrażeniach odwiedziliśmy świątynię Aranmula Parthasarathy, zadedykowanej Krysznie, gdzie po arati mogliśmy podejść po darszan

- Swamini Kishori


Kim są święci poznani podczas pielgrzymki?


Śri Widjadhiraa Parama Bhattaraka Ćattampi Swamikal (1853–1924) był hinduskim mędrcem i reformatorem społecznym. Jego praca wpłynęła na proces formowania się wielu organizacji i ruchów o charakterze społecznym, religijnym, literackim i politycznym. Ćattampi Swamikal potępiał ortodoksyjne interpretacje hinduskich tekstów opartych na cytatach z Wed. Równocześnie z Narajaną Guru, starał się doprowadzić do zreformowania hinduskiego społeczeństwa XIX-wiecznej Kerali, obciążonego przywiązaniem do rytuałów i uprzedzeniami kastowymi. Po ukończeniu studiów pod okiem Subby atapadikala, przez duży okres czasu pobierał nauki u chrześcijańskiego księdza. W odosobnionym kościele położonym w południowej części Tamil Nadu nauczył się chrześcijańskiej medytacji oraz poznał religię i filozofię chrześcijańską. W późniejszym czasie mieszkał u starego muzułmanina znającego doskonale Koran i mistycyzm Sufich, od którego nauczył się głównych założeń islamu. Kunjan stał się biegły w czytaniu Koranu tradycyjnym sposobem. Po odejściu od niego, przez wiele miesięcy wędrował z Awadutami w południowym Tamil Nadu, podróżował też po całych Indiach. To w tym czasie pojął jedność wszystkich religii.




Samadh Swamikal osiedlił się pod koniec życia w Panmanie, wiosce w regionie Kollam. Zgodnie ze wspomnieniami świadków zacytowanymi w jego najstarszej biografii, 5 maja 1924r. osiągnął maha samadhi, czyli dobrowolne i świadome opuszczenie ciała. Stało się to po krótkiej chorobie, podczas której odmówił przyjęcia jakiegokolwiek lekarstwa. Pochowano go w jego Samadhistanamie w Panmanie. Miejsce to nosi dziś nazwę Panmana Aśramam i stanowi ośrodek służby społecznej i duchowych praktyk.



Więcej o tym świętym można przeczytać tutaj: http://en.wikipedia.org/wiki/Chattampi_Swamikal


wtorek, 13 stycznia 2015

Co mam zrobić ze swoim życiem ...


Śri Swami Vishwananda podróżuje po całym świecie (za kilka dni, na przykład, będzie udzielał darszanu w Japonii), udzielając satsangów i darszanów.


Na jednym z satsangów zadano Swamiemu takie pytanie:

Co mam zrobić ze swoim życiem, jeśli moja decyzja jest inna niż opinia mojego Mistrza?


Śri Swami Vishwananda odpowiedział:

"Nic. Żyj swoim życiem, w tak sposób w jaki czujesz, że jest właściwy. Widzicie, Mistrz może wam coś powiedzieć. Mistrz to lekarz, lekarz da ci lekarstwo, ale nie może cię zmusić, żebyś go posłuchał, żebyś wziął lekarstwo lub go nie brał. To też zależy od tego, czy chcesz się wyleczyć ze swojej choroby. Jeśli tak, to powinieneś przyjąć lekarstwo, które dał ci lekarz. Ale jeśli nie przyjmiesz lekarstwa, to co zrobi lekarz? Nie może cię zmusić. I tu jest tak samo. Mistrzowie są tutaj, żeby prowadzić ludzi do celu, ale jeśli ich nie słuchasz, to jest to twój wybór, nikt nie może cię zmusić. 

Co możesz zrobić? Bądź wdzięczny, że zdajesz sobie sprawę z tego, że masz Mistrza. Kochaj swojego Mistrza, szanuj Go, to najważniejsza sprawa. Jak przeżywasz swoje życie - to twoja sprawa. Znajdź lekarza i lekarstwo."


środa, 3 grudnia 2014

Pierwsze Święto Dziękczynienia ze Śri Swamim Vishwanandą



Podczas trzeciego dnia święta Babadźiego, po raz pierwszy w Shree Peetha Nilaya (SPN), obchodziliśmy Dzień Dziękczynienia ze Śri Swamim Vishwanandą. Inicjatywa wyszła od dziewięciu amerykańskich wielbicieli, którzy zdecydowali się przybyć na pielgrzymkę do SPN na świętowanie Dnia Babadźiego.


Śri Swami Vishwananda przybywa do jadalni i wita dziewięciu amerykańskich pielgrzymów.

Amerykańscy pielgrzymi byli wspierani przez kucharzy oraz rezydentów SPN urodzonych w USA i szef kuchni SPN wysłał następujące zaproszenie: „Jutro nasi goście z Ameryki zapraszają was wszystkich na 'tradycyjny' (wegetariański) obiad z okazji Dnia Dziękczynienia w jadalni o 14:00. Razem podzielimy się posiłkiem i podziękujemy Bogu za podarowany nam zeszły rok. W imieniu gości z Ameryki, Bhagyshri”.

Karan, rezydent SPN urodzony w USA, pomaga gościom z Ameryki przygotować posiłek na Święto Dziękczynienia.

Sala jadalna oraz stoły zostały pięknie udekorowane motywami ze Święta Dziękczynienia: owocami, małymi dyniami, kolorowymi jesiennymi liśćmi, gałązkami jagód.

Na początku uczty Śri Swami Vishwananda mówił o wdzięczności i o tym, jak bardzo powinniśmy cenić ludzi wokół nas, nie tylko na święta, ale każdego dnia.



Rano wysłał On nam wiadomość na Twitterze, tworząc ten nastrój dnia: „Kochajcie i służcie swojemu guru i ludziom, bo oni są bezpośrednim odzwierciedleniem samego Narajany, jako że On jest wszędzie i we wszystkim. Istnieje tylko On”. Podczas Gurupurnimy 2014, Śri Swami Vishwananda wyjaśnił nam pojęcie 'Wasudhaiwa Kutumbakam', co oznacza "cały świat tworzy jedną rodzinę. To prawda! Cały świat jest jedną rodziną, bo wszyscy pochodzimy z jednego miejsca - z Narajany. I każdy jest Narajaną. Dlatego jest powiedziane, że 'Służba dla ludzkości to służba Bogu. Kto służy potrzebującym, służy mnie'. Widzicie to w Wedach! Widzicie to w Biblii! Widzicie to w Koranie! Widzicie to wszędzie! Te same nauki są obecne wszędzie, podkreślając, że Bóg żyje w Swoim stworzeniu".

Śri Swami Vishwananda błogosławi posiłek na Święto Dziękczynienia.

Dziewięciu pielgrzymów z Ameryki zostało zaproszonych do wspólnego posiłku ze Śri Swamim Vishwanandą podczas posiłku Dziękczynnego


Dzieląc się inspirującymi doświadczeniami

Niektórzy z wielbicieli dzielili się z nami swoimi cudownymi doświadczeniami ze Śri Swamim Vishwanandą, Mahawatarem Babadźim i Atma KriyaYogą, podczas gdy niektórzy z nas ciągle jeszcze delektowali się przepysznym ciastem z dyni z bitą śmietaną polaną karamelowo-migdałowym sosem. Był to szczególny czas, kiedy to dosłownie rozkoszowaliśmy się posiłkiem zarówno dla ciała jak i dla duszy.


Najlepszymi chwilami podczas Święta Dziękczynienia były ogromna wdzięczność i uznanie za możliwość doświadczenia w jak piękny sposób każda osoba jest bosko wrysowana w obecność Śri Swamiego Vishwanandy, aby praktykować Atma Kriya Yogę, czy aby dołączyć do rodziny Bhakti Margi (przeczytaj poniższe świadectwo). 

Jak powiedział Śri Swami Vishwananda: „Aby poznać Boga, to On wyznacza drogę. On sprawia, że to się staje. Bo przypadki nie istnieją. Więc w ten sposób, satguru również zjawia się w czyimś życiu wtedy, kiedy osoba jest gotowa. Mogą być różne preteksty, pod którymi sam Pan albo sam guru woła wielbiciela. Może to być podczas snów. Może to być poprzez jakieś choroby. Może to być cokolwiek skądkolwiek dookoła świata. Z każdego zakątka świata wielbiciel będzie sprowadzony tam, gdzie ma być. To jest to kompletne zaufanie, jakie należy mieć - że kiedy ktoś w swoim życiu jest na ścieżce duchowej i kiedy znalazł satguru - to sam Bóg się nim opiekuje”. (przemowa podczas Gurupurnimy 2014).


Świadectwo - Magiczne wezwanie Mahawatara Babadźiego

Spotkałam Devę (wielbiciel Śri Swamiego Vishwanandy z Kaliforni) w restauracji w Berkeley, Kalifornia. I zobaczyłam, że nosi on wisiorek z Mahawatarem Babadźim. Kiedy rozpoznałam Babadźiego na wisiorku, zapytałam o Niego. Odwrócił on wisiorek i pokazał mi Śri Swamiego Vishwanandę. Wtedy powiedziałam: >>Wow, chcę się uczyć Kriya Yogi<< A on powiedział: >>Wow, powinnaś wejść na bhaktimarga.org<<. Opowiedział mi o Śri Swamim Vishwanandzie, a ja tylko powiedziałam: >>Wow, jestem taka podekscytowana! To zdumiewające!<<
Więc faktycznie weszłam na stronę internetową i poszukałam nauk Atma Kriya Yogi (AKY). Wyglądało na to, że ktoś miał przyjechać do Kalifornii, żeby nauczać za kilka tygodni po tym, jak spotkałam Devę. Był lipiec. Zadzwoniłam do nauczycielki AKY w USA, Varahi, i ona powiedziała: >>Cóż, informacja na stronie internetowej nie jest aktualna, ale dwie kobiety, które uczyłam w zeszłym roku, przyjeżdżają do Bellingham i przywożą przyjaciela uczącego AKY. Więc możesz przyjechać za parę tygodni.<< Później - to było dokładnie po tym, dostałam maila od SRF, mówiącego: >>OK, jesteś gotowa, aby uczyć się Kriyi<<. To opowiadanie posiada idealną, boską koordynację. Byłam wielką wielbicielką Paramahansy Joganandy i naprawdę chciałam wiedzieć więcej o Mahawatarze Babadźim: czy ciągle żyje; z kim się kontaktuje; po prostu chciałam się dowiedzieć czy wciąż jest aktywny. Naprawdę chciałam nauczyć się Kriyi, więc brałam lekcje w SRF przez półtora roku i właśnie miałam otrzymać Kriyę, kiedy poszłam do restauracji i spotkałam Devę. Przedyskutowałam to z moim partnerem: >>Co to oznacza? Czy powinnam uczyć się AKY czy Kriyi? Jestem taka zdezorientowana.<< On powiedział: >>Musisz iść za tą magią.<< Czułam, że podążam za magicznymi okruszkami chleba i nadal to robię. Nauczyłam się AKY w Bellingham i wtedy dowiedziałam się, że planują oni pielgrzymkę do aśramu Swamiego Vishwanandy w Niemczech, w listopadzie, na Święto Babadźiego. Więc pomyślałam: Jeżeli chcę dowiedzieć się więcej o Babadźim, to lepiej żebym pojechała do aśramu. Następnie, niespodziewanie, Swamidźi zdecydował przyjechać do Bellingham. Zadzwonili do mnie mówiąc:
>>Nie uwierzysz! Swamidźi przyjeżdża do Bellingham tuż przed naszym wyjazdem do Niemiec.<<  Zdarzyło się to parę tygodni temu. Było to wielkim błogosławieństwem otwierającym mój umysł i serce. Czułam, jak wszystkie drzwi zostały otwarte i było to jak 'Bing! Bang! Boom! Jestem tutaj, w Niemczech!'”
Jewelz, Oakland, Kalifornia.

Bhakti Marga – Rosnąca Rodzina Duchowa

Śri Swami Vishwananda podkreślił również znaczenie rodziny duchowej, do której Bóg nas doprowadził. W swoim komentarzu do Guru Gity powiedział, „W rodzinie guru każdy staje się drogi co oznacza, że guru jednoczy was wszystkich, skądkolwiek jesteście. Oznacza to również, że gromadziliście się wszyscy już od wielu wcieleń.

Możecie pochodzić z Rosji, Francji, Włoch, Hiszpanii, Ameryki, Ameryki Łacińskiej, Brazylii. Tylko poprzez łaskę mistrza ludzie się zbierają razem. Guru zgromadzi wszystkich w jedną rodzinę. Guru staje się magnesem, który wszystkich przyciąga i trzyma mocno, tworząc jedną, wielką rodzinę. Staje się to tylko poprzez miłość guru. Bez miłości guru gdzie byście byli? Gdzieś indziej, prawda? Guru jest jak rodzic, który jednoczy całą rodzinę i zbiera ją pod jednym dachem”.

Po święcie Dziękczynienia Śri Swami Vishwananda wysłał następującą wiadomość na Twitterze, „Spędziłem Dzień Dziękczynienia z wielbicielami, przypominając o największym darze od Boga jakim jest życie. Bądźcie wdzięczni za życie i miłość!”