Paramahamsa Sri Swami Vishwananda – duchowy nauczyciel urodzony na Mauritiusie. Od najmłodszych lat zafascynowany Bogiem i duchowością. W młodym wieku urzeczywistnił boskość w sobie i zrozumiał cel swojego istnienia. Przybywają do niego tłumy prosząc o błogosławieństwo i radę.
Swami podróżuje po całym świecie błogosławiąc ludzi, podnosząc na duchu, przypominając o celu życia jakim jest miłość Boga i bliźniego.
Ten blog przedstawia historie związane ze Swamim, Jego nauki oraz bieżące wydarzenia.
Bhakti Marga
ROZKWIT SERCA
Zapraszamy na stronę książki "Rozkwit Serca" - kliknij w obrazek
Kilka dni temu
przytrafił mi się zupełnie niesamowity uśmiech szczęścia -
wzięłam udział w obchodach Śiwaratri w Shree Peetha Nilaya.
Przybyłam z USA, a Swamiego spotkałam po raz pierwszy kilka
miesięcy temu. Wszystko było dla mnie dość nowe. Sądziłam, że
Śiwaratri to zwyczajne wydarzenie, a okazało się być całonocnym
niezapomnianym doświadczeniem.
W tym miejscu muszę przyznać, że zawsze trochę mnie przerażał
wizerunek Śiwy, jakkolwiek wiedziałam tylko, że był ciemno
niebieski, miał owinięte węże wokoło szyi, siedział tam, bez
ruchu, na skórze zwierzęcia i niszczył różne rzeczy. To z
pewnością dosyć ograniczone wyobrażenie. Co ciekawe moim duchowym
imieniem jest Gauri (żona Śiwy), a duchowym imieniem mojego męża
jest Śankar (dobroczynny aspekt Śiwy). Z związku z tym wydarzenie
to potencjalnie niosło wiele osobistych odniesień, pomimo tego,
moja wiedza na ten temat była zawstydzająco niewielka.
Czując, że powinnam się dowiedzieć więcej o naszych
imiennikach, dzięki mądrości kilku mieszkańców aśramu w
Springen, zdecydowałam się zdobyć trochę podstawowych informacji
nie czekając, aż Swami będzie mi wszystko wyjaśniał (jako, że
jest znany z tego, że mówi rzeczy w rodzaju: „ ...ale mówiłem
wam o tym ostatnio, więc nie będę się powtarzał...” ). Aby nie
być pozbawioną ważnych informacji zajrzałam do Just Love 3
Swamiego po to, aby lepiej
zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Jest tam kilka rozdziałów
poświęconych Śiwaratri, a Swami w nich szczegółowo wyjaśnia
znaczenie i symbolikę każdego etapu uroczystości.
Dowiedziałam się, że Śiwaratri jest poświęcone aspektowi
Boga odpowiedzialnemu za transformację. Większość ludzi myśli,
że Śiwa to ten, który niszczy (trójca Brahma - stwórca, Wisznu -
podtrzymujący, Śiwa - niszczący). Zrozumiałam pewien sekret,
który kryje on w sobie. Nie jest odpowiedzialny tylko za „koniec”,
ale to tylko dzięki niemu jest możliwy nowy początek. Jest
odpowiedzialny za transformację i dlatego jest życzliwy, szczodry,
zawsze daje.
Dowiedziałam się również, że celem poświęcania całego dnia
Śiwie i rozmyślaniu o nim jest to, aby mógł mieć miejsce w nas
proces transformacji. A wszystko po to, żeby poddać nasze umysły i
rozpuścić ego.
Święto miało trwać całą noc aż do pierwszych promieni
słońca następnego ranka. Żeby otrzymać możliwie najlepszy
rezultat, należało nie spać i wziąć udział w porannych
modlitwach o 5 rano oraz we wszystkich czterech ofiarach do lingamu
Śiwy, które rozpoczynały się w regularnych odstępach o godzinie
18, 21 o północy i o 3 nad ranem. A jeśli ktoś nie mógł, to nie
ma się czym martwić, otrzymasz korzyść zgodnie z tym na ile
MOGŁEŚ wziąć udział. (Podczas całej wizyty tutaj, nie byłam w
stanie nie pójść spać po godzinie 10 wieczorem. I doszłam do
wniosku, że nie mam szans wytrzymać. I tutaj znów z pomocą
przyszła mieszkanka aśramu i zapewniła mnie, że Swami mi pomoże.
Doszłam do wniosku, że oznacza to nieprzerwane spożycie kawy i
ciastek, i innych rzeczy. Jak mało wiedziałam ...)
Dzień rozpoczął się wcześnie, ale naprawdę wcześnie, bo o
3:30, przynajmniej dla mnie, wstałam, żeby przygotować się do
pierwszej ceremonii czyli jagny, która rozpoczynała się o
godzinie 5.
Dzień upływał na oczekiwaniu na to, co będzie się działo
tego wieczora. Od samego początku od 18 wszystkie ceremonie były
interesujące i wnoszące zrozumienie: niemal nieustanne śpiewanie
imion Śiwy i pieśni pochwalnych: godziny pudźy, jagni i
abhiszekamów; widzieliśmy Swamiego przewodzącego ceremoniom,
prowadzącego śpiew; jedliśmy prasad po każdym ofiarowaniu,
przemieszczając się z dużej świątyni falami z wielbicielami z
całego świata; a co najważniejsze ofiarowaliśmy lingamowi Śiwy -
samemu Śiwie, który był umieszczony na samym przedzie
pomieszczenia, w sposób świadomy, nasze ego i nasz ograniczony
umysł, prosząc o oczyszczenie z naszych ograniczeń.
Podczas
trwania nocy odczuwałam coraz bardziej i bardziej, że staję się
... jakby „elastyczna”, to jedyne słowo jakie mi przychodzi do
głowy. Czułam się coraz mniej skrępowana, moje zwykłe reakcje na
wszystko, co działo się wokoło, nagle znajdowały nowe opcje.
Stałam się również bardzo świadoma moich osądów na temat
innych ludzi, poczułam jak te osądy stawały się trucizną we mnie
(czy to zbieg okoliczności, że Śiwa wypił truciznę, żeby
uratować świat?). Rytm modlitw, śpiewanie bhadźanów, ofiary dla
Śiwy szczęśliwie zdawały się mieć efekt oczyszczający, który
za każdym razem stawał się coraz głębszy.
Mieszkańcy aśramu w Springen oraz goście, którzy zajmowali się
sewą, wykonywali wspaniałą pracę. Jak te ilości prasadu
nieustannie się pojawiały?
Jak i kiedy wszystko było na nowo przygotowane do następnej
ceremonii? Jak to możliwe, że pomimo setek osób,
przemieszczających się przez pomieszczenia aśramowe przez całą
noc było tak czysto? Za kulisami mieszkańcy pracowali szczęśliwie
służąc Bogu w jego ziemskich czynnościach, z oddaniem stojąc z
tyłu pomieszczenia tak, aby goście mogli zająć jak najlepsze
miejsca (Byłam pod wielkim wrażeniem i jestem ogromnie wdzięczna.
Ale tutaj nie można nikogo skomplementować, żeby nie usłyszeć
natychmiastowej odpowiedzi odwołującej się do łaski
Swamiego).
Kiedy zaczęło świtać, okazało się, że
mi się udało. I teraz kiedy o tym myślę, dochodzę do wniosku, że
to było łatwe. Więc to mieli na myśli mówiąc, że Swami mi
pomoże! W naturalny bezwysiłkowy sposób energia płynęła przez
całą noc i dała najlepszy możliwy rezultat. Czułam się lekko i
inaczej. Jakby coś się przesunęło, ale było to tak głęboko, że
nic nie można było zauważyć na powierzchni, przynajmniej jeszcze
nie ... jednak czułam w mnie coś nowego.
Śankar i ja
poszliśmy spać o 7:30 razem z porannym światłem wpadającym przez
okna i zupełnie nowym uznaniem dla Śiwy w naszych sercach.
Dziękujemy tobie Shree Peetha Nilaya oraz jesteśmy oczywiście
nieskończenie wdzięczni naszemu ukochanemu Gurudźiemu.
-
Gauri (wielbicielka z USA)
Ten post - przepiękna relacja z Maha Śiwaratri - to nasz 1000 post na tym blogu. Niech łaska Swamiego nas prowadzi przez kolejne tysiące.
Uroczystość Maha Śiwaratri w Shree Peetha Nilaya
trwała 24 godziny - od świtu we wtorek 17 lutego do świtu w środę
18 lutego. Z samego rana we wtorek odbyły się pierwsze modlitwy, a
najważniejsza ceremonia Ćar pahar -cztery
abhiszekamy,
były odprawiane przez całą wielką noc Śiwy. Pierwszy pahar
odbył się o godzinie 18, a kolejne zaczynały się mniej więcej w
trzygodzinnych odstępach: o godzinie 21, 24 i ostatni o 3 nad ranem.
Modlitwy rozpoczęły się od pudźy
do Guru i abhiszekamu do paduków oraz kalasz
pudźy z homą.
Guru arati
Kalasz pudźa
Ofiarowanie miodu do jagny
Ofiarowanie kokosa do jagny
Arati na zakończenie jagny
Główną częścią pięciu modlitw jest abhiszekam na
specjalnym lingamie Śiwy pobłogosławionym przez Mahawatara
Babadźiego i nazwanym Mritjum Bageśwar (Pan,
który jest ponad śmiercią) na cześć jednego z dwunastu słynnych
Dźjotir Lingamów, które znajdują się w świątyni Maha Kall, w
Ujjain, w Indiach (Just Love 3, strona 200).
W ciągu nocy podczas
abhiszekamów, były
śpiewane bhadźany, a
w szczególności różne wersje mantry Om Nama Śiwaja oraz pieśni
chwalące Pana Śiwę. I tak były to:Śrī Śiwarāmāśtaka
Stotram, Śiwa Panćakszara Stotram, Rudra Asztakam,
Ćidananda Rupa Śiwoham Śiwoham, Śri Rudram oraz Śri
Rudra Laghunjasa. Na koniec każdego pahar wszyscy
intonowali Lingāsztakam.
Lingam Śiwy pobłogosławiony przez Mahawatara Babdźiego i nazwany Mritjum Bageśwar
Na zakończenie każdego abhiszekamu Śri Swami Vishwananda
ofiarowywał listki bilwy lingamowi Śiwy
Na zakończenie każdego abhiszekamu wszyscy mięli
możliwość ofiarować listki bilwy oraz wodę lingamowi Śiwy
Na zakończenie każdego pahar otrzymywaliśmy
prasad
Na koniec pierwszego paharu, Śri
Swami Vishwananda przypomniał krótko znaczenie święta Śiwaratri:
„Życzę wam wszystkim pomyślnego
Śiwaratri. Nie będę się powtarzał jak co roku. Wiecie, że Śiwa
reprezentuje zniszczenie dumy i ego. Tego konkretnego dnia pod
postacią Rudry niszczy w tobie umysł i ignorancję, tak aby serce
mogło przeważyć i wznieść się do stóp Pana Narajany. Dlatego
nie śpimy całą noc, śpiewamy jego imię intonując Om Namah
Śiwaja, Śiwaja Namah Om. Wtedy umysł jest oczyszczany,
transformowany i jest ofiarowany do stóp Pana. Pan oddaje się
zupełnie w to Śiwaratri, a ty ofiaruj swój umysł! W umyśle jest
tyle niechcianych rzeczy. Ofiaruj je Panu Śiwie. On niszczy
wszystkie negatywności, zniszczy i dumę i ego. Podczas gdy
oczyszczacie Go, obmywacie, on również oczyszcza was z wewnętrznych
nieczystości, tendencji z poprzednich żyć, które mają duży
wpływ na umysł”.
"Nandi (byk - pojazd Pana Śiwy)
wybrał właściwą drogę. Co on robi? Jest przed Panem Śankarą z
umysłem skupionym na Panu. I w ten sposób wasz umysł musi też być
skupiony na Panu! Wasz umysł musi być skupiony na stopach Guru!
Wtedy staniecie się jak Nandi. Nie jak zwierzę. To jest przeszłość.
Zakończone! Tendencje zwierzęce już dawno was opuściły. Przez to
wszystko przeszliście i macie ciało człowieka. W Śastrach
jest powiedziane, że ludzkie ciało jest największym darem jaki Bóg
wam dał. Chcecie go zmarnować? To wasz wybór. Ale jeśli Bóg
powołał cię na ścieżkę duchową, w związku z dobrą punją
z poprzednich żyć, to oczyść swój umysł, swoją dumę i ego.
Pozbądź się tych rzeczy, uwolnij się od tego, a wtedy On się
tobie objawi. Pan jest gotowy oddać się. A czy ty jesteś gotowy
oddać siebie? Nie mów „tak, tak”. Nie. To „tak” musi być z
głębi twojego serca, z głębi ciebie, z samej duszy. To On
sprowadził cię na duchową ścieżkę, z powodu twojej punji
i tak samo On zadba o wszystko dla ciebie!”.
Arati do Śiwy
Uroczystość Śiwaratri zakończyła
się specjalnym błogosławieństwem Śri Swamiego Vishwanandy. Swami
zaintonował modlitwę w sanskrycie, podczas gdy wszyscy byli w
głębokim pokłonie do ziemi. Na zakończenie każdy otrzymał pełne dłonie
pobłogosławionego wibuti bezpośrednio z Jego rąk.
Jego ostatnie słowa tej nocy brzmiały:
"Niech błogosławieństwo Pana Śiwy
i Parwati będzie zawsze z wami. Niech wasze umysły będą
oczyszczone! Niech wasze serca będą oczyszczone! Niech wasze dusze
będą oczyszczone! Osiągnijcie cel życia, jakim są Stopy Pana!".
Ilekroć mówimy o rudrakszy, tyle razy myślimy o Śiwie i Mahaśiwaratri -święcie Śiwy, które jest obchodzone co roku bardzo uroczyście w Shree Peetha Neelaya i celebrowane przez Śri Swamiego Vishwanandę.
Co oznacza rudraksza i co symbolizuje?
Rudraksza
to właściwie dwa słowa rudra
i aksza.
Rudra jest imieniem Śiwy i ma wiele znaczeń. Oto jedna z
najbardziej znanych interpretacji tego imienia.
Śiwa lingam udekorowany po abhiszekamie (Śiwaratri 2010 r.)
Kiedy
z czoła Brahmy pojawił się Śiwa, płakał żałośnie i Brahma
nadał mu imię Rudra – ten, który płacze rozpaczliwie od rud
– płakać. Natomiast w Rigwedzie
określone zostało to następująco:
rukh –
smutek , nieszczęście
drāwajathi –
usuwać, eliminować
iti – ten,
który to robi
Rudra – to
ten, który usuwa nieszczęście, eliminuje demony i przywraca ład.
Aksza
to łza, czyli „rudraksza”
to łza Śiwy. Śiwa trwał w głębokiej medytacji, medytując nad
dobrem wszystkich istot, całego stworzenia. Gdy skończył, otworzył
oczy i krople łez spłynęły z jego twarzy. Spadły na ziemię i
przekształciły się w nasionka drzewa rudraksza.
To właśnie z koralików rudrakszy
zrobione są male, które okalają głowę, szyję i ramiona Śiwy. O
nasionkach rudrakszy
mówi się, że zawierają w sobie sekret całej ewolucji kosmosu.
Mala
z rudrakszy
używana do medytacji pomaga osiągnąć dobra zdrowie, samokontrolę
i życie bez strachu.
Śiwa lingam udekorowany po abhiszekamie (Śiwaratri 2011 r.)
W
Bhagawat Puranie napisano,
że istniał kiedyś demon Maja, który był bardzo silny. Miał
energię i moc taką jak Bogowie. Dumny ze swoich sił zaczął
gnębić Bogów i mędrców. Nikt nie był w stanie go pokonać.
Maja zbudował trzy miasta, z trzech różnych metali. Jedno było ze
złota, drugie ze srebra, a trzecie z żelaza. Miasta były
niezniszczalne, a cały kompleks nosił nazwę Tripur. Maja rządził
nim wraz z trzema braćmi. Przybrał imię Tripurasur. Bogowie z
Indrą na czele nie byli w stanie go pokonać, więc udali się po
pomoc do Brahmy. Jednak Brahma tylko pokręcił głową i skierował
ich do Śiwy. Wisznu też sam nie dałby rady, ale ofiarował swą
pomoc. Śiwa zgodził się walczyć z ich pomocą i polecił
zbudować specjalny rydwan. Rydwan miał być zrobiony z ziemi, a
kołami miały być słońce i księżyc. Brahma został woźnicą
Śiwy w tej walce, a Wisznu zamienił się w strzałę zniszczenia,
którą Śiwa wypuści ze swego łuku.
Śri Swami Vishwananda,Śiwaratri 2010 rok.
Rydwan
ruszył, a za nim podążyli wszyscy Bogowie, aby wziąć udział w
walce z Tripurasurem. Śiwa znalazł miejsce, z którego mógł jedną
strzałą zniszczyć jednocześnie wszystkie trzy miasta i wzmógł
gniew. Gniew narastał tak, aż zapalił strzałę. Wypuścił
płonącą strzałę ze swego łuku i zniszczył miasta. Bogowie
zwyciężyli. Tripurasur został pokonany.
Po
tak ciężkiej walce Śiwa, Wisznu i Brahma udali się w Himalaje,
żeby odpocząć. Śiwa zamknął oczy i zapadł w medytację, a
kiedy je otworzył z jego lotosowych oczu potoczyły się łzy!
Podczas każdej ceremonii, którą Śri Swami Vishwananda prowadzi, wygłasza On przemowy, które są dla nas bezcenne. Oto co powiedział o znaczeniu Śiwaratri, ego i służbie:
"Ta miłość, którą ma Śiwa, jest łatwa do
osiągnięcia. Wiecie mówimy „Śiwa bhola”, co oznacza niewinny.
I poprzez tę niewinność jest On bardziej dostępny. Pewnego razu
Parwati zapytała: 'Mój najdroższy Panie, nad kim medytujesz?'.
A Śiwa odpowiedział: 'Moja droga, medytuję o Ramie'.
Wyjaśniałem jakiś czas temu, że imię Ramy jest
połączeniem „Ra” i „Am”. „Ra” to Śiwa, „Am” to
Wisznu. Jak bardzo dobrze wiecie, jest taka część w pieśni,
śpiewamy, że pod postacią Andźanei przybrałeś aspekt sługi,
żeby służyć Panu Ramie. Przybrałeś tę formę, żeby pokazać
jak wspaniałym jest bycie oddanym służbie, żeby służyć. Jak
wspaniale jest zapomnieć o sobie i służyć Panu, wielbić Pana. To
jest to, co reprezentuje Śiwa, to zapomnienie o dumie, on niszczy
dumę. Wtedy zamieszkuje w tobie Pan, tylko Bóg. Ponieważ jest się
tak skoncentrowanym na własnym ego i dumie, i to „ja” staje się
bardzo duże. A im większe ono jest, tym trudniej się go pozbyć.
To dlatego, gdy ktoś jest zaabsorbowany w boskiej świadomości jak
Śiwa, to poczucie „ja” znika. To co się budzi to świadomość,
którą jest Śiwa. Świadomość nie zostaje samą świadomością,
stale rozwija się. Świadomość to Śiwa, ale rozwija się, aż
osiągnie Narajanę. Dlatego jest tutaj pewna hierarchia, kiedy
świadomość zatraca świadomość, ego wzrasta do superświadomości,
następnie superświadomość osiąga najwyższego - absolut.
I po to
jest Śiwaratri, żeby zapomnieć o dumie i pozwolić świadomości,
czystej świadomości się przebudzić."
Podczas Śiwaratri w 2014 roku Śri Swami Vishwananda zaskoczył nas tym, że celebrowaliśmy Śiwaratri dwie noce pod rząd. W tej mowie, wygłoszonej podczas drugiej nocy Śiwaratri - Padmaradźaratri, Swami objaśnia znaczenietego święta.
"Ilu z was
nie było wczoraj? Ok, nie tak wielu. Wczoraj było Śiwaratri ... Ale
jest również dzisiaj. Wczoraj było Maha Śiwaratri. Bo widzicie,
to zawsze są kolejne trzy dni. Wczoraj było Maha Śiwaratri, a dziś
mamy Padmaradźaratri. Padmaradźaratri, nawet jeśli niewielu ludzi
o nim wie, jest świętowane w Waranasi w świątyni Wiszwanath, to
jedyne miejsce, w którym świętuje się to ratri, w
Waranasi.
Co jest specjalnego w tej nocy, w tym ratri? Ta
noc, to noc Ardhana Iśwari, to
noc, która jest w połowie Śiwą i w połowie Śakti. Ta noc daje
opanowanie umysłu i ciała – zmysłów. W tę noc Pan Śiwa
pojawił się przed Pandawami. Widzicie po wojnie Kurukszetra Pan
Kryszna poinstruował Pandawów, że w związku z tym, że podczas
tych wydarzeń wytworzyła się karma, to należy odprawić pokutę.
Muszą osiągnąć samego Pana Śiwę. Oczywiście Śiwa chciał
przetestować ich oddanie, nie dał im swojego darszanu.
I kiedy się przed nimi pojawił pojawił się jako Ardhana
Iśwari, w połowie kobieta i w
połowie mężczyzna pokazując, że całe stworzenie jest zbudowane
przez te dwie śakti, mężczyzna
sam w sobie nie może tworzyć i kobieta również sama nie może
wygenerować życia, nie może tworzyć. Potrzebni są dwoje razem.
Tutaj Śiwa pokazuje, że Ardhana Iśwari
nie jest gdzieś tam, nie znajduje się w kimś innym, jest w tobie.
A kiedy jest równowaga pomiędzy tymi dwojgiem, między męską i
żeńską energią w środku ciebie, wtedy możesz wznieść się
ponad. Ponieważ dusza sama w sobie, świadomość nie ma płci.
Ludzie są jednak tak bardzo przywiązani do płci na zewnątrz,
utknęli w tym. Pan Śiwa tutaj więc pojawił się Pandawom jako
Ardhana Iśwari przypominając,
że trzeba wykroczyć ponadto, nawet ponad stworzenie, żeby osiągnąć
najwyższe, trzeba wykroczyć poza wszelkie ograniczenia, które
zostały nałożone przez umysł. Więc kiedy pojawił się przed
Pandawami, oni modlili się do niego. Powiedzieli, że są bardzo
szczęśliwi, że widzą go pod tą postacią, ale Pan Kryszna
udzielił im szczegółowych instrukcji - mają otrzymać darszan
Śiwy. W tym momencie Śiwa roześmiał się i powiedział, spójrzcie
nie ma różnicy między mną a Śakti, nie istnieję bez Śakti i
nie ma Śakti beze mnie, idziemy razem. Tak jak istota ludzka jest
pełna, posiada te dwie jakości w sobie. I Pan Śiwa powiedział
jesteście pełni, spójrzcie na mnie. Ale oni chcieli dostać
darszan tylko Pana
Śiwy, ponieważ Kryszna był ich guru i dał takie instrukcje, że
mają otrzymać darszan
tylko Pana Śiwy. Oczywiście w tym momencie Śiwa zaczął uciekać
i kiedy tak uciekał w kierunku Himalajów, Pandawowie biegli za nim.
Kiedy dotarli do miejsca, które dziś nazywamy Kedarnath, Śiwa
chciał wejść do jaskini i kiedy wchodził, Bhima złapał go za
nogi i pociągnął mocno. Śiwa, który zmienił się podczas
pościgu w byka, był ciągnięty za dwie wystające nogi, a jego
głowa była w jaskini. Bhima ciągnął tak mocno, że głowa
została, a ciało zostało rzucone aż do Paśupatinath, które
jest w Nepalu. Widząc ich oddanie Pan Śiwa był bardzo z nich
zadowolony i pojawił się jako sam Śiwa. Pobłogosławił ich wtedy
i oczyścił ze wszystkich karmicznych grzechów, które wytworzyły
się podczas wojny Kurukszetra. Poinstruował ich tego dnia, że
powinno się go wielbić przy używając ghee (sklarowane
masło). Bo widzicie, jeśli ktoś jest naoliwiony, natłuszczony nie
można takiej osoby przytrzymać.
I tak samo jeśli ofiarujesz ghee
Panu Śiwie tego dnia, karma nie będzie w stanie się ciebie
trzymać. To nie znaczy, że masz być zły, że masz zacząć robić
złe rzeczy i ofiarowywać ghee
Panu Śiwie codziennie, żeby być wolnym od karmy, nie, to nie tak.
Ale to pomoże ci przypomnieć sobie, że jesteś tutaj po to, żeby
się oczyścić. Rawana był również wielkim wielbicielem Pana
Śiwy, ale z powodu dumy i ego został zabity przez Pana Ramę lub
inaczej mówiąc został uwolniony przez Pana Ramę.
I tak to na
ścieżce duchowej ego zawsze stoi między tobą a Bogiem, to jest
coś, co oślepia ludzkość i nie daje zobaczyć rzeczywistości,
bardzo często nie widzi się tego, ponieważ jest to tak subtelne,
ale to tam jest, to coś co zatrzymuje przed zobaczeniem prawdziwego
siebie, urzeczywistnieniem siebie. Dzisiejsze Padmaradźaratri, które
jest wielbieniem Ardhana Iśwari, wielbieniem
Śiwy i Śakti jest tym samym co wielbieniem samego Śiwy."
W ramach święta Maha Siwaratri dedykuje się Panu Śiwie całonocne czuwanie. Śri Swami Vishwananda poprowadzi w Shree Peetha Nilaya całonocne ceremonie dedykowane Panu Śiwie. Podczas każdego z czterech abhiszekamów celebrowanych tej nocy są ofiarowywane Panu Śiwie liście bilwa.
posąg Śiwy - Indie
Oto Bilwa Asztakam - modlitwa, która wspaniale wyjaśnia znaczenie ofiarowania listka bilwy:
Śiwaratri to noc
poświęcona Panu Śiwie. Z tą szczęśliwą nocą wiąże się
szereg legend - jedna z nich opowiada o tym, jak Śiwa połknął dla
ratowania świata niebezpieczną truciznę halahala, która
pojawiła się w wyniku ubijania oceanu.
Dzięki swoim mocom
jogicznym Śiwa był w stanie zatrzymać tę truciznę w swoim
gardle, co spowodowało, że Jego szyja zmieniła kolor na niebieski.
Stąd pochodzi Jego imię Nīla Kantha (mający niebieskie
gardło).
Śiwaratri upamiętnia
także dzień, w którym Śiwa poślubił Parwati.
W ramach tego wspaniałego
święta dedykuje się Panu Śiwie całonocne czuwanie, któremu
towarzyszy ścisły post. Przeprowadza się wiele tradycyjnych
rytuałów, w tym ofiarowanie liści bilwa oraz abiszekam
do lingamu Śiwy. Ponadto przez całą noc odbywa się kirtan, dzięki
któremu wielbiciele mają sposobność brać udział w "tandawie"
lub "tańcu zniszczenia" z Panem, symbolizującym
zniszczenie ego.
Śiwaratri
ze Śri Swamim Vishwanandą w Shree Peetha Nilaya
Spodziewamy się wielu osób, więc rejestracja jest dla
nas bardzo ważna, aby odpowiednio umieścić gości.
(Jeżeli jesteś już zarejestrowany, nie musisz się
rejestrować ponownie).
Czekamy na was w aszramie, aby celebrować Mahadewa ze
Śri Swamim Vishwanandą!
Dzień Śiwaratri będzie
długi i ekscytujący.
Ceremonie rozpoczną się
17 lutego o godz. 5.00 rano w świątyni - będą to kalasz pudźa,
abhiszekam i mała jagna.
W nocy z 17 na 18 lutego
będą miały miejsce ceremonie. czas tej nocy zostaną odprawione cztery abhiszekamy, które będą się rozpoczynać w godzinach: 18.00, 21:00, 24:00 (17
lutego) oraz 3:00 rano (18 lutego). Podczas trwania nocy wielbiciele
będą mieli okazję ofiarować do lingamu Śiwy wodę oraz liście
bilwa.
Spodziewany czas
zakończenia obchodów i ceremonii to około 5:00 rano.
Już niedługo, bo 17 lutego Śri Swami Vishwananda będzie celebrował w Shree Peetha Nilaya (swoim głównym aszramie w Niemczech) Mahaśiwaratri. Ceremonia rozpocznie się w tym dniu kalasz pudźą, abhiszekamem i małą jagną o godzinie 5 rano, a następnie wieczorem i przez całą noc zostaną odprawione 4 abhiszekamy na wielkim Śiwaligamie o godzinie 18, 21, 24 i o 3 nad ranem następnego dnia. Obchody święta Śiwy zakończa się około godziny 5 nad ranem 18 lutego.
Szczegółowe informacje o tej ceremonii i link do rejestracji znajdziesz tutaj.
„Czym jest Śiwaratri? W rzeczywistości Śiwaratri jest wtedy, gdy
zapominasz o swoim umyśle i pozwalasz mu trwać jedynie na Boskości - to
jest to, czym jest Śiwaratri. W gruncie rzeczy - jest czymś, co cię
uskrzydla i budzi w tobie to, co jest głęboko w twoim wnętrzu”