Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boskość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą boskość. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 10 grudnia 2015

Dzień Babajiego 2015



Dzień Babajiego to wieczorne wydarzenie, podczas którego oddajemy cześć Mahavatarowi Kriya Babajiemu za całą łaskę i prowadzenie, jakie od Niego otrzymujemy. Obchody przypadają 30 listopada i upamiętniają dzień, w którym Babaji zdecydował się pozostać w swoim ciele i w dalszym ciągu udzielać wsparcia ludzkości w jej duchowym rozwoju. Poprzez błogosławieństwo Atma Kriya Yogi, Mahavatar Babaji oraz Sri Swami Vishwananda wspólnie pracują nad podnoszeniem świadomości ludzkości do stanu boskości.


Tego roku święto w Shree Peetha Nilaya rozpoczęło się od abhiszekamu na padukach, podczas którego była wykonana guru pudźa do Sri Swamiego Vishwanandy, a następnie kalasz pudźa dedykowana Mahavatarowi Babajiemu. Atmosfera na sali była wyraźnym potwierdzeniem obietnicy samego Babajiego, że zawsze przybędzie On, kiedy Jego imię zostanie wypowiedziane trzykrotnie. Podczas wieczoru śpiewano bhadźany, czytano oraz mówiono o Babajim, odbyła się wspólna praktyka Atma Kriya Yogi, a Sri Swami Vishwananda dzielił się swoją wiedzą na temat Mahavatara Babajiego oraz łaski Kriya Yogi.


Poniżej fragment przemowy, jaką Sri Swami Vishwananda wygłosił podczas Dnia Babajiego:

„Wiedzcie, że cokolwiek robicie, nie jesteście sami. Macie łaskę Mahavatara Babajiego, jednego z największych awatarów, jacy chodzili po Ziemi, który ciągle żyje i nadal jest tutaj obecny. Kiedy praktykujecie (Atma Kriya Yogę) wiedzcie, że jest z wami, wiedzcie, że ja jestem z wami oraz że wszyscy święci oraz mędrcy związani z Kriya Yogą są z wami. 
To jest to błogosławieństwo, które dostaliście otrzymując śaktipat.

Śaktipat to nie tylko przekaz energii, nie tylko klucz, który coś otwiera. Jest to przekaz łaski Mistrza. Każdy, kto praktykuje kriję nosi tę łaskę w sobie. To dlatego Babaji powiedział, że wszyscy jesteście joginami, ponieważ On uczynił z was swoich joginów. Niesiecie w sobie Jego łaskę i błogosławieństwo.

To jest błogosławieństwo, dzięki któremu na koniec tego życia osiągniecie Go. A jeśli nie uda wam się Go osiągnąć w tym życiu, On wam pomoże. Oczywiście, jeśli wasza karma będzie zbyt duża... i macie miliard lat karmy do spłacenia, łaska przejdzie z wami do następnego życia, tak jak została ona przeniesiona z poprzedniego życia do teraźniejszego. Dzieje się tak, ponieważ podczas wszystkich tych wcieleń, przez tysiące lat, praktykowaliście. I ponieważ On chciał, żebyście o Nim wiedzieli, pobłogosławił was tą możliwością. A ponad wszystko, obdarzył was łaską najwyższego błogosławieństwa, jakim jest bhakti.

Macie wielkie szczęście, że otrzymaliście tę łaskę i wielkie szczęście należeć do grona wybranych. Niech Jego Miłość, Miłość, którą Bóg umieścił wewnątrz was, emanuje poprzez was na zewnątrz. Za każdym razem, kiedy praktykujecie kriję, wiedzcie, że kiedy Go wzywacie, On jest przy was”.
– Sri Swami Vishwananda


Dzień Babajiego jest idealną okazją do przypomnienia, jakim błogosławieństwem każdy z nas został obdarowany w tym życiu. Jest to dzień, w którym po prostu dziękujemy za wszystko, co otrzymaliśmy, bez względu na ilość. Mahavatar Babaji i Sri Swami Vishwananda pracują ramię w ramię, żeby pomóc nam wszystkim osiągnąć Lotosowe Stopy Pana. Praktykując Atma Kriya Yogę i łącząc się z Boskimi Mistrzami, którzy urzeczywistnili najwyższą prawdę, dostąpiliśmy łaski doświadczenia Miłości Boga w jej najwyższej postaci. Babaji nieustannie błogosławi świat i mimo tego pozostaje skromnie w ukryciu, czekając cały czas na to, abyśmy Go odkryli w miejscu, które jest najistotniejsze ze wszystkich – w sercu.


Następnego dnia po Dniu Babajiego Sri Swami Vishwananda wyjechał do Finlandii, żeby inaugurować nową świątynię Babajiego. Świątynia znajduje się w Helsinkach, w południowej części Finlandii. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, murti Babajiego jest przepiękne i ma pokaźne rozmiary. Jest to wielkie błogosławieństwo dla wielbicieli z Finlandii, że mają teraz oficjalny dom Babajiego – miejsce, do którego mogą zawsze przyjść i spędzić czas w obecności jednego z największych awatarów, którzy kiedykolwiek inkarnowali. Z błogosławieństwem Sri Swamiego Vishwnandy nowa świątynia Babajiego stała się światłem przewodnim dla finlandzkich wielbicieli, a także dla całego świata.

Sri Swami Vishwananda wykonujący abhiszekam do Mahavatara Babajiego

Arati zamykające ceremonię

Rok 2015 prawie dobiegł końca! Dołącz do nas wkrótce w Shree Peetha Nilaya, aby świętować nadejście Nowego Roku i rozpocząć rok 2016 z duchowym hukiem.

czwartek, 30 lipca 2015

Darszany w Chorwacji


Trzeci i czwarty lipca w Splicie będzie dobrze zapamiętany z wielu powodów. Były to dni radości, zjednoczenia, pieśni serca – czas, gdy Split zawiązał girlandę Miłości na swój własny sposób!

Po magicznych spotkaniach i ceremonii ślubnej czterech par, „Bałkańskie tour miłości” dotarło do kolejnego punktu – darszanów w Splicie, które odbyły się 3 i 4 lipca na świeżym powietrzu na terenach konferencyjnego i cateringowego centrum Poljud. Na darszan przybyło 600 osób w ciągu dwóch dni, zarówno miejscowych jak i z różnych części Chorwacji, a także gości zza granicy od Japonii, po Włochy, Polskę, Czechy, Słowenię, Anglię, Niemcy, Słowację...

Spod rąk zespołu ze Splitu, który był odpowiedzialny za udekorowanie sceny i całe miejsce, wyszło wykwintne dzieło: całość opływała w błękity, fiolety i purpurę, błyszcząc pięknem prostoty! Muzycy nieustannie kreowali uroczysty i zarazem pełen wesołości nastrój. Wydarzenie było niczym rzeka płynąca radością napełnioną przez wiele serc, szczodrze wylewającą się z wielu serc, tworząc jedno wielkie serce, pulsujące w jednym i tym samym rytmie, przemawiającym w uniwersalnym języku – języku Miłości.


Na pierwszym darszanie Swamidźi podkreślił wagę dharmy, obowiązku, który jest wykonywany przez każdego w życiu, ale przede wszystkim skoncentrował się na dharmie, która jest ponad wszystkimi - swadharmie!

Swadharma oznacza wiedzę kim jesteśmy, świadomość, że jesteśmy boską miłością, boskimi stworzeniami, które posiadają unikalny związek z Bogiem, czy wiedzą o tym, czy nie, czy podoba im się ten fakt, czy nie. Ta relacja jest relacją miłości i jest odwieczna. Związek ten jest szczególny z wielu powodów i nie jest ważne, czy go zbudujemy i rozwiniemy czy nie, Bóg będzie zawsze obecny i On nigdy go nie zerwie. Jego miłość jest bezwarunkowa, lojalna i cierpliwa. Swamidźi po tym powiedział, że kochanie innych jest generalnie łatwe, ale często mamy problem z kochaniem samego siebie. Z akceptowaniem siebie bezwarunkowo takimi jakimi jesteśmy i widzeniem siebie tak, jak widzi nas Bóg. Im więcej miłości będziemy mieć w stosunku do siebie, tym więcej będziemy jej mieć dla innych, ponieważ im lepiej zrozumiemy siebie, zrozumienie będzie również większe w stosunku do innych. Swamidźi podał piękną analogię jak pełna mocy jest miłość. Wznosi nas ona bowiem do siódmego nieba, skąd wszystko, rzecz jasna wygląda perfekcyjnie, harmonijnie i pięknie. Tylko miłość daje taki rodzaj perspektywy widzenia, a jest ona obecna w sercu każdej istoty. Wszystko czego potrzebujemy, to obudzić ją poprzez rozwijanie osobistej relacji z Boskością, z Bogiem.


Następnie Swami podzielił się historią o lili Kryszny – dziejami Sudamy, przyjaciela z dzieciństwa Kryszny i przyjacielskiej miłości, którą do siebie żywili. Gurudźi opowiedział o subtelnej niewinności przyjaźni jaką żywił Sudama do Kryszny i pomimo popełnionego w przeszłości błędu, nigdy nie wpłynęło to na jego miłość do Kryszny i na odwrót. Historia wyjawia czystą, niczym nie umotywowaną miłość do Boga, która jest tak mocna, że sam Bóg w odpowiedzi na nią biegnie na spotkanie takiego wielbiciela, przytulając go do siebie, osobiście służąc mu i przede wszystkim – dbając o dobrobyt swych wielbicieli na wszelkich poziomach. Ostatecznie Bóg oddaje samego siebie tak oddanej osobie.

Przed darszanem przygotowana była specjalna niespodzianka – starożytny indyjski taniec – który oprócz swego piękna przedstawiał historię opowiedzianą poprzez ruch, mimikę twarzy i emocje. Dzięki drogiej Devi Rani, wszyscy mogliśmy być częścią tej niesamowitej podróży.

Darszan trwał do późnych godzin nocnych, aż do 1 w nocy. Natomiast kulminacją wieczoru były… fajerwerki! Co prawda nie zorganizowaliśmy ich, ale zostały one wystrzelone w idealnym momencie - na koniec darszanu, gdy śpiewaliśmy gloryfikacje. Były naprawdę przepiękne.

Drugi dzień darszanu odbył się w równie pełnym radości klimacie. To było naprawdę niesamowite uczucie dzielić się nią z innymi. Dlatego też mamy nadzieję, że następnym razem zgromadzi się nawet więcej dusz, zebranych w tej pogodnej atmosferze miłości. Gdyż jedyną drogą prowadzącą do ogólnoświatowych zmian jest wiedza, że zaczynają się one w każdym z nas poprzez dzielenie się coraz bardziej i bardziej miłością z innymi. Swami zaznaczył także, że jeśli nie będziemy się nią dzielić z innymi, trudnym do uwierzenia będzie, że ona istnieje, szczególnie w dzisiejszych czasach licznych w wyzwania. Tak więc im więcej wyrażamy naszą miłość, tym lepiej i głębiej pojmujemy jej nieskończoną i bezgraniczną naturę oraz prawdę, że sami jesteśmy tą Miłością.


Dziękuję Ci Swami, dziękuję ci rodzino Bhakti Margi, a także wszystkim, którzy pomogli w tym festiwalu Miłości. Mamy nadzieję ujrzeć was w niedalekiej przyszłości.

Akshawari

 
SV: Wiecie, patrzyłem na pierścień Radha Dasi (chwycił jej rękę pokazując pierścionek wszystkim)
 
Wielbiciele: Wow! Hari Bol!

SV: Wiecie, nie chodzi mi o jego piękno. Tym, co czyni go pięknym, jest bukiet kwiatów połączonych razem. Kiedy wszyscy jesteście razem, jest to wiele piękniejsze niż w pojedynkę. To co mówiłem wczoraj Kalavati: „Widzisz, jednym kwiatem nie możesz stworzyć girlandy. Potrzebujesz wielu kwiatów, aby zrobić piękną girlandę. A wszystkie te kwiaty to wy, wiecie? Więc jeśli chcecie zrobić śliczną malę potrzeba, abyście wszyscy współpracowali razem, wiążąc siebie razem w piękną malę dla Boga.”

Na lotnisku – przed odlotem

Był jak Boska Matka. Obdarzył nas szczodrze światłem swego pięknego uśmiechu i otwartego serca.
Sri Swami Vishwananda każdemu coś podarował, ale dopiero gdy zbierzemy to wszystko razem widzimy, że tak naprawdę stworzył girlandę z naszych połączonych razem dusz – cudowną girlandę różnych osobowości, dążących do zjednoczenia.

Ogromny smutek i uczucie samotności gościły w mym sercu podczas ostatnich dni. Gurudźi pocieszył mnie, mówiąc: „Wiesz, każdy cię może opuścić, ale Bóg nigdy tego nie zrobi. On zawsze jest z tobą.”
Mówiąc to zlikwidował moje zasmucenie i przypomniał mi o absolutnej prawdzie i ukazał mi drogę do jedności z prawdziwą mną, co oznacza nikogo innego jak Boga.

Dziękuję, mój ukochany!
Kanupriya


Swamidźi po raz kolejny ukazał nam jak jest kochający, piękny i nieprzewidywalny. W czasie ceremonii ślubnej z każdą chwilą czuliśmy coraz więcej i więcej miłości, szczęścia, spełnienia i połączenia z Boskością.


Była to ceremonia połączenia dwóch dusz. Ale na koniec, ku naszemu zdziwieniu Gurudźi dał nam pierścienie od Giridhariego. Był to cudowny gest, który ukazał nam, że ostatecznie Giridhari jest tym, z którym bierzemy ślub, gdyż jest to jedyna prawdziwa Miłość każdej duszy. Jest tym, który łączy wszystkich, jest scenarzystą każdej „historii miłosnej” i gra swą boską lilę poprzez każdą duszę. Później wiele gości powiedziało nam, że również odczuwali jak by to była to raczej ceremonia ślubna duszy z odwiecznym ukochanym, niż dwóch dusz. Taka właśnie jest jego Boska gra. Te nieziemskie momenty pozostaną na zawsze w naszych sercach.

Achala i Govindadas


Rozluźniona w konwersacji z Gurudźim trwającej w godzinach popołudniowych przed pierwszym darszanem w Splicie, chciałam podzielić się z nim radością posiadania Sri Guru Gity przetłumaczonej i wydanej w języku chorwackim – pierwsze kopie właśnie przybyły autobusem (!) z Zagrzebia.
Gurudźi słysząc widocznie zupełnie coś odmiennego od wspaniałych wieści, które mu chciałam przekazać, zapytał: „Więc będziesz ją recytować tego wieczoru?” Mój umysł na to pytanie zaczął panikować: „Nie wiem jak to zrobić, nigdy nawet nie tego próbowałam… szczególnie nie na darszanie i naraz całą pieśń!” Zasugerowałam więc, że Pramod powinien to zrobić, ale Gurudew tylko przewrócił oczami i zmienił temat. Niemniej jednak, powinnam być posłuszna poleceniom Guru, czyż nie? Ostatecznie czworo z nas razem wyrecytowało Sri Guru Gitę tego wieczoru podczas darszanu. To było magiczne! Gurudźi udowodnił mi, że wszystko jest możliwe, szczególnie, kiedy on zleca dane zadanie. Również kilka egzemplarzy książki zostało sprzedanych.
Dla mnie cała ta podróż była żyjącym dowodem na to, jak pięknie wszyscy z nas mogą służyć zarówno jemu, jak i sobie nawzajem, bez względu na przeszkody, wyzwania i różnice.

Dziękuję każdemu z was. Dziękuję ci Gurudźi. Hari Bol!

Kanthi

wtorek, 28 lipca 2015

Bałkańskie tournée z darszanami – słodkie chwile w Słowenii


Sri Swami Vishwananda odbył na początku lipca tego roku darszanowe tournee w krajach bałkańskich prowadzących od Mariboru w Słowenii do Splitu w Chorwacji. Dzisiaj przedstawiamy relację ze Słowenii, a w następnym poście - z Chorwacji.


Ciepłe powitanie - Maribor, Słowenia

Chaturananda opisuje przebieg darszanu:


Darszan w Słowenii rozpoczął się słodkim bhadźanem Dźej Radhe, po którym nastąpiła czarująca przemowa Swamiego. Ludzie reagowali pozytywnie na przesłanie miłości i śpiewali wspólnie z wielką mocą, mimo że wielu z nich nie słyszało nigdy wcześniej bhadźanów. Ludzie są tu bardzo otwarci.


Zaraz przed darszanem miał miejsce cudowny, głęboko poruszający wywiad. Twarz pani, która przeprowadzała wywiad z Gurudźim jaśniała miłością. Była bardzo wzruszona jego osobą. Gurudźi odpowiadał na jej pytania z ogromną miłością i uśmiechem niewinnego dziecka, poświęcając jej osobistą uwagę.


Wiele wielbicieli z Węgrzech wyruszyło w podróż, aby uczestniczyć w darszanie w Słowenii. Padmakshi tak opowiada ich historię:



Gurudźi powiedział na początku darszanu, że jego wołanie do dusz, było właściwie zaplanowane całe eony temu, jesteśmy więc naprawdę szczęśliwi, że tak wiele posłuchało tego wezwania z Węgier. Oprócz osób z Budapesztu, przybyło 73 wielbicieli z innych części Węgier, dojeżdżając autami w grupach. 
Co więcej autobus przybył później. Zepsuł się w Węgrzech, ale dzięki łasce Gurudźiego, kierowca mógł dowieźć autobus wypełniony po brzegi do najbliższej stacji benzynowej, gdzie trzeba było poczekać na przybycie innego autokaru, który mógłby zabrać bhaktów. Wszyscy byli wobec tego zmęczeni, lecz po darszanie ich serca wypełniała radość.

Z różnych części Austrii przybyło ponad 20 wielbicieli wraz z nowymi ludźmi: Z Wiednia około 15 osób, a także z Grazu, Villach, Innsbrucku i Tyrolu Wschodniego. Dźej Gurudźi!"


Tu znów Chaturananda: "Gurudźi robiący ćapatti i tłumaczący znaczenie Gopi Gity (pragnie abyśmy ją śpiewali na kursie Śrimad Bhagawatam w sierpniu/wrześniu tego roku). "Go" to wszystkie nasze zmysły, a "pi" poddanie i absorbcja. Tak więc "Gopi" oznacza poddanie wszystkich zmysłów boskości. 


"Gopi były tymi, które poddały wszystkie zmysły Krysznie. Jeśli przeczytasz samą Bhagawatam bez Gopi Gity, nie będzie z tego żadnego pożytku. Ale jeśli zaśpiewasz i zrozumiesz Gopi Gitę, jest to równe przeczytaniu Śrimad Bhagwatam."


"Gurudźi poprowadził bardzo inspirujący satsang dla 18 słoweńskich wielbicieli. Była bardzo nastrojowa atmosfera, a na zadawane pytania Gurudźi odpowiadał wyczerpująco." 
"Było zupełnie inaczej niż na publicznych satsangach. Odpowiadał na pytania wielbicieli klarownie i z głębią. Każde słowo zostało pochłonięte przez słuchaczy z wdzięcznością i miłością.


Był także bardzo zrelaksowany. Zaczął satsang bhadźanem "Mere to Giridhar Gopal Dusro na Koi" i objaśnił jego znaczenie.

Podzielimy się z klipami z satsangu już wkrótce na oficjalnym kanale Bhakti Margi w Youtube. Bądźcie w kontakcie!

Następne miasto w tournee to Split w Chorwacji i nasza relacja już pojutrze!


wtorek, 3 lutego 2015

Mahaśiwaratri w Shree Peetha Nilaya


Już niedługo, bo 17 lutego Śri Swami Vishwananda będzie celebrował w Shree Peetha Nilaya (swoim głównym aszramie w Niemczech) Mahaśiwaratri. Ceremonia rozpocznie się w tym dniu kalasz pudźą, abhiszekamem i małą jagną o godzinie 5 rano, a następnie wieczorem i przez całą noc zostaną odprawione 4 abhiszekamy na wielkim Śiwaligamie o  godzinie 18, 21, 24 i o 3 nad ranem następnego dnia. Obchody święta Śiwy zakończa się około godziny 5 nad ranem 18 lutego.


Szczegółowe informacje o tej ceremonii i link do rejestracji znajdziesz tutaj.

„Czym jest Śiwaratri? W rzeczywistości Śiwaratri jest wtedy, gdy zapominasz o swoim umyśle i pozwalasz mu trwać jedynie na Boskości - to jest to, czym jest Śiwaratri. W gruncie rzeczy - jest czymś, co cię uskrzydla i budzi w tobie to, co jest głęboko w twoim wnętrzu”

- Śri Swami Vishwananda

wtorek, 27 stycznia 2015

Darszan i koncert w Tokio



Pisaliśmy już o pierwszym dniu pobytu Śri Swamiego Vishwanandy w Japonii na naszym blogu - Swami przybył do Japonii 15 stycznia, aby udzielić satsangu i darszanu w Tokio i Nagano.

Dzisiaj i jutro opowiemy o darszanie i koncercie w Tokio, a w kolejnych dniach o satsangu i darszanie w Nagano.


Darszan i koncert w Tokio:


Podczas gdy zespół bhadźanowy Bhakti Margi grał swój koncert, Gurudźi dawał swój pierwszy darszan w Japonii.

Swamini Vishwadajamati przemawiająca na rozpoczęcie darszanu

Muzycy czekający za kulisami na początek koncertu







A oto fragment przemówienia, jakie wygłosił Gurudźi podczas darszanu w Tokio:

„Miłość to jest to, czym jesteśmy. Jest tylko On. Musimy uświadomić sobie tę miłość.

Każdy kocha. Czujecie to, kiedy jesteście świeżo zakochani, czyż nie? Potem co się dzieje? Początek jest bardzo przyjemny, a potem? Miłość transformuje, czyż nie? Czasami powinna się powiększać, stawać się silniejsza, jednak niestety bardzo często się zmniejsza. To dlatego mówicie „zakochiwać się”! Podczas gdy w duchowości mówimy „wzrastać w miłości”, ponieważ nie jest to miłość, która osadzona jest na zewnątrz. Nie jest to miłość, która bazuje na poczuciu bezpieczeństwa lub „Kocham cię lub lubię z tego powodu.” Nie, znajdź tę miłość wewnątrz siebie! To jest esencja tego, kim jesteś. To jest twoja natura. Naturą istot ludzkich jest miłość.

Tak samo jak naturą ognia jest ciepło, naturą wody jest chłód. Naturą istoty ludzkiej jest kochać, stać się miłością! Ktoś powie, że jest to bardzo trudne, jednak w rzeczywistości to wcale nie jest trudne. Jeśli szczerze czegoś chcecie, jak mogą być w tym trudności? Jeśli szczerze czegoś chcesz, co robisz? Zrobisz wszystko, żeby to dostać, czy nie tak? Czy nie mam racji? Zrobisz wszystko. Tak samo dla tej wiecznej miłości, którą zawsze nosisz. Wiecie, powinniście dawać z siebie wszystko, aby ją obudzić, powinniście starać się najlepiej jak potraficie, aby się nią stać. Wtedy prawdziwie możecie powiedzieć, że „kochacie”. W innym wypadku jesteście po prostu ludzką istotą, która przechodzi z życia do życia, z jednego ciała do drugiego. Co osiągacie? Nic! Idziecie w tym samym cyklu, narodziny i śmierć, narodziny i śmierć, narodziny i śmierć.

Poprzez zrealizowanie tej miłości wewnątrz was, to przebudzi oddanie w waszych sercach. Oddanie Bogu, a gdy macie tę miłość i oddanie, On do was przybiegnie. Tak samo wcześniej mówiłem o Mirabai, czyż nie? Miała wielkie oddanie dla Pana. Kiedykolwiek śpiewała Pan był obecny. I oczywiście, jeśli święci mogą to zrobić, są przykładami. Musisz po prostu szczerze tego chcieć. Poprzez tę szczerość, to się zamanifestuje. Zacznie cię palić wewnątrz twojego serca, a ta miłość, kiedy zaczyna płonąć wewnątrz, nawet jeśli chcesz myśleć, że jest to bardzo trudne. Nawet jeśli brzmi to jakby było trudne, brzmi jak coś bardzo dalekie do osiągnięcia, człowiek powinien próbować. Dlatego mówię, że esencją tego kim jesteś, jest ta miłość i to że poprzez tę miłość On uczynił cię istotą ludzką.

Najpierw musisz uświadomić sobie swoje człowieczeństwo. W innym wypadku, zazdrość, duma, ego, nienawiść, wezmą górę. Więc gdy to weźmie górę, możesz kogoś nazywać istotą ludzką? To są cechy zwierzęce niższe cechy. Więc człowiek nie może nazywać siebie istotą ludzką, jeśli macie złość, zazdrość, nienawiść. Aby być nazywanym istotą ludzką, musisz mieć tę miłość. Wiecie, to dlatego boskość wciąż przypomina człowiekowi, że ważne jest, aby kochać.

Widzicie, ważne jest aby zapomnieć o zmartwieniach, nie medytować nad nimi. Więc medytujcie nad tym, co jest dla was najważniejsze. Ponieważ gdy siadacie do swojej sadhany, waszej praktyki duchowej, musicie postrzegać Pana wewnątrz waszych serc. Jedynie wtedy możecie go osiągnąć, możecie osiągnąć jego łaskę, ponieważ z łaską, wszystko jest możliwe. Nawet rzeczy, które na świecie są niemożliwe, poprzez boską łaskę, stają się proste. Więc podstawową rzeczą jest uświadomić sobie tę miłość wewnątrz was. Wtedy zobaczycie, wtedy poczujecie, że on jest zawsze z wami. Nigdy nie jesteście sami!

Dźej Gurudew!


sobota, 10 stycznia 2015

Pierwszy darszan Śri Swamiego Vishwanandy w 2015 roku - wyjątkowość miłości Bożej



3 stycznia Śri Swami Vishwananda udzielił w Shree Peetha Nilaya pierwszego darszanu w 2015. Darszan ten miał szczególne znaczenie, ponieważ był to także pierwszy darszan od momentu ogłoszenia przez Śri Swamiego Vishwanandę Narodzin Nowej Ery, co miało miejsce pierwszego dnia 2015 roku. Ponadto, po raz pierwszy w historii Bhakti Margi, Śri Swami Vishwananda podzielił się z wielbicielami swoimi wrażeniami z darszanu, zaledwie w kilka minut po jego zakończeniu. Napisał na Twitterze:

"Darszan był cudowny! Zaglądałem głęboko w każdą duszę, widziałem pracę Wszechmogącego w całym Jego stworzeniu; tak niepowtarzalna jest Jego miłość!"


Każdy darszan Śri Swamiego Vishwanandy jest niepowtarzalny dla każdego indywidualnie oraz dla wszystkich razem. Na tym konkretnym darszanie każdy zauważył, że oczy Swamidźiego błyszczały intensywnie i że emanował On nadzwyczajną słodyczą.


Doświadczenia ze Śri Swamim Vishwanandą 

Podczas darszanów pojawia się taki moment, w którym ludzie dzielą się doświadczeniami ze swojego życia związanymi ze Śri Swamim Vishwanandą. Spośród relacji, jakie pojawiły się na tym darszanie, wybraliśmy następujące dwie (na końcu artykułu jest więcej informacji na temat opisów doświadczeń ze Śri Swamim Vishwanandą).

Jak ważne jest spotkać żyjącego satguru

"Jai Gurudew! Podczas wykładu na temat Bhagawad Gity, Gurudźi (Śri Swami Vishwananda) powiedział, że bitwa (Mahabharata), która rozegrała się na polu Kurukszetry jest odzwierciedleniem wewnętrznej bitwy rozgrywającej się w każdym z nas. I jest to walka pomiędzy niższymi materialnymi tendencjami - sposobem, w jaki nasze zmysły odbierają świat, przez co stajemy się tak przywiązani poprzez pożądanie, chciwość; a po drugiej stronie znajduje się ta część nas, która dąży do rzeczy wyższych, która chce tego, co czyste. I to czego naprawdę szukamy, to boskość która jest w nas, jak również na zewnątrz nas, chcemy osiągnąć stopy Pana.

Bagawan Kryszna pod postacią guru wyjaśnia Ardźunie, że istnieją trzy sposoby, trzy główne strategie w odniesieniu do tej wewnętrznej bitwy. Są to: karma joga, dźńana joga i bhakti joga. Karma joga to ścieżka bezinteresownego działania. Dźnana joga to osiągnięcie Pana na drodze filozoficznej. I jest jeszcze bhakti, czyli oddanie i służba Panu. I po to tutaj jesteśmy.

Prawdopodobnie nie umknęło to waszej uwadze, że nazywamy się Bhakti Marga. I to pokazuje wam przede wszystkim wspaniałość Gurudźiego, ponieważ On tak pięknie wyjaśnia, dlaczego ścieżka bhakti jest najlepszą ścieżką i dlaczego jest odpowiednia dla naszych czasów. I cała Jego organizacja, organizacja skupiona wokół Niego nazywa się Bhakti Marga. I myślę, że każdy z was wie, dlaczego jest to najlepsza ścieżka. Bo jest tak słodka. Przychodzimy tutaj wszyscy, dobrze się bawimy, a prócz tego możemy poczuć się tak, jakby sama ścieżka była ważniejsza niż jej cel. Wszyscy mamy tę myśl 'Och tak, osiągnąć Pana'. Ale właściwie tak słodkie jest samo dążenie do tego, prawda? No przynajmniej dla mnie! [widownia klaszcze].
 
Ale nie zawsze tak było w moim przypadku. Tak więc, to jest powód, dlaczego satguru jest tak ważny, z powodu tej siły płynącej od organizacji takiej, jak Bhakti Marga. Bez Niego przegrywamy tę wewnętrzną bitwę między niższymi materialnymi tendencjami, a najwyższymi duchowymi; bo guru, czy połączenie z guru jest po to, aby dać wam to szturchnięcie łokciem, czasem kopnięcie, aby odepchnąć was od tego, w czym tak łatwo się pogrążyć, od tych pułapek, w które tak łatwo jest wpaść. I wszystkim nam się to przytrafia. Mi się to przytrafia tak często - osądzanie, ego; ale gdy ma się guru i choć trochę poddania, możecie zawrócić i skierować się ku boskości. 


Zawsze zastanawiały mnie moje rozmowy ze Swamidźim, ponieważ były takie niewinne - w pewnym sensie rozmawialiśmy o niczym, żadnych wielkich zdań w stylu 'powinieneś zrobić tak, tak i tak!', po prostu zwyczajna konwersacja. Ale On zasiewa maleńkie ziarenka i te ziarenka wyrastają. Albo uderza w jakiś czuły punkt... i ponieważ jest Mistrzem, ponieważ ma ten kosmiczny wgląd, który sięga poza wymiary, które my postrzegamy, i poza czas, On wie, że może popchnąć tylko jeden maleńki klocek domina i wiele kolejnych się przewróci. A potem na koniec wynika z tego bardzo duża zmiana. To właśnie czyni Bhakti Margę tak wspaniałą, bo mamy żyjącego Mistrza, który utrzymuje nas na właściwej ścieżce, który poprzez te małe szturchnięcia w naszym życiu sprawia, że pozostajemy skupieni na Bogu.

Satgurudewa Maharadźa Ki.... Dźej!
Bhakti Marga Ki.......Dźej!”

- Gerald (Shyam), Londyn, Wielka Brytania




Naważniejsze spotkanie mojego życia
(relacja tłumaczona przez Madhavi)

Mam na imię Rolf i chciałbym wam opowiedzieć o tym, jak znalazła mnie Kriya Joga oraz o tym, jak wezwał mnie potem Śri Swami Vishwananda.

Pod koniec ubiegłego tysiąclecia pracowałem intensywnie z reiki i to niemal zmusiło mnie do przeczytania książki Joganandy leżącej na półce mojej matki. Kiedy zacząłem czytać tę książkę, byłem zafascynowany i poczułem silne przyciąganie w kierunku Kriya Jogi. Tak więc, nie wiem dokładnie jak to było, ale jakoś przez 'przypadek', tak jak to rzeczy dzieją się w naszym życiu, pewien kurs Kriya Jogi przyciągnął moją uwagę. Zostałem inicjowany i praktykowałem Kriya Jogę przez jakieś trzy lata.

I wtedy, jeden z moich przyjaciół powiedział mi o Swamidźim. W tamtym czasie nie byłem pewien, kto jest moim guru, ale kiedy poznałem Swamidźiego, stało się to dla mnie bardzo jasne, ponieważ z moich oczu popłynęły łzy. Tak więc rozpoznałem Swamidźiego jako mojego guru. I tak właśnie jest: my nie znajdujemy guru, ale to guru wzywa nas i jestem pewien, że Swamidźi wezwał mnie też wcześniej do Kriya Jogi, zanim się jeszcze o Nim dowiedziałem. Tak więc byłem bardzo szczęśliwy, że spotkałem swojego guru, a później zostałem przez Niego inicjowany w Atma Kriya Jogę.

To było najważniejsze spotkanie mojego życia - spotkanie mojego Gurudewy. I gdy nadchodzą pewne okresy ciemności, co może zdarzyć się w każdym życiu, kiedy praktykuję Atma Kriya Jogę i myślę o Swamidźim świat ponownie nabiera jasnych barw. Dziękuję Ci, ukochany Gurudźi, z głębi serca. I wam wszystkim dziękuję za wysłuchanie.

- Rolf, Bad Homburg, Germany


W książce „Rozkwit serca” dostępnej w sklepiku Bhakti Margi, rodzina, przyjaciele, wielbicie i uczniowie z różnych krajów i różnych środowisk dzielą się swoimi osobistymi doświadczeniami ze Śri Swamim Vishwanandą. Oryginalna angielska wersja (po prawej) została przetłumaczona na niemiecki (po lewej), polski oraz portugalski.