Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śiwa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śiwa. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2016

Noc Sylwestrowa 2015/2016 w Shree Peetha Nilaya






Obchody przywitania Nowego Roku w Shree Peetha Nilaya rozpoczęły rok 2016 ogromną dawką bhakti! Wieczór „oficjalnie” rozpoczęła prezentacja ukazująca wszystkie niesamowite wydarzenia roku 2015. Było wiele punktów zwrotnych, wiele zmian, jak np. otrzymanie przez Gurudźiego tytułu Mahamandaleśwara, czy założenie Akademii Bhakti Margi i wszystkie te wydarzenia będą w nadchodzących latach odgrywać niezmiennie ważną rolę w misji Sri Swamiego Vishwanandy oraz Bhakti Margi.


Po zakończenu prezentacji rozpoczęły się bhadźany. Kiedy muzycy Bhakti Margi grali „Śanka Ćakra Dhara”, wielbiciele wraz ze Sri Swamim Vishwanandą nie mogli się powstrzymać od tańca. Od frontu sali darszanowej, aż po jej kraniec, a nawet na zewnątrz przy drzwiach wejściowych, tłumy bhaktów śpiewały z rękami w górze „Vitthala Vitthala Panduranga!”


O północy Gurudźi poprowadził wszystkich do świątyni, aby tam ofiarować pierwsze arati w nowym roku. Krótko po tym odbył się pokaz fajerwerków. I był to dopiero początek tej nocy. Cała noc, poprzez wszystkie jej momenty, była wypełniona uroczystościami noworocznymi.

Jeszcze przed prezentacją Gurudźi mówił o tym, co tak naprawdę oznacza rozpoczęcie nowego roku. Oto fragment jego przemowy:

„Jest to wielkie wydarzenie, kiedy zmienia się data w kalendarzu. I to właśnie to ludzie zawsze świętują – zmianę daty w kalendarzu. Myślimy sobie: „OK, kolejny rok minął...” Zawsze robicie sobie wielkie postanowienia na Nowy Rok. A tak naprawdę dzień dzisiejszy nie różni się od jutrzejszego, nic się nie zmienia. Zmienia się tylko kalendarz, nazwa roku. Jeśli nie zmieniliście się przez całe swoje życie, na swojej ścieżce życiowej, zmiana daty w kalendarzu was nie zmieni.

Zmiana daty w kalendarzu bardzo sprzyja temu, abyście mogli spojrzeć na siebie z refleksją. Kiedy patrzycie wstecz na miniony rok, patrzycie na samych siebie. Nie mówię, że macie patrzeć na kogoś innego. Patrzcie na siebie! Czy cokolwiek zmieniliście? Jaka zmiana, jaka transformacja w was zaszła? Jacy byliście od początku roku aż po jego koniec? Czy zaszły w waszym wnętrzu jakieś pozytywne zmiany?


Musicie przyglądać się swojemu życiu, bo co może zmienić się później? Ludzie mają wielkie postanowienia: „Och, w 2016 roku zmienimy się, rzucimy na dobre palenie”. Co będzie, to będzie. To nie leży w waszych rękach. To, co jest teraz, to jest postanowienie, które właśnie teraz tworzycie. Codziennie macie pewne pozytywne postanowienie – kiedy się budzicie rano, jest to jak stwierdzenie, że chcecie coś zmienić w tym świecie. Tutaj zaczyna się zmiana. Nie chodzi o zmieniający się rok, chodzi o zmianę zachodzącą w was.


Tak więc, skoro lubicie tak bardzo nowe postanowienia, kiedy zmienia się rok, czy data w kalendarzu, niech tym postanowieniem będzie osiągnięcie jasności umysłu. Bo umysł jest blisko was. Wszystko, co robicie w życiu, robicie to za pomocą umysłu, prawda? Mówił o tym Ramakryszna.

Bóg obdarzył was każdą częścią ciała z jakiegoś powodu. Umysł również ma swoje zastosowanie. Nie możemy powiedzieć, że umysł to coś złego. Złe może być to, w jaki sposób go używacie. Tak więc, jeśli macie klarowność i całą swoją uwagę skupicie na osiągnięciu klarowności wewnątrz siebie, zobaczycie, że to, co chcielibyście osiągnąć w swoim życiu, nawet jeśli wydaje się to odległe, będziecie w stanie zrobić to w bardzo krótkim czasie i będzie to bardzo łatwe. Bo energia, którą w sobie macie zasili również wasze postanowienie. Ta energia płynie ku temu postanowieniu tylko wtedy, gdy macie klarowność.

Tak więc miejcie jasność co do tego, co chcecie osiągnąć i jasność na temat samych siebie. Jesteście niepowtarzalni, jesteście błogosławieństwem dokładnie tacy, jacy jesteście. Kiedy zaczniecie szanować i kochać to, jacy jesteście, zobaczycie jak łatwo jest kochać.” – Sri Swami Vishwananda


Uroczystości noworoczne zakończyło osobiste błogosławieństwo Sri Swamiego Vishwanandy, kirtan w późnych godzinach nocnych, również z Gurudźim, a na samo zakończenie nocy mieliśmy imprezę disco z naszym własnym DJ-em – „DJ-em Bhaktiveshem”. Noc zakończyła się wczesnym rankiem około 4.00. Podsumowując - uroczystości noworoczne stały się świąteczną okazją nasyconą bhakti i wyznaczającą rytm na nadchodzący rok. Przy tej ilości zmian w 2015 roku, trudno sobie wyobrazić, co wydarzy się w 2016, jednak cokolwiek to będzie, doda po prostu kolejne fragmenty puzzli do tajemniczego Boskiego Planu naszego Gurudźiego. Dźej Gurudew i Szczęśliwego Nowego Roku!


Hara Hara Mahadew! Zbliża się Maha Śiwaratri 2016, rejestrujcie się już teraz i przygotujcie się na tę wspaniałą noc poświęconą największemu bhakcie spośród wszystkich – Panu Śiwie. Więcej informacji znajdziecie pod adresem: http://www.bhaktimarga.org/events/event/maha-shivaratri

wtorek, 24 listopada 2015

2015 Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya



Wraz z dźwiękiem konchy, rozpoczęły się obchody święta Karthik. Jej dźwięk zapoczątkował noc wypełnioną bhadźanami, tańcem oraz najważniejszym – oddaniem Bogu. Pierwszą ceremonią był maha abhiszekam na padukach Gurudźiego.
W Guru Gicie (werset 110), Pan Śiwa mówi do Parwati: „Dzięki łasce Guru, uczeń powinien medytować nad Najwyższym. Ścieżka wskazana przez Guru prowadzi do urzeczywistnienia Jaźni”. Ten werset pomaga nam zrozumieć, dlaczego najpierw czcimy Guru – to dzięki Jego łasce, możemy budować relację z Bogiem.


Główną ceremonią podczas Nocy Karthik była Kalasz Pudźa, w której przez całą noc, co dwie godziny ofiarowywano prasad Panu Krysznie. Kiedy przeprowadzano jagnę (homę), przybył Sri Swami Vishwananda i usiadł w swoim fotelu, zanurzając się w medytacji. Po chwili rozpoczął śpiew bhadźanów, a pudźari odprawili abhiszekam do Giridharidźiego, Thakurdźiego i Gowardhana Śila.
Później Gurudźi dał krótki wykład na temat Karthik, mówił również o miłości, którą jesteśmy połączeni z Bogiem:
„Dźej Gurudew wszystkim!
Witam was na obchodach drugiego wieczoru Karthik. Miesiąc Karthik jest przypomnieniem dlaczego tu jesteśmy. Wszyscy wiemy, że jesteśmy tu, by  osiągnąć Miłość Boga, Jego łaskę, aby osiągnąć Go, stać się z Nim jednością, być blisko Niego. Ale w jaki sposób to zrobić?
Bóg, aby Go dostąpić, nie wymaga od nas niczego z zewnątrz. Cały Wszechświat stworzył po to, by każdy mógł się nim cieszyć. Myślicie, że On cokolwiek od nas potrzebuje? Nie, ale to my potrzebujemy. Potrzebujemy Jego. Czego przypomnieniem jest Miłość, którą umieścił wewnątrz naszych serc. Jedynie to może połączyć nas – ludzi z Nim, nic innego. Wszystko co robimy, to akt kochania Go. Modlimy się, by Miłość w naszych sercach wzrastała i Jego Łaska mogła się w nich objawić. To właśnie tę Miłość, którą jesteśmy z Nim związani, celebrujemy dzisiaj.
Śpiewaliśmy: „Gowinda Damodara Madhaweti”, prawda? Śri Kryszna, przewiązując się wokół pasa liną pokazał, że to nie o linę chodzi, ale o nas związanych z Nim relacją Miłości. Łączy nas z Bogiem związek Miłości. Ta miłosna relacja może się wyrażać jedynie przez Miłość. W Miłości jest akceptacja, jest szacunek. Jedynie to zbliży was do Boga, nic innego i jest to wasza osobista relacja z Nim. Nikt nie może tego za was zrobić. To między wami a Nim. Nie można powiedzieć: „Zapal świece albo zrób to czy tamto, a Miłość do Boga będzie wzrastać”. Nie ma odpowiedniej techniki. Nie możesz powiedzieć: ”Dobrze, potargujmy się trochę!”. Ne ma takiej możliwości. Jeśli ktoś myśli, że może targować się z Bogiem, jest w błędzie. Wtedy Bóg byłby biznesmenem, wiecie, „wy zrobicie to, ja zrobię to”. Ale w Miłości jest się zawsze głęboko – gdy jest się zakochanym, zapomina się o sobie. Myśli się tylko o ukochanym. Tak samo z waszym miłosnym związkiem z Thakurudźim, z Bogiem.
Prosimy: „Panie ochroń nas! Daj schronienie w Twojej łasce, w Twej Miłości”. W jakim celu? By Miłość w naszych sercach wzrastała, wtedy zapominamy o sobie. Bo kto poznał siebie? Ale możemy poznać Jego. To jest właśnie zjednoczenie. Kiedy tańczycie dookoła, potwierdzacie tę Miłość, tę relację.
Środkowa lampa symbolizuje Thakurudźiego, Giridhariego, samego Krysznę. Poszczególne lampki symbolizują każdą z osób. To oznacza, że jesteśmy Jego częścią. Nie jesteśmy oddzieleni. Jego łaska tam jest. Musimy tylko poprosić, by się objawił. Prośmy z najgłębszych zakątków serc. Pozwólmy wyjść Temu na zewnątrz, pozwólmy by się objawiło, byśmy mogli przypomnieć sobie, że należymy do Niego, a On do nas. To nie tak, że należymy tylko do Niego, On również należy do nas.
Pozwólcie rozszerzać się Miłości w tej relacji. Pozwólcie jej iść w świat. Wiecie przecież, co dzieje się w wielu miejscach. Świat tego potrzebuje. Płomień, który zapalamy, nie tylko służy nam tutaj, ale jest światłem dla świata. Wasze modlitwy, pozytywne myśli, ofiarujcie Matce Ziemi, by panował pokój. Niech umysł, który postrzega wszystko w jeden sposób, rozumiał co naprawdę znaczy kochać i czym jest dostąpienie Boga”.


Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya przepełniona była muzyką i tańcem. Kobiety i mężczyźni na przemian tańczyli wokół lampionu, raz z patyczkami dandija, raz bez nich. Pieśni nie traciły żarliwości podczas tej długiej nocy oddania. Każdy był dobrze przygotowany do swojego wystąpienia.
Gurudźi przyłączał się przez cała noc do tańca, a rano zaśpiewał mnóstwo bhadźanów.
Obfitość podanego podczas uroczystości prasadu pozwoliła, aby każdy najadł się słodyczy do syta.
Gdy arati dobiegło końca, nadszedł czas gaszenia lampionu płatkami kwiatów rzucanymi na knoty. Wszyscy mieli możliwość ofiarowania Krysznie kwiatu jaśminu, otrzymując ostatni Jego darszan podczas Nocy Karthik.
Jeśli nie udało Ci się być z nami podczas nocy Karthik, dołącz do nas 30 listopada na Dzień Babajiego. Aby się zarejestrować i dowiedzieć więcej na temat Dnia Babajiego, kliknij w ten link.

środa, 28 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 8, Maha Gauri Dewi


"Maha Gauri reprezentuje czystość naszej prawdziwej Jaźni,
która jest bez skazy, wolna od wszelkiej nieczystości.
Kiedy osiągniemy naszą prawdziwą Jaźń poprzez łaskę Matki, osiągamy Boga.
Maha Gauri pomaga ludziom uwolnić się i osiągnąć mukti – zbawienie."  
– Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Maha Gauri

Maha Gauri jest formą Boskiej Matki o totalnie białej cerze. Ubrania, które ma na sobie są również białe, pomimo że w Indiach kolor biały jest zarezerwowany dla wdów. Biały wizerunek Maha Gauri jest wynikiem błogosławieństwa Pana Śiwy. Po odbyciu rygorystycznej praktyki pokuty, by dostać Śiwę za męża, Jej cera pociemniała. Pan Śiwa, zadowolony z Jej oddania, wykąpał Ją w Gangesie, po czym Jej cera stała się jasna. Od tamtej pory bogini znana jest jako Maha Gauri.



Podobnie jak Ganges sprawił, że cera Maha Gauri pojaśniała, tak też Ona zmywa plamy swoich wielbicieli. Maha Gauri przynosi ulgę pośród wszelkich bólów i trudów swoich wielbicieli i obdarowuje ich ponadnaturalnym zbawieniem. Maha Gauri jest boginią, która nagradza czyste i nieprzerwane oddanie.


Wydarzenia wieczoru:

Ósma noc Nawaratri była dedykowana szczególnie parom małżeńskim. Kolejnymi punktami programu były: pudźa do Guru, pudźa Gauri Ganesza, pudźa do Dewi, bhadźany, tańce, a także rozdawanie prasadu przez Sri Swamiego Vishwanandę oraz wykłady na temat formy Maha Gauri i wartości małżeństwa (fragment poniżej).



Tej nocy odbyła się także ceremonia zaślubin dla pięciu par. Była to piękna ceremonia opatrzona tradycyjnymi zwyczajami hinduskiego ślubu. Panna młoda wraz z panem młodym, związani ze sobą kawałkiem białego materiału, obchodzili kund i Sri Swamiego Vishwanandę siedem razy. Na koniec oboje nałożyli sobie tilaki oraz karmili się wzajemnie prasadem.



Ósma noc Nawaratri była naprawdę niesamowita. Wspaniale jest widzieć świeżo zaślubione pary, mające wszystko, co potrzeba, aby wspierać się nawzajem i robić postępy na ścieżce duchowej. To dzięki grihastom, czyli ludziom żyjącym w świecie, wszystko co tu robimy w Shree Peetha Nilaya jest możliwe i właśnie dzięki temu, że żyją oni w świecie, światło Sri Swamiego Vishwanandy może być roztaczane tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Z końcem wieczoru Sri Swami Vishwananda wygłosił krótką mowę na temat małżeństwa oraz Maha Gauri. Powiedział:

"To, co was do siebie przyciąga, ta miłość, to bardzo stary związek. Macie ze sobą, a właściwie wasze Atmy mają ze sobą pewien związek. Mimo, że każda Atma jest tym samym, jej cechy oraz bagaż karmy jest w każdym przypadku inny. I właśnie to tak was do siebie przyciąga i sprawia, że chcecie być ze sobą. Kiedy przyjrzycie się sobie, kiedy przeanalizujecie się jako para i wejrzycie głęboko w tę miłość, którą się wzajemnie darzycie, zauważycie, że ta miłość to miłość do Boga. Nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. W tym punkcie miłość ludzka transformuje się w Miłość Boską. Kiedy umysł spojrzy na to z wewnętrznego punktu widzenia, zamiast z zewnętrznego, wówczas budzi się Boska Miłość i ta Boska Miłość was przemienia.


Dlatego właśnie jest tak wielu świętych, którzy byli w związkach małżeńskich, utrzymując jednak Miłość do Boga na pierwszym miejscu. Z pewnością nie byli tego świadomi od samego początku, ale z czasem ich miłość ulegała transformacji. W takim momencie para zaczyna się nawzajem wspierać na ścieżce duchowej. Nie trzymają się tylko fizycznej miłości, czy zewnętrznego poczucia bezpieczeństwa, trzymają się czegoś większego – Miłości Boga." – Sri Swami Vishwananda


Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

piątek, 18 września 2015

Podążając za Mistrzem: Kumbha Mela 2015 – dzień 8 (zabawa w wodzie)





"Te rzeki nie są zwyczajnymi rzekami. Są tutaj po to, aby oczyszczać ludzkość, oczyszczać nas, żebyśmy mogli zrobić łatwy postęp na naszej ścieżce duchowej, bez żadnych przeszkód po drodze; oczyszczają cały brud, jaki stwarzamy każdego dnia w naszym codziennym życiu" – Sri Swami Vishwananda


Podróż:
Ósmy dzień pielgrzymki upłynął głównie na odpoczynku, a także zabawie w wodzie.



Rano mieliśmy czas wolny i wiele osób spędziło kilka godzin na zakupach w Nashiku. Pośród wąskich uliczek miasteczka nasi pielgrzymi znaleźli murti, naczynia na makan (masło) na Kryszna Dźanmasztami, różne przedmioty o przeznaczeniu religijnym (w tym akcesoria do pudźy) oraz wiele innych rzeczy.

Późnym popołudniem/ wczesnym wieczorem grupa udała się wraz ze Swamidźim nad rzekę Godawari. Mężczyźni weszli do wody ze Swamidźim, a kobiety przyglądały się nieopodal. W pewnym momencie, ku uciesze wszystkich, mężczyźni utworzyli ludzką piramidę, na której szczycie znalazł się Swamidźi!




Kilka faktów na temat rzeki Godawari:
  • jest to druga największa rzeka w Indiach, zaraz po Gangesie. Dlatego właśnie nazywana jest czasem 'Gangesem Południa',

  • na brzegach Godawari rozlokowanych jest kilka miejsc pielgrzymkowych. Jednym z ważniejszych punktów jest Trimbakeszwar (jeden z 12 dźjotirlingamów i starożytna świątynia Pana Śiwy).
W dalszej części wieczoru naszą grupę odwiedził burmistrz Nashiku, aby posłuchać kilku bhadźanów i zjeść z nami obiad. Spotkanie ze Swamidźim bardzo go poruszyło. Później burmistrz podarował Swamidźiemu dwie piękne figurki – murti Radhy i Kryszny.



Relacja uczestnika:

"Poszliśmy do miejsca, w którym kiedyś odbywały się kąpiele. Obszary kąpieli zostały w późniejszym czasie przeorganizowane z powodu konfliktów między Wisznuitami a Śiwaitami. Spędziliśmy tam z Gurudźim kilka wspaniałych godzin. On także zanurzył się w wodzie i było to bardzo urocze" – Pankajananda, Niemcy



Więcej zdjęć można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

czwartek, 17 września 2015

Podążając za Mistrzem - Kumbha Mela 2015, dzień 6 i 7 (dzielimy się wrażeniami)


 

"We wszystkim co robimy, używamy do mycia wody. Ona wie jak wszystko czyścić. Wie jak oczyszczać i dlatego właśnie we wszelkich rytuałach – w chrześcijaństwie, hinduizmie, czy buddyzmie – we wszystkich religiach można zauważyć obecność wody" – Sri Swami Vishwananda


Podróż:

Kiedy dobiegł końca niesamowity dzień, w którym braliśmy udział w ceremonii kąpieli, kolejne kilka dni upłynęły nam na dzieleniu się wrażeniami podczas satsangów oraz na wizytach u świętych.


Sri Swami Vishwananda oraz Bhakti Marga byli bohaterami wielu artykułów w lokalnych czasopismach. Indyjskie media są zaciekawione tematem zachodnich pielgrzymów ubranych na biało, mających namalowane tilaki i śpiewających Imię Boga.



W indyjskim Sunday Times, w dziale poświęconym duchowości, ukazał się bardzo miły wywiad ze Sri Swamim Vishwanandą:


Po głównej ceremonii kąpieli Swamidźi ogłosił, że zostanie mu nadany tytuł Maha Mandeleshwara. Więcej informacji na temat duchowego znaczenia tego tytułu oraz inicjacji zamieścimy w naszym kolejnym poście na blogu. Bądźcie z nami!

Najważniejsze wydarzenia:

Rankiem, następnego dnia po kąpieli dzieliliśmy się wrażeniami na temat snaan (kąpieli). Wielbiciele mówili o uczuciu jedności ze Swamidźim i ze wszystkimi członkami grupy.


Jeden z pielgrzymów relacjonował: 

"Jest to jeden z najbardziej niesamowitych dni mojego życia, nigdy go nie zapomnę. Całonocne śpiewanie bhadźanów z innymi wielbicielami, sadhu i nauczycielami duchowymi przesycone było bardzo silną energią. Poddając się kompletnie, chciałem po prostu śpiewać i tańczyć dla Boga. Fantastyczne było to, jak miło witali nas Hindusi, zawsze uśmiechnięci, chwaląc Imię Hariego, oferując nam kwiaty i światło. Być razem z wszystkimi wielbicielami i ze Swamidźim – to niezapomniane doświadczenie. Można było poczuć wysokie wibracje energii, a samo zanurzenie w rzece z Gurudźim i wszystkimi braćmi i siostrami było czymś wprost nie do opisania. Każdy się po nim szeroko uśmiechał".





Po porannym satsangu Swami odwiedził kilka świętych miejsc. Oto, jak opisał to członek naszej grupy:

"Odwiedziliśmy świątynię Kalaram, której nazwa oznacza 'Czarny Rama'. Swamidźi udzielił krótkiego satsangu wewnątrz świątyni, w którym powiedział, że w czasie swojego wygnania Pan Rama spędził w tym miejscu trochę czasu.

Znajdujące się w świątyni murti Pana Ramy, Sity oraz Lakszmana są czarne. Swamidźi powiedział, że znalazły się tutaj poprzez samomanifestację.



Następnie udaliśmy się do świątyni Śiwy, w której Gurudźi ofiarował wodę do lingamu Śiwy. Świątynia była mała, ale pielgrzymi mieli możliwość obejrzenia arati, które Swamidźi ofiarował lingamowi.




Później pojechaliśmy do obozu Mahanta Santosha, gdzie powitano nas prasadem. W późniejszym czasie muzycy z naszego 'Bhakti Sounds' wykonali wraz z innymi muzykami kilka bhadźanów. Miejsce było wypełnione całym mnóstwem dobrze bawiących się Hindusów, tańczących do Harinam".


Więcej zdjęć można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

Ganeśa Ćaturthi - święto Pana Ganeśy


Dzisiaj, 17 września, przypada Ganeśa Ćaturthi - święto Pana Ganeśy.


wakratunda mahākajā
 sūrjakothi samaprabha
nirwighnam kurume dewa
sarwa kārjeszu sarwadā

„Panie z zakręconą trąbą, i wielkim ciałem,
który jest jak blask miliona słońc,
modlę się do ciebie, byś usunął wszystkie przeszkody z działań,
które chcę wykonać.”

Ganeśa Ćaturthi, również znane jako Winajaka Ćaturthi, jest hinduskim świętem Pana Ganeśy. Jest jednym z najpopularniejszych świąt hinduskich. Podczas tego święta są obchodzone urodziny Pana Ganeśy, który jest Bogiem wiedzy, pomyślności oraz wszelkiego szczęścia. Kiedy modlimy się do Ganeśy, pomaga On usunąć wszystkie przeszkody na ścieżce duchowej, jak i w świecie materialnym.

Pan Ganeśa jest bogiem o głowie słonia. Jego imiona powtarzane są przed rozpoczęciem każdej pomyślnej pracy. Jest On Panem mocy i mądrości. Jest najstarszym synem Śiwy i Parwati, i starszym bratem Skandy. Jest uosobieniem energii Śiwy.


Oto historia opowiadająca o narodzinach Ganeśy i co się wydarzyło, że ma on głowę słonia:

Dawno, dawno temu, bogini Gauri (żona Śiwy), podczas kąpieli, stworzyła Ganeśę jako czyste, białe stworzenie z błota okrywającego jej ciało i zostawiła go przed wejściem od swojego mieszkania. Powiedziała mu, aby nikogo nie wpuszczał, podczas gdy ona będzie się kąpała. Sam Pan Śiwa wracał właśnie do domu, dosyć spragniony, gdy został zatrzymany przez Ganeśę. Rozzłoszczony Śiwa odciął Ganeśy głowę, gdyż myślał, że jest on obcą osobą.

Gdy Gauri dowiedziała się o tym, była bardzo zmartwiona. Aby ją pocieszyć, Śiwa kazał swoim sługom odciąć głowę jakiemukolwiek stworzeniu, które może spać z głową odwróconą ku północy, i przynieść mu ją. Słudzy szukali bardzo długo, ale jedynym takim stworzeniem, które znaleźli, był słoń. Ofiara została więc dokonana, a głowa zaniesiona Panu Śiwie. Wtedy Pan połączył głowę słonia z ciałem Ganeśy.

Pan Śiwa sprawił, aby jego syn był godny czci na początku wszelkich przedsięwzięć, modlitw itp. Oznajmił, że syn jego, czczony winien być co roku, czwartego dnia jasnej połowy miesiąca Bhadrapada.
 
Ganeśa i Parwati

Kilka popularnych imion Pana Ganeśy to: Sumukha, Ekadantha, Gadźakarnaka, Lambodara, Wignaradźa, Ganadhjaksza, Phalaćandra, Gadźanana, Winajaka, Wakratunda, Siddhiwinajaka, Surpakarna, Heramba, Kapila i Wigneśwara. Przez wielu jest również znany jako Maha-Ganapathi. Te imiona wskazują, że jest on panem zdarzeń i nawet niebiańskie moce nie są mu w stanie zagrozić, ponieważ panuje nad przeszkodami. Żaden hinduski rytuał nie mogą się bez niego obejść. 

Pan Ganeśa jest uosobieniem mądrości i szczęścia. Jest bóstwem czakry muladhara.

Jest Panem, który usuwa wszystkie przeszkody na drodze duchowego aspiranta, obdarza go materialnymi oraz duchowymi sukcesami. Jest On również Panem harmonii i spokoju. Jego bidźa akśara, czyli jego mantra źródłowa, to „gung/gam” – Om gam ganapathaje namaha.

Ganeśa stanowi OM lub pranawę, główną mantrę wśród Hindusów. Nic nie może stać się bez wypowiedzenia tej mantry. Wyjaśnia to, dlaczego Ganeśa wielbiony jest na początku wszelkich praktyk. 
Jego dwie nogi stanowią siłę wiedzy i moc działania. Głowa słonia oznacza, że jest jedyną postacią w naturze, która ma formę symbolu OM. 



Ganesza ma cztery ramiona. W dłoniach trzyma często linę, toporek, kulki ryżu, kwiat lotosu i kieł. Toporkiem przecina więzy łączące wyznawców ze światem zjawiskowym i dzięki temu uwalnia ich od smutku. Liną przyciąga ich coraz bliżej prawdy i w końcu przywiązuje ich do najwyższego celu. Trzyma kulki ryżu, reprezentujące radość z sadhany i ofiarowuje je swoim wyznawcom. Drugą ręką błogosławi wszystkim i usuwa przeszkody na ich drodze duchowej, przemierzanej w poszukiwaniu Najwyższego.

Pojazdem Ganeśy jest myszka, gdyż symbolizuje to pełen podbój ego. Jadąc na małej myszce, najmniejszym ze stworzeń, a mając głowę słonia, największego ze stworzeń, pokazuje, że jest on stwórcą wszystkich stworzeń. Pokazuje to również proces ewolucji – mysz stopniowo przekształca się w słonia i wreszcie staje się człowiekiem. Dlatego Ganeśa ma ludzkie ciało, głowę słonia i myszkę jako pojazd. Dwoma mocami Ganeśy są kundalini i wallabha, czyli moc miłości.

A oto historia o Ganeśy, którą opowiedział kiedyś Sri Swami Vishwananda:

Pewnego razu Ganeśa i jego brat Subramanja kłócili się o to, który z nich jest starszy. Ostateczna decyzja należała oczywiście do Śiwy. Śiwa postanowił, że ten który pierwszy okrąży cały świat i powróci do punktu wyjścia, będzie miał prawo być starszy. Subramanja odleciał więc na swoim pawiu, nie czekając ani chwili dłużej. Mądry Ganeśa jednak okrążył z miłością swoich boskich rodziców i poprosił o nagrodę za zwycięstwo.

Pan Śiwa powiedział, „Ukochany i mądry Ganeśo! Ale jak mogę dać ci nagrodę, gdy nie okrążyłeś całego świata?”Ganeśa odparł, „Nie, ale okrążyłem moich rodziców. Moi rodzice stanowią cały kosmos!”

W ten sposób spór został rozstrzygnięty na korzyść Pana Ganeśy, który został uznany jako starszy z dwóch braci. 

 Ganeśa w warszawskiej świątyni Vara Lakszmi Narasingadev po obchodach swoich urodzin w 2010 roku

muśikawāhana modaka haśtha
ćāmara karna wilambitha sutra
wāmana rupa maheśwara putra
wighna winājaka pāda namasthe

„Panie Winajaka! Ty, który usuwasz wszystkie przeszkody, synu Śiwy z formą, która jest niska, z myszą jako twój wahana (pojazd), który trzyma słodki deser w ręku, z szerokimi uszami i długą trąbą, padam przed twoimi lotosowymi stopami.”


Niech nas błogosławi Pan Ganeśa i niech usunie wszystkie przeszkody na ścieżce duchowej!