Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wenkateśwara. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wenkateśwara. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 stycznia 2015

Postanowienie na Nowy Rok 2015 - urzeczywistnić łaskę Mistrza



Podczas ostatniego darszanu Śri Swamiego Vishwanandy w Shree Peetha Nilaya, 10 stycznia 2015 r., Mayuran, wielbiciel z Londynu, wyraził swoją wdzięczność Swamidźiemu za wszystkie boskie błogosławieństwa, którymi nas obdarzał poprzez lata, osiągające punkt kulminacyjny w roku 2014 - pełnym Jego łaski. Również Mayuran podzielił się pewnymi spostrzeżeniami na temat łaski Mistrza i bardzo polecił jako postanowienie na Nowy Rok 2015: modlić się i tęsknić za tym, aby „ta łaska, która już tam jest, została urzeczywistniona!”

„Dźej Gurudew! Właśnie świętowaliśmy Nowy Rok i pierwszy dzień Nowego Roku, ale również było to okazją do Waikuntha Ekadaśi. I jest to czas, kiedy bramy nieba zostają otwarte i wielbiciele Pana mogą iść i otrzymać darszan od Narajany spoczywającego na adiśeszy pośród kosmicznych wód. Jest to czas, kiedy miliony wielbicieli w Indiach podróżują do świątyń w Tiruchy, aby otrzymać darszan od Srirangam; godzinami stoją w kolejce w Tirupati po to, aby przez 20 sekund spojrzeć na Pana Wenkateśwarę. Dzieje się tak dlatego, że Waikuntha ze wszystkich miejsc w kosmosie jest najbardziej niedostępnym, najtrudniejszym do osiągnięcia. Więc jest to kwestia łaski, że raz w roku Narajana decyduje się otworzyć swoje bramy dla wielbicieli. Ale powinniśmy również zauważyć, że istnieją różne poziomy łaski. Kiedy Pan decyduje się opuścić Waikunthę i zejść, i przyjść w postaci Mistrza, aby być pomiędzy swoimi wielbicielami, swoimi uczniami, to jest to zupełnie inny rodzaj łaski.


Byłem ostatnio na darszanie Śri Swamiego Vishwanandy w Polsce. Jak zawsze na początku darszanu, wszyscy podchodzili do fotela Swamidźiego. Ale Swami powiedział: 'Zostańcie tam, gdzie jesteście, ja przyjdę do was!' I wtedy zszedł i zaczął udzielać darszanu dynamicznego. To jest inny poziom łaski! Kiedy Pan zdecyduje przyjść z Jego własnej woli, aby być pomiędzy swoimi wielbicielami, aby pokazać im kim jest Bóg, z pierwszej ręki; pokazać im czym jest miłość w akcji, to jest inny poziom łaski.


Pod koniec Nawaratri w zeszłym roku Swami zapytał mnie: 'Co myślisz o Guru Gicie?' I powiedziałem: 'Swami, nigdy nie słyszałem Ciebie mówiącego tak wyraźnie i tak bezpośrednio o tym, kim jesteś jako Mistrz'. I to prawda! Bo wiele lat temu, było to bardzo, bardzo rzadkie, aby Swami mówił publicznie i tak otwarcie o wysokim stanie Mistrza, ostatecznym stanie Mistrza. I później Swami powiedział mi, że On wie kiedy dać jakie nauki, do jakich ludzi i o jakim czasie. W Bhagawad Gicie Kryszna powiedział Ardźunie: 'Ujawniam ci tę starą wiedzę, bo ty jesteś moim wielbicielem i moim przyjacielem'. Więc Ardźuna zasłużył sobie na to, aby otrzymać tą mądrość od Kryszny i myślę, że to znak czasu, że sangha, społeczność Bhakti Margi, osiągnęła taką dojrzałość, że Swami czuje, że może przekazać Guru Gitę; że zasłużyliśmy i dojrzeliśmy wystarczająco, aby przyswoić tą mądrość. Śiwa mówi w Guru Gicie: 'Parwati, ty jesteś moją prawdziwą formą i prawdziwą jaźnią'. Jeżeli Śiwa przekazuje Guru Gitę obcemu, to musi On bardzo uważać jakich słów używa, ale jeżeli mówi On do swojej rzeczywistej formy i jaźni w Parwati, wtedy może powiedzieć prawdę bez żadnego kompromisu. I tym właśnie jest Guru Gita: prawdą bez żadnego kompromisu.



I Śiwa kontynuuje, mówiąc Parwati, że ta wiedza nie jest dostępna w Wedach, nie jest dostępna w śastrach, w śruti, nie jest dostępna w żadnym z ważniejszych pism, bo wiedza o chwale Mistrza nie jest wiedzą publiczną, to wiedza elitarna. To wiedza dla tych, którzy są gotowi, aby ją otrzymać. Więc powinniśmy być wdzięczni za to, że Swami przekazał nam w zeszłym roku Guru Gitę. I powinniśmy pamiętać, że esencją Guru Gity jest po prostu to, że Mistrz to Narajana. Że cała gra duchowa ma miejsce u stóp Mistrza, że wszystkie bóstwa są u stóp Mistrza, i że nic się nie porusza bez łaski Mistrza.


I kiedy spojrzymy na dzisiejszy świat duchowy, kiedy pójdziecie na jakiś pokaz jogi, czy coś w tym rodzaju, zobaczymy, że istnieje wiele technik duchowych, wiele filozofii, wiele nauk, które zostały zmarketyzowane i popchnięte do przodu. Ale powinniśmy siebie zapytać: 'Ile z nich niesie łaskę Mistrza?' Bo duchowość bez łaski nie ma sensu. Guru Gita mówi, że jeżeli odprawiamy rytuały, pielgrzymki, ofiary bez wiedzy Mistrza, to są one robione w ignorancji. Bo jeżeli próbujemy popierać filozofie, które nie niosą tej łaski, to tak jak byśmy próbowali sprzedawać samochody bez silników. I jeżeli posiadamy taką rzecz, możemy być bardzo szczęśliwi, że mamy samochód, możemy powiedzieć wszystkim naszym przyjaciołom, że mamy samochód, ale on nie ma silnika i nigdzie nie pojedzie. Jeżeli interesują nas jedynie duchowe hobby, duchowe spędzanie czasu, to nie potrzebujemy żadnej łaski. Ale jeżeli chcemy prawdziwej przemiany, jeżeli chcemy zobaczyć Boga, z pierwszej ręki, wtedy łaska jest niezbędna. Bo wejście do Waikunthy jest formalnie niemożliwe, nie można tego osiągnąć poprzez nasze własne wysiłki, to niemożliwe. To tak jak próbować iść na księżyc, nie można tego zrobić. Ale jeżeli mamy w naszym życiu Swamiego, jeżeli mamy w naszym życiu łaskę Mistrza, wtedy On przyniesie księżyc do naszych drzwi, On uczyni niemożliwe możliwym. I kiedy posiadacie tą łaskę, macie wszystko. Wszystko to, czego kiedykolwiek pragnęliście, jest wam dane, zanim nawet o to poprosicie; nie musicie odprawiać żadnych rytuałów, nie musicie odprawiać żadnych specjalnych ceremonii; nie ma odpowiedniego czasu, nie ma nieodpowiedniego czasu, wszystko jest wam dane bez proszenia i nigdy nie będziecie opuszczeni. To jest istota łaski, wszystko jest zawarte w tej łasce.


W zeszłym roku Swami powiedział chyba jedną z najgłębszych rzeczy, które słyszałem, powiedział On, że: 'Relacja Guru-uczeń istniała przed stworzeniem'. Oznacza to, że dla nas osiągnięcie Mistrza jest największym powrotem wszechświata, największym powrotem istnienia. Cały wszechświat, cały świat świętuje, kiedy wracamy do Mistrza, bo to jest najbardziej istotna rzecz w życiu - łączność z Mistrzem. I kiedy wejdziecie w to głębiej, kiedy będziecie to kontemplować, to zobaczycie, że ostateczną prawdą jest po prostu to: nie istnieje nic innego oprócz ciebie i Mistrza. I nie mam tu na myśli czegoś w rodzaju teorii ezoterycznej czy może myśli filozoficznej, mam na myśli praktyczną, fizyczną rzeczywistość. Nie istnieje nic oprócz ciebie i Mistrza, a wszystko co postrzegasz zmysłami, jest po prostu skutkiem tej relacji z Mistrzem. Kiedy gopis przedstawiały rasa lilę, każda z nich z osobna miała monopol, wyłączność na serce Kryszny. Brzmi to jak sprzeczność, jak tak wiele osób może mieć wyłączność na serce Kryszny? Ale to prawda! Oprócz ciebie i Mistrza nic więcej nie istnieje. I jeśli sobie uświadomisz, że twoja łączność z Mistrzem jest bardziej realna, niż to co twoje zmysły obecnie postrzegają, to wtedy to jest łaska, to prawdziwa łaska.




Powiedziałbym, że fakt, że tu jesteśmy, że mamy pewien wgląd, jakkolwiek niewielki, o boskiej naturze Swamiego, jest znakiem, że ta łaska czeka na urzeczywistnienie.
Jest to znak, że powrót jest bliski. Jest to znak, że Pan w swoim miłosierdziu, zdecydował wyjąć twój plik z archiwum kosmicznego i powiedział: 'Chcę, aby ten wrócił do domu'. To jest to, co oznacza mieć Swamiego w życiu. Możesz myśleć, że nie jesteś wielkim wielbicielem, czy wielkim uczniem, możesz myśleć, że nie jesteś bardzo blisko albo bardzo wysoko rozwinięty. Niemniej jednak fakt, że posiadasz Swamiego w twoim życiu to znak, że ta łaska czeka na urzeczywistnienie.

I tak jeśli przeglądniemy zeszły rok, Swami dał Bhagawad Gitę, Guru Gitę, dał darszan dynamiczny, chodząc pomiędzy nami. Rozwija nową śatrę na twitterze, dał nam nowe logo. Więc dał Bhakti Mardze tak dużo w ciągu ostatniego roku. Ale nigdy nie powinniśmy powiedzieć, że to wystarczy, nigdy nie zamykajmy książki o naszej relacji z Mistrzem. Ona idzie dalej, i dalej, i dalej, nigdy się nie kończy. Czy możecie wyobrazić sobie Radharani mówiącą do Kryszny: 'Wystarczy tej miłości, otrzymałam jej wystarczająco, możemy zakończyć teraz pracę. To jest to!' To się nie zdarza. 
 
Tak więc nigdy nie powinniśmy zamknąć książki o Mistrzu, bo często myślimy, że urzeczywistnienie Boga jest jak wielki maraton, że musimy biec, i biec, i biec i wreszcie upadniemy na linii mety i powiemy: 'Nareszcie urzeczywistniłem Boga, ach!' I będziemy celebrować fakt, że w końcu możemy się zrelaksować, bo jesteśmy urzeczywistnieni w Bogu. Ale oddanie takie nie jest, tak naprawdę jest na odwrót.
Powinniśmy osiągnąć teraz szczyt naszego doświadczenia z Mistrzem. I później jest tylko lepiej, i lepiej, i lepiej. Powinno się wyjść od spełnienia, do jeszcze większego spełnienia, do jeszcze większego spełnienia.
Tak powinno działać oddanie. Swami zawsze mówi, że w bhakti nie ma końca, zawsze jest następny zakręt do wzięcia.   O to powinniśmy się modlić, idąc do przodu w rok 2015, za tym powinniśmy tęsknić, aby ta łaska, która już tam jest, została urzeczywistniona. Dźej Gurudew!”

Mayuran, Londyn, UK.

piątek, 17 października 2014

Shirdi Sai Baba – drogi przyjaciel Śri Swamiego Vishwanandy



Mahasamadhi Shirdi Sai Baby, 2014


Każdego roku, 15 października, obchodzimy święto Mahasamadhi Shirdi Sai Baby. Wczoraj (15 października) wszyscy ucieszyliśmy się niespodziewaną specjalną wiadomością mówiącą o tym, że Śri Swami Vishwananda zaszczyci nas swoją obecnością podczas wieczornej modlitwy w Shree Peetha Nilaya. W zeszłym tygodniu Swamidźi miał bardzo bogaty harmonogram, obejmujący dawanie darszanu tysiącom osób w Portugalii i Hiszpanii, więc nie oczekiwaliśmy, że zobaczymy Go w Shree Peetha Nilaya. A jednak przyjechał i osobiście wykonał wieczorną pudźę i abiszekam na murti Shirdi Sai Baby.

Śri Swami Vishwananda wykonuje abiszekam na murti Shirdi Sai Baby

Następnie Swami zaśpiewał kilka bhadźanów do Shirdi Sai Baby z takim oddaniem i w tak słodki sposób, że mogły stopić nawet kamienne serce.

Śri Swami Vishwananda śpiewa bhadźany do Shirdi Sai Baby

Pod koniec ceremonii każdy miał możliwość uczcić relikwie Shirdi Sai Baby.

Śri Swami Vishwananda wykonuje arati na relikwiach Shirdi Sai Baby

Kiedyś, podczas satsangu, ktoś zapytał Śri Swamiego Vishwanandę: „Jakie połączenie Swami posiada z Shirdi Sai Babą?”. Odpowiedź brzmiała: „Shirdi Sai to mój bardzo drogi przyjaciel. Widzicie, istnieje wiele tak wielkich dusz jak Shirdi Sai. Był On bardzo bliskim przyjacielem Boga. A kto jest bliskim przyjacielem Boga, jest również moim bliskim przyjacielem. Ponadto Shirdi Sai był pierwszą zrealizowaną duszą, która do mnie przyszła, oczywiście Mahawatar Babadźi również tam był. Pierwszy raz spotkałem Shirdi Sai, kiedy miałem osiem lat, więc mam z Nim głębokie połączenie”.

obchody Mahasamadhi Shirdi Sai Baby, 2009


Podczas święta Mahasamadhi Shirdi Sai Baby w 2009 roku Śri Swami Vishwananda opowiedział nam o Jego pierwszym spotkaniu z Shirdi Sai:

„Tak naprawdę to śmieszne, Opowiem wam teraz jak Go spotkałem ... Pamiętam raz przed Nowym Rokiem, a byłem wtedy w czwartej klasie szkoły podstawowej, była taka dziewczyna, która miała sklep. Na Nowy Rok zawsze rozdawała kalendarze. Więc w tym czasie przyniosła do szkoły kilka kalendarzy i rozdawała je. Miała Durgę, Wenkateśwarę, Maha Wisznu, Śiwę, to wszystko. Miała również jeden z Shirdi Sai. Najpierw dała mi kalendarz z Maha Wisznu. Nie byłem zadowolony, bo wiedziałem, że jak pójdę do domu, to moja ciocia zabierze mi ten kalendarz, więc nie czułem się wcale spokojny. Wiedziałem, że ona mi go zabierze, więc czułem się źle.

Później, około lunchu, dziewczyna, która dawała kalendarze, przyszła do mnie i powiedziała: >>Nie jesteś zbyt zadowolony z tego kalendarza, prawda?<< Powiedziałem, >>Tak, nie jestem zadowolony. Mogę dostać coś innego?<< W tym czasie rozdała ona już wszystko i pozostał tylko jeden, ten z Shirdi Sai. Zapytała, >> Chcesz ten?<<
Ciągle pamiętam, jak widziałem twarz mojej babci mówiącej: >> O mój Boże, muzułmański Bóg. Co masz zamiar z tym zrobić?<< Pamiętam, jak o tym myślałem i powiedziałem: >>Tak! Chcę ten!<< Więc oddałem kalendarz z Wisznu i wziąłem ten z Shirdi Sai ... To było nasze pierwsze spotkanie. Ale śmieszne było to, że kiedy pojawił się ten obraz, to w domu zaczęło się coś zmieniać. Moja ciocia, młodsza siostra mojego ojca, zaczęła chodzić do jednej z głównych świątyń Shirdi Sai, w każdy czwartek ... . Później moja rodzina naprawdę się otworzyła i obrazy Shirdi Sai były wszędzie. (JL3, p. 246-248).

Według relacji Raviego, kuzyna Śri Swamiego Vishwanandy, Shirdi Sai Baba pojawił się im obydwu później, w Vacoas na Mauritiusie. Opowieść ta była już opublikowana na tym blogu (w języku angielskim).