Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczerość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczerość. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 12 października 2015

Boska Matka i Jej aspekty - Miłość Matki uczy


Sri Swami Vishwananda poprowadzi Nawaratri w Shree Peetha Nilaya już za kilka dni tj. w dniach 12 - 23 października. Więcej o samej ceremonii znajdziesz w naszym kalendarzu wydarzeń tutaj.  W naszych postach od kilku dni prezentujemy dziewięć aspektów Boskiej Matki - pisaliśmy już o tym, że Miłość Matki ochrania, żywi, słucha, uzdrawia i obdarowuje. Miłość Matki również uczy:



NAWARATRI 2015

Miłość Matki uczy 


Matka pokazuje dziecku, jak się je, chodzi i mówi.
W podobny sposób Boska Matka pokazuje nam,
co należy zrobić, aby osiągnąć Pana.

O NAWARATRI
Według starożytnych opowieści, demon Mahiszasur
 zamierzał podbić świat. Boska Matka zareagowała na to
 manifestując się w formie Durgi
 i przywróciła porządek we Wszechświecie.

REFLEKSJE
Boska Matka uczy poprzez przykład, lecz ilu spośród nas
 szczerze próbuje pojąć Jej lekcje i wcielić te nauki
 w swoje codzienne życie? Ona może nauczyć nas wszystkiego -
 musimy tylko być chętni do nauki.

MODLITWA
Matko, naucz nas tego wszystkiego, czego powinniśmy się nauczyć.
Otwórz nasze serca i wlej w nie swoją Miłość.
Dźej Gurudew!

Jeżeli jeszcze się nie zarejestrowałeś/aś na Nawaratri w Shree Peetha Nilaya, to uczyń to jak najszybciej klikając w ten link.

wtorek, 27 stycznia 2015

Darszan i koncert w Tokio



Pisaliśmy już o pierwszym dniu pobytu Śri Swamiego Vishwanandy w Japonii na naszym blogu - Swami przybył do Japonii 15 stycznia, aby udzielić satsangu i darszanu w Tokio i Nagano.

Dzisiaj i jutro opowiemy o darszanie i koncercie w Tokio, a w kolejnych dniach o satsangu i darszanie w Nagano.


Darszan i koncert w Tokio:


Podczas gdy zespół bhadźanowy Bhakti Margi grał swój koncert, Gurudźi dawał swój pierwszy darszan w Japonii.

Swamini Vishwadajamati przemawiająca na rozpoczęcie darszanu

Muzycy czekający za kulisami na początek koncertu







A oto fragment przemówienia, jakie wygłosił Gurudźi podczas darszanu w Tokio:

„Miłość to jest to, czym jesteśmy. Jest tylko On. Musimy uświadomić sobie tę miłość.

Każdy kocha. Czujecie to, kiedy jesteście świeżo zakochani, czyż nie? Potem co się dzieje? Początek jest bardzo przyjemny, a potem? Miłość transformuje, czyż nie? Czasami powinna się powiększać, stawać się silniejsza, jednak niestety bardzo często się zmniejsza. To dlatego mówicie „zakochiwać się”! Podczas gdy w duchowości mówimy „wzrastać w miłości”, ponieważ nie jest to miłość, która osadzona jest na zewnątrz. Nie jest to miłość, która bazuje na poczuciu bezpieczeństwa lub „Kocham cię lub lubię z tego powodu.” Nie, znajdź tę miłość wewnątrz siebie! To jest esencja tego, kim jesteś. To jest twoja natura. Naturą istot ludzkich jest miłość.

Tak samo jak naturą ognia jest ciepło, naturą wody jest chłód. Naturą istoty ludzkiej jest kochać, stać się miłością! Ktoś powie, że jest to bardzo trudne, jednak w rzeczywistości to wcale nie jest trudne. Jeśli szczerze czegoś chcecie, jak mogą być w tym trudności? Jeśli szczerze czegoś chcesz, co robisz? Zrobisz wszystko, żeby to dostać, czy nie tak? Czy nie mam racji? Zrobisz wszystko. Tak samo dla tej wiecznej miłości, którą zawsze nosisz. Wiecie, powinniście dawać z siebie wszystko, aby ją obudzić, powinniście starać się najlepiej jak potraficie, aby się nią stać. Wtedy prawdziwie możecie powiedzieć, że „kochacie”. W innym wypadku jesteście po prostu ludzką istotą, która przechodzi z życia do życia, z jednego ciała do drugiego. Co osiągacie? Nic! Idziecie w tym samym cyklu, narodziny i śmierć, narodziny i śmierć, narodziny i śmierć.

Poprzez zrealizowanie tej miłości wewnątrz was, to przebudzi oddanie w waszych sercach. Oddanie Bogu, a gdy macie tę miłość i oddanie, On do was przybiegnie. Tak samo wcześniej mówiłem o Mirabai, czyż nie? Miała wielkie oddanie dla Pana. Kiedykolwiek śpiewała Pan był obecny. I oczywiście, jeśli święci mogą to zrobić, są przykładami. Musisz po prostu szczerze tego chcieć. Poprzez tę szczerość, to się zamanifestuje. Zacznie cię palić wewnątrz twojego serca, a ta miłość, kiedy zaczyna płonąć wewnątrz, nawet jeśli chcesz myśleć, że jest to bardzo trudne. Nawet jeśli brzmi to jakby było trudne, brzmi jak coś bardzo dalekie do osiągnięcia, człowiek powinien próbować. Dlatego mówię, że esencją tego kim jesteś, jest ta miłość i to że poprzez tę miłość On uczynił cię istotą ludzką.

Najpierw musisz uświadomić sobie swoje człowieczeństwo. W innym wypadku, zazdrość, duma, ego, nienawiść, wezmą górę. Więc gdy to weźmie górę, możesz kogoś nazywać istotą ludzką? To są cechy zwierzęce niższe cechy. Więc człowiek nie może nazywać siebie istotą ludzką, jeśli macie złość, zazdrość, nienawiść. Aby być nazywanym istotą ludzką, musisz mieć tę miłość. Wiecie, to dlatego boskość wciąż przypomina człowiekowi, że ważne jest, aby kochać.

Widzicie, ważne jest aby zapomnieć o zmartwieniach, nie medytować nad nimi. Więc medytujcie nad tym, co jest dla was najważniejsze. Ponieważ gdy siadacie do swojej sadhany, waszej praktyki duchowej, musicie postrzegać Pana wewnątrz waszych serc. Jedynie wtedy możecie go osiągnąć, możecie osiągnąć jego łaskę, ponieważ z łaską, wszystko jest możliwe. Nawet rzeczy, które na świecie są niemożliwe, poprzez boską łaskę, stają się proste. Więc podstawową rzeczą jest uświadomić sobie tę miłość wewnątrz was. Wtedy zobaczycie, wtedy poczujecie, że on jest zawsze z wami. Nigdy nie jesteście sami!

Dźej Gurudew!


środa, 17 grudnia 2014

Troskliwy i obdarowujący Guru



Artykuł ten jest czwartym z serii zatytułowanej "Niezwykła łaska spotkania Śri Swamiego Vishwanandy – aspekty żyjącego Guru". Oparty jest o przeżycia Bhadranandy z Moehlin, ze Szwajcarii, którymi podzielił się z nami podczas ostatniego darszanu Śri Swamiego Vishwanandy, jaki miał miejsce 29 listopada w Shree Peetha Nilaya.

Świadectwo

"Po raz pierwszy spotkałem Śri Swamiego Vishwanandę 10 lat temu, w 2004 roku. Była to taka ciekawa sytuacja, ponieważ przyjaciel zaproponował mi, żebym przyjechał i odwiedził Gurudźiego podczas godzin pracy i musiałem poprosić przełożonego o zgodę, aby wyjść. Udało mi się i przyjechałem, ale musiałem czekać godzinę czy dwie. „Typowo szwajcarskie”, pomyślałem. „Powinienem naprawdę wracać do pracy, a czekam tutaj...”. I wtedy zobaczyłem Gurudźiego i w tamtym momencie natychmiast zrozumiałem, że mam zostać. Nie miałem specjalnie wyboru. I co bardzo ciekawe, kiedy wracałem samochodem do pracy wiedziałem, że jadę w niewłaściwym kierunku. Pomimo tego pojechałem z powrotem do pracy i wróciłem dwa dni później.

Śri Swami Vishwananda trzymający Bhadranandę za rękę.

Od tamtego spotkania zmieniło się wiele rzeczy w moim życiu. Chciałbym się tym z wami podzielić. Przede wszystkim chciałem powiedzieć, że Gurudźi uratował mi życie. Byłem w bardzo trudnej sytuacji, w relacji, która działała na mnie bardzo negatywnie i poprzez obecność, i wsparcie Gurudźiego, udało mi się z niej wydostać. Zginąłbym, jestem pewien, ponieważ bardzo poważnie mnie to wycieńczało.
Następną niesamowitą sprawą jest to, że jako rodzina znajdowaliśmy się w bardzo trudnej sytuacji finansowej, wyglądało na to, że wszystko stracimy i nie wiemy jak to się stało, ale prawda jest taka, że mogliśmy zatrzymać nasz dom. Był on wystawiony do licytacji i na 24 godziny przed aukcją byliśmy w stanie go spłacić, dzięki niesamowitej pomocy ludzi, którzy nigdy wcześniej nie wykazywali takiej chęci. Kiedy spotkałem Gurudźiego w 2004 roku opowiedziałem mu o tej sytuacji i powiedział, żeby się nie martwić, że zachowam wszystko czego potrzebuję. I tak się stało, nie wiem jak, po prostu tak się stało.
Następną wspaniałą rzeczą jest to, że jako typowa nowoczesna rodzina byliśmy dosyć oddzieleni od siebie, nie widywaliśmy się zbyt często. Ale teraz znów jesteśmy prawdziwą rodzina, moja mama, siostra i ja. Mój tata zmarł, ale Gurudźi sprawił, że jesteśmy razem i patrzymy w tym samym kierunku. I to jest właśnie wspaniałe. Kiedyś powiedział: >>Kiedy jecie razem posiłki, patrzycie na siebie i koncentrujecie się na jedzeniu. Ale kiedy razem się modlicie, patrzycie w tym samym kierunku<<. I tak to właśnie jest. Jesteśmy tutaj razem, to wielki wielki dar. Do tego wszystkiego Gurudźi nauczył nas, jak się modlić. Wcześniej nie bardzo wiedziałem jak się modlić. Wiedziałem, że kochałbym to robić. Chciałem się modlić, ale nie wiedziałem jak, chodzenie do kościoła było niewystarczające. Czułem w sercu, że to za mało. I nauczyliśmy się modlić, szczerze, serdecznie i prawdziwie.

Śri Swami Vishwananda pokazuje nam wszystkim jak się modlić na swoim własnym przykładzie odkąd miał dwa latka.. (o Swamim można poczytać w książce pt.: „Rozkwit serca” - zobacz poniżej). Zdjęcia te zostały zrobione przy okazji różnych uroczystości w Shree Peetha Nilaya.

Ale to wszystko to jeszcze nie koniec. Jest jeszcze otrzymana od Niego Atma Kriya Yoga, dzięki której mamy możliwość zachować naszą równowagę psychiczną, wykonując ćwiczenia, które zajmują około 5-10 min. dziennie. W naszych czasach, przy bardzo intensywnej konsumpcji i tempie życia, otrzymaliśmy technikę, która wspiera naszą równowagę psychiczną, która pozwala nam iść do przodu, która łączy nas z powrotem z Bogiem, ciągle nas przyprowadza do domu. Będąc częścią rodziny, nauczyłem się co to znaczy służyć ludziom na przykładzie Gurudźiego, On nam pomaga, jest inspiracją do tego jak pomagać. Kiedy patrzysz w twarz ludziom, możesz na prawdę coś dla nich zrobić. To jest bardzo wzbogacające i pomaga nam w rozwoju. Co więcej Gurudźi otworzył u nas świątynię – moja rodzina ma teraz dom z prywatną świątynią, która jest oczywiście otwarta dla wszystkich, jeśli kto ma ochotę przyjść i się pomodlić. Najczęściej modlimy się co dwa dni, mniej więcej, spotykamy się po pracy i odprawiamy wieczorne modlitwy. To niesamowite! Gdyby to wszystko zliczyć, to jest tak wiele za co można być wdzięcznym. I jeszcze jedna rzecz, a pewnie nie ostatnia. Jest tyle ludzi, którzy mają podobny sposób myślenia w moim życiu, dzięki Niemu. Mam teraz tylu przyjaciół, prawdziwych przyjaciół! Nie takich, z którymi łączą interesy, pieniądze lub rodzina, tylko prawdziwych przyjaciół.

Rodzina Bhakti Marga – zdjęcia zrobione w 2013 podczas jagny dla Przyjaciół Bhakti Margi ( u góry) oraz duchowe otwarcie Shree Peetha Nilaya (na dole)

Wiadomość, którą bym chciał przekazać z mojej perspektywy, to wielkie wielkie podziękowania Tobie Gurudźi. A żeby podsumować: za uratowanie mi życia, ocalenie domu, połączenie rodziny, za modlitwy i Atma Kriya Yogę, za możliwość służenia innym, za otworzenie świątyni w naszym domu, za spotkanie wspaniałych ludzi. Za to wszystko wielkie podziękowania Tobie oraz wszystkim, którzy przyczynili się do powstania Shree Peetha Nilaya” - Bhadra, Moehlin, Szwajcaria

Zdjęcia zrobione w 2013 - oficjalne otwarcie Shree Peetha Nilaya (na dole) oraz duchowe otwarcie (u góry)


Podczas Świąt Bożego Narodzenia w Shree Peetha Nilaya (w sklepiku Bhakti Margi) będzie dostępna książka w angielskiej wersji językowej: Śri Swami Vishwananda Sri Guru Gita – Commentary on the great mysteries of the Guru Disciple Relationship (Guru Gita Śri Swamiego Vishwanandy – komentarze do wielkich tajemnic relacji guru - uczeń).


W książce „Rozkwit serca” dostępnej w sklepiku Bhakti Margi, rodzina, przyjaciele, wielbicie i uczniowie z różnych krajów i różnych środowisk dzielą się swoimi osobistymi doświadczeniami ze Śri Swamim Vishwanandą. Oryginalna angielska wersja (po prawej) została przetłumaczona na niemiecki (po lewej), polski oraz portugalski.

Książka "Guru Gita Śri Swamiego Vishwanandy – komentarz do wielkich tajemnic relacji guru - uczeń" będzie również wkrótce wydana w języku polskim staraniem Fundacji Bhakti Marga w Polsce.

piątek, 19 września 2014

To był naprawdę niezwykły satsang!


Śri Swami Vishwananda podróżuje po całym świecie udzielając darszanów i satsangów. W maju 2013 roku udzielił niezwykłego satsangu w Shree Peetha Nilaya w Springen, Niemcy.
Wczoraj opublikowaliśmy długą wypowiedź Swamiego na temat Boskiej Matki i 9 stopni ewolucji duszy. Dzisiaj kolejne pytania i kolejne odpowiedzi Swamiego z tego satsangu:


P: Spokój umysłu jest jedną z 26 cech wielbiciela. Czy może go osiągnąć przeciętna osoba i jak to zrobić?

SV: Tak, to jest możliwe. Ponieważ prawdziwa twoja istota, to kim jesteś, dusza nie jest ograniczona niczym – ani dobrym ani złym. Dusza jest wiecznie wolna. Nic jej nie wiąże. Dusza patrzy na wszystko zawsze w ten sam sposób. Otrzymuje ona wszystkie informacje uniwersalnej świadomości – Boga. Kiedy wiedzę podejmuje umysł, musi on zinterpretować ją w określony sposób. Umysł automatycznie nakłada ograniczenia, osądy na wszystko, dlatego osądzamy. Z powodu osądów umysł nie potrafi ogarnąć wiedzy. W Gicie Kryszna mówi: „Hej Uddhawa, nie trać czasu na dobre i złe na tym świecie. Jeśli chcesz mnie osiągnąć musisz być ponad tymi jakościami”. To oznacza, że to jest możliwe. W Biblii jest powiedziane, że jeśli chcesz osiągnąć Królestwo Boże musisz się wznieść ponad wszystkie ograniczenia.

Tak, można osiągnąć ten poziom, jeśli się tego naprawdę chce. To jest najważniejszy punkt. Możliwe jest osiągnięcie spokoju umysłu, ale czy tego chcesz to już inna sprawa. Dopóki nie podejdziesz do tego szczerze, jest to niemożliwe. Ponieważ z ograniczeniami jest tak, że to ty jesteś tą osobą, która je stawia. Osiągnąć ten poziom może nawet zwyczajna osoba. Ale ważne jest jak bardzo się na tym skupiasz, jak bardzo tego pragniesz. Ale pragniesz we właściwy sposób, nawet pragnąć Boga trzeba we właściwy sposób. Na zewnątrz ludzie pragną różnych materialnych rzeczy. Ale w tym wypadku potrzebujesz wykazać szczególne chęci. Możemy powiedzieć, że kochamy Boga, ale czy pragniemy, żeby się zamanifestował? Możemy wykonywać dźapę (medytować przy użyciu mali, rodzaju różańca z paciorkami), ale żeby mieć tę miłość, to musisz tego chcieć, musisz wznieść się ponad ograniczenia. Jesteś na tej ścieżce, to dlatego Bóg cię wezwał. Poprzez wiele wcieleń nad tym pracowałeś. To zależy od ciebie. Nauczyciel jest po to, żeby ci przypomnieć, że to zależy od ciebie, czy za tym pójdziesz.

P: Czy powinno się uczyć robić wszystko z radością, czy powinno się robić tylko te rzeczy, które dają radość?

SV: Czasami robimy rzeczy, które nie dają radości, mimo to powinno się starać robić wszystko z radością.

P: Jak mamy być w kontakcie z Nim, który nas prowadzi?

SV: Bóg nigdy nie jest z dala od człowieka. Jest nieustannie blisko ciebie. Żeby stać się tego świadomym trzeba robić dźapę. Im częściej powtarzasz boskie imiona, tym bardziej umysł pozostaje w tym subtelnym stanie i tym bardziej Go odczuwasz, będziesz Go odczuwał w każdej czynności, we wszystkim co robisz. Od czasu do czasu będzie musiał się wycofywać, bo ludzka natura jest zachłanna. Jeśli Bóg dałby wszystko za jednym zamachem, doceniłbyś to? Musisz Go szukać, będziesz czuł tę tęsknotę. Inaczej będziesz niewdzięczny. Musisz przypominać swojemu umysłowi poprzez dźapę. Nie ważne jaki jesteś i gdzie jesteś, On jest zawsze jeden krok przed tobą. On zawsze wędruje patrząc tobie w twarz. On jest zawsze przed tobą, prowadzi każdy twój krok, czy tego chcesz czy nie.


P: Jak pomagać innym poprzez modlitwę?

SV: Módl się, ale nie błagaj.

P: Jeśli oddaję się zupełnie Bogu, to tracę również swoją osobowość?

SV: Dlaczego miałbyś się oddać, ale pozostawać ciągle przy swojej osobowości? To już lepiej nic nie dawać. To tacy są właśnie ludzie, dają prezent, ale połowę chcą z powrotem. Jeśli cokolwiek dajesz, to dajesz. A kiedy ty trzymasz z jednej strony, a On z drugiej ... Nawet osobowości musisz pozwolić odejść. Żeby wznieść osobowość do Boga, musisz puścić. A jeśli nie puścisz, masz następne życie, żeby to zrobić i następne, i następne.

P: Czy powinienem służyć, jeśli ktoś mnie wykorzystuje?

SV: Jeśli zdecydowałeś się na określoną ścieżkę, masz obowiązek służyć, nie ma znaczenia czy jesteś wykorzystywany czy nie. Ale kiedy czujesz, że pomimo tego, że dajesz z siebie wszystko i ciągle nie jesteś doceniany, nie masz ochoty, żeby się tym cieszyć, powinieneś się z tego wycofać. A potem ograniczyć (zmniejszyć) swoją służbę tak, żeby dana osoba zaczęła ją cenić.

piątek, 5 lutego 2010

"Bądź szczery w swoim pragnieniu"


"Jeśli chcesz być w świetle, będziesz oglądał światło.

Ale jeśli odmawiasz oglądania światła, to nie narzekaj, że nie widzisz światła.

Bóg jest obecny cały czas.

Jeśli chcesz oglądać Boga, będziesz Go oglądał.
Musisz być tylko szczery w swoim pragnieniu."


- Swami Vishwananda