Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nashik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nashik. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 listopada 2015

Niesamowite lato ze Sri Swamim Vishwanandą - część 3


Sri Swami Vishwananda rozpoczął właśnie kolejną pielgrzymkę do Indii - śladami Radhy i Kryszny. Zanim zaczniemy publikować relacje z tej pielgrzymki, powrócimy do wrześniowej pielgrzymki do Indii z Gurudźim.

To lato, roku 2015, było naprawdę szczególne i obfitowało w bardzo liczne wydarzenia - nie tylko w Shree Peetha Nilaya. Pisaliśmy o nich w naszych relacjach Niesamowite lato część 1 oraz Niesamowite lato część 2 - te relacje obejmowały wydarzenia, które odbyły się w Shree Peetha Nilaya od początku lipca do początku września tego roku. A teraz - część trzecia - Indie, wrzesień 2015r.

https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157659159792976
Pierwsze dni pielgrzymki to odwiedziny Shirdi. Świątynie Shirdi Sai, jak i samo miasto przypominały nam o tym, że Shirdi Sai wyznawał zarówno islam, jak i hinduizm. Ważnym elementem jego misji było pogodzenie tych dwóch religii i pokazanie, co je ze sobą łączy. W podobny sposób Sri Swami Vishwananda pokazuje nam jedność hinduizmu i chrześcijaństwa. Shirdi Sai zawsze powtarzał, aby intonować Om namo narajenaje. Wielbią go ludzie na całym świecie. Nauczał on moralnego kodeksu Miłości, przebaczenia, pomagania innym, dobroczynności, wewnętrznego spokoju oraz oddania Bogu i Guru. Nasze relacje z pobytu pielgrzymów w Shirdi możecie odnaleźć klikając w te linki: dzień 1 oraz dzień 2.


https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157656901946173
Kolejne dni pielgrzymi spędzili w Nashik, głównym celu tej wrześniowej pielgrzymki na Kumbha Melę. Kolejne dni aż do pierwszej kąpieli upłynęły na satsangach z różnymi nauczycielami duchowymi. Pielgrzymi wspominają do dzisiaj wizytę u Paramahamsy Nityanandy. Swami Nithyananda podkreślił kolejny raz, jak wielką przyjaźnią i szacunkiem darzy Sri Swamiego Vishwanandę i Bhakti Margę. O pierwszych dniach w Nashik pisaliśmy tutaj, a tutaj o wrażeniach uczestników z pierwszej kąpieli.
Kiedy dobiegł końca niesamowity dzień, w którym brali udział w ceremonii kąpieli, kolejne kilka dni upłynęły na dzieleniu się wrażeniami oraz na wizytach u świętych, a także na wspólnej zabawie.

Kolejny dzień będzie pamiętany przez wszystkich - Sri Swami Vishwananda został inicjowany na Mahamandaleśwara. Nadanie tego tytułu oznacza wyniesienie na najwyższy poziom tradycyjnej duchowej hierarchii w Indiach. Co się wydarzyło w ciągu całego tego dnia przeczytacie tutaj. 

Niezwykła podróż pod przewodnictwem naszego Mistrza, Sri Swamiego Vishwanandy, osiągnęła swój punkt kulminacyjny podczas drugiej i ostatniej ceremonii kąpieli.

Ostatni dzień pielgrzymki upłynął na odwiedzaniu świątyń w okolicy oraz na kirtanie. Głównym wydarzeniem dnia była wizyta w świątyni Trimbakeśwar i spędziliśmy jeszcze trochę czasu ze Swamim przed wyjazdem z Indii. We wspominanej świątyni znajduje się jeden z 12 Dźjotirlingamów, najważniejszych lingamów w Indiach.


https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157658808189509


Część grupy wraz ze Sri Swamim Vishwanandą pozostała jeszcze przez kilka dni w Indiach. Bogaty program tych kilku dni skupił się na zwiedzaniu świątyń, odwiedzaniu świętych w rejonie Pandharpur. Nie mamy wprawdzie relacji z tych dni, ale zapraszamy do obejrzenia bogatego zbioru zdjęć z miejsc, które odwiedził Sri Swami Vishwananda i towarzyszące mu osoby.


Kliknięcie w każde załączone do tego postu zdjęcie przeniesie cię do bogatego zbioru zdjęć z danej ceremonii.

poniedziałek, 5 października 2015

Oficjalny komunikat prasowy: mieszkaniec Niemiec uhoronowany w Indiach podczas historycznego festiwalu Kumbha Mela


Sri Swami Vishwananda to pierwszy w historii przywódca duchowy zamieszkały w Niemczech, któremu nadano prestiżowy tytuł Maha Mandaleśwara (oświadczenie prasowe w pdf do pobrania tutaj).

SPRINGEN, NIEMCY, 29 września 2015 — zamieszkały w Heidenrod-Springen, Hesja, w Niemczech, Sri Swami Vishwananda, wraca do swojego aśramu niedaleko Frankfurtu ze świeżo nadanym mu tytułem Maha Mandaleśwara – jednego z najbardziej prestiżowych tytułów nadawanym hinduskim przywódcom duchowym. 
Sri Swami Vishwananda został uhonorowany przez wszystkich czterech zwierzchników wisznuickich sampradaji (duchowych linii przekazu) – co należy do rzadkości i jest wielkim zaszczytem, a także przez setki sadhu (hinduskich świętych) oraz ponad 125 wielbicieli Bhakti Margi – jego międzynarodowej organizacji duchowej, mającej swoją siedzibę w Niemczech. Ceremonia miała miejsce w Nasik, w indyjskim stanie Maharasztra, gdzie odbyło się tegoroczne święto Kumbha Mela.

Maha Mandaleśwar (co oznacza: "zwierzchnik wielu klasztorów") ma pieczę nad wieloma aśramami oraz świątyniami i uważany jest za strażnika oraz filar hinduskiej wiary. Tytuł ten przyznawany jest przywódcom duchowym, którzy mogą poszczycić się szczególnymi osiągnięciami na polu duchowości. Pochodzi z IX wieku, kiedy to został ustanowiony przez Adi Śankaraćarję. Rodzime tradycje duchowe Indii znalazły się wówczas w stanie zagrożenia, dlatego aby je ochronić utworzone zostały tzw. akhary (armie religijne). Akhary w ciągu wieków rozwinęły się w instytucje o charakterze duchowym, których zadaniem jest ochrona oraz propagowanie w społeczeństwie wartości moralnych, kulturowych i duchowych. W dzisiejszych Indiach istnieje 14 akhar. Sri Swami Vishwananda został inicjowany w akharę Nirmohi – akharę wisznuicką założoną w XVIII wieku, której siedziba znajduje się w indyjskim mieście Ajodhja. Jej przywódca, Mahant Śri Rajendra Das, również był obecny na ceremonii inicjacji.


Zwierzchnicy sampradaji: Vallabha, Sri, Madhava i Nimbarka wynoszą Sri Swamiego Vishwanandę na stanowisko Maha Mandaleśwara.
Przez ostatnie 10 lat Sri Swami Vishwananda podróżował po całym świecie niosąc swoje przesłanie miłości, cierpliwości i jedności, podkreślając, jak ważne jest otwarcie swojego serca na osobisty związek z Bogiem. Uznanie ze strony akhar dla Sri Swamiego Vishwanandy ma tym większe znaczenie, że działa on w głównej mierze poza Indiami, zapoznając z hinduizmem i jego głęboko duchową tradycją ludzi, którzy nigdy wcześniej nie mieli z nim styczności.

"Jestem wdzięczny całemu bractwu sadhu za nadanie mi tego tytułu. Wraz z Bhakti Margą będę szerzył wszędzie przesłanie miłości" – powiedział Sri Swami Vishwananda.

Tytuł Maha Mandaleśwara oznacza teraz dla Sri Swamiego Vishwanandy, obok wielu innych kwestii, większą odpowiedzialność, jeśli chodzi o przekazywanie światu przesłania hinduzimu i duchowości ogólnie, a także stawia go w szeregu najznakomitszych osobistości hinduizmu. Sri Swami Vishwananda niesie swoje przesłanie całemu światu, starając się wznieść ludzkość do poziomu bezwarunkowej miłości, a fakt nadania mu tego tytułu umożliwia mu teraz dotarcie do dużo większej liczby osób, niż kiedykolwiek przedtem; oznacza to także punkt zwrotny dla misji Sri Swamiego Vishwanandy w Indiach.

Ceremonia inicjacji miała miejsce podczas obchodów słynnej Kumbha Meli, największego w świecie wydarzenia o charakterze religijnym, kiedy to miliony wyznawców hinduizmu spotykają się średnio co trzy lata, aby dokonać świętego zanurzenia w jednej z czterech świętych rzek Indii.

Procesja w kierunku świętej rzeki w Nashik.
 Sri Swami Vishwananda (w środku) z większością spośród ok. 125 wielbicieli, uczestniczących wraz z nim w pielgrzymce na Kumbha Melę.
Kumbha Mela, która w dosłownym tłumaczeniu oznacza 'festiwal świętego dzbana', to tradycja sięgająca tysięcy lat wstecz i wywodząca się z legendy o kroplach nektaru nieśmiertelności upuszczonych przez Bogów z ich świętego dzbana w czterech miejscach w Indiach – w Haridwarze, Ujjain, Nasik i Allahabadzie. Jest to bez wątpienia najważniejsza pielgrzymka dla hinduistów – święta woda zmywa wszelką nieczystość, co staje się początkiem nowego życia i nadziei dla milionów wyznawców dążących do osiągnięcia duchowego spełnienia i doskonałości. W ostatniej Kumbha Meli wzięło udział około 100 milionów hinduistów i było to największe w świecie zgromadzenie ludzkie w jednym miejscu.

Maha Mandaleśwar Sri Swami Vishwananda po inicjacji.
Grupa Sri Swamiego Vishwanandy, licząca ponad 125 pielgrzymów z ponad 30 krajów była jedyną grupą na tegorocznej Kumbha Meli składającą się w główniej mierze z ludzi z Zachodu, co stało się obiektem publicznego zainteresowania. Zakrojona na szeroką skalę praca Sri Swamiego Vishwanandy ma na celu otwarcie zamkniętych uprzednio drzwi do świata zachodniego, umożliwiając wielbicielom pochodzącym z różnych środowisk kulturalnych uczestnictwo w pielgrzymkach o głębokim, duchowym znaczeniu. Grupą interesowała się szeroko prasa lokalna, ogólnokrajowa, a nawet międzynarodowa.

Pochodzący z Mauritiusa Sri Swami Vishwananda założył swoją organizację Bhakti Marga w 2005 roku w oparciu o zasady miłości, cierpliwości oraz jedności. Zlokalizowane w Springen, na zachód od Wiesbaden i Frankfurtu, główne centrum i aśram Shree Peetha Nilaya ("Siedziba Boskiej Matki") organizuje kursy medytacji, wydarzenia o charakterze duchowym oraz coroczne święta. W lipcu tego roku organizacja celebrowała swoją 10-tą rocznicę; w imprezie wzięło udział 2000 gości z całego świata.

W chwili obecnej, tj. we wrześniu 2015 roku, istnieje ponad 1000 grup zainicjowanych przez Bhakti Margę w 50 krajach na całym świecie, z czego większość w Europie. Bhakti Marga otwiera swój pierwszy indyjski aśram we Wryndawanie w kwietniu 2016 roku.

wtorek, 22 września 2015

Podążając za Mistrzem - Kumbha Mela, dzień 11 (ostatni)




Podróż:

Ostatni dzień pielgrzymki upłynął na odwiedzaniu świątyń w okolicy oraz na kirtanie. Głównym wydarzeniem dnia była wizyta w świątyni Trimbakeśwar i spędziliśmy jeszcze trochę czasu ze Swamim przed wyjazdem z Indii. We wspominanej świątyni znajduje się jeden z 12 Dźjotirlingamów, najważniejszych lingamów w Indiach.






Dodatkowo oprócz wizyty w świątyni Trimbakeśwar, grupa odwiedziła również miejsce narodzin Hanumana. Ciekawe jest to, że podczas pory deszczowej wiatr wieje tutaj tak mocno, że woda z wodospadu jest dosłownie wpychana z powrotem na górę, pokonując grawitację.


Grupa odwiedziła również aśram mędrca Kapili, którego głównym bóstwem jest Rama. W tym miejscu Kapila, gdy miał 5 lat przekazał Brahma Widję (boską wiedzę) swojej matce. Miało to miejsce podczas trwania satja jugi (złotego wieku). W tym miejscu żył i praktykował sadhanę przez wiele lat wielki guru Gadźanand Maharadź, zyskując wyzwolenie oraz wszystkie swoje moce.



W aśramie znajdują się dwa kundy (jeziorka/zbiorniki wodne), w które przez tysiące lat naturalnie wpływała woda. Pomimo że nie było miejsca, gdzie woda by mogła wypłynąć, jeziorka nigdy nie wylały. W starożytnych czasach odbywały się tutaj Kumbha Mele.

Jest inna ciekawa historia, która opowiada o tym, że w południowej części aśramu mieszkał Sri Śukraćarja – guru demonów. Przeklął on tę okolicę, w wyniku czego przestały tam rosnąć wszelkie rośliny i miało to potrwać dotąd, aż Pan Rama, który był na wygnaniu, nie będzie stąpał po tej krainie. Kiedy tylko stopy Pana dotknęły tutejszej ziemi, wszystko się zazieleniło i zakwitło.


Później, w ciągu dnia, grupa odwiedziła przepiękną świątynię Ramy w Nashik zwaną Mukta Dham. Głównym bóstwem świątyni jest Sita-Ram, ale znajdowały się tam też tak znakomite bóstwa jak Radha Kryszna, Lakszmi Narajana czy Hanuman. Grupa wzięła ze sobą harmonium, mridangę i mandźiry i rozpoczęła energiczny kirtan. Wielu ludzi dołączyło śpiewając Imiona Pana, klaszcząc, śpiewając i popatrując na grupę z ciekawością. Energia była wspaniała i po kilku minutach świątynia była przepełniona.


Wieczorem grupa spędziła trochę czasu w miejscu, które było ich domem przez ostatnich osiem dni i które połączyło wszystkich. Była kolacja przy świecach, aby stworzyć odświętną atmosferę, był też gość specjalny - zwierzchnik wszystkich akhar. Miał prywatną rozmowę ze Swamidźim, a potem słuchał kirtanu zaśpiewanego specjalnie dla niego.



Ostatnie chwile tej niezapomnianej pielgrzymki upłynęły na podziękowaniach dla Swamidźiego za pozwolenie wzięcia udziału w tej specjalnej mistycznej podróży do serca duchowości Indii – Kumbha Meli. Poprzez łaskę Mistrza, każdy w grupie był w stanie poczuć Miłość Boga na swój własny niepowtarzalny sposób, tak żeby móc świecić i dzielić się tą Miłością po powrocie do domu z wszystkimi ludźmi w około.


Wrażenia:

„Ostatni wieczór, tak jak inne, zakończył się późno w nocy, byliśmy wykończeni i cieszyliśmy się na tych kilka godzin snu, którego brakowało nam bardzo mocno. Następnego dnia pożegnaliśmy ukochanego Gurudźiego, który lekko przedłużył swój pobyt w Indiach i udał się z małą grupką wielbicieli do Puny, podczas gdy reszta pojechała dwoma dużymi autobusami do Bombaju, na samoloty do Frankfurtu, Londynu, Moskwy czy Johannesburga. Były to niezapomniane 10 dni, które spędziliśmy razem jako wielka rodzina, a których wspomnienie będziemy nosić w sercach”.
- Swami Vishwakurunandhanananda (Swami Kuru)

Nadchodzące wydarzenia:

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat tego, jak wziąć udział w następnych wydarzeniach ze Sri Swamim Vishwanandą, proszę kliknij w ten link: http://bhaktimarga.pl/bhakti-marga-wydarzenia/

Aby zobaczyć więcej zdjęć, prosimy odwieź nasz profil na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

niedziela, 20 września 2015

Podążając za Mistrzem - Kumbha Mela 2015, dzień 10 (druga kąpiel)




"Woda pełni funkcje oczyszczania w świecie zewnętrznym. Kiedy to, co na zewnątrz jest oczyszczone, umysł również zostaje oczyszczony. Dusza zostaje oczyszczona, tak aby mógł się przejawić wewnętrzny ogień, który stanowi sama Śakti" – Sri Swami Vishwananda

Podróż:

Niezwykła podróż pod przewodnictwem naszego Mistrza, Sri Swamiego Vishwanandy, osiągnęła swój punkt kulminacyjny podczas drugiej i ostatniej ceremonii kąpieli.


Najważniejsze wydarzenia:

Jeden z uczestników pisze:

"Dzień rozpoczął się bardzo wcześnie. Grupa opuściła hotel już o 2:30 rano. W czasie dni snaan (dni kąpieli) wiele ulic jest zamkniętych i przez to właśnie byliśmy zmuszeni wyruszyć tak wcześnie. Grupa dotarła do punktu startowego około 4 rano. Na miejscu niektórzy postanowili pomedytować, inni odpoczywali, wykonano także pudźę do Kryszny.

Procesję rozpoczęliśmy przed 6 rano. Bardzo padało i nadal było ciemno. Gurudźi wyglądał pięknie w swoim powozie, który tak naprawdę był ładnie udekorowanym girlandami i parasolką Jeepem. W porównaniu do poprzedniego snaan, na ulicach było mniej ludzi. Pielgrzymi byli bardzo podekscytowani, tańczyli, klaskali i śpiewali bhadźany. Mieliśmy możliwość podążania za Gurudźim w bliskiej odległości.


W pewnych momentach nasza procesja wyglądała jak maraton – jeep jechał szybko i pielgrzymi musieli dosłownie biec, aby za nim nadążać. Okoliczni mieszkańcy witali i ofiarowywali kwiaty Gurudźiemu oraz całej grupie. Niektórzy z nich zbliżyli się nawet do jeepa, aby dotknąć stóp Gurudźiego, a on niejednokrotnie pozdrawiał ich i błogosławił. Wielu ludzi było oczarowanych jego boską obecnością.


Na koniec podróży do miejsca kąpieli, grupa dokonała swoich trzech zanurzeń. W drodze powrotnej wszyscy nadal śpiewali i tańczyli.


Gdy powróciliśmy do punktu startowego, czekaliśmy na Gurudźiego śpiewając bhadźany. Kiedy dotarł na miejsce, podarował nam prasad. Jakiś czas później udaliśmy się w drogę powrotną do autobusów.

W drodze powrotnej Gurudźi zatrzymał się przy obozowisku Balarama Dasa (z Wryndawany). Poprzedniego dnia Balaram Das był obecny na inicjacji Gurudźiego. Był miły i bardzo się cieszył z powodu Gurudźiego. Jego głównymi zasadami są: Hari Naam (śpiewanie imienia Boga) i Prasad (zjedzenie pożywienia oferowanego Bogu).


Powróciliśmy do hotelu o 10:30 i przez resztę dnia mieliśmy czas wolny, który mogliśmy przeznaczyć na odpoczynek. Niektórzy udali się ponownie do Nashiku, aby odwiedzić świątynie, kupić pamiątki itd. Oprócz tego mieliśmy w obozowisku przed obiadem sesję OM Chanting."

Więcej informacji na temat OM Chanting znajduje się na stronie: www.omchanting.org/

"Kolejny dzień również zacznie się wcześnie – o 5:30 wyruszymy do świątyni Trimbakeshwar. Ludzie z Zachodu zazwyczaj nie są wpuszczani do tej świątyni, ale dzięki burmistrzowi otrzymaliśmy specjalne pozwolenie".

Trimbakeshwar uważane jest za jedno z najbardziej świętych miejsc Indii, m.in. ze względu na to, iż leży ono u źródła rzeki Godawari i że jest miejscem narodzin Pana Ganeśy.

W dalszych postach zamieścimy jeszcze więcej historii i opowiadań o przygodach pielgrzymów, kiedy tylko zakończą oni swoją przygodę z Kumbha Melą i rozpoczną powrotną podróż do domu.

Więcej zdjęć można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

piątek, 18 września 2015

Podążając za Mistrzem: Kumbha Mela 2015 – dzień 8 (zabawa w wodzie)





"Te rzeki nie są zwyczajnymi rzekami. Są tutaj po to, aby oczyszczać ludzkość, oczyszczać nas, żebyśmy mogli zrobić łatwy postęp na naszej ścieżce duchowej, bez żadnych przeszkód po drodze; oczyszczają cały brud, jaki stwarzamy każdego dnia w naszym codziennym życiu" – Sri Swami Vishwananda


Podróż:
Ósmy dzień pielgrzymki upłynął głównie na odpoczynku, a także zabawie w wodzie.



Rano mieliśmy czas wolny i wiele osób spędziło kilka godzin na zakupach w Nashiku. Pośród wąskich uliczek miasteczka nasi pielgrzymi znaleźli murti, naczynia na makan (masło) na Kryszna Dźanmasztami, różne przedmioty o przeznaczeniu religijnym (w tym akcesoria do pudźy) oraz wiele innych rzeczy.

Późnym popołudniem/ wczesnym wieczorem grupa udała się wraz ze Swamidźim nad rzekę Godawari. Mężczyźni weszli do wody ze Swamidźim, a kobiety przyglądały się nieopodal. W pewnym momencie, ku uciesze wszystkich, mężczyźni utworzyli ludzką piramidę, na której szczycie znalazł się Swamidźi!




Kilka faktów na temat rzeki Godawari:
  • jest to druga największa rzeka w Indiach, zaraz po Gangesie. Dlatego właśnie nazywana jest czasem 'Gangesem Południa',

  • na brzegach Godawari rozlokowanych jest kilka miejsc pielgrzymkowych. Jednym z ważniejszych punktów jest Trimbakeszwar (jeden z 12 dźjotirlingamów i starożytna świątynia Pana Śiwy).
W dalszej części wieczoru naszą grupę odwiedził burmistrz Nashiku, aby posłuchać kilku bhadźanów i zjeść z nami obiad. Spotkanie ze Swamidźim bardzo go poruszyło. Później burmistrz podarował Swamidźiemu dwie piękne figurki – murti Radhy i Kryszny.



Relacja uczestnika:

"Poszliśmy do miejsca, w którym kiedyś odbywały się kąpiele. Obszary kąpieli zostały w późniejszym czasie przeorganizowane z powodu konfliktów między Wisznuitami a Śiwaitami. Spędziliśmy tam z Gurudźim kilka wspaniałych godzin. On także zanurzył się w wodzie i było to bardzo urocze" – Pankajananda, Niemcy



Więcej zdjęć można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

środa, 16 września 2015

Podążając za Mistrzem - Kumbha Mela 2015, dzień 5 (pierwsza kąpiel)





"Kiedy jesteś skąpany w Boskim Imieniu, którymkolwiek Imieniu któregokolwiek bóstwa – Jezusa, Ramy, Kryszny, Dewi – jeśli zanurzysz się w tym Boskim Imieniu, będziesz wolny od następstw wielu inkarnacji." – Sri Swami Vishwananda

Podróż:

Po długim oczekiwaniu w końcu nadszedł dzień pierwszej kąpieli. Mówi się, że kiedy ktoś zanurzy się w świętych wodach podczas Kumbha Meli, będzie on oczyszczony ze wszystkich swoich grzechów. Miliony ludzi z całego świata oczekiwało tego dnia przez ostatnie dwa lata. Wielbiciele Bhakti Margi dostąpili w końcu tego przywileju i teraz podzielimy się wrażeniami z tego doświadczenia.



Najważniejsze wydarzenia:

W noc poprzedzającą pierwszą kąpiel, indyjska telewizja przeprowadziła wywiad na żywo ze Sri Swamim Vishwanandą. Bardzo im zależało, aby porozmawiać ze Swamidźim i zaprezentować bhadźany w wykonaniu muzyków Bhakti Margi. Większość mieszkańców tego regionu jest przyzwyczajona do tradycyjnego stylu muzycznego, dlatego styl śpiewu prezentowanego przez Bhakti Margę, który można określić jako "zawołanie i odpowiedź", bardzo ich intryguje.


Wywiad zgrał się doskonale z momentem, w którym Mira zaśpiewała pełną piersią "Sabse ounći prema sagai" ("Miłość jest najwznioślejszą Modlitwą") i tłum absolutnie oszalał.


Następnego dnia miała miejsce pierwsza kąpiel. Oto relacja jednego z uczestników z tego wydarzenia:

"Podobnie jak było w czasie Kumbha Meli 2013, Santoshdźi był tak miły, że pozwolił nam przyłączyć się podczas procesji do swojego rydwanu. Wraz z Gurudźim usiedli tuż obok siebie na jego szczycie.

Potem nasza grupa, umiejscowiona przed rydwanem, czekała na swoją kolej. Mówiąc "grupa" mamy na myśli łącznie ponad 100 wielbicieli z Bhakti Margi i z Akary Mahanta Santosha. W tym momencie tłum gromadził się coraz liczniej i coraz mocniej odczuwaliśmy intensywność tego wydarzenia.



Dzielnie trzymaliśmy się naszej pozycji czekając przez jakąś godzinę, podczas gdy liczne samochody oraz rydwany zajmowały swoją pozycję 'startową'. W końcu nadeszła nasza kolej.

To, czego teraz doświadczaliśmy, to był niesamowity pochód poprzez kręte i malownicze uliczki Nashiku.

Mieszkańcy Nashiku, zgromadzeni wzdłuż ulic, witali ciepło wszystkich pielgrzymów, łącznie z nami. Ich pełna zaskoczenia reakcja na widok dużej grupy pielgrzymów z Zachodu z tilakami itd. była doprawdy urocza i kiedy uśmiechaliśmy się do nich machając, wielu z nich odpowiadało szerokim uśmiechem na twarzy, pozdrawiając nas rękami złożonymi w pranam.

Bębny nadawały naszej grupie mocny rytm i dodawały nam energii, która utrzymała się do końca przemarszu. Tańczyliśmy i skakaliśmy łącząc się z Gurudźim znajdującym się na rydwanie i dzieląc się jego Miłością z wszystkimi dokoła.

W końcu, po upływie około 1,5 godziny dotarliśmy do rzeki Godawari i Ram Kundu, w którym dokonaliśmy naszego świętego i bardzo orzeźwiającego zanurzenia. Był to punkt kulminacyjny naszej procesji.

Powróciliśmy do naszego rydwanu i skierowaliśmy się w drogę powrotną do obozu Santoshdźiego, podczas której byliśmy ponownie pozdrawiani przez niezliczonych obywateli Nashiku, śpiewającymi 'Radhe Radhe', 'Dźej Śri Kryszna' czy 'Dźej Śri Ram' i obrzucającymi nas płatkami".

Wielu spośród wielbicieli Bhakti Margi znalazło się w krótkim klipie filmowym nagranym przez BBC podczas kąpieli. Film można obejrzeć tutaj:
  
 



Relacja uczestnika:

"Jest to coś znacznie więcej niż tylko kąpiel – to jest podróż. To kolejny fragment drogi, która prowadzi nas z umysłu do serca. Zwłaszcza kiedy wyruszamy w tę podróż w obecności i pod przewodnictwem naszego Guru, czego właśnie mamy ten przywilej doświadczać, staje się ona wysoce mistycznym doświadczeniem. Tak jak z wszystkim na ścieżce duchowej, nie chodzi o to, co dzieje się na zewnątrz, ale o to, co dzieje się w naszym wnętrzu, przy czym to, co zewnętrzne pomaga nam połączyć się z tym, co wewnętrzne. Błogosławieństwa, które tutaj otrzymujemy nie są przeznaczone jedynie dla nas – będących tutaj na miejscu, sięgają one także wszystkich tych, spośród naszej duchowej rodziny, którzy nie mogli być tutaj z nami, a w szerszym aspekcie wręcz całej ludzkości." – Swami Vishwakurunandhanananda (Swami Kuru)

Więcej zdjęć można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda