Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą serce. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Kulisy powstawania „A Decade of Love” (część 3 z 3 )



Praca nad „A Decade of Love” - opis doświadczenia

W ciągu ostatnich kilku tygodni otrzymałem łaskę, dzięki której mogłem pracować nad książką „A Decade of Love” („Dekada Miłości”), która stanowi kronikę ostatnich 10 lat misji Mahamandaleśwara Sri Swamiego Vishwanandy. Książka ma zwartą formę i zawiera wiele ilustracji ukazujących ostatnie 10 lat życia Gurudźiego i jego licznych wielbicieli.

Podczas ostatnich kilku dni pracy nad książką towarzyszyło mi pewne silne uczucie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Kiedy rozdziały nabierały kształtu, układ zdjęć przybierał swoją ostateczną formę, a książka stawała się konkretną całością, mnie zaczęło ogarniać uczucie zadziwienia. Nie czułem czegoś takiego nigdy przedtem, mogłem sobie tylko wyobrażać to uczucie, kiedy czytałem fikcyjne opowiadania.

Zobaczyłem misję Miłości i to właśnie wywołało we mnie to uczucie. Misja naprawdę miała swój zasięg na cały świat i dopiero teraz to widziałem. Jej podstawą była i nadal jest łaska – łaska, której mógł udzielić tylko Bóg. Na misję składały się tysiące indywidualnych doświadczeń poszczególnych wielbicieli, które złączyły się w jedno tworząc tę wspaniałą misję.


Kiedy to poczułem, musiałem się na chwilę zatrzymać, aby wczuć się w tę chwilę. Ta książka to wgląd w coś świętego. To była doprawdy łaska móc widzieć, jak wszystkie jej elementy składają się w jedną całość. Gdy sobie to uświadomiłem, na mojej twarzy malowała się radość, i to przez jakieś dobre pół godziny! Książka ta w jasny sposób pokazuje, że nasz Mistrz i jego misja stanowią jedno. Misja Bhakti Margi to manifestacja jego Miłości.

Rozwój Bhakti Margi przebiegał w sposób analogiczny do układu tej książki – złożyło się na niego wiele elementów. Niektóre spośród tych elementów kształtowały się przez wiele lat i czasami ich boski sens wyłaniał się dopiero na samym końcu. Mimo to, wszystko to znajduje się w boskich, doskonałych rękach, w doskonałych rękach naszego Guru.


Książka daje nam wgląd w pierwsze lata Bhakti Margi – początki w Steffenshoff i tworzenie się społeczności, która wspiera pracę Gurudźiego na całym świecie. Pracując nad treścią tej książki mieliśmy możliwość zobaczenia, jak zmieniała się rodzina Bhakti Margi przez te wszystkie lata. Przeglądanie archiwów zdjęć ukazujących pracę Gurudźiego na całym świecie stwarzało okazję do przywołania wielu wspomnień i podzielenia się różnymi historiami, które zmieniały nas przez tą dekadę.

Każda z tych historii zawierała w swoim przekazie dwie rzeczy – kim jest ten, kto tak bardzo i tak cudownie wpłynął na nasze życie oraz jakie były te cudowne przemiany, jakich doświadczyliśmy przez te lata, będąc częścią Bhakti Margi.


Transformacje, którym byliśmy poddawani miały różny charakter. Każdy wielbiciel czegoś doświadczył, czegoś głębokiego i poruszającego, czegoś, co przyciągnęło jego uwagę w taki sposób, jak nic ani nikt na tym świecie. Okoliczności, w jakich byliśmy przyciągani do Gurudźiego, w każdym przypadku były inne. Wszelkie lekcje duchowe, przez które przechodziliśmy były skrojone na miarę naszych indywidualnych potrzeb. Jak u krawca.

To, co się nie zmieniło przez te całe 10 lat, to Miłość Gurudźiego. Jak napisał w przedmowie do książki Mahant Satya Narayan Das Babaji, Gurudźi często odgrywa rolę doskonałego wielbiciela Boga – z całym jego niesamowitym oddaniem, ciężką pracą i absolutnym skupieniem na Miłości. Jego oddanie dla sprawy otwierania ludzkich serc jest przeogromne i jednocześnie bardzo zauważalne. Jego Miłość bezustannie stawia się do ciężkiej pracy – dzień po dniu, rok po roku, darszan po darszanie, interview po interview, pielgrzymka po pielgrzymce.

W ciągu tych 10 lat Gurudźi stanowił dla każdego z nas brakujący fragment puzzli naszego serca. Ale co z innymi wielbicielami, co z całą ludzkością? Jeżeli misją Sri Swamiego Vishwanandy jest otwieranie ludzkich serc, to oczywistym jest, że jego wielbiciele otworzą swoje serca oraz że będą odzwierciedlać Miłość, której naucza i którą okazuje ich Guru.


Praca nad książką była dla zespołu pewnego rodzaju cudowną próbką otwierania serca. Wszyscy ludzie pracujący nad tą publikacją byli bardzo utalentowani i kreatywni. Często mieliśmy różne pomysły na temat tego projektu i zdarzały się różnice zdań.

Nasz zespół doświadczał tego samego, czego naturalnie doświadczają wszyscy pracujący w zespołach. Każdy miał odczucie, że musi bronić swojej wizji, jak to wszystko powinno wyglądać. „To zdjęcie wygląda najlepiej, jak sformatujemy je w taki a taki sposób”, „Powinniśmy użyć tej czcionki”, „Nie mam pewności, czy to właśnie tego zdjęcia powinniśmy użyć w tym rozdziale”. Właśnie tego rodzaju dysputy się pojawiały podczas pracy.

Jednakże dzięki łasce Gurudźiego, byliśmy w stanie odpuszczać nasze osobiste wyobrażenia. Słuchaliśmy siebie nawzajem i byliśmy w stanie wyluzować, zmienić zdanie. Pracowaliśmy ciężko, aby stworzyć coś wspólnie – krok po kroku.

Jak już nabraliśmy pędu w duchu wspólnej pracy, to co wcześniej miało charakter sporu, zmieniało się w inspirację. Już nie utrudnialiśmy sobie nawzajem pracy, podsuwaliśmy sobie raczej pomysły i ofiarowaliśmy swoją ciężką pracę. W ostatnich godzinach pracy nad finalną formą książki zespół był doskonale zgrany. Pracowaliśmy razem, w jedności. Wspaniale było to obserwować.


Trudno wyobrazić sobie kolejne lata misji Gurudźiego. Doświadczyliśmy takich przemian w tak krótkim czasie, że nie wiem, czego spodziewać się w przyszłości wobec całej tej złożoności rozrastającej się społeczności. Gurudźi przyciągnie do siebie jeszcze więcej ludzi – bezpośrednio poprzez spotkania z nim oraz poprzez słowa i czyny jego wielbicieli. Bhakti Marga powiększy swoje rozmiary, nasza 'rodzina' wielbicieli stanie się rozbudowaną siecią sięgającą w miarę upływu czasu coraz dalej i do coraz większej ilości ludzi. Jakie czekają nas wyzwania? Przez jakie 'procesy' będziemy przechodzić – zarówno indywidualnie, jak i jako cała społeczność? To wie tylko Gurudźi.

Oczywiste jest tylko to, że Gurudźi będzie nas zawsze kochał i że zawsze powinniśmy starać się kochać, tak jak on – bezwarunkowo. Pracując nad książką podsumowującą 10 lat, uświadamiam sobie, że tym, co możemy zrobić, jest po prostu starać się kochać. Miłość może jawić się jako odwieczna i nieskończona zagadka – cudowna i niezgłębiona natura samego Boga. Nasza ścieżka natomiast to oddanie Bogu – oddanie Miłości.

Naszą ścieżką jest Bhakti Marga. Jeśli czegoś się nauczyłem patrząc wstecz na 10 lat podążania tą ścieżką, to to, że poprzez łaskę Guru, widzimy, że doświadczaliśmy Miłości, Cierpliwości i Jedności w najbardziej zadziwiający sposób.

– Sanjayananda


Z wielką radością informujemy, że książka „A decade of Love” jest już dostępna! Można ją nabyć w sklepiku Bhakti Shop w SPN. Szczęśliwego Nowego Roku!

wtorek, 15 grudnia 2015

Rok z ulicznym kirtanem w Bhakti Mardze



Wyobraź sobie, że w miejscu, w którym mieszkasz, idziesz do sklepu na zakupy, a z oddali słyszysz muzykę. Jak tylko dochodzisz do rogu budynku, widzisz grupę ludzi. Niektórzy są ubrani na biało, inni są w jeansach i T-shircie, a jeszcze inni w dhoti, kurcie lub nawet sari. Grają na instrumentach i śpiewają bez skrępowania. Każdy z nich ma tilak na czole i klaszcząc raduje się na ulicach miasta, zazwyczaj szarego i pełnego zajętych sobą nieznajomych. I w jakiś sposób uśmiech na ich twarzy, sprawia, że i ty się nim zarażasz i uśmiechasz się spoglądając na grupę bhaktów, powoli idącą ulicą i śpiewającą bez skrępowania: "Radhe, Radhe!"
Koncept ulicznego kirtanu i dzielenia się Miłością do Boga, poprzez śpiewanie Boskich Imion istnieje od setek lat. Bengal jest kolebką narodzin ulicznego kirtanu, który został zapoczątkowany przez pełnego chwały świętego, Śri Ćajtanję Mahaprabhu. W ostatnich latach organizacja zwana ISKCON (Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości Kryszny) spopularyzowała tę praktykę w zachodniej kulturze, wykonując kirtan najczęściej na lotniskach i na Times Square w Nowym Jorku.
Jeśli odwiedziłeś już Shree Peetha Nilaya,  prawdopodobnie usłyszałeś tam mantrę : "bhadźo nitai gauranga radhe śjam dźapa hare kryszna hare ram”. Każdego dnia w centrum duchowym SPN, mantra ta jest śpiewana nieustannie od 9:00 rano do 9:00 wieczorem, z przerwą na wspólne modlitwy. Ale jakie znaczenie ma właściwie ta mantra?

Sama mantra może być podzielona na kilka części. Po pierwsze ofiarowanie służby (bhadźo). Jakiego rodzaju służby? Ofiarowujemy cechy Śri Nitjanandy (towarzysza Ćajtanji) oraz Śri Ćajtanji Mahaprabhu, ucieleśnienia współczucia i oddania w formie wibracji na rzecz świata (nitai gauranga). Po co ten rodzaj służby? Szerzenie współczucia i oddania prowadzi do osiągnięcia celu życia, lotosowych stóp Śri Radhy Kryszny (radhe śjam). Wreszcie – w jaki sposób ofiarujemy swoją służbę? Osiągamy to poprzez ciągłe powtarzanie Maha Mantry (dźapa hare kryszna hare ram).
Znając znaczenie tej mantry oraz inspirując się wielkimi świętymi, takimi jak Ćajtanja Mahaprabhu, Bhakti Marga całym sercem przyjęła tradycję ulicznego kirtanu. Począwszy od grudnia zeszłego roku, kirtan uliczny był wykonywany w każdą niedzielę w różnych niemieckich miastach.

Na prośbę Sri Swamiego Vishwanandy, Swami VishwaKanjalochananda (wcześniej znany jako Chaturananda) przejął sprawowanie nad tym projektem. Swami Kanjalochananda dokonał niezwykłego wysiłku, aby życzenie Gurudźiego było spełniane nieustannie co tydzień, w każdą niedzielę.
W ciągu tego całego roku Swami Kanjalochananda był świadkiem różnych zaskakujących wydarzeń, które są świadectwem mocy kirtanu ulicznego. Ludzie, którzy nigdy wcześniej nie słyszeli o kirtanie byli przyciągani przez Miłość, która emanuje od Boskich Imion. Historii jest bardzo wiele, ponieważ każda osoba mająca z kirtanem styczność jest inna.
Praktyka kirtanu ulicznego nie tylko otworzyła umysły i serca przechodniów, ale także pomogła zmienić punkt widzenia u samych uczestników. Ponieważ bycie nieśmiałym w takiej sytuacji jest naturalne, wielu ludzi miało początkowo opory przed publicznym śpiewem w obecności nieznajomych. Jednak zdobywając się na odrobinę odwagi i mając wsparcie ludzi takich, jak Swami Kanjalocha, zostali zainspirowani tak bardzo, że niektórzy z nich pragną zorganizować grupy kirtanu ulicznego w swoich miastach.
Kirtan uliczny jest służbą, która pomaga otaczającemu nas środowisku poprzez moc wibracji Boskich Imion. Chociaż istniał przez stulecia, kirtan uliczny nadal jest całkiem nową koncepcją w zachodniej kulturze. Rozwój i przyszłość kirtanu ulicznego zależy od wielbicieli, którzy będą chętni, aby publicznie służyć ludzkości w sposób, który daje ludziom natychmiastowe i bezpośrednie doświadczenie zetknięcia się ze światem duchowości. Jest to metoda otwierania ludzkich serc, a także zapoznawania ich ze Sri Swamim Vishwanandą i Bhakti Margą. Swami Vishwakanjalochananda jest niezwykle zaangażowany i podekscytowany pomysłem rozszerzania kirtanu ulicznego na cały świat i jest gotów pomóc każdemu, kto chce dołączyć do istniejącej grupy kirtanu ulicznego lub też komukolwiek, kto chce zostać prowadzącym grupy i udać się w podróż do serc nieznanych ludzi w niedzielne popołudnia.

Więcej informacji o kirtanie ulicznym można otrzymać pisząc na adres Swamiego Vishwakanjalochananandy: vishwakanjalochanananda@bhaktimarga.org
Poniżej zamieszczamy wypowiedź jednego z regularnych uczestników kirtanu ulicznego ze Shree Peetha Nilaya:
"Kirtan uliczny to czas, kiedy możemy wyjść i podzielić się doświadczeniem Miłości Boga w bezpośredni sposób. Od kiedy mieszkam w aśramie, mój kontakt ze światem zewnętrznym jest ograniczony i choć to odosobnienie pomaga mi skupić się na duchowości, czasami ogranicza możliwość dzielenia się Boską Miłością, której świat tak bardzo potrzebuje.
To jest zawsze fascynujące zobaczyć twarze zaciekawionych ludzi, gdy przechodzimy śpiewając bhadźany. Widziałem nieraz, jak dzieci intuicyjnie reagowały na imiona Boga, zdawały się być przyciągane niczym magnes do muzyki, a ich twarze rozświetlały się radośnie. Kirtan uliczny daje mi także wspaniałe poczucie posiadania rodziny. Tak, jak w rodzinie każdy się wspiera, tak samo tutaj – każdy uczestniczący dodaje siły reszcie grupy i wszyscy świetnie się bawimy śpiewając Boskie Imiona.

Jestem wdzięczny za to, że mogę widzieć, jak wielbiciele się jednoczą i szerzą Boską Miłość, która zmieniła każdego z nas. Kirtan uliczny jest jednym ze sposobów dzielenia się tą transformacją, dzielenia się Boską Miłością, nie zatrzymując jej dla siebie, ale dzieląc się nią z tymi, którzy jeszcze nie doświadczyli piękna intonowania Boskich Imion.” – Kushalananda

Nowy rok już wkrótce! Przyjedź świętować go w Shree Peetha Nilaya ze Sri Swamim Vishwanandą i rodziną Bhakti Margi. To powitanie Nowego Roku zapadnie ci na pewno w pamięci.

sobota, 14 listopada 2015

Impresje z Diwali



Przez kilka ostatnich dni w Shree Peetha Nilaya odprawialiśmy modlitwy z okazji Dhanteras i Diwali. Jako, że Shree Peetha Nilaya jest domem Maha Lakszmi, święta te są nam szczególnie drogie.

Maha Lakszmi jest tą, która dostarcza wszystkiego swoim dzieciom, czy jest się tego świadomym czy nie. Jej błogosławieństwa są absolutnie bezgraniczne. Tak jak ona zadomowiła się w naszych sercach, tak i my zamieszkaliśmy w jej sercu – w domu, który nazywamy Shree Peetha Nilaya. Diwali i Dhanteras były szczególnym czasem dla każdego z nas, w którym mogliśmy okazać naszą wdzięczność za Jej łaskę i prowadzenie. W tym czasie również oddaliśmy cześć Panu Kuberze i przypomnieliśmy sobie, że Bóg nie znajduje się poza nami, a raczej w głębi naszych serc.



Zanim rozpoczęła się noc Diwali, Sri Swami Vishwananda odprawił nieplanowaną pudźę do Maha Lakszmi. Po abhiszekamie Gurudźi i inni pudźari poświęcili sporo czasu na piękne przystrojenie Mateczki. Kiedy kurtyny się rozsunęły Maha Lakszmi była udekorowana przecudną biżuterią i miała na sobie girlandę z kwiatów o pięknych kolorach.


Przed końcowym arati, Gurudźi wygłosił mowę o Diwali oraz o tym, co ono tak naprawdę symbolizuje. Poniżej fragment z początku tej wypowiedzi:

Dźej Gurudew!

Dziś mamy Diwali. Właściwie Diwali świętowaliśmy przez pięć ostatnich dni, zaczynając od Dhanteras. Diwali jest świętem – jak dobrze wiecie – Bogini Światła, Maha Lakszmi, Śri. Jest świętowane również jako zwycięstwo dobra nad złem. Jest to wspomnienie powrotu Ramy do Ajodhji. Na południu Indii świętuje się Diwali podczas dnia, a na północy w ciągu nocy. Jest powiedziane, że podczas powrotu Ramy z Lanki, ludzie radowali się, że Rawana został zabity i oświetlali drogę dla Ramy.

Nawet jeśli na ścieżce duchowej mówimy, że należy się wznieść ponad dwoistość, ponad dobre i złe, to jednak dobre cechy są silniejsze od złych. Negatywne zawsze sprowadzą was w dół, podczas gdy dobre was wznoszą. Wzniosą was aż do miejsca, w którym nawet dobro zostaje przetransformowane w błogość. Dobre cechy nie zostają więc na zawsze. Dobre cechy transformują się w stan błogości. Dlatego na ścieżce duchowej mówi się, że należy się wznieść ponad dobro i zło. Ażeby to się stało, musicie trzymać się dobra, które macie w sobie, ponieważ to pozwoli wam wznieść się ponad obie te cechy. Jeśli będziecie trzymać się negatywności, ona ściągnie was na dół i nigdy nie osiągniecie celu, dla którego inkarnowaliście. Dobre cechy zaś uniosą was do momentu, w którym przekształcą się w błogość. 

Z okazji Diwali wszędzie zapalamy lampki, czyż nie? Ludzie zapalają lampki na zewnątrz, zapominając zapalić wewnętrzną lampę. A wewnętrzna lampa nie jest czymś, co jest osiągalne na zewnątrz, lecz koncentrując się na swoich dobrych cechach zapala się ona samoistnie.

W tegoroczne Diwali, tak samo jak we wszystkie następne, które będziecie świętowali, pozwólcie, aby wszystkie wasze negatywne cechy zostały spalone przez wewnętrzne światło. Nikt nie może wam ich zabrać. Widzicie, wasze dobre czy złe cechy należą do was i zależnie od tego którym dacie siłę, te będą was niosły. Jeśli dacie siłę swoim negatywnym cechom koncentrując się na nich, zasilając je, to one będą was niosły, ściągną was na dół. A tymczasem jeśli skupicie się bardziej na świetle, które macie w sobie, w ten sposób spalicie negatywne cechy, które również posiadacie. Rozświetli ono światło, które niesiecie w środku.

We wszystkich religiach jest mowa o świetle, nieprawdaż? O niematerialnym świetle. Chrystus mówił, że jeśli masz światło, to nie chowasz go głęboko, tylko wystawiasz. Jest to światło duchowości, które narodziło się dzięki dobrej karmie, którą uzbierałeś, poprzez punję uskładaną przez wiele żyć. Wszystkie te dobre cechy musisz przebudzić.

 


Potem rozpoczęło się Święto Diwali ze Sri Swamim Vishwanadą. Ceremonia składała się z kilku pudź - była pudźa do Wiszwakszeny, Ganeszy oraz pudźa do Guru. Te pudźe są rytuałami rozpoczynającymi Kalasz pudźę, która miała również miejsce. Ważne jest, aby wiedzieć, że naczynie kalasz reprezentuje samą Maha Lakszmi.

Gdy zbliżał się koniec modlitw Gurudźi zaczął śpiewać różne pieśni modlitewne. Muzycy dołączyli i zaśpiewali kilka swoich pieśni, kończąc w ten sposób święto. Po arati Gurudźi poprowadził medytację, która sprawiła, że każda osoba miała możliwość doświadczyć własnego wewnętrznego światła. Następnie, zgodnie z tradycją, zostały zapalone lampki, które umieszczono na drodze prowadzącej do aśramu oraz wzdłuż korytarzy w Centrum. Bez wątpienia jednym ze znamiennych aspektów Diwali jest piękno tych licznie zapalanych lampek, przypominających każdej osobie, że jest jeszcze wspanialsza feeria świateł wewnątrz każdego, czekająca tylko na odkrycie.

 

Informacje o wszystkich wydarzeniach w Shree Peetha Nilaya znajdziesz w języku polskim na naszej stronie internetowej w kalendarzu wydarzeń: www.bhaktimarga.pl.
 
Publikujemy tam również wydarzenia krajowe organizowane w różnych rejonach Polski (w tym informacje o nadchodzących kursach Atma Kriya Yoga, Simply Meditation i Mudr).

Zaglądaj również do Aktualności na tej stronie, gdzie znajdziesz informacje bieżące, jak i artykuły dotyczące minionych, ważnych wydarzeń.

wtorek, 20 października 2015

Nawaratri 2015, dzień 2 i inicjacja Swamich



„Dewi Brahmaćarini przypomina nam, że życie tak naprawdę jest bardzo proste.
 Jeśli zabrać z życia cały ten splendor, to zobaczycie, że wcale nie potrzeba wiele,
 aby być szczęśliwym, zwłaszcza jeśli jesteście na ścieżce duchowej.”
 – Sri Swami Vishwananda



Imię Bogini: Brahmaćarini

Dewi Brahmaćarini jest boginią reprezentującą znaczenie sadhany. Przyjmując tę formę Durga wykonywała intensywną praktykę pokuty, aby pozyskać Pana Śiwę na męża. Jej prawa dłoń trzyma malę, aby przypominać nam o naszych praktykach duchowych oraz intonowaniu Boskich Imion. W prawej dłoni bogini trzyma kamandalu (dzban z wodą), który symbolizuje Jej życiodajne śakti.




Pokuta Brahmaćarini trwała 600 lat. Prze pierwsze 300 lat bogini żywiła się tylko liśćmi, które spadały z drzew w lesie, natomiast przez następne 300 lat nic nie jadła ani nie piła. Pomimo wysiłków rodziny, a nawet samego Pana Śiwy w przebraniu, usiłującego przeszkodzić Jej w praktyce, wytrwała i osiągnęła to, czego pragnęła – Bhagawana Śiwę.



Główne wydarzenia:

Druga noc Nawaratri rozpoczęła się inicjacją ośmiu Swamich i dwóch Swamiń. Każdy Swami oraz Swamini otrzymywali kolejno swoje błogosławieństwa prowadzące do ostatecznego nadania im tytułu Swamiego. Każdy otrzymał także od Sri Swamiego Vishwanandy dandę (kij), naszyjnik z tulsi i girlandę świeżych kwiatów.

 



Poniżej podajemy listę nowych Swamich i Swamiń wraz z ich poprzednimi imionami oraz krajem, za który dany Swami jest odpowiedzialny.


Swami mianowany:

Ryszi Nikhilananda – Swami VishwaRevatikaantananda


Swami krajowi: 

Portugalia: Satavarta – Swami VishwaNarashardulananda
Rosja: Shankarsha – Swami VishwaJanaardananda
Rosja: Kayaker – Swami VishwaIndushekarananda
Czechy / Słowacja: Raghudas – Swami VishwaBaladharananda
Niemcy: Ryszi Madhavananda – Swami VishwaMadhavananda
Chorwacja / Słowenia / Serbia: Chatur – Swami VishwaKanjalochanananda
Hiszpania: Ashirvani – Swamini VishwaPrabhaavati Mata
Rumunia i Francja: Ananda – Swamini VishwaGodaavari Mata
Pierwszy raz inicjowany w 2008 roku: Ananta - Swami VishwaDhanamJayananda 




Po inicjacji Sri Swami Vishwananda mówił o tym, co to znaczy być Swamim oraz o tym, jak ważna jest pokora na ścieżce duchowej. Oto fragment:

„Nie jest łatwo być Swamim. Każdy, czy to Swami, brahmaćari, czy wielbiciel, każdy musi być pokorny na ścieżce bhakti. Aby osiągnąć łaskę Boga, należy być pokornym w każdej sytuacji. Jest to bardzo ważne. Aby się przebudziła Miłość, nie wystarczy powiedzieć tylko: ‘Och, jestem brahmaćarinią’ albo ‘jestem Swamim’, ‘jestem tym’ albo ‘tamtym’. Jako istota ludzka powinieneś kochać i szanować każdego, a ponad wszystko, jako Swami, powinieneś stanowić przykład. Mahavatar Babaji widział w tobie pewne cechy i dlatego właśnie cię wybrał. Nie jesteś jeszcze świadomy tych cech, ale z czasem będziesz. To twoja dharma!”


“Kiedy wkraczasz na pewną ścieżkę w swoim życiu, ścieżka ta staje się twoją dharmą. Dharma nie polega na tym, aby mówić dokoła: ‘moją dharmą jest być uzdrowicielem’ albo stać się tym, czy tamtym. Każdy ma swoją własną dharmę. Dharmą grihasthy jest opiekować się rodziną. Jaki jest pożytek z grihasthy, jeśli on lub ona zajmuje się innymi rzeczami, zamiast swoją rodziną? Jeśli podjąłeś pewną ścieżkę w życiu, musisz uszanować tę ścieżkę. Ścieżką brahmaćariego jest życie skoncentrowane na Bogu. Nie znaczy to, że ktoś tu jest lepszy, niż inni.”


“Nie myśl, że kiedy ktoś staje się Swamim, brahmaćarim, czy wielbicielem, jest on kimś lepszym. Nie, nikt nie jest lepszy. W oczach Boga wszyscy są równi. Ile światła emanuje od ciebie, tyle światła On odda Tobie. Lecz Jego Miłość, Jego błogosławieństwo jest takie samo dla wszystkich.

Tak więc o to właśnie cię proszę – bądź pokorny! Pomagaj ludziom. Kochaj wszystkich. Kiedy musisz być rygorystyczny, bądź! Ale nie znaczy to, że masz nie szanować ludzi. Tak więc mając błogosławieństwo Mahavatara Babajiego, Sri Ramanudźa Aćarji i wszystkich innych świętych, idź szerzyć Boską Miłość!” – Sri Swami Vishwananda

Mimo, że inicjacje były bez wątpienia najważniejszym punktem wieczoru, zdumiewające jest to, że wszystko to miało miejsce jeszcze przed ceremoniami poświęconymi Dewi Brahmaćarini. W dalszej części wieczoru odbyła się jagna, były bhadźany, czytanie Dewi Mahatmja i wiele innych punktów programu. A po wszystkich ceremoniach i finalnych modlitwach ekscytacja sięgnęła zenitu, kiedy rozpoczęły się tańce dandja (tańce z kijkami). Kolejna noc okazała się fascynująca pod każdym względem.



Drugą noc Nawaratri będziemy długo pamiętać. Każdemu spośród nowoinicjowanych Swamich i Swamiń została przydzielona szczególna dharma. Z czasem każdy z nich odnajdzie się w swojej nowej roli i będzie ciężko pracować, aby szerzyć przesłanie Sri Swamiego Vishwanandy. Ta noc to nie tylko rozpoczęcie ścieżki Swamich dla tych dziesięciu wielbicieli, to także historyczny moment, jeśli chodzi o przyszłość misji Sri Swamiego Vishwanandy. Tak jak Bóg nigdy nie daje swoich błogosławieństw dla dobra tylko jednej osoby, tak też było ze Sri Swamim Vishwanandą.



Błogosławieństwo, którego Swamidźi udzielił tej nocy każdemu Swamiemu i Swamini nie jest przeznaczone wyłącznie dla nich – jest to błogosławieństwo, które dotyczy całego świata; błogosławieństwo, które upoważni każdego Swamiego i Swaminię do tego, aby wypełniali cel życiowy Sri Swamiego Vishwanandy, jakim jest otwieranie ludzkich serc.

Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda