Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guru. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Guru. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 stycznia 2016

Kulisy powstawania „A Decade of Love” (część 3 z 3 )



Praca nad „A Decade of Love” - opis doświadczenia

W ciągu ostatnich kilku tygodni otrzymałem łaskę, dzięki której mogłem pracować nad książką „A Decade of Love” („Dekada Miłości”), która stanowi kronikę ostatnich 10 lat misji Mahamandaleśwara Sri Swamiego Vishwanandy. Książka ma zwartą formę i zawiera wiele ilustracji ukazujących ostatnie 10 lat życia Gurudźiego i jego licznych wielbicieli.

Podczas ostatnich kilku dni pracy nad książką towarzyszyło mi pewne silne uczucie, jakiego nigdy wcześniej nie doświadczyłem. Kiedy rozdziały nabierały kształtu, układ zdjęć przybierał swoją ostateczną formę, a książka stawała się konkretną całością, mnie zaczęło ogarniać uczucie zadziwienia. Nie czułem czegoś takiego nigdy przedtem, mogłem sobie tylko wyobrażać to uczucie, kiedy czytałem fikcyjne opowiadania.

Zobaczyłem misję Miłości i to właśnie wywołało we mnie to uczucie. Misja naprawdę miała swój zasięg na cały świat i dopiero teraz to widziałem. Jej podstawą była i nadal jest łaska – łaska, której mógł udzielić tylko Bóg. Na misję składały się tysiące indywidualnych doświadczeń poszczególnych wielbicieli, które złączyły się w jedno tworząc tę wspaniałą misję.


Kiedy to poczułem, musiałem się na chwilę zatrzymać, aby wczuć się w tę chwilę. Ta książka to wgląd w coś świętego. To była doprawdy łaska móc widzieć, jak wszystkie jej elementy składają się w jedną całość. Gdy sobie to uświadomiłem, na mojej twarzy malowała się radość, i to przez jakieś dobre pół godziny! Książka ta w jasny sposób pokazuje, że nasz Mistrz i jego misja stanowią jedno. Misja Bhakti Margi to manifestacja jego Miłości.

Rozwój Bhakti Margi przebiegał w sposób analogiczny do układu tej książki – złożyło się na niego wiele elementów. Niektóre spośród tych elementów kształtowały się przez wiele lat i czasami ich boski sens wyłaniał się dopiero na samym końcu. Mimo to, wszystko to znajduje się w boskich, doskonałych rękach, w doskonałych rękach naszego Guru.


Książka daje nam wgląd w pierwsze lata Bhakti Margi – początki w Steffenshoff i tworzenie się społeczności, która wspiera pracę Gurudźiego na całym świecie. Pracując nad treścią tej książki mieliśmy możliwość zobaczenia, jak zmieniała się rodzina Bhakti Margi przez te wszystkie lata. Przeglądanie archiwów zdjęć ukazujących pracę Gurudźiego na całym świecie stwarzało okazję do przywołania wielu wspomnień i podzielenia się różnymi historiami, które zmieniały nas przez tą dekadę.

Każda z tych historii zawierała w swoim przekazie dwie rzeczy – kim jest ten, kto tak bardzo i tak cudownie wpłynął na nasze życie oraz jakie były te cudowne przemiany, jakich doświadczyliśmy przez te lata, będąc częścią Bhakti Margi.


Transformacje, którym byliśmy poddawani miały różny charakter. Każdy wielbiciel czegoś doświadczył, czegoś głębokiego i poruszającego, czegoś, co przyciągnęło jego uwagę w taki sposób, jak nic ani nikt na tym świecie. Okoliczności, w jakich byliśmy przyciągani do Gurudźiego, w każdym przypadku były inne. Wszelkie lekcje duchowe, przez które przechodziliśmy były skrojone na miarę naszych indywidualnych potrzeb. Jak u krawca.

To, co się nie zmieniło przez te całe 10 lat, to Miłość Gurudźiego. Jak napisał w przedmowie do książki Mahant Satya Narayan Das Babaji, Gurudźi często odgrywa rolę doskonałego wielbiciela Boga – z całym jego niesamowitym oddaniem, ciężką pracą i absolutnym skupieniem na Miłości. Jego oddanie dla sprawy otwierania ludzkich serc jest przeogromne i jednocześnie bardzo zauważalne. Jego Miłość bezustannie stawia się do ciężkiej pracy – dzień po dniu, rok po roku, darszan po darszanie, interview po interview, pielgrzymka po pielgrzymce.

W ciągu tych 10 lat Gurudźi stanowił dla każdego z nas brakujący fragment puzzli naszego serca. Ale co z innymi wielbicielami, co z całą ludzkością? Jeżeli misją Sri Swamiego Vishwanandy jest otwieranie ludzkich serc, to oczywistym jest, że jego wielbiciele otworzą swoje serca oraz że będą odzwierciedlać Miłość, której naucza i którą okazuje ich Guru.


Praca nad książką była dla zespołu pewnego rodzaju cudowną próbką otwierania serca. Wszyscy ludzie pracujący nad tą publikacją byli bardzo utalentowani i kreatywni. Często mieliśmy różne pomysły na temat tego projektu i zdarzały się różnice zdań.

Nasz zespół doświadczał tego samego, czego naturalnie doświadczają wszyscy pracujący w zespołach. Każdy miał odczucie, że musi bronić swojej wizji, jak to wszystko powinno wyglądać. „To zdjęcie wygląda najlepiej, jak sformatujemy je w taki a taki sposób”, „Powinniśmy użyć tej czcionki”, „Nie mam pewności, czy to właśnie tego zdjęcia powinniśmy użyć w tym rozdziale”. Właśnie tego rodzaju dysputy się pojawiały podczas pracy.

Jednakże dzięki łasce Gurudźiego, byliśmy w stanie odpuszczać nasze osobiste wyobrażenia. Słuchaliśmy siebie nawzajem i byliśmy w stanie wyluzować, zmienić zdanie. Pracowaliśmy ciężko, aby stworzyć coś wspólnie – krok po kroku.

Jak już nabraliśmy pędu w duchu wspólnej pracy, to co wcześniej miało charakter sporu, zmieniało się w inspirację. Już nie utrudnialiśmy sobie nawzajem pracy, podsuwaliśmy sobie raczej pomysły i ofiarowaliśmy swoją ciężką pracę. W ostatnich godzinach pracy nad finalną formą książki zespół był doskonale zgrany. Pracowaliśmy razem, w jedności. Wspaniale było to obserwować.


Trudno wyobrazić sobie kolejne lata misji Gurudźiego. Doświadczyliśmy takich przemian w tak krótkim czasie, że nie wiem, czego spodziewać się w przyszłości wobec całej tej złożoności rozrastającej się społeczności. Gurudźi przyciągnie do siebie jeszcze więcej ludzi – bezpośrednio poprzez spotkania z nim oraz poprzez słowa i czyny jego wielbicieli. Bhakti Marga powiększy swoje rozmiary, nasza 'rodzina' wielbicieli stanie się rozbudowaną siecią sięgającą w miarę upływu czasu coraz dalej i do coraz większej ilości ludzi. Jakie czekają nas wyzwania? Przez jakie 'procesy' będziemy przechodzić – zarówno indywidualnie, jak i jako cała społeczność? To wie tylko Gurudźi.

Oczywiste jest tylko to, że Gurudźi będzie nas zawsze kochał i że zawsze powinniśmy starać się kochać, tak jak on – bezwarunkowo. Pracując nad książką podsumowującą 10 lat, uświadamiam sobie, że tym, co możemy zrobić, jest po prostu starać się kochać. Miłość może jawić się jako odwieczna i nieskończona zagadka – cudowna i niezgłębiona natura samego Boga. Nasza ścieżka natomiast to oddanie Bogu – oddanie Miłości.

Naszą ścieżką jest Bhakti Marga. Jeśli czegoś się nauczyłem patrząc wstecz na 10 lat podążania tą ścieżką, to to, że poprzez łaskę Guru, widzimy, że doświadczaliśmy Miłości, Cierpliwości i Jedności w najbardziej zadziwiający sposób.

– Sanjayananda


Z wielką radością informujemy, że książka „A decade of Love” jest już dostępna! Można ją nabyć w sklepiku Bhakti Shop w SPN. Szczęśliwego Nowego Roku!

sobota, 9 stycznia 2016

Kulisy powstawania „A Decade of Love” (część 2 z 3)



   „ Pielgrzymka Miłości”

Pielgrzymka to duchowa podróż, która prowadząc do serca i duszy miejsc świętych, otwiera nasze oczy i serca na to, co leży ponad tym, co namacalne. Praca nad książką „A Decade of Love” („Dekada Miłości”) była rodzajem pielgrzymki, prowadzącej przez święte pejzaże z życia i misji Sri Swamiego Vishwanandy. Każda pielgrzymka z Guru zabiera nas w nowy obszar, zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny; ta doprowadziła mnie do głębszego doceniania tego, kim jest mój Guru i jak Miłość może naprawdę zmienić wszystko.

Każda pielgrzymka obejmuje tylko najważniejsze elementy świętego miejsca, które się odwiedza. Z naszą książką jest podobnie. Streszczenie całego czasu, jaki Mistrz poświęcił swojej służbie i wszystkim swoim dokonaniom, w jedną zaledwie książkę to naprawdę ogromne wyzwanie. Same jego nauki stworzyły już całą bibliotekę książek. Tak więc powstało pytanie – jak opowiedzieć tę historię?

Chronologiczny układ wydarzeń, chociaż imponujący, tworzy po prostu ściany świątyni. Podziwiając piękno budowli, pielgrzym tęskni wewnętrznie za tym, aby móc odczuwać Miłość i oddanie, z jakimi została ona zbudowana i jakimi nadal cieszy się w sercach tych, którzy tam się modlą. Tak więc zdecydowaliśmy się na zaprezentowanie obydwu rzeczy – ścian, zbudowanych kamień po kamieniu oraz rąk i serc tych, którzy bezinteresownie pracowali nad urzeczywistnieniem wizji nadzwyczajnego Mistrza i jego nadzwyczajnej misji.


Każdy, kto kiedykolwiek pielgrzymował z Gurudźim wie, że plan podróży jest jedynie sugestią i najbardziej emocjonujące części przygody przychodzą w najbardziej nieoczekiwany sposób. Podróż, jaką odbyliśmy zapełniając 228 stron prawie 26 tysiącami słów, w czasie krótszym niż miesiąc, absolutnie nie odbywała się po linii prostej. Rozpoczęliśmy naszą przygodę dysponując nadmiarem informacji w niektórych kategoriach, brakiem w innych, nie mając wystarczająco dużo czasu i mając dość niejasną mapę zakreślającą tak ogromne terytorium. Wiele razy w ciągu miesiąca napotykaliśmy na przeszkody, które wymagały cofnięcia się i zmiany drogi. Często mieliśmy wrażenie, że przydałoby nam się kolejne sześć miesięcy, aby zrobić to właściwie.

Ale dzięki łasce Gurudźiego, niemożliwe stało się możliwe. Za każdym razem, kiedy czuliśmy się przytłoczeni, zwracaliśmy się do wewnątrz i modliliśmy się o łaskę. Modlitwy zawsze były wysłuchane – dostawaliśmy więcej energii albo pojawiał się nowy pomysł, lub też zgoda na to, aby coś odpuścić i zrobić inaczej. Nie było miejsca na ego; aby wykonać zadanie musieliśmy pracować razem, odpuścić dumę i pozwolić innym na dopracowanie naszej pracy. W rezultacie wszystko było poddane jego Lotosowym Stopom i dzięki jego łasce wszystko się połączyło. Zaledwie tydzień przed ostatecznym terminem, pojawił się temat, który zapiął wszystko na ostatni guzik i przedstawił wizję, jak wrócić do domu serca: „Żyjąc bhakti każdego dnia”.


Przez cały ten czas byliśmy podtrzymywani w niezwykły sposób. Zawsze doświadczaliśmy jego niewidzialnej obecności, jego cichych podszeptów, dyktujących nam nieraz co pisać i na czym następnie się skupić. Siedzieliśmy przed komputerami po 16 godzin dziennie, co dawało w sumie 90 godzin pracy tygodniowo, ale czas ten upływał bez bólu fizycznego, ze stresem sprowadzonym do minimum i prawie bez żadnych komplikacji.

Za tym wszystkim kryło się wielkie pragnienie służenia naszemu ukochanemu Guru i stworzenia czegoś, czym chciałby się chętnie dzielić ze wszystkimi i wszędzie: z rodziną, wielbicielami, dygnitarzami, prasą. Szczerze żywimy nadzieję, że osiągnęliśmy nasz cel. To była rzeczywiście najbardziej znacząca podróż zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna. Cudowny dar sewy dla Guru pokazał mi, że im więcej Miłości do niego czuliśmy, tym bardziej byliśmy wspierani i tym więcej chcieliśmy dawać. To był naprawdę zaszczyt i przywilej służyć swoją pracą w tym projekcie.

Dźej Gurudew!
Aruni
 

wtorek, 8 grudnia 2015

Nieśmiertelny Jogin – Mahavatar Babaji



Pokryte śniegiem szczyty świętych Himalajów w Indiach znane były przez wieki jako dom Nieśmiertelnych. Ten wysokogórski region Himalajów znany jest także jako fizyczny dom wiecznej młodzieńczej formy oraz ducha fizyczno-świetlistej Istoty, którą znamy jako Dźagadguru Mahavatar Babaji.

Przez setki lat, a może nawet dłużej, wiele osób widziało Babajiego. Nosi On różne imiona, spośród których najbardziej rozpowszechnione są dziś: „Dźagadguru Mahavatar Babaji” oraz „Nieśmiertelny Nauczyciel”. „Maha” oznacza „wielki”, natomiast „awatar” to zejście Boga w formę fizyczną. „Babaji” to zwrot określający „czcigodnego ojca”, natomiast „nieśmiertelny” to ten, który żyje wiecznie. „Dźagadguru” to „Guru (całego) świata”.
Tak więc Nieśmiertelny Dźagadguru Mahavatar Babaji jest nauczycielem całego świata.


Wszystkie formy Babajiego pojawiają się i znikają siłą Jego woli. Przez wieki wielu ludzi miało styczność z Jego eteryczną, przypominającą fizyczną, formą. Inni spotykali Go w swoich snach, wizjach i w medytacji. Różne formy, jakie przybiera Babaji, wyrażają Jego różne boskie atrybuty. Tych, którzy Go spotykają, Babaji obdarowuje zawsze wieloma błogosławieństwami oraz naukami. Mówi się również, że kiedy ktoś wypowie Jego imię z szacunkiem, natychmiast otrzymuje od Niego duchowe błogosławieństwo.

Misją Babajiego jest pomoc ludzkości w rozwoju duchowym, pomagając każdemu w urzeczywistnieniu Jedności z Bogiem, zgodnie z tempem rozwoju jego duszy. Fizyczna forma Babajiego dostarcza ludzkości pewnego wglądu w boskość. Przez wszystkie te wieki Babaji stanowił przykład ludzkich możliwości odnośnie transformacji ze stanu mai (iluzji) w Nieśmiertelną Boską Istotę. Jest On wiecznym pomostem łączącym ludzkość z Bogiem.


Mimo, że Mahavatar identyfikowany jest zazwyczaj z Indiami i hinduizmem, jest On Nieśmiertelną Uniwersalną Istotą, nie należącą do żadnej szczególnej tradycji, religii, kraju, rasy czy systemu poglądów. Bezwarunkowo akceptuje jako Jedność wszelkie duchowe tradycje, całe stworzenie i całą świadomość.

Babaji jest Boską Uniwersalną Istotą, „starszym bratem” ludzkości w odniesieniu do rozwoju ewolucyjnego na ścieżce ku doskonałości. Na Jego wspaniałość składają się trzy główne atrybuty: bezgraniczna miłość, zadziwiająca pokora oraz niezbadana głębia. Ma głębokie zrozumienie dla ludzkiej natury zmagającej się z problemami przetrwania oraz dobrobytu w tym świecie. Jego nauki zawsze odznaczały się pragmatyzmem i bardzo praktycznym podejściem, tak rzadko spotykanym współcześnie, dynamicznie łącząc w sobie czystość, pokorę, miłość i pragmatyzm.

Jednym z najbardziej znanych faktów na temat Babajiego jest to, że pod koniec XIX wieku przywrócił On dawno zapomnianą praktykę Krija Jogi, przekazując ją Lahiriemu Mahasaji. Ponieważ świat bardzo się zmienił od tamtego czasu, Mahavatar Babaji przedstawił światu nową formę Krija Jogi – Atma Kriya Yogę, nauczaną przez Jego ucznia Sri Swamiego Vishwanandę. Babaji wielokrotnie wspominał o tym, jak wielkim błogosławieństwem jest móc nauczyć się i praktykować techniki Atma Kriya Yogi.

„Kiedy siedzicie w medytacji i czas zatrzymuje się na moment, odczuwacie ogromną wolność. Kiedy oczyszczacie i harmonizujecie czakry fizycznego ciała, zstępuje na was spokój. Dzięki systematycznej praktyce technik Atma Kriya Yogi, czakra korony otwiera się samoistnie. Pośrodku tej czakry (zwanej sahasrarą) przebywa Bóg, czekając na uwolnienie, a kiedy to się stanie, dusza osoby praktykującej Atma Kriya Yogę porusza się swobodnie, będąc w stanie siłą woli wchodzić i wychodzić z formy fizycznej. I to jest właśnie wielka chwała, ukoronowanie Atma Kriya Yogi – poprzez pilną, pełną miłości praktykę, otwieracie drzwi do Wieczności, znajdujące się w czakrze korony, sahasrarze.” – Mahavatar  Babaji

Ponieważ celem Atma Kriyi jest doświadczenie Miłości, którą jest Bóg, Atma Kriya Yoga jest dostępna dla każdego, bez względu na to, z jakiej tradycji duchowej dana osoba pochodzi.

Istotnym elementem Atma Kriyi jest inicjacja śaktipat, która nadaje praktyce Atma Kriya Yogi ogromną moc. W swojej istocie, inicjacja śaktipat nasyca ograniczone ciało inicjowanego nieograniczoną Boską Miłością, co otwiera drzwi do osiągnięcia takiej samej uniwersalnej Miłości, jaką mają w sobie Sri Swami Vishwananda oraz Mahavatar Babaji. Atma Kriya Yoga została przekazana światu po to, aby każdy człowiek mógł wznieść się wyżej i doświadczyć pełni życia w każdym podejmowanym przez niego działaniu. Babaji ujawnił się światu i przekazał Atma Kriya Yogę, po to, by każdy mógł już na zawsze trwać w Miłości i wiecznej komunii z Bogiem.


„Jestem Babajim ze wspaniałych Himalajów, świętych gór Indii, które trwają na straży Miłości, Oddania, Zaufania i wiecznej Boskiej Woli Jedności. Moja oferta pomocy jest wiecznie aktualna, niezmienna jak wspaniałe Himalaje, stojące przez wieki jako duchowi strażnicy ludzkości. Pytam szczerze: jesteście gotowi?” – Mahavatar Babaji

Więcej na temat Atma Kriya Yogi można przeczytać na naszej stronie http://bhaktimarga.pl/ (znajduje się tu aktualny kalendarz kursów Atma Kriya Yoga prowadzonych w Polsce) oraz http://atmakriya.org/pl/.

wtorek, 24 listopada 2015

2015 Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya



Wraz z dźwiękiem konchy, rozpoczęły się obchody święta Karthik. Jej dźwięk zapoczątkował noc wypełnioną bhadźanami, tańcem oraz najważniejszym – oddaniem Bogu. Pierwszą ceremonią był maha abhiszekam na padukach Gurudźiego.
W Guru Gicie (werset 110), Pan Śiwa mówi do Parwati: „Dzięki łasce Guru, uczeń powinien medytować nad Najwyższym. Ścieżka wskazana przez Guru prowadzi do urzeczywistnienia Jaźni”. Ten werset pomaga nam zrozumieć, dlaczego najpierw czcimy Guru – to dzięki Jego łasce, możemy budować relację z Bogiem.


Główną ceremonią podczas Nocy Karthik była Kalasz Pudźa, w której przez całą noc, co dwie godziny ofiarowywano prasad Panu Krysznie. Kiedy przeprowadzano jagnę (homę), przybył Sri Swami Vishwananda i usiadł w swoim fotelu, zanurzając się w medytacji. Po chwili rozpoczął śpiew bhadźanów, a pudźari odprawili abhiszekam do Giridharidźiego, Thakurdźiego i Gowardhana Śila.
Później Gurudźi dał krótki wykład na temat Karthik, mówił również o miłości, którą jesteśmy połączeni z Bogiem:
„Dźej Gurudew wszystkim!
Witam was na obchodach drugiego wieczoru Karthik. Miesiąc Karthik jest przypomnieniem dlaczego tu jesteśmy. Wszyscy wiemy, że jesteśmy tu, by  osiągnąć Miłość Boga, Jego łaskę, aby osiągnąć Go, stać się z Nim jednością, być blisko Niego. Ale w jaki sposób to zrobić?
Bóg, aby Go dostąpić, nie wymaga od nas niczego z zewnątrz. Cały Wszechświat stworzył po to, by każdy mógł się nim cieszyć. Myślicie, że On cokolwiek od nas potrzebuje? Nie, ale to my potrzebujemy. Potrzebujemy Jego. Czego przypomnieniem jest Miłość, którą umieścił wewnątrz naszych serc. Jedynie to może połączyć nas – ludzi z Nim, nic innego. Wszystko co robimy, to akt kochania Go. Modlimy się, by Miłość w naszych sercach wzrastała i Jego Łaska mogła się w nich objawić. To właśnie tę Miłość, którą jesteśmy z Nim związani, celebrujemy dzisiaj.
Śpiewaliśmy: „Gowinda Damodara Madhaweti”, prawda? Śri Kryszna, przewiązując się wokół pasa liną pokazał, że to nie o linę chodzi, ale o nas związanych z Nim relacją Miłości. Łączy nas z Bogiem związek Miłości. Ta miłosna relacja może się wyrażać jedynie przez Miłość. W Miłości jest akceptacja, jest szacunek. Jedynie to zbliży was do Boga, nic innego i jest to wasza osobista relacja z Nim. Nikt nie może tego za was zrobić. To między wami a Nim. Nie można powiedzieć: „Zapal świece albo zrób to czy tamto, a Miłość do Boga będzie wzrastać”. Nie ma odpowiedniej techniki. Nie możesz powiedzieć: ”Dobrze, potargujmy się trochę!”. Ne ma takiej możliwości. Jeśli ktoś myśli, że może targować się z Bogiem, jest w błędzie. Wtedy Bóg byłby biznesmenem, wiecie, „wy zrobicie to, ja zrobię to”. Ale w Miłości jest się zawsze głęboko – gdy jest się zakochanym, zapomina się o sobie. Myśli się tylko o ukochanym. Tak samo z waszym miłosnym związkiem z Thakurudźim, z Bogiem.
Prosimy: „Panie ochroń nas! Daj schronienie w Twojej łasce, w Twej Miłości”. W jakim celu? By Miłość w naszych sercach wzrastała, wtedy zapominamy o sobie. Bo kto poznał siebie? Ale możemy poznać Jego. To jest właśnie zjednoczenie. Kiedy tańczycie dookoła, potwierdzacie tę Miłość, tę relację.
Środkowa lampa symbolizuje Thakurudźiego, Giridhariego, samego Krysznę. Poszczególne lampki symbolizują każdą z osób. To oznacza, że jesteśmy Jego częścią. Nie jesteśmy oddzieleni. Jego łaska tam jest. Musimy tylko poprosić, by się objawił. Prośmy z najgłębszych zakątków serc. Pozwólmy wyjść Temu na zewnątrz, pozwólmy by się objawiło, byśmy mogli przypomnieć sobie, że należymy do Niego, a On do nas. To nie tak, że należymy tylko do Niego, On również należy do nas.
Pozwólcie rozszerzać się Miłości w tej relacji. Pozwólcie jej iść w świat. Wiecie przecież, co dzieje się w wielu miejscach. Świat tego potrzebuje. Płomień, który zapalamy, nie tylko służy nam tutaj, ale jest światłem dla świata. Wasze modlitwy, pozytywne myśli, ofiarujcie Matce Ziemi, by panował pokój. Niech umysł, który postrzega wszystko w jeden sposób, rozumiał co naprawdę znaczy kochać i czym jest dostąpienie Boga”.


Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya przepełniona była muzyką i tańcem. Kobiety i mężczyźni na przemian tańczyli wokół lampionu, raz z patyczkami dandija, raz bez nich. Pieśni nie traciły żarliwości podczas tej długiej nocy oddania. Każdy był dobrze przygotowany do swojego wystąpienia.
Gurudźi przyłączał się przez cała noc do tańca, a rano zaśpiewał mnóstwo bhadźanów.
Obfitość podanego podczas uroczystości prasadu pozwoliła, aby każdy najadł się słodyczy do syta.
Gdy arati dobiegło końca, nadszedł czas gaszenia lampionu płatkami kwiatów rzucanymi na knoty. Wszyscy mieli możliwość ofiarowania Krysznie kwiatu jaśminu, otrzymując ostatni Jego darszan podczas Nocy Karthik.
Jeśli nie udało Ci się być z nami podczas nocy Karthik, dołącz do nas 30 listopada na Dzień Babajiego. Aby się zarejestrować i dowiedzieć więcej na temat Dnia Babajiego, kliknij w ten link.

czwartek, 19 listopada 2015

Niesamowite lato ze Sri Swamim Vishwanandą - część 3


Sri Swami Vishwananda rozpoczął właśnie kolejną pielgrzymkę do Indii - śladami Radhy i Kryszny. Zanim zaczniemy publikować relacje z tej pielgrzymki, powrócimy do wrześniowej pielgrzymki do Indii z Gurudźim.

To lato, roku 2015, było naprawdę szczególne i obfitowało w bardzo liczne wydarzenia - nie tylko w Shree Peetha Nilaya. Pisaliśmy o nich w naszych relacjach Niesamowite lato część 1 oraz Niesamowite lato część 2 - te relacje obejmowały wydarzenia, które odbyły się w Shree Peetha Nilaya od początku lipca do początku września tego roku. A teraz - część trzecia - Indie, wrzesień 2015r.

https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157659159792976
Pierwsze dni pielgrzymki to odwiedziny Shirdi. Świątynie Shirdi Sai, jak i samo miasto przypominały nam o tym, że Shirdi Sai wyznawał zarówno islam, jak i hinduizm. Ważnym elementem jego misji było pogodzenie tych dwóch religii i pokazanie, co je ze sobą łączy. W podobny sposób Sri Swami Vishwananda pokazuje nam jedność hinduizmu i chrześcijaństwa. Shirdi Sai zawsze powtarzał, aby intonować Om namo narajenaje. Wielbią go ludzie na całym świecie. Nauczał on moralnego kodeksu Miłości, przebaczenia, pomagania innym, dobroczynności, wewnętrznego spokoju oraz oddania Bogu i Guru. Nasze relacje z pobytu pielgrzymów w Shirdi możecie odnaleźć klikając w te linki: dzień 1 oraz dzień 2.


https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157656901946173
Kolejne dni pielgrzymi spędzili w Nashik, głównym celu tej wrześniowej pielgrzymki na Kumbha Melę. Kolejne dni aż do pierwszej kąpieli upłynęły na satsangach z różnymi nauczycielami duchowymi. Pielgrzymi wspominają do dzisiaj wizytę u Paramahamsy Nityanandy. Swami Nithyananda podkreślił kolejny raz, jak wielką przyjaźnią i szacunkiem darzy Sri Swamiego Vishwanandę i Bhakti Margę. O pierwszych dniach w Nashik pisaliśmy tutaj, a tutaj o wrażeniach uczestników z pierwszej kąpieli.
Kiedy dobiegł końca niesamowity dzień, w którym brali udział w ceremonii kąpieli, kolejne kilka dni upłynęły na dzieleniu się wrażeniami oraz na wizytach u świętych, a także na wspólnej zabawie.

Kolejny dzień będzie pamiętany przez wszystkich - Sri Swami Vishwananda został inicjowany na Mahamandaleśwara. Nadanie tego tytułu oznacza wyniesienie na najwyższy poziom tradycyjnej duchowej hierarchii w Indiach. Co się wydarzyło w ciągu całego tego dnia przeczytacie tutaj. 

Niezwykła podróż pod przewodnictwem naszego Mistrza, Sri Swamiego Vishwanandy, osiągnęła swój punkt kulminacyjny podczas drugiej i ostatniej ceremonii kąpieli.

Ostatni dzień pielgrzymki upłynął na odwiedzaniu świątyń w okolicy oraz na kirtanie. Głównym wydarzeniem dnia była wizyta w świątyni Trimbakeśwar i spędziliśmy jeszcze trochę czasu ze Swamim przed wyjazdem z Indii. We wspominanej świątyni znajduje się jeden z 12 Dźjotirlingamów, najważniejszych lingamów w Indiach.


https://www.flickr.com/photos/bhaktimarga/albums/72157658808189509


Część grupy wraz ze Sri Swamim Vishwanandą pozostała jeszcze przez kilka dni w Indiach. Bogaty program tych kilku dni skupił się na zwiedzaniu świątyń, odwiedzaniu świętych w rejonie Pandharpur. Nie mamy wprawdzie relacji z tych dni, ale zapraszamy do obejrzenia bogatego zbioru zdjęć z miejsc, które odwiedził Sri Swami Vishwananda i towarzyszące mu osoby.


Kliknięcie w każde załączone do tego postu zdjęcie przeniesie cię do bogatego zbioru zdjęć z danej ceremonii.

środa, 18 listopada 2015

Guru Gita - polskie wydanie


Z wielką radością pragniemy poinformować, że podczas „Weekendu z Guru Gitą” i Swamim Revatikaantanandą zaprezentujemy wam polskie wydanie Guru Gity z objaśnieniami, których udzielił Sri Swami Vishwananda. Będziecie mieli możliwość skorzystania z premierowej promocji książki.


Guru Gita jest jedną z najważniejszych świętych ksiąg na naszej ścieżce i jest wspaniałym przewodnikiem, opisującym relację guru – uczeń. Wyjaśnia głębokie znaczenie pojęcia guru i zawiera niezwykle cenne nauki na drodze do samorealizacji. Te wspaniałe nauki, pochodzące ze Skanda Purany, zawierają uniwersalną mądrość, która wykracza poza hinduizm. Równie dobrze może Ona pomóc chrześcijanom rozwinąć głębszą relację z Jezusem i zrozumieć Jego rolę w ich życiu.

Dzięki wnikliwej lekturze Guru Gity łatwiej będzie nam zrozumieć, kim jest guru w swej Istocie, jak wielkim skarbem jest nasz Gurudźi i jaką rolę pełni w życiu każdego z nas. Słowa ,,poddanie się lotosowym stopom Guru'' nabiorą głębszego sensu i znaczenia.


Jesteśmy przekonani, że po fascynujących wykładach Swamiego Revatikaantanandy, waszym pragnieniem będzie, jak najszybciej rozpocząć osobiste studia nad Guru Gitą.

Książka jest wydana w twardej oprawie i jej regularna cena wyniesie 54 zł. Ale promocyjna cena dla wszystkich, którzy kupią Guru Gitę podczas „Weekendu z Guru Gitą”, wynosi 45 zł.

Ale to nie wszystko.

Do każdej zakupionej Guru Gity możecie kupić dowolną książkę z dotychczas wydanych (Just Love 1, Just Love 2, Rozkwit Serca, Jedność z Bogiem) w cenie specjalnej - 25 zł.

Dla osób, które nie mają możliwości dojechać do Warszawy na „Weekend z Guru Gitą”, ani nie mogą poprosić znajomych o kupienie książek, ogłaszamy promocyjną sprzedaż wysyłkową. Wszystkie zamówienia złożone mailem do 6 grudnia, zostaną zrealizowane w ww. cenach + koszt wysyłki. 

Adres do zamówień wysyłkowych: mahen108om@gmail.com

Pomyślcie o prezentach świątecznych!

z Miłością
Bhakti Marga Polska

środa, 28 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 8, Maha Gauri Dewi


"Maha Gauri reprezentuje czystość naszej prawdziwej Jaźni,
która jest bez skazy, wolna od wszelkiej nieczystości.
Kiedy osiągniemy naszą prawdziwą Jaźń poprzez łaskę Matki, osiągamy Boga.
Maha Gauri pomaga ludziom uwolnić się i osiągnąć mukti – zbawienie."  
– Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Maha Gauri

Maha Gauri jest formą Boskiej Matki o totalnie białej cerze. Ubrania, które ma na sobie są również białe, pomimo że w Indiach kolor biały jest zarezerwowany dla wdów. Biały wizerunek Maha Gauri jest wynikiem błogosławieństwa Pana Śiwy. Po odbyciu rygorystycznej praktyki pokuty, by dostać Śiwę za męża, Jej cera pociemniała. Pan Śiwa, zadowolony z Jej oddania, wykąpał Ją w Gangesie, po czym Jej cera stała się jasna. Od tamtej pory bogini znana jest jako Maha Gauri.



Podobnie jak Ganges sprawił, że cera Maha Gauri pojaśniała, tak też Ona zmywa plamy swoich wielbicieli. Maha Gauri przynosi ulgę pośród wszelkich bólów i trudów swoich wielbicieli i obdarowuje ich ponadnaturalnym zbawieniem. Maha Gauri jest boginią, która nagradza czyste i nieprzerwane oddanie.


Wydarzenia wieczoru:

Ósma noc Nawaratri była dedykowana szczególnie parom małżeńskim. Kolejnymi punktami programu były: pudźa do Guru, pudźa Gauri Ganesza, pudźa do Dewi, bhadźany, tańce, a także rozdawanie prasadu przez Sri Swamiego Vishwanandę oraz wykłady na temat formy Maha Gauri i wartości małżeństwa (fragment poniżej).



Tej nocy odbyła się także ceremonia zaślubin dla pięciu par. Była to piękna ceremonia opatrzona tradycyjnymi zwyczajami hinduskiego ślubu. Panna młoda wraz z panem młodym, związani ze sobą kawałkiem białego materiału, obchodzili kund i Sri Swamiego Vishwanandę siedem razy. Na koniec oboje nałożyli sobie tilaki oraz karmili się wzajemnie prasadem.



Ósma noc Nawaratri była naprawdę niesamowita. Wspaniale jest widzieć świeżo zaślubione pary, mające wszystko, co potrzeba, aby wspierać się nawzajem i robić postępy na ścieżce duchowej. To dzięki grihastom, czyli ludziom żyjącym w świecie, wszystko co tu robimy w Shree Peetha Nilaya jest możliwe i właśnie dzięki temu, że żyją oni w świecie, światło Sri Swamiego Vishwanandy może być roztaczane tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Z końcem wieczoru Sri Swami Vishwananda wygłosił krótką mowę na temat małżeństwa oraz Maha Gauri. Powiedział:

"To, co was do siebie przyciąga, ta miłość, to bardzo stary związek. Macie ze sobą, a właściwie wasze Atmy mają ze sobą pewien związek. Mimo, że każda Atma jest tym samym, jej cechy oraz bagaż karmy jest w każdym przypadku inny. I właśnie to tak was do siebie przyciąga i sprawia, że chcecie być ze sobą. Kiedy przyjrzycie się sobie, kiedy przeanalizujecie się jako para i wejrzycie głęboko w tę miłość, którą się wzajemnie darzycie, zauważycie, że ta miłość to miłość do Boga. Nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. W tym punkcie miłość ludzka transformuje się w Miłość Boską. Kiedy umysł spojrzy na to z wewnętrznego punktu widzenia, zamiast z zewnętrznego, wówczas budzi się Boska Miłość i ta Boska Miłość was przemienia.


Dlatego właśnie jest tak wielu świętych, którzy byli w związkach małżeńskich, utrzymując jednak Miłość do Boga na pierwszym miejscu. Z pewnością nie byli tego świadomi od samego początku, ale z czasem ich miłość ulegała transformacji. W takim momencie para zaczyna się nawzajem wspierać na ścieżce duchowej. Nie trzymają się tylko fizycznej miłości, czy zewnętrznego poczucia bezpieczeństwa, trzymają się czegoś większego – Miłości Boga." – Sri Swami Vishwananda


Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

poniedziałek, 26 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 6 - Katjajani Dewi


„Guru jest tu po to, aby nauczyć was panować nad obiema formami śakti
– zarówno męską jak i żeńską energią i wznieść się ponad nie. 
Dlatego dzień Katjajani przypomina nam, że całe stworzenie jest Matką
i jedynym celem tej żeńskiej energii jest Bóg;
 wszyscy stajemy się gopi i tęsknimy za Kryszną.”
  – Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Katjajani

Katjajani jest wojowniczą boginią, która jest blisko związana z groźnymi formami Matki, takimi jak Bhadrakali i Ćandi. Ma Ona cztery ręce, a Jej cera lśni niczym złoto. W dwóch spośród swoich czterech rąk trzyma kwiat lotosu i miecz, natomiast pozostałe ułożone są w mudry, które symbolizują błogosławieństwo odwagi i obdarowanie dobrodziejstwami (duchowymi darami).

Mędrzec Katjajan powziął rygorystyczną ascezę do Bhagawati Durgi, aby pojawiła się Ona w jego domostwie jako jego córka. Durga zaakceptowała jego starania i przybrała formę bogini Katjajani, której imię pochodzi od imienia samego mędrca. Narodziła się czternastego dnia nowiu podczas miesiąca Aaświn, przypadającego na wrzesień i październik.


Wydarzenia wieczoru: 

Uroczystości dedykowane bogini Katjajani szóstej nocy Nawaratri były niesamowite! Ze wszystkich dotychczasowych nocy, ta noc wyróżniała się w szczególny sposób śpiewem i tańcem, które były bardziej żywiołowe, niż zwykle. Wieczór rozpoczął się pudźą do Guru, pudźą Gauri Ganeśa i pudźą kalasz do Dziewięciu Bogiń, jagną, a następnie specjalną pudźą wykonaną bezpośrednio na samym Sri Swamim Vishwanandzie.

Po ceremoniach odbył się pokaz klasycznego indyjskiego tańca ilustrującego rozrywki Boskiej Matki. Każda emocja, zachwycająco ukazana przez tancerkę, przyciągała uwagę tłumu, który był niczym w hipnozie. Było to niezwykłe, mistyczne przeżycie.



Gdy zbliżał się koniec wieczoru, impreza rozpoczęła się na dobre! Z daleka można było usłyszeć chóralny śpiew: “Radhe Radhe! Shyam Shyam! Radhe Radhe! Shyam Shyam!”. Namiot trząsł się od ekscytacji. Sri Swami Vishwananda wszedł w sam jego środek, a spontaniczne koło wielbicieli formowało się wokół niego tańcząc w tym samym rytmie, co Swamidźi. Kiedy powiedział on wszystkim „dobranoc”, wielbiciele zaczęli skandować „Jeszcze jeden bhadźan!” i w odpowiedzi na to Gurudźi wyłonił się z powrotem zza kurtyny, spełniając ich prośbę. Wyglądało to niczym bis z rockowego koncertu. Tu jednak niewątpliwie obecna była głębia oddania, której brakuje na normalnym rockowym koncercie.



Taniec nie był tu zwyczajnym tańczeniem w rytm muzyki – cały taniec i śpiew były wykonywane jedynie dla Boga. To wszystko było tylko po to, aby ludzie mogli otworzyć swe serca i poczuć miłość Boga. Po to, aby każdy mógł osiągnąć Lotosowe Stopy Pana. Poniżej krótki fragment przemowy, którą tego wieczoru wygłosił Swamidźi:

"Przez co przechodzimy teraz każdego dnia podczas Nawaratri? Co takiego się dzieje? Oczyszczacie siebie. Obmywacie się z nieczystości z wielu wcieleń, tak, by po całkowitym oczyszczeniu Pan mógł objawić się wam wewnątrz waszych serc i mógł wam siebie dać. Pan nie ujawnia siebie tak po prostu – On ukazuje się dopiero, gdy jesteście gotowi. A największą barierą, która istnieje, jest umysł. Umysł zawsze postrzega różnice: jesteś kobietą, jesteś mężczyzną, jesteś bogaty, jesteś biedny, jesteś czarny, jesteś biały. Umysł nieustannie osądza.

Dopóki kierujecie się tym, co w umyśle, ma on nad wami władzę. Ale kiedy zostaje on rozbrojony poprzez Nama Dźapę lub poprzez pewne wyzwania w życiu, lub poprzez sadhanę, wtedy możecie wyjść poza umysł. A gdy będziecie poza umysłem, Pan pokaże wam siebie. Najpierw ujawni się wewnątrz serca, potem poprzez różnych ludzi wokół, a następnie w swojej wielkiej formie: jako cały świat." – Sri Swami Vishwananda

Więcej relacji z wydarzenia na naszej stronie: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda