Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bhakti. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bhakti. Pokaż wszystkie posty

środa, 13 stycznia 2016

Noc Sylwestrowa 2015/2016 w Shree Peetha Nilaya






Obchody przywitania Nowego Roku w Shree Peetha Nilaya rozpoczęły rok 2016 ogromną dawką bhakti! Wieczór „oficjalnie” rozpoczęła prezentacja ukazująca wszystkie niesamowite wydarzenia roku 2015. Było wiele punktów zwrotnych, wiele zmian, jak np. otrzymanie przez Gurudźiego tytułu Mahamandaleśwara, czy założenie Akademii Bhakti Margi i wszystkie te wydarzenia będą w nadchodzących latach odgrywać niezmiennie ważną rolę w misji Sri Swamiego Vishwanandy oraz Bhakti Margi.


Po zakończenu prezentacji rozpoczęły się bhadźany. Kiedy muzycy Bhakti Margi grali „Śanka Ćakra Dhara”, wielbiciele wraz ze Sri Swamim Vishwanandą nie mogli się powstrzymać od tańca. Od frontu sali darszanowej, aż po jej kraniec, a nawet na zewnątrz przy drzwiach wejściowych, tłumy bhaktów śpiewały z rękami w górze „Vitthala Vitthala Panduranga!”


O północy Gurudźi poprowadził wszystkich do świątyni, aby tam ofiarować pierwsze arati w nowym roku. Krótko po tym odbył się pokaz fajerwerków. I był to dopiero początek tej nocy. Cała noc, poprzez wszystkie jej momenty, była wypełniona uroczystościami noworocznymi.

Jeszcze przed prezentacją Gurudźi mówił o tym, co tak naprawdę oznacza rozpoczęcie nowego roku. Oto fragment jego przemowy:

„Jest to wielkie wydarzenie, kiedy zmienia się data w kalendarzu. I to właśnie to ludzie zawsze świętują – zmianę daty w kalendarzu. Myślimy sobie: „OK, kolejny rok minął...” Zawsze robicie sobie wielkie postanowienia na Nowy Rok. A tak naprawdę dzień dzisiejszy nie różni się od jutrzejszego, nic się nie zmienia. Zmienia się tylko kalendarz, nazwa roku. Jeśli nie zmieniliście się przez całe swoje życie, na swojej ścieżce życiowej, zmiana daty w kalendarzu was nie zmieni.

Zmiana daty w kalendarzu bardzo sprzyja temu, abyście mogli spojrzeć na siebie z refleksją. Kiedy patrzycie wstecz na miniony rok, patrzycie na samych siebie. Nie mówię, że macie patrzeć na kogoś innego. Patrzcie na siebie! Czy cokolwiek zmieniliście? Jaka zmiana, jaka transformacja w was zaszła? Jacy byliście od początku roku aż po jego koniec? Czy zaszły w waszym wnętrzu jakieś pozytywne zmiany?


Musicie przyglądać się swojemu życiu, bo co może zmienić się później? Ludzie mają wielkie postanowienia: „Och, w 2016 roku zmienimy się, rzucimy na dobre palenie”. Co będzie, to będzie. To nie leży w waszych rękach. To, co jest teraz, to jest postanowienie, które właśnie teraz tworzycie. Codziennie macie pewne pozytywne postanowienie – kiedy się budzicie rano, jest to jak stwierdzenie, że chcecie coś zmienić w tym świecie. Tutaj zaczyna się zmiana. Nie chodzi o zmieniający się rok, chodzi o zmianę zachodzącą w was.


Tak więc, skoro lubicie tak bardzo nowe postanowienia, kiedy zmienia się rok, czy data w kalendarzu, niech tym postanowieniem będzie osiągnięcie jasności umysłu. Bo umysł jest blisko was. Wszystko, co robicie w życiu, robicie to za pomocą umysłu, prawda? Mówił o tym Ramakryszna.

Bóg obdarzył was każdą częścią ciała z jakiegoś powodu. Umysł również ma swoje zastosowanie. Nie możemy powiedzieć, że umysł to coś złego. Złe może być to, w jaki sposób go używacie. Tak więc, jeśli macie klarowność i całą swoją uwagę skupicie na osiągnięciu klarowności wewnątrz siebie, zobaczycie, że to, co chcielibyście osiągnąć w swoim życiu, nawet jeśli wydaje się to odległe, będziecie w stanie zrobić to w bardzo krótkim czasie i będzie to bardzo łatwe. Bo energia, którą w sobie macie zasili również wasze postanowienie. Ta energia płynie ku temu postanowieniu tylko wtedy, gdy macie klarowność.

Tak więc miejcie jasność co do tego, co chcecie osiągnąć i jasność na temat samych siebie. Jesteście niepowtarzalni, jesteście błogosławieństwem dokładnie tacy, jacy jesteście. Kiedy zaczniecie szanować i kochać to, jacy jesteście, zobaczycie jak łatwo jest kochać.” – Sri Swami Vishwananda


Uroczystości noworoczne zakończyło osobiste błogosławieństwo Sri Swamiego Vishwanandy, kirtan w późnych godzinach nocnych, również z Gurudźim, a na samo zakończenie nocy mieliśmy imprezę disco z naszym własnym DJ-em – „DJ-em Bhaktiveshem”. Noc zakończyła się wczesnym rankiem około 4.00. Podsumowując - uroczystości noworoczne stały się świąteczną okazją nasyconą bhakti i wyznaczającą rytm na nadchodzący rok. Przy tej ilości zmian w 2015 roku, trudno sobie wyobrazić, co wydarzy się w 2016, jednak cokolwiek to będzie, doda po prostu kolejne fragmenty puzzli do tajemniczego Boskiego Planu naszego Gurudźiego. Dźej Gurudew i Szczęśliwego Nowego Roku!


Hara Hara Mahadew! Zbliża się Maha Śiwaratri 2016, rejestrujcie się już teraz i przygotujcie się na tę wspaniałą noc poświęconą największemu bhakcie spośród wszystkich – Panu Śiwie. Więcej informacji znajdziecie pod adresem: http://www.bhaktimarga.org/events/event/maha-shivaratri

sobota, 9 stycznia 2016

Kulisy powstawania „A Decade of Love” (część 2 z 3)



   „ Pielgrzymka Miłości”

Pielgrzymka to duchowa podróż, która prowadząc do serca i duszy miejsc świętych, otwiera nasze oczy i serca na to, co leży ponad tym, co namacalne. Praca nad książką „A Decade of Love” („Dekada Miłości”) była rodzajem pielgrzymki, prowadzącej przez święte pejzaże z życia i misji Sri Swamiego Vishwanandy. Każda pielgrzymka z Guru zabiera nas w nowy obszar, zarówno wewnętrzny, jak i zewnętrzny; ta doprowadziła mnie do głębszego doceniania tego, kim jest mój Guru i jak Miłość może naprawdę zmienić wszystko.

Każda pielgrzymka obejmuje tylko najważniejsze elementy świętego miejsca, które się odwiedza. Z naszą książką jest podobnie. Streszczenie całego czasu, jaki Mistrz poświęcił swojej służbie i wszystkim swoim dokonaniom, w jedną zaledwie książkę to naprawdę ogromne wyzwanie. Same jego nauki stworzyły już całą bibliotekę książek. Tak więc powstało pytanie – jak opowiedzieć tę historię?

Chronologiczny układ wydarzeń, chociaż imponujący, tworzy po prostu ściany świątyni. Podziwiając piękno budowli, pielgrzym tęskni wewnętrznie za tym, aby móc odczuwać Miłość i oddanie, z jakimi została ona zbudowana i jakimi nadal cieszy się w sercach tych, którzy tam się modlą. Tak więc zdecydowaliśmy się na zaprezentowanie obydwu rzeczy – ścian, zbudowanych kamień po kamieniu oraz rąk i serc tych, którzy bezinteresownie pracowali nad urzeczywistnieniem wizji nadzwyczajnego Mistrza i jego nadzwyczajnej misji.


Każdy, kto kiedykolwiek pielgrzymował z Gurudźim wie, że plan podróży jest jedynie sugestią i najbardziej emocjonujące części przygody przychodzą w najbardziej nieoczekiwany sposób. Podróż, jaką odbyliśmy zapełniając 228 stron prawie 26 tysiącami słów, w czasie krótszym niż miesiąc, absolutnie nie odbywała się po linii prostej. Rozpoczęliśmy naszą przygodę dysponując nadmiarem informacji w niektórych kategoriach, brakiem w innych, nie mając wystarczająco dużo czasu i mając dość niejasną mapę zakreślającą tak ogromne terytorium. Wiele razy w ciągu miesiąca napotykaliśmy na przeszkody, które wymagały cofnięcia się i zmiany drogi. Często mieliśmy wrażenie, że przydałoby nam się kolejne sześć miesięcy, aby zrobić to właściwie.

Ale dzięki łasce Gurudźiego, niemożliwe stało się możliwe. Za każdym razem, kiedy czuliśmy się przytłoczeni, zwracaliśmy się do wewnątrz i modliliśmy się o łaskę. Modlitwy zawsze były wysłuchane – dostawaliśmy więcej energii albo pojawiał się nowy pomysł, lub też zgoda na to, aby coś odpuścić i zrobić inaczej. Nie było miejsca na ego; aby wykonać zadanie musieliśmy pracować razem, odpuścić dumę i pozwolić innym na dopracowanie naszej pracy. W rezultacie wszystko było poddane jego Lotosowym Stopom i dzięki jego łasce wszystko się połączyło. Zaledwie tydzień przed ostatecznym terminem, pojawił się temat, który zapiął wszystko na ostatni guzik i przedstawił wizję, jak wrócić do domu serca: „Żyjąc bhakti każdego dnia”.


Przez cały ten czas byliśmy podtrzymywani w niezwykły sposób. Zawsze doświadczaliśmy jego niewidzialnej obecności, jego cichych podszeptów, dyktujących nam nieraz co pisać i na czym następnie się skupić. Siedzieliśmy przed komputerami po 16 godzin dziennie, co dawało w sumie 90 godzin pracy tygodniowo, ale czas ten upływał bez bólu fizycznego, ze stresem sprowadzonym do minimum i prawie bez żadnych komplikacji.

Za tym wszystkim kryło się wielkie pragnienie służenia naszemu ukochanemu Guru i stworzenia czegoś, czym chciałby się chętnie dzielić ze wszystkimi i wszędzie: z rodziną, wielbicielami, dygnitarzami, prasą. Szczerze żywimy nadzieję, że osiągnęliśmy nasz cel. To była rzeczywiście najbardziej znacząca podróż zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna. Cudowny dar sewy dla Guru pokazał mi, że im więcej Miłości do niego czuliśmy, tym bardziej byliśmy wspierani i tym więcej chcieliśmy dawać. To był naprawdę zaszczyt i przywilej służyć swoją pracą w tym projekcie.

Dźej Gurudew!
Aruni
 

czwartek, 10 grudnia 2015

Dzień Babajiego 2015



Dzień Babajiego to wieczorne wydarzenie, podczas którego oddajemy cześć Mahavatarowi Kriya Babajiemu za całą łaskę i prowadzenie, jakie od Niego otrzymujemy. Obchody przypadają 30 listopada i upamiętniają dzień, w którym Babaji zdecydował się pozostać w swoim ciele i w dalszym ciągu udzielać wsparcia ludzkości w jej duchowym rozwoju. Poprzez błogosławieństwo Atma Kriya Yogi, Mahavatar Babaji oraz Sri Swami Vishwananda wspólnie pracują nad podnoszeniem świadomości ludzkości do stanu boskości.


Tego roku święto w Shree Peetha Nilaya rozpoczęło się od abhiszekamu na padukach, podczas którego była wykonana guru pudźa do Sri Swamiego Vishwanandy, a następnie kalasz pudźa dedykowana Mahavatarowi Babajiemu. Atmosfera na sali była wyraźnym potwierdzeniem obietnicy samego Babajiego, że zawsze przybędzie On, kiedy Jego imię zostanie wypowiedziane trzykrotnie. Podczas wieczoru śpiewano bhadźany, czytano oraz mówiono o Babajim, odbyła się wspólna praktyka Atma Kriya Yogi, a Sri Swami Vishwananda dzielił się swoją wiedzą na temat Mahavatara Babajiego oraz łaski Kriya Yogi.


Poniżej fragment przemowy, jaką Sri Swami Vishwananda wygłosił podczas Dnia Babajiego:

„Wiedzcie, że cokolwiek robicie, nie jesteście sami. Macie łaskę Mahavatara Babajiego, jednego z największych awatarów, jacy chodzili po Ziemi, który ciągle żyje i nadal jest tutaj obecny. Kiedy praktykujecie (Atma Kriya Yogę) wiedzcie, że jest z wami, wiedzcie, że ja jestem z wami oraz że wszyscy święci oraz mędrcy związani z Kriya Yogą są z wami. 
To jest to błogosławieństwo, które dostaliście otrzymując śaktipat.

Śaktipat to nie tylko przekaz energii, nie tylko klucz, który coś otwiera. Jest to przekaz łaski Mistrza. Każdy, kto praktykuje kriję nosi tę łaskę w sobie. To dlatego Babaji powiedział, że wszyscy jesteście joginami, ponieważ On uczynił z was swoich joginów. Niesiecie w sobie Jego łaskę i błogosławieństwo.

To jest błogosławieństwo, dzięki któremu na koniec tego życia osiągniecie Go. A jeśli nie uda wam się Go osiągnąć w tym życiu, On wam pomoże. Oczywiście, jeśli wasza karma będzie zbyt duża... i macie miliard lat karmy do spłacenia, łaska przejdzie z wami do następnego życia, tak jak została ona przeniesiona z poprzedniego życia do teraźniejszego. Dzieje się tak, ponieważ podczas wszystkich tych wcieleń, przez tysiące lat, praktykowaliście. I ponieważ On chciał, żebyście o Nim wiedzieli, pobłogosławił was tą możliwością. A ponad wszystko, obdarzył was łaską najwyższego błogosławieństwa, jakim jest bhakti.

Macie wielkie szczęście, że otrzymaliście tę łaskę i wielkie szczęście należeć do grona wybranych. Niech Jego Miłość, Miłość, którą Bóg umieścił wewnątrz was, emanuje poprzez was na zewnątrz. Za każdym razem, kiedy praktykujecie kriję, wiedzcie, że kiedy Go wzywacie, On jest przy was”.
– Sri Swami Vishwananda


Dzień Babajiego jest idealną okazją do przypomnienia, jakim błogosławieństwem każdy z nas został obdarowany w tym życiu. Jest to dzień, w którym po prostu dziękujemy za wszystko, co otrzymaliśmy, bez względu na ilość. Mahavatar Babaji i Sri Swami Vishwananda pracują ramię w ramię, żeby pomóc nam wszystkim osiągnąć Lotosowe Stopy Pana. Praktykując Atma Kriya Yogę i łącząc się z Boskimi Mistrzami, którzy urzeczywistnili najwyższą prawdę, dostąpiliśmy łaski doświadczenia Miłości Boga w jej najwyższej postaci. Babaji nieustannie błogosławi świat i mimo tego pozostaje skromnie w ukryciu, czekając cały czas na to, abyśmy Go odkryli w miejscu, które jest najistotniejsze ze wszystkich – w sercu.


Następnego dnia po Dniu Babajiego Sri Swami Vishwananda wyjechał do Finlandii, żeby inaugurować nową świątynię Babajiego. Świątynia znajduje się w Helsinkach, w południowej części Finlandii. Jak możecie zobaczyć na zdjęciu, murti Babajiego jest przepiękne i ma pokaźne rozmiary. Jest to wielkie błogosławieństwo dla wielbicieli z Finlandii, że mają teraz oficjalny dom Babajiego – miejsce, do którego mogą zawsze przyjść i spędzić czas w obecności jednego z największych awatarów, którzy kiedykolwiek inkarnowali. Z błogosławieństwem Sri Swamiego Vishwnandy nowa świątynia Babajiego stała się światłem przewodnim dla finlandzkich wielbicieli, a także dla całego świata.

Sri Swami Vishwananda wykonujący abhiszekam do Mahavatara Babajiego

Arati zamykające ceremonię

Rok 2015 prawie dobiegł końca! Dołącz do nas wkrótce w Shree Peetha Nilaya, aby świętować nadejście Nowego Roku i rozpocząć rok 2016 z duchowym hukiem.

środa, 11 listopada 2015

Noc Karthik: Szwajcaria 2015



Noc Karthik jest nocą wypełnioną bhakti. W tę noc wszyscy śpiewają i tańczą aż do wschodu słońca. Zadedykowana Krysznie noc w Cudrefin w Szwajcarii była prawdziwym błogosławieństwem dla wszystkich, którzy brali w niej udział.


Noc rozpoczęła się krótką procesją w celu zainstalowania bóstw na ołtarzu, który został udekorowany i zaprojektowany przez ekipę Bhakti Marga Szwajcaria. Organizatorzy tego wydarzenia zrobili kawał dobrej roboty – począwszy od murali Kryszny, po pięknie udrapowane materiały spływające z góry na dół w całej sali.


Zanim rozpoczęły się tańce, Gurudźi mówił o Nocy Karthik i ogólnie o samym miesiącu Karthik. Poniżej fragment tej wypowiedzi:

„... Karthik jest miesiącem bardzo drogim Krysznie i jest powiedziane, że podczas tego miesiąca, cokolwiek robicie wspominając Thakura, wpominając Krysznę, Narajanę, Ramę przynosi to wam stokrotnie więcej korzyści niż zwykle. Normalnie kiedy się modlicie, bardzo często macie jakiś cel (jakiś powód) tego, że się modlicie. Nieprawdaż? Musicie poprosić Boga o coś, chcielibyście żeby się objawił. Ale w miesiącu Karthik wszystko, co robicie pamiętając o Nim, przynosi stokrotnie większe korzyści niż normalnie.

Dlatego ten miesiąc jest bardzo ważny, szczególnie dziś, bo mamy Ekadaśi, co czyni ten dzień jeszcze bardziej szczególnym, jeszcze bardziej drogim Panu. W każdym miesiącu jest jeden dzień poświęcony Maha Wisznu i ten dzień to właśnie Ekadaśi. Jeśli wtedy pościcie i macie jakieś pragnienie w głębi duszy, pomoże to wam bardziej się z Nim połączyć. Tak więc dziś macie błogosławiony dzień błogosławionego miesiąca.

Jak tłumaczyłem w zeszłym roku, możecie wyśpiewywać chwałę Pana w dowolnym czasie i zawsze przyniesie to dobre owoce. Nie jest tak, że tylko dziś lub tylko w tym miesiącu, kiedy śpiewacie na chwałę Kryszny, przynosi to dobre efekty. Nie, zawsze pojawiąją się dobre efekty. Zawsze dobrze jest myśleć o Bogu.”


Potem odbył się pokaz tradycyjnego tańca indyjskiego w wykonaniu utalentowanych dziewczynek.

Sri Swami Vishwananda dołącza do radosnej zabawy


Noc Karthik to noc przypominająca nam, dlaczego jesteśmy na duchowej ścieżce, szczególnie na ścieżce bhakti. Tej nocy śpiewamy, tańczymy, cieszymy się prasadem, a Pan Kryszna, Narajana błogosławi nas stokrotnie większą punją. Jak prosta jest ścieżka bhakti – wystarczy zebrać się razem z innymi wielbicielami Boga i bawiąc się świetnie przez całą noc, jesteśmy w stanie osiągnąć tę rzecz, dla której inkarnowaliśmy na Ziemi – lotosowe stopy Pana.

Jak bardzo jesteśmy błogosławieni, mając nie tylko okazję do świętowania Nocy Karthik, lecz także do przebywania w obecności żywego mistrza, Sri Swamiego Vishwanandy, która to obecność ożywia ducha miesiąca Karthik, a jego łaska zapewnia nam to wszystko, czego potrzebujemy, aby przejawić w swoim życiu cały swój potencjał.

Karthik jest prawdziwie pięknym doświadczeniem. Mamy nadzieję zobaczyć was wszystkich w nadchodzącym tygodniu na obchodach Nocy Karthik w Shree Peetha Nilaya.

Więcej informacji o tym wydarzeniu na naszej internetowej w kalendarzu wydarzeń: Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya.

 

Informacje o wszystkich wydarzeniach w Shree Peetha Nilaya znajdziesz w języku polskim na naszej stronie internetowej: www.bhaktimarga.pl. 
Publikujemy tam również wydarzenia krajowe organizowane w różnych rejonach Polski (w tym informacje o nadchodzących kursach Atma Kriya Yoga, Simply Meditation i Mudr). 
Zaglądaj również do Aktualności na tej stronie, gdzie znajdziesz informacje bieżące, jak i artykuły dotyczące minionych, ważnych wydarzeń.

piątek, 2 października 2015

Śrimad Bhagawatam - dzień 3, część 1


7 dni Najwyższej Prawdy - Śrimad Bhagawatam




Trzeciego dnia podczas kursu Śrimad Bhagawatam, Sri Swami Vishwananda opowiedział wiele historii o wielkich bhaktach pochodzących ze starożytności – królach, mędrcach i ojcach rodziny, którzy rozwinęli w sobie nadzwyczajne oddanie dla Boga.

Podzielimy się przykładami opowieści w późniejszej części artykułu, lecz temat, który się w nich przewija jest nieustannie ten sam: Pan jest odwiecznie obecny i zawsze towarzyszy każdemu. Pomimo trudności, które stają na naszej drodze, nie ważne, przez jakie procesy oczyszczenia przechodzimy na drodze do urzeczywistnienia Pana, On jest z nami, dbając o nas nieustannie.

Z powodu tak wielkiej ilości historii, które opowiedział Swamidźi podczas kursu tego dnia, poświęcimy im dwa osobne posty.


Tematy poruszone tego dnia:
  • Nawet niektórzy święci mieli problem z porzuceniem przywiązania do świata zewnętrznego: Wielu świętych, takich jak Annamaćarja, Ramadasu – nawet jeśli 'narodzili się' z wielkimi duchowymi zasługami z poprzednich żyć – musieli przejść przez wielkie próby w swoim życiu. Jednakże otrzymali łaskę i osiągnęli urzeczywistnienie. Swamidźi mówił o tym w związku z naszymi trudnościami na ścieżce duchowej: "Właśnie w celu osiągnięcia tej łaski narodziliście się."

  • Istnieją trzy ‘prawdy’: Bóg, Guru i ty. Wszystko inne jest iluzją.

  • Dhruwa, książę, który stał się ascetą w wieku chłopięcym: Prawnuczek Brahmy został odtrącony przez swoją rodzinę. Aby odzyskać miłość swej rodziny, Dhruwa udał się do lasu, by tam zagłębić się w intensywnej pokucie, co skończyło się to osiągnięciem o wiele większej łaski – łaski samego Boga. (więcej poniżej).

  • Król Purandźana i miasto z dziewięcioma bramami: Narada Muni wyłożył królowi Praćinabarhiemu najwyższy cel życia ludzkiego, opowiadając mu historię o mieście z dziewięcioma bramami (pełna historia w poście: dzień 3, część 2).
     
  • “Bhadźa Gowindam” – komentarz do pieśni: Swamidźi omówił sławną pieśń Adi Śankary, która mówi o tym, jak bezużyteczne jest gromadzenie umysłowej wiedzy w swoim życiu; jedynym działaniem, które jest w stanie wyzwolić duszę jest śpiewanie Boskich Imion.

  • Ryszabhadew: Dowiedzieliśmy się o inkarnacji Boga jako Ryszabhadewy: założyciela dźinizmu i wspaniałego króla, który jako władca przyczynił się do wielkiego postępu w ówczesnym świecie. Zostawił swe królestwo stu synom i podróżował po świecie nauczając o wielkości Pana. Uczył ludzi nieagresji, o „jamach” i „nijamach” życia – co powinno się robić, a czego nie, ale także o ciągłym pamiętaniu o Stwórcy – ludzie powinni modlić się do Narajany, bo to On jest ostatecznym wyzwoleniem.

  • Mędrzec Bharata: Bharata był pierwszym ze stu synów Ryszabhadewy. Wszyscy jego synowie byli pełni cnót, lecz kiedy Ryszabhadew postarzał się i postanowił opuścić swoje królestwo dla życia ascety, ogłosił Bharatę nowym królem. Bharata sprawował władzę przez długi czas, sprawiedliwie i mądrze, aż do starości, kiedy to udał się do lasu w celu odosobnienia. Stał się wielkim mędrcem poprzez praktykowanie wyrzeczenia. Raz spotkał małego osieroconego jelonka i widząc go, kierowany współczuciem odchował go z wielką troską i uczuciem. Gdy jeleń wyrósł, dalej się nim troskliwie opiekował, rzadko kiedy się z nim rozstając. Jeleń był mu tak bliski, że w chwili śmierci, jego ostatnią myślą była myśl o tym zwierzęciu. Z powodu tej ostatniej myśli następną inkarnacją Bharaty był… jeleń! Dzięki temu, że zdobył punję poprzez swoje modlitwy, był w stanie przypomnieć sobie swoje poprzednie wcielenie i uświadomić sobie pomyłkę, którą popełnił. Ponownie skupił się na duchowej ścieżce, aż w końcu osiągnął Pana.

  • Piekło i przebaczenie: Po opowieści o upadku mędrca Bharaty w zwierzęce narodziny, Swamidźi mówił o różnych rodzajach piekła, o czynach, które przywodzą ludzi do każdego poziomu piekła i celu tego cierpienia. Swamidźi zarekomendował (jak uczynił również w przeszłości) przeczytanie Garuda Purany, gdyż traktuje ona o tym temacie dość dokładnie. Gurudźi opisał krótko każdy poziom piekła i mówił o tym, jak ważne jest poszukiwanie przebaczenia i możliwości odpokutowania: jeśli twój umysł ma tylko jeden cel, jest całkowicie oddany i skupiony na Narajanie, i żałuje każdego swojego grzechu, żal ten staje się aktem odpokutowania. (więcej w poście: dzień 3, część 2)

  • Adźamila: Bramin, który żył podług wszystkich prawidłowych zasad obowiązujących w życiu, popadł w grzeszny styl życia. Przez „przypadek” ostatnią jego czynnością dokonaną przed śmiercią była myśl o przywołaniu do siebie syna, którego nazwał „Narajana”. Dzięki świętemu imieniu Pana, zdobył drugą szansę w życiu i tym razem osiągnął Niebo.




Dhruwa – idealny wzór bhakti

Dhruwa urodził się w królewskiej rodzinie jako wnuczek Swajambhuwa Manu – pierwszego człowieka tej ery, a prawnuczek Brahmy. Ojciec Dhruwy, król Uttanapada miał dwie żony: Suniti i Surući. Królowa Surući była ulubienicą króla i powiła syna Uttamę, natomiast druga, Suniti urodziła Dhruwę. 

Pewnego razu Dhruwa ujrzał Uttamę siedzącego na kolanie ojca i poczuł pragnienie, aby także tam usiąść. Zaczął wspinać się po tronie, aby dołączyć do swojego przyrodniego brata, lecz królowa Surući powstrzymała go i wykpiła. Wytłumaczyła Dhruwie, że ponieważ narodził się z łona mniej faworyzowanej królowej, nigdy nie będzie godny, by zasiadać ze swym bratem przyrodnim na kolanach ich wspólnego ojca (na tronie króla).


Dhruwa poczuł się głęboko zraniony i udał się do swej matki po pocieszenie w tym wielkim bólu. Matka powiedziała, że pomimo, iż słowa królowej Surući były tak jadowite, Dhruwa nie może z tym pójść do króla lub do niej. Zasugerowała, że powinien wykonać pokutę i modlić się do Ojca wszystkich – Narajany. Dhruwa opuścił więc pałac by wykonać pokutę w lesie. Miał wtedy tylko 5 lat. Usiadł w dziczy i zaczął intonować: „Om namo bhagawate wasudewaja”.


Dewaryszi Narada, który usłyszał wieści o tym młodym księciu, zaczepił go i zalecił mu zaprzestanie tej bezsensownej czynności, gdyż nie jest możliwe zakończenie jej sukcesem. Jest przecież tylko małym chłopcem! Powinien skupić się na czterech kolejnych stadiach życia, czterech aśramach, a zamiast tego przeskoczył bezpośrednio do ostatniego etapu – porzucenia świata na rzecz Boga - i próbował osiągnąć to, czego wielu joginów nie było w stanie osiągnąć nawet po wielu wcieleniach poświęconych wielkim pokutom!

Narada powiedział mu, że powinien przestać, wrócić do królestwa i spróbować ponownie, kiedy będzie starszy. Dhruwa odpowiedział z szacunkiem Naradzie, iż jest zdeterminowany podążać ścieżką, którą wybrał. Poprosił go natomiast o wskazówki, jak osiągnąć łaskę Boga. Narada wzruszony mocnym postanowieniem chłopca, poinstruował go, jak intonować Boskie Imiona. Dhruwa zastosował się do tego od razu i dzięki intensywnemu skupieniu w krótkim czasie osiągnął bardzo głęboki stan medytacji nad Panem.

Z powodu jego pokuty, nawet dewy, wliczając Indrę, króla dew, stali się poddenerwowani. Indra wyobraził sobie, że Dhruwa wykonuje tyle pokut, by przewyższyć mocą dewy. Widząc to, sam Narajana wytłumaczył im, że motywy Dhruwy są czyste; jeśli chciałby zdobyć jakikolwiek materialną rzecz, modliłby się zamiast tego do Brahmy lub Śiwy.


W końcu Bhagawan widząc, jak bardzo intensywna jest jego miłość, pokazał mu się i pobłogosławił go. I Mahawisznu wziął Dhruwę na swoje kolana. Dhruwa był w stanie błogości. Czuł w sobie ogromną radość.
Wczoraj mówiłem, że kiedy jesteście już dorośli, nie płaczecie wtedy za Bogiem, prawda? Tylko dziecko płacze. Gdy dziecko się rodzi, pierwszą rzeczą, które robi jest płacz: „O mój Boże, znów jestem w tym świecie”. I jako dziecko nie musi nic robić. Wystarczy, że zapłacze, a rodzice natychmiast przybiegną i od razu zobaczą, co się stało. Tak samo jest z Bogiem. Tu mówi on: „Teraz, kiedy wydoroślałeś, jesteś tak dumny, że masz tak wielką wiedzę” i dodaje: „Nie, pozbądź się tego! Bądź jak dziecko!”

W Biblii Chrystus także powiedział: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do Królestwa Niebieskiego”. Miał tu na myśli: „Bądźcie znów jak dzieci, płaczcie za Nim, wołajcie Go!” Kiedy on poczuje waszą szczerość, kiedy usłyszy wasz prawdziwy płacz, gdziekolwiek On będzie… może być w Waikuncie, Goloce, gdziekolwiek On będzie… On przyjdzie. Ale ten płacz musi mieć bhakti w sobie. Musi mieć w sobie tę tęsknotę. To jest to, co Go do was przyciągnie. To jest to, co go porwie gdziekolwiek On jest. To jest takie proste. Po prostu musicie zapłakać z oddaniem. Musicie płakać z miłością."


Mahawisznu pobłogosławił Dhruwę poprzez położenie swej konchy na policzku chłopca. Zdobywszy tę łaskę, Dhruwa powrócił do królestwa. Jego ojciec tkwił w stanie wielkiego pożałowania, myśląc o tym, z jakim brakiem współczucia potraktował swego syna, wysłał nawet armię, aby znaleźć Dhruwę, gdy ten medytował w odosobnieniu. Swamidźi porównał historię Dhruwy do biblijnej przypowieści, w której syn marnotrawny powraca do domu.

Po powrocie do domu, Dhruwa poszedł do swego ojca i macochy, i pokłonił się do ich stóp – w jego odczuciu wyglądało to tak, że to dzięki ich działaniom wyszedł z domu i otrzymał łaskę Pana.

Później Dhruwa został koronowany na króla, a jego ojciec poszedł do lasu, by wykonywać tam pokutę i medytować. Dhruwa przeszedł przez walkę z demonami i jakszasami, otrzymał błogosławieństwo od Kubery i rządził królestwem z pobożnością i oddaniem przez wiele lat. Przez ten czas był tak osadzony w imieniu Narajany, że nic go nie wytrącało z równowagi.

Na koniec życia Dhruwy, Narajana przyszedł osobiście, aby go przywitać. Suniti, matka Dhruwy, osiągnęła Niebo. Dzięki błogosławieństwu Brahmy, Dhruwa otrzymał na swą siedzibę rejon gwiazdy Północy – „Gwiazdy Polarnej”, położonej na północnym niebie, wokół której wszystkie gwiazdy się obracają.

Swamidźi przytaczał tę historię jako przypomnienie dla nas o osiągnięciu świadomości Boga. Kiedy się ją osiągnie, nic już nas nie wyprowadzi z równowagi.



Więcej historii w dniu 3, części 2!

Zdjęcia ze wszystkich dni seminarium możesz znaleźć klikając w ten link.

środa, 30 września 2015

Śrimad Bhagawatam - dzień 1


7 dni Najwyższej Prawdy - Śrimad Bhagawatam



29 sierpnia tego roku rozpoczął się w Shree Peetha Nilaya 7-dniowy kurs Śrimad Bhagawatam prowadzony przez Sri Swamiego Vishwanandę.

Śrimad Bhagawatam, boskie i odwieczne opowieści o Najwyższym Panu, to jeden z tekstów maha Purany. Skupia się on na bhakti do Narajany, a w szczególności do Śri Kryszny. Bhagawatam zawiera w sobie wiele historii o różnych awatarach Narajany, a także o życiu i rozrywkach jego najbardziej kompletnej inkarnacji, Śri Kryszny. Weda Wjasa jest uważany za autora tego dzieła, a także za inkarnację Narajany. 

Śrimad Bhagawatam, nazywane również Bhagawata Purana, uważa się za najczystszą i najwspanialszą ze wszystkich puran, ponieważ odwołuje się do oddania względem Pana Narajany.


Mówi się, że jeśli ktoś ze szczerym sercem i z oddaniem słucha Bhagawatam, szczególnie, gdy jest recytowane i objaśniane przez w pełni urzeczywistnionego Mistrza, uzyskuje on całkowite wyzwolenie z materialnej niewoli i osiąga mokszę lub wyzwolenie z cyklu narodzin i śmierci w świecie materialnym.

Wisznuici uważają, że Bhagawatam nie jest różne od Kryszny, uważają że jest literacką formą Śri Kryszny.

Bhagawatam ma formę historii opisującej pracę Wjasy, która po raz pierwszy została wyrecytowana przez jego syna, Śukę umierającemu królowi Parikszitowi, wnukowi Ardźuny, który zawdzięczał swe życie Krysznie. Pragnąc usłyszeć przed śmiercią o Krysznie, Parikszit słuchał Bhagawatam recytowanego przez Śukę, a także pytań króla i odpowiedzi mędrca, co zajęło łącznie 7 dni.

Podobnie Gurudźi, Sri Swami Vishwananda, przez kolejne 7 dni opowiadał nam ponadczasowe historie o Panu, objawiając Najwyższą Prawdę.



Pierwszy dzień kursu Śrimad Bhagawatam rozpoczął się wprowadzeniem na temat tej świętej księgi.
Po modlitwach otwierających, obejmujących jagnę i abhiszekam na osobistych bóstwach Swamiego, Swamidźi rozpoczął kurs opowiadając uczestnikom o wielkości Śrimad Bhagawatam, i o mocy kryjącej się w jej prostocie, co pomaga nam szybko i łatwo wzrastać w kierunku urzeczywistnienia Boga.


Jak zauważyliście, Bhagawatam to głównie opowieści. Na początku są tu różne historie o szlachetnych królach, którzy żyli na świecie i wypełniali swoje obowiązki, ale którzy także osiągnęli Pana. Pokazuje to, że jeśli ktoś wykonuje właściwie swoje obowiązki, jest bardzo możliwe, aby w jednym życiu osiągnął Boga. 

Zagadnienia dnia pierwszego:
  • Pochodzenie książki: Uczestnicy dowiedzieli się o autorze Śrimad Bhagawatam, Weda Wjasie (który napisał także większość głównych dzieł hinduizmu, takich jak Purany, Ramajana, Mahabharata) i usłyszeli historie o jego wspaniałym synu, Śukadewie Goswamim, który w lesie recytował mędrcom Bhagawatam.
  • Sen i uważność: Swamidźi mówił o intensywnej chęci do nauki, która była obecna wśród pierwszych mędrców, kiedy prosili o możliwość wysłuchania Śrimad Bhagawatam – jak bardzo pragnęli oni Boskości, i jak bardzo chcieli służyć światu poprzez zgłębianie wiedzy o inkarnacjach Narajany. Porównał on to z postawą, którą powszechnie widzimy w dzisiejszym świecie: pragnienie materialnego, zewnętrznego świata, które będzie tylko utrzymywało nas w przywiązaniu do Maji.
  • Szacunek między uczniem a nauczycielem: Usłyszeliśmy o ogromnym szacunku, jaki Śukadew miał dla swoich uczniów, mędrców, za ich gotowość do nauki, jak również o szacunku i wdzięczności, którymi mędrcy obdarzali swoich Guru, odkrywających przed nimi boską mądrość.
  • Upoważnienie do wypowiadania się o Bhagawatam: Swamidźi mówił o szczególnej naturze Śukadewy, o tym jak był wyjątkowo uzdolniony do nauczania Śrimad Bhagawatam. Wyjaśniał historie z wysokiego poziomu nieprzywiązania, jaki miał wobec wszystkiego, co było materialne i nietrwałe.
  • Weda Wjasa i wewnętrzna satysfakcja: Poznaliśmy historię powstania Śrimad Bhagawatam: jak Weda Wjasa był niezadowolony z pracy swojego życia, pomimo, że napisał i udostępnił tak wiele wspaniałych dzieł, i jak Narada Muni przyszedł aby zainspirować Weda Wjasę do pisania na temat, którego jeszcze nie podejmował – o wspaniałym doświadczeniu oddania Bogu.

Śrimad Bhagawatam jest uproszczoną wersją wszystkich innych dzieł, nad którymi Weda Wjasa pracował, i którymi podzielił się ze światem – Wedy, Upaniszady, Purany, Ramajana i Mahabharata. Jednak, pomimo swej prostoty, Śrimad Bhagawatam zawiera esencję samego Pana. Swamidźi wyjaśnił to uczestnikom kursu:

To, co was wyzwoli to nie tylko czytanie Bhagawatam, nawet samo słuchanie o chwale – rozrywkach Pana – może was wyzwoli. Ależ to ma moc! Dlatego mówi się, że Bhagawatam to uosobienie samego Pana.

Nie ma żadnej różnicy między Bhagawatam a bóstwem. Nie ma żadnej różnicy między Bhagawatam a Isztadewem. Nie ma żadnej różnicy między Bhagawatam a Guru. Ponieważ wysłuchanie na temat tej chwały tylko jeden raz, wyzwoli was; tylko jeden raz wyzwoli was z niewoli narodzin i śmierci.



Kiedy przeanalizujemy cały tekst, zobaczycie różne historie, które Wjasa Dew zestawił ze sobą, zobaczycie jak to się stało, że Bhagawatam zostało napisane. Nie da się tego zrozumieć umysłem. Jest to coś, co trzeba poczuć, ponieważ każda historia to opowieść o każdej osobie, o każdym z was. To historia o samym bhakti, o tym jak rozbudzić oddanie i jak poddać się Panu.

Bhagawatam jest uważane za jedną z głównych ksiąg wisznuitów. Wszystkie Purany są w niej zawarte. Bardzo często mówi się: „Och, wiesz, Wedy są najlepsze ze wszystkich dzieł”, ponieważ wszystkie inne sampradaje odwołują się do Wed jako najwyższej wiedzy, prawda? Oczywiście, Wedy są najwyższą wiedzą, ale nie ma różnicy między nimi a pozostałymi dziełami. Nie są różne od Puran, nie są różne od Bhagawatam. Chodzi tylko o to, że kiedy Wjasa Dew sporządził Wedy, chciał je uprościć i uczynić je łatwiejsze do zrozumienia dla ludzi.


Ze względu na znakomite zdolności tej książki do oczyszczania ducha danej osoby, Swamidźi powiedział, że nie ma „złego” sposobu czytania jej - każda pora jest dobra, każde miejsce jest idealne. Można ją czytać będąc w złym albo w radosnym nastroju – to nie ma znaczenia. Czytanie Śrimad Bhagawatam przyniesie pozytywne rezultaty.


W trakcie kursu jasne stawało się, jak łatwa będzie ta ścieżka do wolności – Swamidźi mówił, a wszystko co my musieliśmy robić, to słuchać i cieszyć się tym!

Często ludzie mówią: “Och, nie, nie, to życie jest zbyt krótkie, aby osiągnąć Pana”. Jednak widzicie tych wszystkich królów w Bhagawatam. Oczywiście, oni mieli dobrą punję, wiecie, mieli dobre zasługi z poprzednich żyć, które zaprowadziły ich tam, gdzie się znaleźli. Na tej samej zasadzie wy wszyscy siedzicie tutaj słuchając Bhagawatam, zatem na pewno macie dobrą punję.


Zdjęcia - naprawdę bardzo dużo pięknych zdjęć - ze wszystkich dni Śrimad Bhagawatam znajdziecie klikając w ten link.