Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaźń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jaźń. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 listopada 2015

2015 Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya



Wraz z dźwiękiem konchy, rozpoczęły się obchody święta Karthik. Jej dźwięk zapoczątkował noc wypełnioną bhadźanami, tańcem oraz najważniejszym – oddaniem Bogu. Pierwszą ceremonią był maha abhiszekam na padukach Gurudźiego.
W Guru Gicie (werset 110), Pan Śiwa mówi do Parwati: „Dzięki łasce Guru, uczeń powinien medytować nad Najwyższym. Ścieżka wskazana przez Guru prowadzi do urzeczywistnienia Jaźni”. Ten werset pomaga nam zrozumieć, dlaczego najpierw czcimy Guru – to dzięki Jego łasce, możemy budować relację z Bogiem.


Główną ceremonią podczas Nocy Karthik była Kalasz Pudźa, w której przez całą noc, co dwie godziny ofiarowywano prasad Panu Krysznie. Kiedy przeprowadzano jagnę (homę), przybył Sri Swami Vishwananda i usiadł w swoim fotelu, zanurzając się w medytacji. Po chwili rozpoczął śpiew bhadźanów, a pudźari odprawili abhiszekam do Giridharidźiego, Thakurdźiego i Gowardhana Śila.
Później Gurudźi dał krótki wykład na temat Karthik, mówił również o miłości, którą jesteśmy połączeni z Bogiem:
„Dźej Gurudew wszystkim!
Witam was na obchodach drugiego wieczoru Karthik. Miesiąc Karthik jest przypomnieniem dlaczego tu jesteśmy. Wszyscy wiemy, że jesteśmy tu, by  osiągnąć Miłość Boga, Jego łaskę, aby osiągnąć Go, stać się z Nim jednością, być blisko Niego. Ale w jaki sposób to zrobić?
Bóg, aby Go dostąpić, nie wymaga od nas niczego z zewnątrz. Cały Wszechświat stworzył po to, by każdy mógł się nim cieszyć. Myślicie, że On cokolwiek od nas potrzebuje? Nie, ale to my potrzebujemy. Potrzebujemy Jego. Czego przypomnieniem jest Miłość, którą umieścił wewnątrz naszych serc. Jedynie to może połączyć nas – ludzi z Nim, nic innego. Wszystko co robimy, to akt kochania Go. Modlimy się, by Miłość w naszych sercach wzrastała i Jego Łaska mogła się w nich objawić. To właśnie tę Miłość, którą jesteśmy z Nim związani, celebrujemy dzisiaj.
Śpiewaliśmy: „Gowinda Damodara Madhaweti”, prawda? Śri Kryszna, przewiązując się wokół pasa liną pokazał, że to nie o linę chodzi, ale o nas związanych z Nim relacją Miłości. Łączy nas z Bogiem związek Miłości. Ta miłosna relacja może się wyrażać jedynie przez Miłość. W Miłości jest akceptacja, jest szacunek. Jedynie to zbliży was do Boga, nic innego i jest to wasza osobista relacja z Nim. Nikt nie może tego za was zrobić. To między wami a Nim. Nie można powiedzieć: „Zapal świece albo zrób to czy tamto, a Miłość do Boga będzie wzrastać”. Nie ma odpowiedniej techniki. Nie możesz powiedzieć: ”Dobrze, potargujmy się trochę!”. Ne ma takiej możliwości. Jeśli ktoś myśli, że może targować się z Bogiem, jest w błędzie. Wtedy Bóg byłby biznesmenem, wiecie, „wy zrobicie to, ja zrobię to”. Ale w Miłości jest się zawsze głęboko – gdy jest się zakochanym, zapomina się o sobie. Myśli się tylko o ukochanym. Tak samo z waszym miłosnym związkiem z Thakurudźim, z Bogiem.
Prosimy: „Panie ochroń nas! Daj schronienie w Twojej łasce, w Twej Miłości”. W jakim celu? By Miłość w naszych sercach wzrastała, wtedy zapominamy o sobie. Bo kto poznał siebie? Ale możemy poznać Jego. To jest właśnie zjednoczenie. Kiedy tańczycie dookoła, potwierdzacie tę Miłość, tę relację.
Środkowa lampa symbolizuje Thakurudźiego, Giridhariego, samego Krysznę. Poszczególne lampki symbolizują każdą z osób. To oznacza, że jesteśmy Jego częścią. Nie jesteśmy oddzieleni. Jego łaska tam jest. Musimy tylko poprosić, by się objawił. Prośmy z najgłębszych zakątków serc. Pozwólmy wyjść Temu na zewnątrz, pozwólmy by się objawiło, byśmy mogli przypomnieć sobie, że należymy do Niego, a On do nas. To nie tak, że należymy tylko do Niego, On również należy do nas.
Pozwólcie rozszerzać się Miłości w tej relacji. Pozwólcie jej iść w świat. Wiecie przecież, co dzieje się w wielu miejscach. Świat tego potrzebuje. Płomień, który zapalamy, nie tylko służy nam tutaj, ale jest światłem dla świata. Wasze modlitwy, pozytywne myśli, ofiarujcie Matce Ziemi, by panował pokój. Niech umysł, który postrzega wszystko w jeden sposób, rozumiał co naprawdę znaczy kochać i czym jest dostąpienie Boga”.


Noc Karthik w Shree Peetha Nilaya przepełniona była muzyką i tańcem. Kobiety i mężczyźni na przemian tańczyli wokół lampionu, raz z patyczkami dandija, raz bez nich. Pieśni nie traciły żarliwości podczas tej długiej nocy oddania. Każdy był dobrze przygotowany do swojego wystąpienia.
Gurudźi przyłączał się przez cała noc do tańca, a rano zaśpiewał mnóstwo bhadźanów.
Obfitość podanego podczas uroczystości prasadu pozwoliła, aby każdy najadł się słodyczy do syta.
Gdy arati dobiegło końca, nadszedł czas gaszenia lampionu płatkami kwiatów rzucanymi na knoty. Wszyscy mieli możliwość ofiarowania Krysznie kwiatu jaśminu, otrzymując ostatni Jego darszan podczas Nocy Karthik.
Jeśli nie udało Ci się być z nami podczas nocy Karthik, dołącz do nas 30 listopada na Dzień Babajiego. Aby się zarejestrować i dowiedzieć więcej na temat Dnia Babajiego, kliknij w ten link.

środa, 28 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 8, Maha Gauri Dewi


"Maha Gauri reprezentuje czystość naszej prawdziwej Jaźni,
która jest bez skazy, wolna od wszelkiej nieczystości.
Kiedy osiągniemy naszą prawdziwą Jaźń poprzez łaskę Matki, osiągamy Boga.
Maha Gauri pomaga ludziom uwolnić się i osiągnąć mukti – zbawienie."  
– Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Maha Gauri

Maha Gauri jest formą Boskiej Matki o totalnie białej cerze. Ubrania, które ma na sobie są również białe, pomimo że w Indiach kolor biały jest zarezerwowany dla wdów. Biały wizerunek Maha Gauri jest wynikiem błogosławieństwa Pana Śiwy. Po odbyciu rygorystycznej praktyki pokuty, by dostać Śiwę za męża, Jej cera pociemniała. Pan Śiwa, zadowolony z Jej oddania, wykąpał Ją w Gangesie, po czym Jej cera stała się jasna. Od tamtej pory bogini znana jest jako Maha Gauri.



Podobnie jak Ganges sprawił, że cera Maha Gauri pojaśniała, tak też Ona zmywa plamy swoich wielbicieli. Maha Gauri przynosi ulgę pośród wszelkich bólów i trudów swoich wielbicieli i obdarowuje ich ponadnaturalnym zbawieniem. Maha Gauri jest boginią, która nagradza czyste i nieprzerwane oddanie.


Wydarzenia wieczoru:

Ósma noc Nawaratri była dedykowana szczególnie parom małżeńskim. Kolejnymi punktami programu były: pudźa do Guru, pudźa Gauri Ganesza, pudźa do Dewi, bhadźany, tańce, a także rozdawanie prasadu przez Sri Swamiego Vishwanandę oraz wykłady na temat formy Maha Gauri i wartości małżeństwa (fragment poniżej).



Tej nocy odbyła się także ceremonia zaślubin dla pięciu par. Była to piękna ceremonia opatrzona tradycyjnymi zwyczajami hinduskiego ślubu. Panna młoda wraz z panem młodym, związani ze sobą kawałkiem białego materiału, obchodzili kund i Sri Swamiego Vishwanandę siedem razy. Na koniec oboje nałożyli sobie tilaki oraz karmili się wzajemnie prasadem.



Ósma noc Nawaratri była naprawdę niesamowita. Wspaniale jest widzieć świeżo zaślubione pary, mające wszystko, co potrzeba, aby wspierać się nawzajem i robić postępy na ścieżce duchowej. To dzięki grihastom, czyli ludziom żyjącym w świecie, wszystko co tu robimy w Shree Peetha Nilaya jest możliwe i właśnie dzięki temu, że żyją oni w świecie, światło Sri Swamiego Vishwanandy może być roztaczane tam, gdzie jest najbardziej potrzebne. Z końcem wieczoru Sri Swami Vishwananda wygłosił krótką mowę na temat małżeństwa oraz Maha Gauri. Powiedział:

"To, co was do siebie przyciąga, ta miłość, to bardzo stary związek. Macie ze sobą, a właściwie wasze Atmy mają ze sobą pewien związek. Mimo, że każda Atma jest tym samym, jej cechy oraz bagaż karmy jest w każdym przypadku inny. I właśnie to tak was do siebie przyciąga i sprawia, że chcecie być ze sobą. Kiedy przyjrzycie się sobie, kiedy przeanalizujecie się jako para i wejrzycie głęboko w tę miłość, którą się wzajemnie darzycie, zauważycie, że ta miłość to miłość do Boga. Nie tylko na zewnątrz, ale i wewnątrz. W tym punkcie miłość ludzka transformuje się w Miłość Boską. Kiedy umysł spojrzy na to z wewnętrznego punktu widzenia, zamiast z zewnętrznego, wówczas budzi się Boska Miłość i ta Boska Miłość was przemienia.


Dlatego właśnie jest tak wielu świętych, którzy byli w związkach małżeńskich, utrzymując jednak Miłość do Boga na pierwszym miejscu. Z pewnością nie byli tego świadomi od samego początku, ale z czasem ich miłość ulegała transformacji. W takim momencie para zaczyna się nawzajem wspierać na ścieżce duchowej. Nie trzymają się tylko fizycznej miłości, czy zewnętrznego poczucia bezpieczeństwa, trzymają się czegoś większego – Miłości Boga." – Sri Swami Vishwananda


Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

wtorek, 27 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 7, Kalaratri Dewi

 
"Kalaratri zabiera całą naszą negatywność, dzięki czemu możemy być wolni.
 Chce, abyśmy naprawdę poddali się Bogu i stali się swoją prawdziwą Jaźnią."
 – Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Kalaratri

Cera Kalaratri jest ciemna jak noc. Bogini usadowiona jest na ośle, Jej włosy są dziko rozpuszczone, natomiast troje przenikliwych oczu wpatruje się w przestrzeń. Kalaratri ma na sobie girlandę, która świeci jak błyskawica. Dwie spośród czterech Jej rąk ułożone są w mudry wyrażające nieustraszoność oraz obdarowywanie łaskami. Pozostałe dwie trzymają żelazny sztylet i sierp ociekający krwią.


Ciemna cera Kalaratri symbolizuje nieskończoność. Bogini akceptuje wszystko od swoich wielbicieli – zarówno te dobre, jak i złe skłonności. Pochłania wszystko. Mimo, że jej forma jest straszliwa i nadwyraz przerażająca, niekoniecznie musimy Ją postrzegać w ten sposób. Kalaratri ma naprawdę dobre serce i Jej działania wynikają wyłącznie z miłości do Jej dzieci. Bogini bezustannie daje coś swoim dzieciom, aby oczyścić je i uczynić gotowymi na osiągnięcie Boga.



Wydarzenia wieczoru:

Siódma noc Nawaratri dedykowana była Kalaratri – czarnej bogini, akceptującej wszelkie nasze cechy. Większość wielbicieli ubrana była na czarno, a ceremonie poświęcone Kalaratri miały nieco inny charakter, niż w przypadku poprzednich bogiń. Kalaratri jest bardzo intensywną boginią i takie też są dedykowane Jej modlitwy.


Ryszi Tulsidasananda i ryszi Pramod poprowadzili otwierającą pudźę do Guru, pudźę Gauri Ganesza, Kalasz do dziewięciu bogiń oraz jagnę. W trakcie ceremonii jagny przybył do namiotu Sri Swami Vishwananda i wygłosił krótką mowę na temat Kalaratri. Oto, co powiedział:

"O tym siódmym dniu Nawaratri, poświęconym Kalaratri, mówi się jako o ciemnej nocy. Maha Dewi, w swoim ciemnym aspekcie symbolizuje ciemny aspekt obecny wewnątrz każdego z nas. Każdy jest dosyć świadomy swojej pozytywnej, jak i negatywnej strony. Są one częścią życia i zawsze chodzi o to, której z tych stron się trzymamy.

Na ścieżce duchowej Guru bezustannie przypomina, aby trzymać się jasnej strony. Jednakże ciemna strona jest także częścią was i wcale nie musimy jej nazywać negatywną. Tę ciemną stronę należy przekroczyć i ją przetransformować. Obie strony są częścią was – jak yin i yang. Światło nie może istnieć bez ciemności, a ciemność nie może istnieć bez światła. Ale jest pewna właściwość, która wykracza ponad te dwie. Jeśli trzymacie się światła bądź ciemności, pozostajecie w dualizmie." – Sri Swami Vishwananda


Jak każdego roku, każdy ma możliwość ofiarować do stóp Kali (Kalaratri) wodę różaną oraz olej z nasion sezamu. Gurudźi rozpoczął ofiarowanie polewając stopy Kali wodą różaną. Kiedy już każdy ofiarował wodę różaną, Gurudźi polał stopy Kali olejem sezamowym i rozpoczął drugą rundę ofiarowania.

Sri Swami Vishwananda wyjaśnił znaczenie tych ofiar oraz korzyści, jakie przynoszą:

"Woda, którą polewaliście stopy Tary jest po to, aby was oczyścić. Możecie użyć tej wody – jutro możecie wziąć ją jako prasad. Można użyć tej wody do oczyszczenia domu, waszej przestrzeni. Można też wypić troszeczkę przed wykonaniem pudźy. Albo można rozpryskać trochę tej wody, aby się oczyścić.

Teraz nałożycie olej na stopy Mateczki. Módlcie się i proście Mateczkę Bhagawati, aby zapewniła wam zdrowie i aby uzdrowiła wszystko, co w waszym wnętrzu jest negatywne. Większość chorób ma swoje źródło w umyśle, dlatego też należy go oczyszczać oraz uzdrawiać. Kiedy to, co w umyśle jest uzdrowione, wówczas i ciało staje się zdrowe. Lecz jeśli umysł wciąż jest pełen nieczystości, jeśli wciąż jest negatywny, pełen ciemności, wtedy bardzo trudno jest o uzdrowienie. Tak więc poproście Mateczkę ofiarowując olej do Jej stóp, aby oczyściła wasz umysł i aby oczyściła i przetransformowała ten olej tak, by stał się leczniczy. Potem będziecie mogli go zabrać i używać jak maści, tak aby te lecznicze właściwości pochodzące od Mateczki Bhagawati zniszczyły wszelką chorobę z waszego umysłu, z waszego ciała i aby oczyściły waszego ducha, dzięki czemu popłynie przez was łaska Śri Kryszny." – Sri Swami Vishwananda

Druga część wieczoru objęła klasyczny taniec indyjski, czytanie Dewi Mahatmja oraz spontaniczne występy bhadźanowe różnych gości wybranych na chybił trafił. Swamidźi rzucał kwiaty zza kurtyny i na kogo pośród tłumu spadł kwiat, ten musiał zaśpiewać bhadźan. Noc obfitowała w przeróżne formy oddawania czci Mateczce, a ponieważ była to noc dedykowana bogini Kalaratri, modlitwy tego wieczoru miały swoją intensywną moc.




Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

sobota, 8 sierpnia 2015

Darszan w Rheinfelden - uwaga Gurudźiego


Dzień po darszanie w Mannheim, Niemcy, Sri Swami Vishwananda przyjechał do Rheinfelden (Szwajcaria) na następny darszan.

Branthi ze Szwajcarii napisał o doświadczeniu z tego wydarzenia:


Około 450 osób z różnych krajów (ze Szwajcarii oczywiście i sąsiednich państw Niemiec, Austrii, Francji i Włoch, ale także z Polski, Rosji i Anglii) przybyło, aby otrzymać darszan od Sri Swamiego Vishwanandy. Przynajmniej jedna trzecia odwiedzających przyjechała, aby spotkać Swamiego pierwszy raz.

Ponieważ Swamidźi utknął w korku ulicznym na kilka godzin podczas podróży z Mannheim do Rheinfelden, to darszan się opóźnił. Ale czas był wypełniony entuzjastycznym śpiewaniem bhadźanów. Kiedy Swamidźi przybył, rozśmieszył publiczność mówiąc, że kazał nam na siebie czekać, co nie jest w zwyczaju szwajcarskim... , ale ostateczne on nie jest Szwajcarem...




Podczas satsangu, Sri Swami Vishwananda zapytał, jaka jest różnica pomiędzy ludźmi a zwierzętami. Wyjaśnił on, że ludzie i zwierzęta - składają się z pięciu elementów. Ale zwierzęta, pomimo że przechodzą pewną ewolucję, są związane pięcioma zmysłami. Podczas gdy my, ludzie, jesteśmy najwyższą formą ewolucji. Dlatego naszym celem jest osiągnąć Boga. Nie jesteśmy tutaj, aby się zdegradować, ale żeby iść do przodu. Jeżeli spojrzymy na nasze ciało, nasze stopy nie są zbudowane, aby iść do tyłu, ale do przodu. Ale ludzie idą w większości do tyłu myśląc o przeszłości, tkwiąc w przeszłości. Jednak to nikogo do niczego nie doprowadzi. Dlatego Bóg stworzył nasze ciało w taki sposób, że możemy poruszać się do przodu. Ale do tego musimy kontrolować nasz umysł.


Co uczyni nas, ludzi, wyższymi od wszystkich innych stworzeń to to, że możemy osiągnąć Boga - że możemy z Nim być. Zwierzęta tylko wiedzą, że istnieje Stwórca, ale nie mają woli, żeby Go osiągnąć. Natomiast my ludzie wiemy, nasza wewnętrzna jaźń wie, że jesteśmy tutaj, aby osiągnąć Boga.


niedziela, 26 lipca 2015

Doświadczenia z kursu Sri Jantry ze Sri Swamim Vishwanandą



W ubiegłym tygodniu (17-18 lipca) Sri Swami Vishwananda poprowadził w Shree Peetha Nilaya kurs Sri Jantry, który honorował Boską Matkę w jej mistycznej geometrycznej formie. Przez dwa dni Swami prowadził ekskluzywny wykład na temat znaczeń zawierających się w tym symbolu. Swamidźi poprosił uczestników, aby odnaleźli te cechy w sobie.

Rozmawialiśmy z niektórymi osobami, żeby usłyszeć jakie mieli wrażenia z kursu oraz czego dowiedzieli się podczas spotkania z Boską Matką poprzez Swamiego Vishwanandę.


Przeżycia tłumacza

Cudownie! Wszystko było bardzo wyczerpująco wyjaśnione. Czułem się jakbym kontaktował się z czymś wewnątrz siebie. Mogłem sobie wyobrazić i stopić się (ze Sri Jantrą). Czułem, że Gurudźi bardzo dobrze wszystko tłumaczy, jak zawsze, bardzo prosto i dostępnie.

Nagrodą było zrobić skomplikowaną pudźę. Teraz rozumiem sens takiego wysiłku i poświęcenia... Są prostsze sposoby, ale to kosmiczna energia, która jest naszą esencją. Trzeba naprawdę dać siebie całego, zainwestować w swoją jaźń, w swoje prawdziwe Ja, tę boską esencję.


Musiałem podzielić się wrażeniami. Kiedy to robiłem, działo się coś naprawdę specjalnego, moje doświadczenie było prawdziwie niesamowite. Ten kurs daje wszystkie niezbędne narzędzia żebyś mógł się skontaktować z Bogiem. Bo to tam jest, w Sri Jantrze – jeśli to dostrzeżesz, jeśli na to przyzwolisz.



Sri Swami Vishwananda był niezwykłe szczodry i ciągle dawał, poświęcając swój czas. To jest w nim takie niesamowite. Dzieli się tak bardzo i jest tak cierpliwy, niezależnie od tego czy ma się wiedzę czy nie. Kiedy tylko poczynimy wysiłek, żeby odnaleźć Boga, on da nam wszystko co potrzebne, żeby tego dokonać.

Na koniec dał nam niesamowitą mantrę, co jest jedną z najbardziej szczególnych rzeczy. Wzmacnia naszą zdolność, aby zagłębić się bardziej w praktykę. Zawsze tak mam z nim, że nie do końca potrafię wyrazić słowami to, co on nam daje. Nie da się tego zrozumieć, gdyż jest to nieprzeniknione. Wyrazy wdzięczności, które możemy wyrazić są również nieadekwatne do tego, co otrzymujemy. Nikt w pełni nie rozumie tego, co otrzymał.



Doświadczenia nauczyciela Atma Kriya Yogi

„Czego oczekiwałeś od kursu?”

Informacji o Sri Jantrze. I otrzymałem informację, której potrzebowałem – jesteśmy Sri Jantrą. Ten kurs pomógł mi jako nauczycielowi Atma Kriya Yogi zrozumieć, że podczas robienia Atma Kriya Yogi robimy pudźę. Jest to dla nas największy abiszekam. Wyobraź sobie, że jesteś Sri Jantrą, a krija jest jak pudźa na tej Sri Jantrze. Kurs pozwolił mi doświadczyć tego połączenia oraz lepiej zrozumieć piękno Sri Jantry.

“Co możesz powiedzieć o pracy z Gurudźim?”

Przebywanie ze Sri Swamim Vishwanandą jest niesamowite. Trudno jest mentalnie wszystko zapamiętać z powodu dużej ilości wiadomości. Czuję, że nauka materiału z kursu powoduje, że rysowanie Sri Jantry jest czymś niezwykłym, gdyż zna się znaczenie poszczególnych części. Podczas inicjacji poczułem coś zupełnie specjalnego, nie wiem co to było, ale było to bardzo głębokie. Nie potrafię znaleźć słów, żeby wyjaśnić, co się stało, ale wiem, że było to coś bardzo silnego. Nieomal zasnąłem – tak głęboki spokój mnie ogarnął.



Wrażenia wielbiciela

Właściwie nie miałem żadnych oczekiwań. Szczerze mówiąc, zapisałem się na kurs, żeby być z nim. To czego kurs dotyczył miał mniejsze znaczenie, niż czas spędzony z nim. Mimo tego doświadczenia były niesamowite. Słyszeć jak śpiewa mantry, śpiewanie mantr, medytacja nad poszczególnymi częściami Sri Jantry duchowo wzniosły mnie wysoko. Przejście przez to doświadczenie spowodowało, że poczułem się połączony z czymś, czego się nie spodziewałem. Mam uczucie, że ledwo dotknęliśmy powierzchni, co się tyczy tego, czym jest Sri Jantra. Czuję jakby zostało zasiane ziarno czegoś, co być może ujawni się w przyszłości.

Mam uczucie, że dane mi było poczuć, czym Sri Jantra jest i co oznacza. Czuję, że dotknęliśmy zaledwie powierzchni, ponieważ nie sądzę, aby to czym w swojej esencji jest Sri Jantra, można było oddać słowami. Jakkolwiek Gurudźi daje nie tylko słowa, ale pełne doświadczenie innego rodzaju, które wykracza poza komunikację.

poniedziałek, 6 lipca 2015

Najważniejsze chwile - Lakszmi jagna ze Sri Swamim Vishwanandą


Przed obchodami 10-lecia Bhakti Margi wspominamy tegoroczne ceremonie prowadzone przez Sri Swamiego Vishwanandę - założyciela fundacji Bhakti Marga.

Oto nasz drugi post z Lakszmi Jagni - najważniejsze fragmenty z wypowiedzi Sri Swamiego Vishwanandy, których udzielił podczas tej jagni.


Sri Swami Vishwananda odprawił pierwszą jagnę do Bhu Devi w Shree Peetha Nilaya, w maju 2009 po to, aby przesłać pozytywne wibracje dla przeciążonej z powodu negatywności ludzi, Matki Ziemi. Swami prowadził ceremonie do Bhu Devi przez następne cztery lata, a w 2014 zadecydował przemianować to wydarzenie na jagnę do Maha Lakszmi. W dniach 9 i 10 maja mogliśmy teraz w Shree Peetha Nilaya wziąć udział po raz drugi w jagnie do Maha Lakszmi.


Otwierając jagnę do Maha Lakshmi w 2014, Sri Swami Vishwananda wyjaśnił:

„W hinduskim kalendarzu miesiąc maj jest uznawany za szczególnie pomyślny dla Maha Lakszmi. Jak bardzo dobrze wiecie, Shree Peetha Nilaya jest miejscem Maha Lakszmi. Od 2009 roku corocznie odprawialiśmy święto Bhu Dewi i Sri Dewi. Są one dwiema formami tej samej Maha Lakszmi”.

„Maha Lakszmi pojawiła się podczas ubijania oceanu mleka. Co symbolizuje ubijanie oceanu mleka? Gdy umysł i serce są poddawane „ubijaniu” budzi się duchowe bogactwo. Tym duchowym bogactwem jest Maha Lakszmi, a kiedy ona się budzi przynosi wszystkie duchowe jakości ze sobą”.


Na początku jagny Śri Swami Vishwananda opowiadał o Maha Lakszmi oraz podkreślał wagę tego wydarzenia dla Matki Ziemi. Spójrzcie proszę poniżej, są to najważniejsze fragmenty z tej wypowiedzi.

Dwie formy Maha Lakszmi: Bhu Dewi and Sri Dewi

„Maha Lakszmi jest boginią materialnego oraz duchowego bogactwa. Daje prosperity, mądrość, powodzenie, płodność, szczodrość, odwagę oraz wiele innych darów. Jest również boginią piękna, czaru, gracji, a w tradycji Waisznawa jest mediatorką pomiędzy Panem Narajaną i ludźmi.

Za każdym razem kiedy Maha Wisznu inkarnuje na ziemi, ona również musi inkarnować, w pełni jako Maha Lakszmi lub w dwóch formach, jako Bhu Dewi i Sri Dewi. W przypadku Wenkateśwary, oba aspekty się zamanifestowały jako apara śakti i para śakti. Apara śakti to Maha Lakszmi w formie Bhu Dewi; apara symbolizuje całe stworzenie, wszystko co jest materialne; para śakti jest manifestacją duchowych jakości. Obie znajdują się na klatce piersiowej Maha Wisznu”.


Ubijanie oceanu mleka i oczyszczenie na ścieżce duchowej

„Czym jest ubijanie oceanu mleka? Kiedy rozpoczynasz swoją duchową wędrówkę, pierwszą rzeczą jak pojawia się w umyśle jest zawsze trucizna, czyli duma, arogancja, poczucie winy, wszystko co negatywne, co jest w tobie głęboko. Nie chcesz tego widzieć, a to jest. Na ścieżce duchowej musisz się oczyścić, żeby zbliżyć się do Pana Narajany. Jeśli nie jesteś oczyszczony, to jest to bardzo trudne.

Pan Śiwa połknął truciznę, ponieważ ma tę cechę, że niszczy wszystkie negatywne aspekty wewnątrz każdego. Jakkolwiek nie to jest najwyższym celem. Najwyższym celem jest osiągnąć coś większego, a to oznacza posuwanie się ciągle naprzód. Bardzo często ludzie na ścieżce duchowej, gdy dostrzegą coś pozytywnego w sobie samym, czują: „O tak! Osiągnąłem to. Nie ma już nic więcej do zrobienia”. Jesteś szczęśliwy. Oczywiście, to dobrze, ponieważ stworzyłeś pewną rzeczywistość dla siebie samego, ale musisz ruszyć dalej. Są głębsze rzeczy, wspanialsze do osiągnięcia. Zanim nie otrzymasz wizji Pana Narajany, musisz nadal podążać swoją ścieżką, musisz zapracować na tę łaskę. Właściwie łaska to coś, co już jest w środku w tobie i czeka tylko żeby się wydostać. I to jest amryta”.


Szesnaście darów Maha Lakszmi i najwyższy cel

„Maha Lakszmi to ta, która daje szesnaście darów takich jak sława, wiedza, odwaga i siła, zwycięstwo, dobre dzieci, bogactwo, obfitość jedzenia, szczęście itd. Ale równocześnie to ona łudzi tych, którzy otrzymują te dary. Otrzymując określone dary na ścieżce duchowej rozwijasz się, wzrastasz, ale nie oznacza to, że jesteś wolny. Ponieważ to nie był najwyższy cel. Pamiętacie tę historię o drwalu? (Po prostu kochaj 2; Głęboko ukryte diamenty, darszan, Steffenshof, Germany, maj 2008; str. 23).

Historia kończy się wtedy, gdy drwal dostaje się do jaskini pełnej diamentów. Wchodzi do niej, a kiedy wychodzi w pełni usatysfakcjonowany rozgląda się dookoła i widzi, że nie ma już dalszej drogi w głąb lasu. I wtedy wewnętrznie rozumie słowa mędrca: „Zdradzę ci tajemnicę. W tym lesie jest większy skarb. Idź w głąb lasu, a odnajdziesz ten skarb”.

Ta historia nie opowiada tylko o materialnym zysku. Diamenty reprezentują Najwyższą Jaźń. A Maha Lakszmi reprezentuje wszystkie te dary, ale również reprezentuje matkę, która dba o swoje dzieci. Dlatego jest powiedziane, że ktokolwiek poddaje się Panu Narajanie, nie powinien się martwić, ponieważ Ona dba, Ona zatroszczy się o wszystko, nawet jeśli musi po to opuścić niebo i zamanifestować się na ziemi”.


Ofiarowanie punji z modlitw Matce Ziemi

„Współcześnie obserwujecie wielkie zmiany na świecie, ofiarujcie swoje modlitwy Matce Ziemi. Kiedy wykonujecie jagnę, ofiarujcie tę wibrację Jej. Nie myślcie tylko o sobie mówiąc: „Przeszedłem tutaj i muszę odnieść z tego jakąś korzyść. Muszę wziąć dla siebie, co jest możliwe”. Ona da tobie wystarczająco wiele, na tyle, że będziesz mógł jeszcze rozdawać. Oczywiście to nie jest materialne, żebyś mógł powiedzieć: „Tak, to otrzymałem i teraz daję. Zrobione”. Nie. To poprzez twoją sadhanę, poprzez mantrę, którą recytujesz otrzymujesz i dajesz.

Niech ta modlitwa się wzniesie i obejmie świat. Niech każdy odniesie z niej korzyść, niech każdy osiągnie pokój, tak żeby pokój nastąpił prawdziwie w sercu każdej osoby. Niech Bogini Maha Lakszmi, którą dziś wielbimy, da prawdziwą mądrość ludziom, tak żeby pamiętali, że są ludźmi i nie powinni działać jak zwierzęta. Ludzie robią paskudne rzeczy, ponieważ nie są w zgodzie z samym sobą. Nie kochają siebie, ani sobie nie ufają, nie ufają wewnętrznym odczuciom. Nie mogą więc ufać innym. Nie mogą ufać Bogu.


Ofiarujmy więc modlitwy dla Matki Ziemi, ponieważ ona je zintensyfikuje i przekaże każdemu. Kiedy mówię każdemu, to nie mam na myśli tylko osób, które są tutaj obecne i biorą udział w tym wydarzeniu, ale również osoby, których tutaj nie ma. Również za te, które odeszły z tego świata odniosą z tego korzyść, ponieważ one rozumieją wibracje lepiej, niż inni ludzie, którzy są fizycznie obecni”.

Na koniec ceremonii Sri Swami Vishwananda poprowadził medytację, w której punja z tych dwóch dni modlitw do Matki Ziemi została przekazana potrzebującym, chorym, naszym krewnym, przyjaciołom, ludziom którzy nas kochają lub którzy nas nie kochają ... ludzkości w całym wymiarze.