Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą modlitwy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 30 października 2015

Nawaratri 2015: dzień ostatni, Dussehra


"Wszystko, co robicie, robicie to dla Niego. Nie ma takiej rzeczy w tym świecie, której nie robilibyście dla Boga. Nie ma takiej rzeczy na tym świecie, która nie byłaby modlitwą. Ale bardzo ważna jest postawa, z jaką to robicie – postawa poddania, postawa miłości, oddania i lojalności." – Sri Swami Vishwananda


Nazwa wydarzenia: Dussehra

Dzień ten upamiętnia zwycięstwo Durgi nad demonem Mahiszasurem, które zwieńczyło trwającą dziewięć dni i dziewięć nocy walkę.



Innym ważnym wydarzeniem związanym z Dussehrą jest zwycięstwo Ramy nad demoncznym królem Rawaną. Mówi się, że właśnie tego dnia Rama zabił Rawanę, który porwał Jego żonę Sitę do swojego królestwa w Lance.

Wydarzenia wieczoru:

Okres dziewięciu nocy Nawaratri nie byłby kompletny bez uroczystości Dussehra dziesiątego dnia. Dussehra symbolizuje zwycięstwo serca nad ego. Ceremonie rozpoczęły się, podobnie jak w Nawaratri, pudźą do Guru, Gauri Ganeśa pudźą i kalasz pudźą do Dziewięciu Bogiń.


Sri Swami Vishwananda poprowadził ceremonie, które odbyły się na zewnątrz, przy kundzie do jagny wkopanym w ziemię. Ogień jagny, rozpalony na wielkich kawałkach drewna, buchał wielkim płomieniem, dzięki czemu uczestnicy mogli ogrzać się w ten zimny i dżdżysty dzień.

W kolejnych rundach wszyscy uczestnicy podchodzili do ognia, by ofiarować ryż. Po zakończeniu jagny odbył się abhiszekam na samym Sri Swamim Vishwanandzie. Siedząc na dużej podstawie do abhiszekamu, trzymając murti Maha Lakszmi, Sri Swami Vishwananda został całkowicie polany wodą z kalaszy.

 


Po przebraniu się w suche szaty, Sri Swami Vishwananda udał się w kierunku ołtarza i wykonał arati. Na zakończenie, po finalnych modlitwach, Gurudźi powiedział kilka słów na temat Dussehry i ogólnie Nawaratri:

"Tak więc dziś celebrowaliśmy Dussehrę – ostatni dzień, w którym Mateczka Bhagawati pochłonęła wszystko, oczyściła was kompletnie, spełniła wasze wszelkie życzenia i dała wam swoje błogosławieństwo. Tak jak wszyscy mędrcy i święci, Ona przybywa wam na pomoc i wysłuchuje waszych modlitw.

Wiem, że teraz jesteście głodni i zmęczeni. Przyjdźcie więc szybko po darszan i weźcie trochę dhalu z tulsi. Dhal z tulsi to ryż, którego użyliśmy w arćana pudźy. Ma on w sobie błogosławieństwo tych dziewięciu dni Nawaratri, a szczególnie błogosławieństwo Maha Lakszmi. Możecie trzymać go w sejfie, dzięki czemu staniecie się bogaci, albo trzymać go w portfelu, dzięki czemu będzie on zawsze pełen. Z błogosławieństwem Mateczki Bhagawati Lakszmi wasz biznes i wszystko inne będzie rozkwitać.

Mam nadzieję, że za rok znowu was wszystkich zobaczymy. Niech Mateczka Bhagawati sprawi, byście byli zdrowi i ugruntowani, i niech Mateczka Bhagawati Dewi Dźagadamba spełni wszystkie wasze życzenia. I – tak jak mówi mantra – z tym błogosławieństwem, które teraz otrzymujecie, idźcie w świat i dzielcie się nim ze światem. Ono nie jest po to, abyście zatrzymali je dla siebie. Tak jak mówiłem wcześniej – miłość nie jest czymś, co można zatrzymać tylko dla siebie. To błogosławieństwo będzie wam towarzyszyć, gdziekolwiek się udacie, do któregokolwiek kraju. Ostatnia mantra, którą intonowaliśmy, błogosławiła was i zgodnie z jej słowami kraj, z którego pochodzicie otrzyma to błogosławieństwo poprzez was.

Dlatego mówimy: 'Loka Samasta Sukhino Bhawantu'. Nie oddzielamy tego: 'Proszę, daj spokój umysłu tylko mnie', ani nie mówimy: 'Obdarz spokojem tylko mnie, nikogo innego'. Nie, nigdy tak nie mówimy. Mówimy: 'Loka Samasta Sukhino Bhawantu'. Żyjemy w tym świecie, prawda? Jesteśmy częścią tego świata, tak więc jeśli stajemy się szczęśliwi, najpierw my sami, dopiero wtedy możemy uszczęśliwiać innych. Ale modlimy się, aby cały świat był szczęśliwy. Nie myślimy egoistycznie tylko o nas samych, lecz modlimy się, aby cały świat był szczęśliwy i aby na całym świecie panował pokój.

Ale by tak się stało, sami musimy stać się pokojem. Nie możemy modlić się o pokój w świecie zewnętrznym, jeśli nas samych nie przepełnia pokój. Nie możemy modlić się słowami: 'Boże, pobłogosław świat ogromem miłości'. Bóg zawsze błogosławi świat miłością. Błogosławi go miłością bezustannie, ale ludzie tego nie zauważają, nie czują tego, bo są tak zajęci tym, co dzieje się w ich umysłach i na zewnątrz, zajęci swoim komputerem, zajęci pracą, zajęci pieniędzmi i mnóstwem innych rzeczy. Tak zajęci, że umyka im piękno życia, mimo że mają je przed oczami. Ale oni go nie widzą. Mają łaskę przed oczami i nie zdają sobie z tego sprawy.

Tak się dzieje, ponieważ ludzie mają wyobrażenie, że kiedy spotka ich łaska, będzie to jakieś wielkie 'bum', jakieś objawienie. Zgadza się? Coś takiego chodzi ludziom po głowach, prawda? Że tak jak Bóg przemówił do Mojżesza, że przyjdzie do nich i powie: 'Ukazuję się tobie!' Nie, to nie jest tak. Dla wielkich joginów, jak Mojżesz, może to się odbyć w ten sposób, ale do ludzi Bóg przychodzi w codziennym życiu. Jesteście jednak tak zajęci swoim życiem, że nie dostrzegacie tego i nie korzystacie z tej okazji.

O to więc musicie się modlić do Mateczki Bhagawati. Po to właśnie jest Atma Kriya Yoga, prawda? Aby wam przypominać, uświadamiać wam, że spotykacie się z Bogiem na każdym kroku w swoim życiu. Cokolwiek robicie, robicie to dla Niego. Nie ma takiej rzeczy w tym świecie, której nie robilibyście dla Boga. Nie ma takiej rzeczy na tym świecie, która nie byłaby modlitwą. Ale bardzo ważna jest postawa, z jaką to robicie – postawa poddania, postawa miłości, oddania i lojalności. Mając w sobie taką postawę, cokolwiek będzie robić w tym świecie, stanie się modlitwą. Dlatego modlimy się: 'Loka Samasta Sukhino Bhawantu' – niech wszyscy będą szczęśliwi, każdy z was.

Wspaniale było być tutaj z wami wszystkimi przez te dziewięć dni, modląc się do Mateczki Bhagawati. Widzę ten entuzjazm. Bardzo doceniam to, co widzę, patrząc na was (moja ciocia i inni również o tym mówili); my pochodzimy z miejsca, w którym modlimy się codziennie. Na Mauritiusie również odbywają się modlitwy przez te dziewięć dni, we wszystkich świątyniach, ale takiego oddania, jakie macie wy, oni tam nie mają. Dlatego mówi się, że Bóg ujawni się tym, którzy naprawdę za Nim tęsknią.

Tak więc kontynuujcie swoją duchową ścieżkę, a Mateczka Bhagawati obdarzy was siłą, mocą, będzie was wspierać i prowadzić, tak jak prowadzi każdego, kto jest Jej poddany" – Sri Swami Vishwananda




Relacja uczestnika:

Oto, co powiedział Ryszi Pramod na temat tego, że błogosławieństwo Sri Swamiego Vishwanandy nie dotyczy tylko wielbicieli w Shree Peetha Nilaya, ale wszystkich wielbicieli na całym świecie. Błogosławi on wszystkich, którzy oddają cześć i kochają Boga.



"Dzisiaj, po ostatnich modlitwach Nawaratri, znowu mogliśmy nacieszyć się prasadem, który napełniał słodyczą nie tylko nasze ciała, ale i dusze. W tym szczególnym momencie otrzymaliśmy specjalne błogosławieństwo poprzez naszego brata z Kenii – Rakesha. Przywiózł on wibhuti, które codziennie manifestuje się w świątyni w Kenii, a także amritę, która bezustannie manifestuje się tam na wisiorku Gurudźiego.

Dzięki obecności Gurudźiego i Boskiej Mateczki podczas tych dziewięciu nocy i dziesięciu dni, poprzez modlitwy, bhadźany, wspaniałą sanghę (zgromadzenie) wielbicieli oraz prasad, doświadczyliśmy i otrzymaliśmy dosłownie nektar nieśmiertelności.

Chwała Satguru, chwała Boskiej Matce, chwała zebranym tu wielbicielom" – Ryszi Pramod


Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

wtorek, 27 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 7, Kalaratri Dewi

 
"Kalaratri zabiera całą naszą negatywność, dzięki czemu możemy być wolni.
 Chce, abyśmy naprawdę poddali się Bogu i stali się swoją prawdziwą Jaźnią."
 – Sri Swami Vishwananda


Imię bogini: Kalaratri

Cera Kalaratri jest ciemna jak noc. Bogini usadowiona jest na ośle, Jej włosy są dziko rozpuszczone, natomiast troje przenikliwych oczu wpatruje się w przestrzeń. Kalaratri ma na sobie girlandę, która świeci jak błyskawica. Dwie spośród czterech Jej rąk ułożone są w mudry wyrażające nieustraszoność oraz obdarowywanie łaskami. Pozostałe dwie trzymają żelazny sztylet i sierp ociekający krwią.


Ciemna cera Kalaratri symbolizuje nieskończoność. Bogini akceptuje wszystko od swoich wielbicieli – zarówno te dobre, jak i złe skłonności. Pochłania wszystko. Mimo, że jej forma jest straszliwa i nadwyraz przerażająca, niekoniecznie musimy Ją postrzegać w ten sposób. Kalaratri ma naprawdę dobre serce i Jej działania wynikają wyłącznie z miłości do Jej dzieci. Bogini bezustannie daje coś swoim dzieciom, aby oczyścić je i uczynić gotowymi na osiągnięcie Boga.



Wydarzenia wieczoru:

Siódma noc Nawaratri dedykowana była Kalaratri – czarnej bogini, akceptującej wszelkie nasze cechy. Większość wielbicieli ubrana była na czarno, a ceremonie poświęcone Kalaratri miały nieco inny charakter, niż w przypadku poprzednich bogiń. Kalaratri jest bardzo intensywną boginią i takie też są dedykowane Jej modlitwy.


Ryszi Tulsidasananda i ryszi Pramod poprowadzili otwierającą pudźę do Guru, pudźę Gauri Ganesza, Kalasz do dziewięciu bogiń oraz jagnę. W trakcie ceremonii jagny przybył do namiotu Sri Swami Vishwananda i wygłosił krótką mowę na temat Kalaratri. Oto, co powiedział:

"O tym siódmym dniu Nawaratri, poświęconym Kalaratri, mówi się jako o ciemnej nocy. Maha Dewi, w swoim ciemnym aspekcie symbolizuje ciemny aspekt obecny wewnątrz każdego z nas. Każdy jest dosyć świadomy swojej pozytywnej, jak i negatywnej strony. Są one częścią życia i zawsze chodzi o to, której z tych stron się trzymamy.

Na ścieżce duchowej Guru bezustannie przypomina, aby trzymać się jasnej strony. Jednakże ciemna strona jest także częścią was i wcale nie musimy jej nazywać negatywną. Tę ciemną stronę należy przekroczyć i ją przetransformować. Obie strony są częścią was – jak yin i yang. Światło nie może istnieć bez ciemności, a ciemność nie może istnieć bez światła. Ale jest pewna właściwość, która wykracza ponad te dwie. Jeśli trzymacie się światła bądź ciemności, pozostajecie w dualizmie." – Sri Swami Vishwananda


Jak każdego roku, każdy ma możliwość ofiarować do stóp Kali (Kalaratri) wodę różaną oraz olej z nasion sezamu. Gurudźi rozpoczął ofiarowanie polewając stopy Kali wodą różaną. Kiedy już każdy ofiarował wodę różaną, Gurudźi polał stopy Kali olejem sezamowym i rozpoczął drugą rundę ofiarowania.

Sri Swami Vishwananda wyjaśnił znaczenie tych ofiar oraz korzyści, jakie przynoszą:

"Woda, którą polewaliście stopy Tary jest po to, aby was oczyścić. Możecie użyć tej wody – jutro możecie wziąć ją jako prasad. Można użyć tej wody do oczyszczenia domu, waszej przestrzeni. Można też wypić troszeczkę przed wykonaniem pudźy. Albo można rozpryskać trochę tej wody, aby się oczyścić.

Teraz nałożycie olej na stopy Mateczki. Módlcie się i proście Mateczkę Bhagawati, aby zapewniła wam zdrowie i aby uzdrowiła wszystko, co w waszym wnętrzu jest negatywne. Większość chorób ma swoje źródło w umyśle, dlatego też należy go oczyszczać oraz uzdrawiać. Kiedy to, co w umyśle jest uzdrowione, wówczas i ciało staje się zdrowe. Lecz jeśli umysł wciąż jest pełen nieczystości, jeśli wciąż jest negatywny, pełen ciemności, wtedy bardzo trudno jest o uzdrowienie. Tak więc poproście Mateczkę ofiarowując olej do Jej stóp, aby oczyściła wasz umysł i aby oczyściła i przetransformowała ten olej tak, by stał się leczniczy. Potem będziecie mogli go zabrać i używać jak maści, tak aby te lecznicze właściwości pochodzące od Mateczki Bhagawati zniszczyły wszelką chorobę z waszego umysłu, z waszego ciała i aby oczyściły waszego ducha, dzięki czemu popłynie przez was łaska Śri Kryszny." – Sri Swami Vishwananda

Druga część wieczoru objęła klasyczny taniec indyjski, czytanie Dewi Mahatmja oraz spontaniczne występy bhadźanowe różnych gości wybranych na chybił trafił. Swamidźi rzucał kwiaty zza kurtyny i na kogo pośród tłumu spadł kwiat, ten musiał zaśpiewać bhadźan. Noc obfitowała w przeróżne formy oddawania czci Mateczce, a ponieważ była to noc dedykowana bogini Kalaratri, modlitwy tego wieczoru miały swoją intensywną moc.




Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda

poniedziałek, 10 sierpnia 2015

Gurupurnima - objawiona miłość Boga




„W tradycji hinduskiej Guru, nauczyciel duchowy, jest bardzo ważny. Jak we wszystkich tradycjach, wszędzie na świecie, bez wiedzy niczego się nie osiągnie. Kiedy chcesz studiować nauki, musisz udać się do nauczyciela. Ale wiedza duchowa, wiedza o duszy, wiedza o Bogu, jest dawana przez Guru. I to łaska Boga prowadzi was do grona wielbicieli naprzód i do obecności mistrza." - Sri Swami Vishwananda

W dzień pełni księżyca 31 lipca, bhaktowie na całym świecie świętowali Gurupurnimę - dzień Mistrza Duchowego. Wydarzenie to w Shree Peetha Nilaya jest jednym z największych i najdroższych wydarzeń. Niektóre kraje przez cały rok przygotowywały się do tego dnia!

Gurupurnima nazywana jest również „Wjasa Purnimą”, aby uczcić sławnego mędrca, który napisał Wedy i większość z kluczowych pism, łącznie ze Śrimad Bhagawatam (na temat którego Swamidźi będzie dawał wykład jeszcze w tym miesiącu!).

W Shree Peetha Nilaya, modlitwy rozpoczęły się o 6 rano abiszekamem do paduków Sri Swamiego Vishwanandy, wykonanego przez Swamich z Bhakti Margi. Po nim nastąpił abiszekam do Mahawatara Babajiego i Ramanujaacharji wykonane przez ryszich.






Sri Swami Vishwananda przyszedł i wykonał abiszekam na jego osobistych murti, łącznie z Giridharijim i Thakurjim.





Podczas abiszekamu Gurudźiego do jego bóstw, grupy wielbicieli z krajów z całego świata, zaczęły śpiewać bhadźany. Trwało to przez cały dzień, tworząc „bhadźanową malę” 108 bhadźanów.





Gurudźi rozdaje błogosławioną wodę i perfumy wielbicielom po abiszekamie.
 

Wieczorem Gurudźi mówił na temat roli mistrza w życiu oraz o ważności innych wielbicieli będących częścią zjednoczonej społeczności:


„Mistrz mówi ludziom, aby szli za sercem i robili wszystko z miłością. Ale w tym celu umysł, który zawsze biegnie za tym co zewnętrzne, musi być przetransformowany.

Jak przemienicie umysł? Czy biegnie on w kierunku Boga? Czy ten umysł ciągle skupia się na imionach Boga? Nie! Wszystko to jest spowodowane ludzkim myśleniem, zaprogramowanym od urodzenia.

Dopóki nie zrealizujecie i nie osiągniecie stóp Pana, Łaski Pana, umysł zawsze będzie biegł w kierunku zewnętrznej rzeczywistości. Ale kiedy jesteście w towarzystwie wielbicieli, którzy dzielą ten sam cel, pomaga wam to oczyścić umysł, pomaga wam to iść do przodu, pomaga wam to przemienić się.

W istocie jesteście boscy, jesteście światłem Pana. Ale ta esencja boska świeci tylko wtedy, kiedy umysł jest oczyszczony. A to staje się w obecności Mistrza.

I to jest to, co oznacza słowo Guru, prawda? Guru oznacza tego, który usuwa ignorancję; ignorancję, którą stworzył umysł. Bo kiedy umysł przebywa w tym co zewnętrzne, stwarza pewną rzeczywistość, która wydaje się realna. Ale jak długo to trwa? To tylko krótko trwające szczęście.

Wszystko przychodzi i odchodzi. Jedyna rzeczywistość, która trwa wiecznie to atma; to jest ta wieczna relacja jaką atma posiada z Bogiem, którą wy musicie zrealizować.
Jednak to się nie stanie, kiedy przebywacie w tym, co zewnętrzne, to stanie się tylko wtedy, kiedy przebywacie w tym co wewnętrzne, kiedy przebywacie w miłości, jaką macie w swoim sercu.

Jak jest powiedziane w Gicie: 'Życie moich wielbicieli jest moim życiem. Ja jestem życiem mojego wielbiciela'. To jest powiązanie, jakie każdy ma z Bogiem, z Mistrzem.

Guru nie przychodzi dla samego siebie. On przychodzi po to, żeby podnieść umysł, przemienić go. Guru usuwa ignorancję tego, co zewnętrzne i pokazuje wam wewnętrzną rzeczywistość”.

Mahawatar Babaji - guru Sri Swamiego Vishwanandy i paramguru Bhakti Margi.



Dzieci również przygotowały mały program! Wszystkie zgromadziły się wokół Swamidźiego i zaśpiewały bhadźan (Guru Mata Pita, Guru Bhandu Sakha”), i na koniec podarowały mu małe, papierowe, wykonane ręcznie serca, które zrobiły dla niego.




„Gurudźi był bardzo zadowolony... Podarował im mnóstwo słodyczy i pozwolił im pocałować swoje stopy... było to bardzo wzruszające, bo ćwiczyliśmy kilka dni wcześniej ten bhadźan, i właśnie rano, w dzień Gurupurnimy umieścił on na tweeterze tłumaczenie tej piosenki”:

„Guru jest wszystkim w życiu bhakty, matką, ojcem, przyjacielem, ukochanym, Bogiem, wszystkim jest tylko Gurudew”.

- Ambika, koordynator zajęć dla dzieci

W wieczornej części modlitw Gurupurnimy, wszyscy wielbiciele mogli uczestniczyć bezpośrednio w abiszekamie na lotosowych stopach Gurudźiego, poprzez ofiarowanie mu wody i płatków róż. Każdej osobie Gurudźi dawał prasad.






Gurudźi robiący odcisk swoich lotosowych stóp.




Gurudźi mówił nam o roli guru w życiu każdego:

„Tutaj jestem ubrany jak choinka! To jest to, co tylko możecie widzieć na zewnątrz, żeby uszczęśliwić wasze oczy. Ale to nie jest rzeczywistość. Rzeczywistość leży głębiej wewnątrz.

Patrząc oczami fizycznymi, oczywiście ulegniecie ułudzie. Złudzenie to maja. Na co patrzycie? To jest pytanie, które musicie zadać. W ten sam sposób świat który widzicie na zewnątrz, łudzi was.


Pracujecie przez cały rok, aby pójść na trzytygodniowy urlop i zrelaksować się. Jesteście zrelaksowani tylko przez trzy tygodnie i po trzech tygodniach co się dzieje?
Jesteście znowu zestresowani? Nie, to nie jest rzeczywistość.

Rzeczywistość jest wewnątrz was. Jeżeli jesteście skupieni na Bogu, zawsze jesteście zrelaksowani. Kiedy jesteście w Miłości Boga, nie potrzebujecie czekać rok, aby iść na wakacje.

Jak powiedział Bhagawan Kryszna, wszystko co jest wam dane tutaj, na tym świecie, łącznie z ciałem fizycznym, zawsze pozostanie tutaj.

Ale kiedy świecicie miłością, która jest wewnątrz was, spowodujecie zmianę w ludziach, spowodujecie zmianę w sobie, będziecie przemienieni z człowieka w Boga. I to jest wasza prawdziwa esencja, ale wy musicie zrobić ten krok”.





Po pudźy Swamini Kishori zaprezentowała piękne i zrobione w drewnie murti dla Gurudźiego, w imieniu Bhakti Margi Szwajcaria. Murti przedstawiało Pana Krysznę odsłaniającego jego wiśwarupę – Jego „postać kosmiczną”- Ardźunie podczas rozmowy z Bhagawad Gity. Gurudźi zobaczył to murti w czasie pielgrzymki do Indii, która odbyła się wcześniej w tym roku, i Swamini Kishori oraz wielbiciele w Szwajcarii razem znaleźli sposób, aby dać je Swamiemu.



Gurudźi również wyjaśnił nam ważność dnia Gurupurnimy, jak i samych wielbicieli.

„To poprzez wielbiciela łaska Guru promieniuje – to jest łaska zgromadzenia. To poprzez wielbiciela łaska ta niesiona jest światu.

Siedzicie wszyscy tutaj, w tym wielkim dniu Wjasa Purnimy czy Gurupurnimy, który jest faktycznie wielkim błogosławieństwem: za jakąkolwiek punję zrobioną tego dnia otrzymacie 1000 razy więcej; wasze saldo bankowe w niebie wzrośnie 1000 razy więcej niż w normalnym dniu.

I wszyscy zgromadzeni w tym samym duchu, w tej samej miłości, nieście tę miłość światu! Nieście tę miłość światu! Tak jak wasze życie się zmieniło, pozwólcie Bogu działać poprzez was i zmienić innych również”.



„Tylko chcę wam powiedzieć, że kocham was wszystkich! Jak powiedziałem w zeszłym roku - pamiętacie opowiadanie o tym, jak Narajana jest w sercach bhaktów i serce bhakty jest z sercem Narajany.

Tak samo: jak wy nosicie mnie w swoim sercu, ja również noszę was w moim sercu. To jest nasza relacja. I ta relacja jest nie tylko od teraz.

To nie jest przypadek, że wszyscy siedzicie tutaj. To długotrwała relacja, nie związana przez życie i śmierć, ale będąca ponad tym. I wszystko co jest dzisiaj, jest po to, aby przypomnieć o tej relacji, którą mamy.

Dźej Gurudew wszystkim!”

Gurudźi zaśpiewał kilka bhadźanów i opuścił namiot rzucając kwiaty i girlandy jako prasad od Thakurjiego dla ludzi. Następnie udał się ze wszystkimi do głównego wejścia aszramu na oświetloną ogniem kolację pod pięknym, letnim, nocnym niebem.





Dzień był pełen oddania do Gurudźiego, w tak wielu formach - bhadźany, dakszina, sewa i wielbienie. On jest ścieżką, przewodnikiem i celem, wszystkim w jednym.
Dźej Gurudew!