Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shirdi Sai Baba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Shirdi Sai Baba. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 10 października 2016

Paramahamsa Vishwananda opowiada o Maha Samadhi Shirdi Sai Baby


Shirdi Sai Baba


(Fragment książki „Just Love 3: esencja wszystkiego” Paramahamsy Sri Swamiego Vishwanandy. Miłej lektury!)

„Shirdi Sai Baba mógł pozostać dłużej w swoim ciele, ale wziął na siebie chorobę jednego ze swoich wielbicieli. Był to ten wielbiciel, Tatya Patil, którego wychował jako swego syna, zgodnie z obietnicą złożoną jego matce, że będzie się nim opiekował i dopilnuje, aby nic złego mu się nie stało. Pewnego dnia wielbiciel zachorował na gruźlicę i zaczął kaszleć krwią. Każdego dnia ludzie przychodzili do Sai i mówili: ‘Twój siostrzeniec jest chory. Zrób coś, pomogłeś tylu ludziom, tylu uzdrowiłeś. Dlaczego on nadal jest chory? Dlaczego czegoś z tym nie zrobisz?’. Siostrzeniec akceptował to jednak i nigdy się nie uskarżał. Nigdy nie powiedział do Sai: ‘Uzdrów mnie, zrób coś’. Tak więc Sai powiedział teraz: ‘Starzeję się już, jestem starcem. Czas, abym odszedł’.

Shirdi Sai Babą opiekowała się Laksmi Bai. Tuż przed swoją śmiercią Sai podarował jej dziewięć monet i powiedział: ‘Te dziewięć monet, które ci daję to dziewięć form bhakti’. Następnie odesłał wszystkich, mówiąc: ‘A więc teraz jest dobry moment’. Dzięki swoim siddhi (mocom duchowym) przeniósł całą chorobę Tatyi Patila do swojego ciała, po czym świadomie dokonał Maha Samadhi.

Paramahamsa vishwannada i shirdi sai baba

Wyjaśniałem przedtem pewnej osobie różnicę pomiędzy samadhi a Maha Samadhi. Samadhi zdarzają się często, ale Maha Samadhi to coś, co robią święci, kiedy umierają; mówią wówczas: ‘Tak, teraz odejdę’. Dla nich to coś łatwego. Oczywiście, można by było powiedzieć: ‘Ach tak, mogę się zabić i odejść’, ale to się dzieje w inny sposób. Było tyle różnych epizodów w życiu Shirdi Sai Baby, o których moglibyśmy opowiadać. Było wiele drobnostek o wielkim znaczeniu, ale myślę, że wszyscy dobrze znacie historię Shirdi Sai, więc nie będę zbytnio wchodził w szczegóły. Shirdi był wzorem – żył prosto i był wolny. Kiedy ludzie go obrażali, pozostawał neutralny, bo taka była Miłość, którą darzył ludzi. Wszyscy byli u niego mile widziani. 

Czasami jednak, kiedy przychodzili do niego ludzie, zachowywał się dosyć dziwnie. Zdarzało się, że kiedy ktoś przyszedł, zachowywał się jak szaleniec i odtrącał go, po czym przywoływał go z powrotem i traktował jak najczulsza, troskliwa, kochająca matka. Oczywiście ludzie tego nie rozumieli: ‘Dlaczego najpierw nas odtrącił, a teraz jest dla nas taki dobry?’. Tak naprawdę on nie odtrącał danej osoby jako osoby, ale odtrącał to, co było w tej osobie negatywne, odsuwał to od tej osoby. Dziwne też było u niego to, że nigdy nie mówił wprost, co robił i że zawsze mówił do siebie. Zawsze dbał o dobro Wszechświata – jak szalony. Cóż, to jest typowe u Mistrzów... Jak inaczej ludzie mogliby coś zrozumieć? Tylko ci bystrzy zrozumieją. Nie mówię bystrzy w umysłach, ale w sercach – mądrzy.

Paramahamsa Vishwananda i Shirdi sai baba

Raz pewien mężczyzna i jego szajka mieli plan zamordowania Shirdi Sai. Wiedzieli, że chodził zawsze pewną ścieżką, więc ukryli się za kamieniem i kiedy Shirdi Sai przechodził tamtędy, zamierzali go pobić. Kiedy już mieli to zrobić, Sai odwrócił się i zobaczyli Mekkę, księżyc i gwiazdy w jego oczach. To ich odmieniło. Niektórzy spośród nich uciekli wystraszeni, ale mężczyzna, który chciał go zabić przeszedł transformację. Padł do stóp Shirdi Sai i prosił o wybaczenie.

Sai powiedział do niego: ‘Posłuchaj mój drogi, pełen ignorancji umysł widzi różnice, ograniczenia, ale jest tylko jeden Bóg, który ma tysiąc imion. Możesz Go nazywać Allahem, Bhagavanem lub innym Boskim imieniem, ale to wciąż ten sam Bóg. Gdyby Bóg miał jakieś ograniczenie, nie byłby Bogiem. Nie można powiedzieć, że Bóg jest tylko tym czy tylko tamtym – jak miałby być Bogiem w ten sposób? Bóg jest manifestacją wszystkiego. Bóg jest i tym i tamtym! To tylko jego manifestacje zdają się być różne’. Kiedy mężczyzna to sobie uświadomił, natychmiast się zmienił.

To tylko jeden z przykładów tego, jak Shirdi Sai przełamywał bariery religii, które tworzy ludzki umysł. Miało też miejsce inne, podobne wydarzenie. Pewna pani przyszła do Shirdi Sai i zapytała go: ‘Jesteś Muzułmaninem, czy Hinduistą? Nie rozumiem tego’. Sai wpadł w złość, rozdarł swoje ubranie, zrzucił je i stojąc przed nią kompletnie nago powiedział: ‘Co teraz widzisz? Jestem Muzułmaninem czy Hinduistą?’.

https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiaq9VrLn-FMy2zol3HelORGm8u5L-SvxUUF5-Wn3lNQ1Z1QpWBqAwps18tw2jYVHlIgVAzw-0SU-gDYAVZRJxzYYkYeOIYf4xivcHM1FnqX5Kl-KPjK4NDcYcdfihXo1GR7LhTBjlHDNuJ/s400/Shirdi+Sai+Baba+1.jpg

Tak bardzo zwracamy uwagę na to, co zewnętrzne, że ograniczamy się tym. Oczywiście – najpierw trzeba zbudować to, co zewnętrzne, aby potem, stopniowo, przekroczyć to, co zewnętrzne i przejść do nieskończoności; od tego co skończone, do tego co nieskończone, od ograniczeń do Tego, który jest Nieograniczony. Posiadacie umysł oraz ciało i to stwarza pewne ograniczenie. Nauczcie się najpierw radzić sobie ze swoim człowieczeństwem, po to, by później umieć radzić sobie z Boskością.

Shirdi Sai Baba był tak wspaniałym wzorem, tak wspaniałym świętym, ale zawsze pozostawał skromny. Mógł mieszkać w wielkim pałacu, gdyby tylko chciał. Tyle dawał ludziom i nadal tyle daje. Mimo, że umarł tak dawno temu, tak wielu ludzi nadal czerpie od niego tyle dobrego. Jedną z jego obietnic było: ‘Nawet kiedy umrę, będę mówił zza grobu’. Powiedział też: ‘Jeśli spojrzysz na mnie, ja też na ciebie spojrzę’. Tak wiele razy to pokazał tak wielu spośród swoich wielbicieli. Nawet ja miałem z nim wiele takich doświadczeń. Wzywajcie go szczerze”.

3 października w Shree Peetha Nilaya miała miejsce inauguracja świątyni – Shirdi Sai Mandir. Więcej informacji można znaleźć na stronie: http://www.bhaktimarga.org/shirdisaimandir

czwartek, 15 października 2015

Rocznica Mahasamadhi Shirdi Sai Baby


Śri Shirdi Sai Baba osiągnął Mahasamadhi 15 października 1918 roku (podczas odbywającego się Nawaratri). Od tamtego czasu upłynęło prawie 100 lat, a sława jego imienia rozbrzmiewa prawie w każdym zakątku świata. 


Shirdi Sai Baba ponad wszystko przedkładał moralność oraz proste i podstawowe prawa duchowe, których znaczenie podkreślają wszystkie święte księgi. Głosił integrację i prawdziwą jedność. Wskazywał na atmę jako pierwiastek łączący wszystkie żyjące istoty. W meczecie czytał Bhagawad Gitę, a w świątyni hinduskiej Koran, pokazując, że nie ma różnic - to tylko ludzie je tworzą. Bóg jest jeden.

Podobnie jak Mahavatar Babaji, Shirdi Sai Baba jest obecny duchowo na ziemi, przybierając czasem cielesną postać, odzianą w białą szatę, aby służyć swym wyznawcom ze wszystkich kręgów religijnych wsparciem, poradą i zachętą do czynienia dobra. Shirdi Sai Baba zdołał w swoich czasach (bardzo trudnych dla Indii) zasiać ziarno społecznej zgody i harmonii. Przekazywane przez niego nauki, zawarte w wielu przypowieściach, stanowiły kwintesencję duchowych tradycji religijnych wszelkich wyznań, wypowiadaną prostymi, szczerymi i zapadającymi głęboko w serce słowami. Zawsze jasno podkreślał wagę wartości uniwersalnych takich jak: miłość, prawda, jedność, wyzbycie się ego, poświęcenie, nieprzywiązywanie się do spraw doczesnych i dóbr materialnych, cierpliwość, pokora, pomaganie i służenie innym, oddanie itp.


 Murti Shirdi Sai Baby podczas ceremonii obchodów rocznicy jego Maha Samadhi
 w Shree Peetha Niyala, 2009 r.

Shirdi Sai Baba był hinduskim mistrzem duchowym, uważanym przez swoich wielbicieli za świętego. Szanowany zarówno przez hinduskich, jak i islamskich wielbicieli, podkreślał, jak ważne jest poddanie się prowadzeniu prawdziwego Satguru, który mając za sobą całą ścieżkę prowadzącą do boskiej świadomości, poprowadzi ucznia przez dżunglę szkolenia duchowego.

Shirdi Sai Babę wielbią ludzie na całym świecie. Nauczał on moralnego kodeksu Miłości, przebaczenia, pomagania innym, dobroczynności, zadowolenia, wewnętrznego spokoju oraz oddania Bogu i Guru.


Murti Shirdi Sai Baby na ołtarzu w świątyni w Shree Peetha Nilaya

"Kiedy Boskie Imiona będą wciąż obecne na waszych ustach,
 nie będzie czasu, aby myśleć o negatywnych rzeczach. 
Shirdi Sai zawsze powtarzał swoim uczniom, 
aby intonowali Om namo narajenaje."
 – Sri Swami Vishwananda

"Nie są potrzebne cztery sadhany, ani sześć szastr. 
Miejcie tylko kompletne zaufanie do swojego Guru – to wystarczy." 
– Shirdi Sai Baba

O pierwszym spotkaniu Sri Swamiego Vishwanandy z Shirdi Sai pisaliśmy w tym poście na naszym blogu.

wtorek, 15 września 2015

Podążając za Mistrzem: Kumbha Mela 2015 – dzień 2 (śpiewamy w Shirdi)




"Shirdi Sai Baba łamał wszelkie bariery religijne, jakie tylko mogą powstać w ludzkim umyśle. Jest on doskonałym przykładem wspaniałego świętego, zawsze był skromny. Dawał i nadal daje ludziom bardzo wiele" – Sri Swami Vishwananda


Podróż:

Drugi dzień podróży spędziliśmy w Shirdi śpiewając bhadźany i odwiedzając świętych. Świątynie Shirdi Sai, jak i samo miasto przypominały nam o tym, że Shirdi Sai wyznawał zarówno islam, jak i hinduizm. Ważnym elementem jego misji było pogodzenie tych dwóch religii i pokazanie, co je ze sobą łączy. W podobny sposób Sri Swami Vishwananda pokazuje nam jedność hinduizmu i chrześcijaństwa.


Najważniejsze wydarzenia:

Sri Swami Vishwananda oraz wielbiciele Bhakti Margi zostali poproszeni w świątyni Shirdi Sai o zaśpiewanie bhadźanów (religijnych pieśni).


Pielgrzymi odwiedzają świątynię głównie w czwartki. Szacuje się, że tego dnia świątynię odwiedza około miliona ludzi.

Było to piękne oraz intensywne doświadczenie. Obecni w pomieszczeniu tradycjonaliści byli nieco zaskoczeni stylem tańca i śpiewu zaprezentowanym przez Bhakti Margę. Wkrótce jednak wszyscy dołączyli do nas tańcząc i śpiewając w imię Boga.


Po zakończeniu występu Swamidźi udzielił kilku wywiadów mediom. Swamini Vishwamohini oraz Swami Paranthapa również udzielili wywiadów, opowiadając o "doświadczeniu Shirdi".



W ciągu całego dnia odwiedziliśmy liczne świątynie oraz różnych świętych. Oto krótka relacja jednego z uczestników:

1. Najpierw udaliśmy się do miejsca, w którym Baba przez jakiś czas medytował. W tym samym miejscu wysłał kiedyś Upasani Maharadźę, aby ten wykonywał swoją sadhanę.



2. Drugim miejscem, jakie odwiedziliśmy był samadhi aśram Chaval Baby, który zasłynął tym, że miał wizję Shirdi Sai, po której stał się jego uczniem. W tej świątyni pojawił się kiedyś na podłodze znak OM, natomiast innym razem na ścianie pokoju do medytacji (dhyaan mandir) pojawił się obraz Shirdi Sai. Po dziś dzień ma tutaj miejsce wiele różnych cudów.



3. Ostatnim miejscem, jakie widzieliśmy było samadhi Ramdasi Baby. Była to cudowna świątynia. Jedna z historii opowiada o tym, że Ramdasi wykonywał dźapę intonując 'Sri Ram Jai Ram Jai Jai Ram' 200 tysięcy razy. Kiedy skończył ostatnią mantrę, z drzewa zeskoczyła małpa, objęła mocno świętego, po czym nagle zniknęła. Dźej Hanuman!


Z dziennika podróży: "Cały pokój dawał czadu i wydawało się, że rzeczy tego rodzaju nie zdarzają się tak często, jak bym się tego spodziewał. Kiedy się rozkręciliśmy, to grube kamienne ściany zdawały się tworzyć doskonała komorę dźwiękową, która ożywiała całą świątynię. Na twarzach ludzi malowała się namacalna wręcz błogość. Kiedy Swamidźi patrzył w kierunku Maha Samadhi Shirdi Sai Baby ukazywał wszystkim obecnym w świątyni pewien niezwykle uroczy aspekt swojej osoby." - Dimitiri, USA

Więcej zdjęć z pierwszego dnia można obejrzeć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda


I obiecana nieco mniej formalna relacja jednego z uczestników pielgrzymki:

Somanathdas relacjonuje z Indii

„Jest druga w nocy tutejszego czasu, a my z Prakashem piszemy do was. A tak właśnie to nie wiemy, jaki jest dzień i kiedy przyjechaliśmy. Wiem tylko, że jutro o 8 ruszamy do Nashik. I o trzeciej po południu będziemy gościć u Mahanta.

A teraz w mocnym skrócie co dziś się działo.
Do 13:40 mieliśmy czas wolny i byliśmy na zakupach. Mieliśmy fajną zabawę. To super z Hindusami się targować. Ale czad! Trzeba to w Polsce wprowadzić. A i tak zrobili nas wszystkich w konia - musimy więcej ćwiczyć. Swami nawet dał nam po wizycie w Shirdi jeszcze dodatkowy czas na zakupy - "bo wy przecież to tak lubicie" - skomentował. 

Ale i tak największym wydarzeniem dziś ‎był kirtan w świątyni Shirdi Sai. W świątyni po przeciwnej stronie, gdzie stoi Shirdi Sai Baba jest miejsce na zespoły na kirtan. Dookoła tego miejsca gromadzą się tłumy, setki pielgrzymów po darszan Shirdi Sai. Właśnie w tym miejscu zaczął się kirtan. Po trzecim bhadźanie nie wytrzymaliśmy i zaczęła się rasa lila. Razem z Hindusami tańczyliśmy i skakaliśmy. Mokrzy do kości wielbiliśmy Święte Imię Pana. Swami Kuru skomentował to, że już dawno nie pamięta czegoś takiego. A Roshan powiedział, że są dwie duże świątynie w Indiach, gdzie prowadzone są tego typu kirtany i jednym z nich jest świątynia Shirdi Sai. Powiedział też, że nie wie, jakim cudem mieliśmy szanse mieć kirtan - "i don`t know how, i don`t know" - powtarzał...
A ‎na kirtanie nie widziałem jeszcze tak tańczącego Swamiego Keshavy. Prawdziwy Hanumandźi ‎z lasu!!!
 
Słuchajcie najważniejsza sprawa - jest to tylko On. Cokolwiek się dzieje, nie przepuszczajcie możliwości służenia Mu. 
Tu w Indiach to bardzo widać, chyba przez podejście Hindusów i ich tradycję.

O - ‎Prakash właśnie zaczął medytować... zaczął - tak przynajmniej wygląda...

Wieczorem po kolacji w hotelu mieliśmy koncert hinduskiego muzyka. Nie wiem, jak się nazywa. Ale śpiewał wspaniale. Ale jak miałbym być szczery i zrobić porównanie, to Mira dziś na kirtanie była jak rock-star w świątyni Shirdi Sai. Żaden hinduski muzyk nie porwie tak jak ona. No - chyba że jest to Gurudźi (Sri Swami Vishwananda)...

Pamiętamy o was. O każdym z osobna i o wszystkich naraz.
Good night, buziaki!!!

Ostatnia wiadomość od Prakasha (sms-owa): Kochani - transferujemy wam miłość z Shirdi. Jesteśmy tutaj ostatnie kilka godzin, jeszcze arati i raniutko jedziemy do Nashik.

Wielkie pozdrowienia!"
 

poniedziałek, 14 września 2015

Podążając za Mistrzem - Kumbha Mela 2015 (wstęp i dzień 1)


Przerywamy relacje z wydarzeń, które miały miejsce podczas tego lata w Shree Peetha Nilaya (powrócimy do nich wkrótce), aby relacjonować wydarzenia z pielgrzymki na Kumbha Melę. A dzieje się tam naprawdę wiele - nawet w najśmielszych oczekiwaniach nie mogliśmy przypuszczać, że będą to tak istotne dla Sri Swamiego Vishwanandy i Bhakti Margi wydarzenia.

Dzisiaj rozpoczynamy od kilku wspomnień sprzed dwóch lat z wielkiej Kumbha Meli i pierwszego dnia tegorocznej pielgrzymki.

"Wszyscy jesteście pielgrzymami. Samo życie na Ziemi jest pielgrzymką – pielgrzymką, która zakończy się, kiedy znajdziecie Pana, kiedy Go urzeczywistnicie" - Sri Swami Vishwananda




Bhakti Marga ma przyjemność przedstawić nową serię postów na blogu – "Podążając za Mistrzem", która dokumentuje pielgrzymki Sri Swamiego Vishwanandy do najbardziej świętych miejsc na świecie.

Podczas tych szczególnych wypraw mamy okazję, aby znaleźć się blisko urzeczywistnionej duszy, która inspiruje nas do otwierania naszych serc na Boską Miłość, uczy nas, jak sięgać poza ograniczenia religii i doświadczać łączącej wszystko esencji, którą stanowi Po Prostu Miłość (Just Love).


Celem pierwszej wyprawy, która odbędzie się we wrześniu (9.09 – 20.09.2015r.), jest Kumbha Mela.

Kumbha Mela jest uważane za jedno z największych pokojowych zgromadzeń w świecie. Miliony uczestników spotykają się w jednym miejscu, aby wspólnie celebrować swoją wiarę w Boga. Wydarzenie odbywa się co trzy lata w 12-letnim cyklu, w miejscach położonych nad czterema świętymi rzekami w Indiach. Powszechnie wierzy się, że kąpiel w świętych wodach podczas tego święta oczyszcza człowieka ze wszystkich jego grzechów.



Tegoroczna Kumbha Mela będzie miała miejsce w Nashik, nad rzeką Godawari w Indiach. Obchody potrwają pełen miesiąc. W ciągu tego miesiąca będzie kilka specjalnych dni, których daty wyznacza się na podstawie położenia gwiazd, i które uważa się za najbardziej święte momenty na wzięcie kąpieli w rzece. Sri Swami Vishwananda wraz z wielbicielami z Bhakti Margi będzie uczestniczył w dwóch spośród tych głównych "dni kąpielowych" na Kumbha Meli.



Nie przegap okazji, aby towarzyszyć Sri Swamiemu Vishwanandzie i wielbicielom Bhakti Margi w ich podróży poprzez serce duchowości w Indiach. Połącz się z nimi w radości, kiedy będą świętować Miłość do Boga wraz z milionami podobnie myślących ludzi z całego świata.

Śledź nasze relacje na bieżąco subskrybując nasz blog.



 Dzień 1
 

Podróż:


Zbiórka tuż po przyjeździe do hotelu.

Kiedy duża grupa uczestników przybyła na miejsce, nasza przygoda rozpoczęła się wizytą w indyjskim mieście Shirdi.

Shirdi jest powszechnie znane jako miejsce zamieszkania Shirdi Sai Baby. Położone jest ono w pobliżu Nashik, w którym odbywa się tegoroczna Kumbha Mela. Swamidźi zdecydował, że dobrze będzie odwiedzić Shirdi na kilka dni przed naszą wyprawą do obozowiska Kumbha Meli.

Shirdi Sai Baba

Shirdi Sai Baba był hinduskim mistrzem duchowym, uważanym przez swoich wielbicieli za świętego. Szanowany zarówno przez hinduskich, jak i islamskich wielbicieli, Sai Baba podkreślał, jak ważne jest poddanie się prowadzeniu prawdziwego Satguru, który mając za sobą całą ścieżkę prowadzącą do boskiej świadomości, poprowadzi ucznia przez dżunglę szkolenia duchowego.

"Kiedy Boskie Imiona będą wciąż obecne na waszych ustach, nie będzie czasu, aby myśleć o negatywnych rzeczach. Shirdi Sai zawsze powtarzał swoim uczniom, aby intonowali Om namo narajenaje" – Sri Swami Vishwananda

Shirdi Sai Babę wielbią ludzie na całym świecie. Nauczał on moralnego kodeksu Miłości, przebaczenia, pomagania innym, dobroczynności, zadowolenia, wewnętrznego spokoju oraz oddania Bogu i Guru.

"Nie są potrzebne cztery sadhany, ani sześć szastr. Miejcie tylko kompletne zaufanie do swojego Guru – to wystarczy" – Shirdi Sai Baba



Najważniejsze wydarzenia:

Odwiedziliśmy dhuni (święte miejsce mające postać szczeliny w ziemi, w której płonie ogień) Shirdi Sai Baby, którego ogień nigdy nie wygasa.

  1. Swamidźi powiedział, że miejsce to bezustannie pomaga w oczyszczaniu tego świata,
  2. Shirdi Sai Baba rozdawał tu ludziom prasad, wodę i wibhuti,
  3. wszedł w tym miejscu w trzydniowe samadhi (nieporuszony stan błogości).

Odwiedziliśmy dom Mahalsapati Chimanji Nagare, który przywitał Shirdi Sai Babę i nadał mu imię "Sai". Jednak to on pierwszy go odrzucił, kiedy się dowiedział, że Shirdi był muzułmaninem; lecz później, kiedy zdał sobie sprawę z wielkości Shirdi Sai Baby, okazał skruchę i stał się jednym z jego najbliższych uczniów.



Relacja uczestnika: "Znajdujemy schronienie i opiekę pod skrzydłami naszego ukochanego Gurudźi, kiedy podążamy jego śladem. Jest to dla nas, można powiedzieć, podróż epickich rozmiarów" – Dimitiri, USA.


W tej pielgrzymce uczestniczy spora grupa Polaków. Niektórzy z nich dzielą się z nami mniej formalnymi relacjami na Telegramie. Te relacje również będziemy zamieszczać w następnych naszych postach.

piątek, 17 października 2014

Shirdi Sai Baba – drogi przyjaciel Śri Swamiego Vishwanandy



Mahasamadhi Shirdi Sai Baby, 2014


Każdego roku, 15 października, obchodzimy święto Mahasamadhi Shirdi Sai Baby. Wczoraj (15 października) wszyscy ucieszyliśmy się niespodziewaną specjalną wiadomością mówiącą o tym, że Śri Swami Vishwananda zaszczyci nas swoją obecnością podczas wieczornej modlitwy w Shree Peetha Nilaya. W zeszłym tygodniu Swamidźi miał bardzo bogaty harmonogram, obejmujący dawanie darszanu tysiącom osób w Portugalii i Hiszpanii, więc nie oczekiwaliśmy, że zobaczymy Go w Shree Peetha Nilaya. A jednak przyjechał i osobiście wykonał wieczorną pudźę i abiszekam na murti Shirdi Sai Baby.

Śri Swami Vishwananda wykonuje abiszekam na murti Shirdi Sai Baby

Następnie Swami zaśpiewał kilka bhadźanów do Shirdi Sai Baby z takim oddaniem i w tak słodki sposób, że mogły stopić nawet kamienne serce.

Śri Swami Vishwananda śpiewa bhadźany do Shirdi Sai Baby

Pod koniec ceremonii każdy miał możliwość uczcić relikwie Shirdi Sai Baby.

Śri Swami Vishwananda wykonuje arati na relikwiach Shirdi Sai Baby

Kiedyś, podczas satsangu, ktoś zapytał Śri Swamiego Vishwanandę: „Jakie połączenie Swami posiada z Shirdi Sai Babą?”. Odpowiedź brzmiała: „Shirdi Sai to mój bardzo drogi przyjaciel. Widzicie, istnieje wiele tak wielkich dusz jak Shirdi Sai. Był On bardzo bliskim przyjacielem Boga. A kto jest bliskim przyjacielem Boga, jest również moim bliskim przyjacielem. Ponadto Shirdi Sai był pierwszą zrealizowaną duszą, która do mnie przyszła, oczywiście Mahawatar Babadźi również tam był. Pierwszy raz spotkałem Shirdi Sai, kiedy miałem osiem lat, więc mam z Nim głębokie połączenie”.

obchody Mahasamadhi Shirdi Sai Baby, 2009


Podczas święta Mahasamadhi Shirdi Sai Baby w 2009 roku Śri Swami Vishwananda opowiedział nam o Jego pierwszym spotkaniu z Shirdi Sai:

„Tak naprawdę to śmieszne, Opowiem wam teraz jak Go spotkałem ... Pamiętam raz przed Nowym Rokiem, a byłem wtedy w czwartej klasie szkoły podstawowej, była taka dziewczyna, która miała sklep. Na Nowy Rok zawsze rozdawała kalendarze. Więc w tym czasie przyniosła do szkoły kilka kalendarzy i rozdawała je. Miała Durgę, Wenkateśwarę, Maha Wisznu, Śiwę, to wszystko. Miała również jeden z Shirdi Sai. Najpierw dała mi kalendarz z Maha Wisznu. Nie byłem zadowolony, bo wiedziałem, że jak pójdę do domu, to moja ciocia zabierze mi ten kalendarz, więc nie czułem się wcale spokojny. Wiedziałem, że ona mi go zabierze, więc czułem się źle.

Później, około lunchu, dziewczyna, która dawała kalendarze, przyszła do mnie i powiedziała: >>Nie jesteś zbyt zadowolony z tego kalendarza, prawda?<< Powiedziałem, >>Tak, nie jestem zadowolony. Mogę dostać coś innego?<< W tym czasie rozdała ona już wszystko i pozostał tylko jeden, ten z Shirdi Sai. Zapytała, >> Chcesz ten?<<
Ciągle pamiętam, jak widziałem twarz mojej babci mówiącej: >> O mój Boże, muzułmański Bóg. Co masz zamiar z tym zrobić?<< Pamiętam, jak o tym myślałem i powiedziałem: >>Tak! Chcę ten!<< Więc oddałem kalendarz z Wisznu i wziąłem ten z Shirdi Sai ... To było nasze pierwsze spotkanie. Ale śmieszne było to, że kiedy pojawił się ten obraz, to w domu zaczęło się coś zmieniać. Moja ciocia, młodsza siostra mojego ojca, zaczęła chodzić do jednej z głównych świątyń Shirdi Sai, w każdy czwartek ... . Później moja rodzina naprawdę się otworzyła i obrazy Shirdi Sai były wszędzie. (JL3, p. 246-248).

Według relacji Raviego, kuzyna Śri Swamiego Vishwanandy, Shirdi Sai Baba pojawił się im obydwu później, w Vacoas na Mauritiusie. Opowieść ta była już opublikowana na tym blogu (w języku angielskim).

środa, 15 października 2014

Mahasamadhi Shirdi Sai Baby



Śri Shirdi Sai Baba osiągnął Mahasamadhi 15 października 1918 roku (podczas odbywającego się Nawaratri). Od tamtego czasu upłynęło prawie 100 lat, a sława jego imienia rozbrzmiewa prawie w każdym zakątku świata.


Shirdi Sai Baba ponad wszystko przedkładał moralność oraz proste i podstawowe prawa duchowe, których znaczenie podkreślają wszystkie święte księgi. Głosił integrację i prawdziwą jedność. Wskazywał na atmę jako pierwiastek łączący wszystkie żyjące istoty. W meczecie czytał Bhagawad Gitę, a w świątyni hinduskiej Koran, pokazując, że nie ma różnic - to tylko ludzie je tworzą. Bóg jest jeden.

 murti Shirdi Sai Baby w Shree Peetha Nilaya, Springen

Podobnie jak Mahawatar Babadźi, Shirdi Sai Baba jest obecny duchowo na ziemi, przybierając czasem cielesną postać, odzianą w białą szatę, aby służyć swym wyznawcom ze wszystkich kręgów religijnych wsparciem, poradą i zachętą do czynienia dobra. Shirdi Sai Baba zdołał w swoich czasach (bardzo trudnych dla Indii) zasiać ziarno społecznej zgody i harmonii. Przekazywane przez niego nauki, zawarte w wielu przypowieściach, stanowiły kwintesencję duchowych tradycji religijnych wszelkich wyznań, wypowiadaną prostymi, szczerymi i zapadającymi głęboko w serce słowami. Zawsze jasno podkreślał wagę wartości uniwersalnych takich jak: miłość, prawda, jedność, wyzbycie się ego, poświęcenie, nieprzywiązywanie się do spraw doczesnych i dóbr materialnych, cierpliwość, pokora, pomaganie i służenie innym, oddanie itp.


Oto niektóre słowa Shirdi Sai Baby:

"Spójrz na śmierć oczami duszy, a zrozumiesz, że jesteś Bogiem i w nim czym nie różnisz się od Niego. Nie umieramy, a jedynie porzucamy ciało jak podarte ubranie."

"Kto swych obowiązków wynikających z życiowej sytuacji nie wykonuje sumiennie i bezinteresownie, tego umysł nie będzie oczyszczony."

"Wiara w Boga to jedyna kotwica okrętu płynącego poprzez sansārę, czy to po spokojnych, czy po wzburzonych wodach."

"W momencie, gdy uświadomisz sobie, że nie jesteś ciałem, połowa twoich problemów będzie rozwiązana."

"Trwaj przy swym oparciu, swoim guru, i nigdy nie zrywaj łączącej cię z Nim więzi."


na podstawie książki: "Sai Baba z Shirdi. Mistrz uniwersalny", S.P.Ruhela, wyd. LIMBUS