Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awatar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Awatar. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 czerwca 2017

Paramahamsa Vishwananda - rocznica pojawienia się na ziemi

Jay Gurudev!

Już za kilka dni będziemy obchodzili kolejną rocznicę pojawienia się na ziemi Paramahamsy Sri Swamiego Vishwanandy. Z tej okazji zapraszamy do warszawskiej Świątyni Sri Vara Lakshmi Narasimha. Obchody zaczynamy o 18.00.



środa, 2 grudnia 2015

Sri Swami Vishwananda w Polsce - to już 10 lat


Dźej Gurudew!

Kilka miesięcy temu obchodziliśmy piękną rocznicę 10-lecia istnienia założonej przez Sri Swamiego Vishwanandę organizacji Bhakti Marga. A dokładnie w tej chwili, na przełomie października i listopada, obchodzimy 10-tą rocznicę pierwszej wizyty Sri Swamiego Vishwanandy w Polsce i powstania polskiego „oddziału” Bhakti Margi.

 Sri Swami Vishwananda w Polsce, 1 grudnia 2005

Wszystko zaczęło się nieco wcześniej, w kwietniu 2005 roku, kiedy Lilavati pojechała na swój pierwszy darszan do Londynu. Wtedy to Swami poprosił ją, aby razem z Subhadrą pomogły zorganizować Jego pierwszą wizytę w Polsce oraz stworzyć lokalną organizację Bhakti Marga. Zaczęły się więc przygotowania.

Już parę miesięcy później, dokładnie 30 listopada 2005 Sri Swami Vishwanada postawił swoje stopy na polskiej ziemi. Wtedy nikt z nas nie miał świadomości, jaki to był święty dzień, podwójnie święty. Po pierwsze pierwsza wizyta Gurudźiego, a po drugie Dzień Babajiego. Dla mnie, autora tego tekstu, był to również dzień pierwszego spotkania z Gurudźim. Spotkaliśmy się wieczorem, podczas kolacji u Subhadry. Właśnie wtedy Gurudźi zapytał, „Czy wiesz, że dzisiaj są 'urodziny' Babajiego?”.

Darszan w Warszawie, 2 grudnia 2005

Następnego dnia, 1 grudnia 2005 Gurudźi miał serię pierwszych indywidualnych spotkań z ludźmi tzw. interview. Zapisanych było około 10 osób. Trudno jest opisać, co tam się wtedy działo. Jeśli ktoś z was miał kiedyś tę niepowtarzalną okazję rozmawiać z Gurudźim w cztery oczy, to możecie sobie wyobrazić. Materializacje pierścionków, sypiące się uzdrawiające wibhuti, lejące się łzy szczęścia, szczęśliwe i uśmiechnięte twarze. Każdy otrzymał to, czego potrzebował. Niektórzy z nas otrzymali potwierdzenie, że On jest naszym Guru, i że był naszym Guru od bardzo wielu wcieleń.

 Darszan w Warszawie, 2 grudnia 2005

Następnego dnia (2 grudnia 2005 r.) odbył się pierwszy w Polsce darszan. W niewielkiej sali Domu Kultury na warszawskim Ursynowie zmieściło się bez problemu ok. 200 osób, które się pojawiły. Było to niewyobrażalnie cudowne, kameralne doświadczenie. Dla mnie i Lilavati tym bardziej niesamowite, że przez większą część darszanu siedzieliśmy obok Gurudźiego podając Mu wibhuti, cukierki i płatki kwiatów. Ogrom Miłości, który od Niego promieniował, powodował, że wiele osób płakało rzewnymi łzami, włączając w to nas.

 Darszan w Warszawie, 2 grudnia 2005

Tak to się zaczęło 10 lat temu. Wtedy było nas kilka osób, a dzisiaj mamy w Polsce już ponad 120 oddanych wielbicieli stanowiących cudowną duchową rodzinę. Darszany, które potrafią zgromadzić 1000 osób, cudowną świątynię Śri Wara Lakszmi Narasighadew i wiele spotykających się regularnie w Polsce grup. Jednak przede wszystkim mamy Jego, Gurudźiego, Sri Swamiego Vishwanandę, który nieprzerwanie, cierpliwie, dosłownie zalewa nas Swoją Miłością, błogosławieństwami i Łaską.


Prem se bolo satgurudewa sri swami vishwananda mahaprabhu ki... Dźej!!!

Wspomnieniami z pierwszej wizyty Sri Swamiego Vishwanandy w Polsce podzielił się z nami Dakshesh, który do tej pory koordynuje najważniejsze wydarzenia związane z działalnością fundacji Bhakti Marga w Polsce.

czwartek, 1 października 2015

Śrimad Bhagawatam - dzień 2


7 dni Najwyższej Prawdy - Śrimad Bhagawatam



Drugi dzień kursu Śrimad Bhagawatam ze Sri Swamim Vishwanandą był wypełniony historiami o awatarach i bhaktach oraz o wielbicielach, których serca i umysły były skupione na tych boskich inkarnacjach.


W tym fragmencie świętej księgi dowiadujemy się o zagładzie klanu Kryszny i Pandawów oraz o rozpoczęciu Kali Jugi. Jest również historia o inkarnacji Mahawisznu manifestującego się pod postacią dzika - Warahy. W każdej z opowieści otrzymujemy dzięki wyjaśnieniom Swamidźiego pewien wgląd na to, jak drogocenne jest bhakti – jak każda rozterka prowadzi nas do poddania się Panu. Nieważne, jak okropne zdają się być okoliczności, zawsze widzimy, że to Bóg zaplanował wszystkie szczegóły tak, aby podnieść każdą duszę.

Główne wątki podczas drugiego dnia kursu:
  • Śmierć Bhiszmy, seniora Pandawów: Dowiedzieliśmy się, jak podczas ogromnego poruszenia jakie wywołuje walka, podczas 18 dni bitwy na polu Kurukszetra, Bhiszma nigdy nie stracił koncentracji i pozostał skupiony na Krysznie.

  • Dwukrotna klątwa klanu Jadhawów: Ten fragment mówi o tym, jak żart syna Kryszny oraz żałoba matki po śmierci 100 synów, przyczyniają się do rzucenia śmiertelnej klątwy na cały klan Jadawów, czyli klan Pana Kryszny oraz Pandawów.

  • Waraha oraz jego walka z demonem Hiranjakszą: Hiranjaksza i jego brat Hiranjakaśipu są właściwie wcieleniami dwóch strażników bram niebieskich - Dźaji i Widźaji. Hiranjaksza był pierwszy, sprowadził on na Ziemię wielkie nieszczęście: cały świat zatopił pod wodą, aż do momentu, gdy Narajana wysłuchał modlitw.

  • Początek Kali Jugi na świecie i klątwa rzucona na króla Parikszita: Widzimy wielkiego i mądrego króla Parikszita będącego świadkiem sceny przemocy podczas wycieczki do lasu – zobaczył mężczyznę brutalnie znęcającego się nad bykiem. Ten człowiek to Kali Juga, epoka ciemności, a byk to Dharma – ucieleśnienie sprawiedliwości i dobrze pojętego obowiązku. Kali Juga poprosił o schronienie dla siebie w królestwie, a król się nad nim ulitował. Jako że Kali Juga otrzymał schronienie w złocie, zaczął wpływać negatywnie na umysł króla Parikszita. Król udał się do aśramu mędrca i pod wpływem Kali Jugi obraził świętego. Bardzo rozgniewało to syna mędrca, który rzucił na króla klątwę. Król miał umrzeć za siedem dni od ukąszenia węża.

  • Sposób, w jaki król Parikszit zdecydował się spędzić ostatnie siedem dni życia: Po tym, jak król dowiedział się o klątwie, poprosił swojego guru o wskazówki, jak powinien spędzić pozostały mu czas. Guru skierował go do Śukadewy Goswamiego, żeby słuchał o chwale Pana w Śrimad Bhagawatam, co też król uczynił.


Śmierć Bhiszmy

Wielki namiestnik królestwa Kaurawów-Pandawów – Bhiszma, był synem świętej rzeki Ganges oraz króla Śantanu. Jego historia jest cudowna: od najmłodszych lat był niezwykle uzdolnionym wojownikiem, przyjął święcenia na brahmaćarina, żeby pomóc swojemu ojcu. Nauki sztuki wojennej przyjął od Parasurmy, szóstej, dzierżącej topór inkarnacji Pana Wisznu, którego pokonał w 23-dniowym pojedynku. Przeżył swoich przyrodnich braci i dbał o królestwo mądrze i sprawiedliwie, podczas gdy wnukowie braci – Pandawowie i Kaurowie dorastali.

Jako bosko narodzona dusza otrzymał dar opuszczenia ciała w wybranym przez siebie momencie. Błogosławieństwo to, połączone z wielkimi umiejętnościami wojownika, uczyniło go postacią budzącą wielki postrach na polu bitwy. Bhiszma, mimo swojej wielkiej mądrości i sprawiedliwości, był związany przysięgą służyć każdemu władcy królestwa. W czasie wojny Kurukszetra, władcą był niewidomy ojciec Kaurawów - król Dhrytarastra. Kaurawowie byli wrogami Pandawów.

Pandawowie proszą Bhiszmę o zgodę na walkę przeciwko niemu w wojnie Kurukszetra. Bhiszma życzy im zwycięstwa.
Z powodu tej przysięgi Bhiszma musiał walczyć przeciwko Pandawom pomimo, że był po ich stronie. Poprzysiągł, że nie zabije żadnego z Pandawów, czego się trzymał. Zaniepokoiło to najstarszego z Kaurawów Durjodhana. Durjodhan często zarzucał Bhiszmie, że przez jego sympatię do Pandawów jest nieefektywnym generałem armii Kaurawów. Pomimo tego, kiedy Bhiszma był aktywny na polu bitwy, żaden z 100 braci Kaurawów nie odniósł najmniejszej krzywdy w walce.

Po kilku dniach walk, obie strony zdały sobie sprawę, że siły są wyrównane i bitwa nie może się rozstrzygnąć. Kryszna zasugerował, żeby Pandawowie poszli po poradę do Bhiszmy, jak zakończyć ten konflikt. Bhiszma bardzo chętnie powiedział jak można go pokonać i następnego dnia na skutek własnej podpowiedzi Bhiszma zostaje pokonany.

Ardźuna i Bhiszma walczą na polu bitwy
Bhiszma, upadek

Upadły senior nawet nie dotknął ziemi, ponieważ tak wiele strzał wystrzelił do niego Ardźuna. Pomimo tego, Bhiszma był ciągle żywy, ponieważ miał dar wyboru momentu śmierci. Armie po obu stronach przybyły rozpaczać nad upadłym starszym. Ardźuna tak ułożył strzały pod głową Bhiszmy, aby tworzyły poduszkę, następnie z wielką siłą wystrzelił strzałę w ziemię, z której wytrysnęło źródło wody, tak aby Bhiszma nie cierpiał pragnienia w gorącym słońcu.



Podczas kursu Śrimad Bhagawatam, Sri Swami Vishwananda mówił o tym jak wielka była miłość i oddanie dla Kryszny:

  werset 9.39

śrī-bhīṣma uvāca
vijaya ratha kuṭumbha āttatotre
dhṛta-haya raśmini tacchriye-kṣaṇīye
bhagavati ratir astu me mumūrṣor
yam iha nirīkṣya hatā gatāḥ svarūpam

Bhiszma powiedział: „W momencie śmierci moja koncentracja jest na Nim (Krysznie). Widzę tylko Jego. Przyciąga mnie. Jak magnes przyciąga mnie do siebie. Skupiam mój umysł na rydwanie Ardźuny, gdzie jest Pan, z batem w prawej ręce i lejcami w lewej. Skupiam się na Krysznie, który bardzo uważnie daje swoje wsparcie rydwanowi Ardźuny, przy użyciu wszystkich możliwych środków. Ci, którzy widzieli Go na polu bitwy Kurukṣzetra osiągają swoją oryginalną formę po śmierci”.

"Bhiszma mówi więc, że ktokolwiek widział Krysznę w momencie śmierci, na polu bitwy, osiągnie swoja prawdziwą postać. To nie byli zwykli ludzie, wszyscy oni byli dewami, którzy przybyli żeby zobaczyć lilę Pana, żeby z Panem wziąć w niej udział. Nawet dla zwyczajnego żołnierza, jednego z 4 milionów, wystarczające było jedno spojrzenie na Pana. To spojrzenie wyzwoliło ich, dało wolność."



Bhiszma mówi tutaj, że „Moja koncentracja, mój umysł jest na prowadzącym Ardźunę”. Zobaczcie, podczas bitwy co się dzieje? Wszyscy są... no wiecie, widzieliście Mahabharatę. Jest wielkie zamieszanie, ruch we wszystkich kierunkach, wszędzie w około każdy pędzi w wielkim rydwanie. Wszyscy skupieni na tym: „Jadę zabić tego, jadę zabić tamtego, zabiję jeszcze innego”. Nawet Pandawowie biegali to tu, to tam. Prawda? Ale nie Bhiszma, cokolwiek się działo wokoło, przy całym zamieszaniu, wielkim ruchu, który miał tam miejsce, Bhiszma nawet przez chwilę nie odbiegł umysłem od Kryszny. W jego umyśle nie było miejsca na to, żeby mówić: „O Boże, właśnie zbliża się Ardźuna!” albo: „Bhiszma co się dzieje, gdzie jesteś Durjodhan?”. On wykonywał swój obowiązek. Jako generał swojej armii miał do wykonania obowiązek.


Podczas bitwy jego oczy były stale zwrócone na Krysznę, nawet nie na Ardźunę. Jego umysł był skupiony tylko na Krysznie. Jakże to jest wspaniałe. To, jak on wyjaśniał, mówi, że Pan w prawej ręce ma bat, a w lewej lejce i jak uważnie chroni Ardźunę. Że obecny jest w sercu każdego! On tam jest. Woźnica prowadzący rydwan.

W przypadku tych, którzy są w pełni zrealizowani, tak jak mówiłem wczoraj, Pan wyrzuca cię i przejmuje kontrolę. To jest to, co zrobił w Mahabharacie. Wybrał rolę woźnicy, tak? Ponieważ On powozi naszymi sercami! To On prowadzi i to On robi wszystko w środku. On nie tylko prowadził rydwan podczas bitwy Kurukszetra pięć tysięcy lat temu. Nie. Nawet teraz On jest tym, który jest w sercu. On jest w tym rydwanie, w ciele, On daje siłę i On kontroluje to ciało.

Bhiszma powiedział: „Ci, którzy widzieli Go w Jego fizycznym aspekcie, ci, którzy spotkali się z Nim twarzą w twarz, po śmierci odzyskują swoją oryginalną postać. Nawet Durjodhan, to była tylko Jego gra. Wszyscy Kaurawowie to tylko Jego gra. Ponieważ jest On Bogiem. Gdyby Bóg był ograniczony czymkolwiek czy byłby Bogiem? Nie. Bhiszma mówi: „Kiedy zdasz sobie z tego sprawę, w chwili śmierci będziesz mógł otrzymać Jego wizję. Kiedy masz Jego wizję, jesteś w pełni wyzwolony. No, chyba że On chce inaczej.” [Słuchacze śmieją się]


Zdjęcia ze wszystkich dni seminarium można znaleźć klikając w ten link.

poniedziałek, 23 marca 2015

Urodziny Narasimhy w Warszawie, 2 maja


Dźej Gurudew!

Kochani!
Jak już doskonale wiecie, 2 maja obchodzić będziemy święto pojawienia się awatara Pana Narajany w postaci Narasimhy.


Dokładnie tego dnia gościć będziemy w Polsce jednego z najbliższych uczniów naszego Gurudźiego – Swamiego VishwaKeshawanandę (Swami Keshawa). Od rana planujemy satsang ze Swamim, połączony ze wspólnym śpiewaniem bhadźanów, a po lunchu, od ok. 17.00 rozpoczniemy obchody Narasimha Ćaturthi w warszawskiej świątyni Vara Lakshmi Narasimhadev.

Udział w wydarzeniu jest bezpłatny, jednak aby móc pokryć koszty związane z przyjazdem Swamiego Keshawy oraz uroczystości Narasimha Ćaturthi, bardzo liczymy na wasze hojne dotacje. Sugerowana dotacja to 50 zł., ale można więcej :)

Zachęcamy też wszystkich do czynnego włączenia się w przygotowania, ponieważ potrzebne będą male z kwiatów, male z limonek i papryczek chilli, prasady, kwiaty, płatki. Każdy, kto chciałby pomóc niech zgłasza się do Lilavati lilavati1008@gmail.com.

Rejestracja zaczyna się już dzisiaj, a zarejestrować można się do 20 kwietnia u Mahena pod adresem e-mail: mahen108om@gmail.com. Rejestracja jest obowiązkowa ze względu na ograniczone miejsce w Świątyni.


środa, 24 grudnia 2014

Czym jest Boże Narodzenie? (cz. 2)



"Jesteście tu, aby świętować Boże Narodzenie, prawda? Czym jest Boże Narodzenie? Obchodzimy to święto co roku, ale czym ono jest? Co oznacza Boże Narodzenie?"

Z takim pytaniem zwrócił się Śri Swami Vishwananda do zgromadzonych w wigilię świąt Bożego Narodzenia w 2012 roku. Wczoraj opublikowaliśmy pierwsza część wypowiedzi Swamiego, a dzisiaj - część druga:

"I wczoraj był bardzo szczególny dzień, bo mówi się że tylko wczoraj był ten moment, w którym wszystkie siedem bram Waikunthy były otwarte. Dewy nie mogą wejść ot tak do Waikunthy. Jest tylko jeden, który może tam wejść, Naramuni, ale nawet on nie może tak po prostu przejść przez siódmą bramę Waikunthy i dotrzeć do Narajany. Te drzwi pozostają zawsze zamknięte. Przebywa tam tylko Lakszmi i Narajana, pilnowani przez Dźaję i Widźaję. Nie wpuszczają tam nikogo, tylko ten który jest wolny, jak Naramuni może wejść, ale nawet on tam nie wchodzi. On dochodzi tylko do mlecznego oceanu, tam wychwala Pana, wówczas On pojawia się i może z Nim porozmawiać. Tak też robią dewy, idą do mlecznego oceanu, wychwalają Pana, On pojawia się i rozmawia z nimi. Ale to nie oznacza, że On opuszcza Waikunthę, aby się tam pojawić, On nadal przebywa w Waikuncie, a jednocześnie pojawia się dewom. 


Ale w taki dzień jak wczoraj, który zdarza się raz na milion lat, jest inaczej. Jest to czas, w którym dewy mogą zbliżyć się do tronu, gdzie siedzi Narajana z Lakszmi. Tak więc jest to bardzo szczególny czas. I te Święta także są bardzo szczególne. Ponieważ to nie dotyczy tylko tego jednego dnia, to rozciąga się na trzy kolejne dni, co pokrywa się z czasem Świąt. Dlatego to co każdy otrzymuje podczas Bożego Narodzenia, to jest po to, aby każdy zjednoczył się w pierwszej kolejności ze sobą, z Bogiem, nie gdzieś na zewnątrz, ale w swoim wnętrzu. Boże Narodzenie to zjednoczenie ze swoją Jaźnią, zjednoczenie najpierw samego siebie ze swoją Jaźnią, tak by było możliwe zjednoczenie z Bogiem. Ale najpierw, zanim zjednoczycie się z Bogiem, musicie nauczyć się, jak zjednoczyć się Bogiem przejawionym. Nie możecie zjednoczyć się z nieprzejawionym Bogiem, zanim najpierw nie zjednoczycie się z Bogiem przejawionym. A Bóg przejawia się poprzez komunię, nie mam teraz na myśli komunii, którą otrzymujecie podczas liturgii, przejawia się poprzez komunię, jaka istnieje między ludźmi. Bo każdy jest manifestacją Boga i każdy jest powołany do jednoczenia się z innymi. Aby zapanowały miłość, jedność i pokój. Tylko wtedy możecie zjednoczyć się z Bogiem. 


Często można zobaczyć takich ludzi, którzy chcą zjednoczyć się z Bogiem, ale zapominają, że Bóg jest tutaj, przejawiający się w każdym człowieku w formie miłości. I to jest przesłanie Chrystusa, przesłanie wszystkich awatarów - abyście się jednoczyli, a najpierw uświadomili sobie tę miłość, która jest w waszym wnętrzu, nie gdzieś na zewnątrz, ale wewnątrz. Byście pamiętali, że to światło i miłość są obecne w każdym. Że musicie się stać posłańcami tej nadziei, miłości, pokoju i poddania. Ale to się dzieje tylko wtedy, gdy jesteście w jedności z ludźmi, wtedy znajdziecie to, czego szukacie. Nie da się kochać Boga, jeśli nie widzi się Go w innych ludziach, jeśli nie służy się Bogu obecnemu w ludziach, jeśli się nie służy i nie kocha. Bo właśnie w tym przejawia się Bóg. I to właśnie przekazał Chrystus, bo aby Bóg mógł się przejawić musicie pamiętać, że wy też jesteście dziećmi Boga, i pewnego dnia też będziecie mogli powiedzieć 'Ja i Ojciec jedno jesteśmy'. Jeśli jesteście zjednoczeni z Chrystusem, jesteście Jego częścią, prawda? A kiedy jesteście częścią Chrystusa, możecie powiedzieć 'Ja i Ojciec jedno jesteśmy'. 

Ale zanim to nastąpi, widzicie różnicę. Ale to wszystko się tutaj zaczyna, w tym momencie."

- Śri Swami Vishwananda, satsang z 24 grudnia 2012 r., Shree Peetha Nilaya, Springen, Niemcy

W tekście wykorzystano fragmenty zapisu audio z tego satsangu dotyczące wypowiedzi Śri Swamiego Vishwanandy na temat znaczenia świąt Bożego Narodzenia: http://vishwananda.podomatic.com/entry/2012-12-28T01_02_40-08_00

środa, 5 listopada 2014

Wyjątkowa noc - Karthik Night ze Śri Swamim Vishwanandą



Pierwszy raz w historii Bhakti Margi w Shree Peetha Nilaya miała miejsce całonocna uroczystość celebrująca miesiąc karthik. Uroczystość rozpoczęła się o godz. 17.30 25 października i trwała aż do 6.30 następnego dnia. Odbyła się w tydzień po uroczystościach święta Gowinden w Cudrefin w Szwajcarii. Była to cała noc śpiewania na chwałę Pana i tańców wokół kuthu wilakku (lampy podłogowej), która wg Śri Swamiego Vishwanandy symbolizuje punkt centralny wszystkiego, samego Bhagawana Krysznę – Najwyższego.


W swojej przemowie powitalnej Śri Swami Vishwananda wyjaśnił znaczenie modlitw, jakie mają miejsce podczas nocy Karthik oraz wymienił „zestaw” czterech głównych uroczystości, jakie miały miejsce w Bhakti Mardze w czasie miesiąca karthik w 2014 roku:

- Ras Karthik (8 października) – święto upamiętniające rasa lilę Pana Kryszny które miało miejsce podczas inauguracji świątyni Radha Krishna Bhakta Udara w Leirii w Portugalii.

- Damodara Karthik (18 października) – święto upamiętniające damodara lilę Pana Kryszny, które miało miejsce podczas święta Gowinden

- Gowardhan Karthik (25 października) – święto, które miało miejsce podczas nocy Karthik w Shree Peetha Nilaya w Niemczech.
Śri Swami Vishwananda powiedział: „Dzisiaj celebruje się pudźę Gowardhana. Gowardhana to nazwa góry, którą Pan Kryszna podniósł na swoim małym palcu, aby uchronić mieszkańców Wryndawany od gniewu Indry i złamać jego ego, pokazując mu, że wykonuje on tylko swoje obowiązki. Kryszna przypomina też każdemu, że jeśli dostało się pewne obowiązki w życiu, należy z radością je wykonywać. Wtedy Pan się objawia”.

Śri Swami Vishwananda dodał także: „A w przyszłym tygodniu będzie Kaljana Utsawam, które upamiętnia ślub Maha Wisznu z Lakszmi i Bhu dewi. Na południu Indii świętuje się Wisznu Kaljanę, a na północy Tulsi Wiwahę, która upamiętnia ślub Maha Wisznu z boginią Tulsi. Miesiąc karthik kończy się szóstego listopada”.

Ceremonia modlitewna podczas nocy Karthik
Kalasz pudźa i homa celebrowane podczas nocy Karthik.

Nocne uroczystości rozpoczęły się kalasz pudźą i abhiszekamem, które Śri Swami Vishwananda odprawił na śili (kawałku skały) Gowardhana, którą regularnie wielbi się w Shree Peetha Nilaya jako Pana Krysznę.

Śri Swami Vishwananda odprawia abhiszekam na śili Gowardhana.

W ciągu całej nocy co trzy godziny odprawiano pudźę, po której serwowano wszystkim obecnym pyszny prasad ofiarowany wcześniej bóstwom.

Prasad

Najsłodszy moment nocy Karthik

W czasie, gdy Śri Swami Vishwananda śpiewał Damodarāsztakam, na Jego lotosowych stopach odprawiono abhiszekam.

Abhiszekam na lotosowych stopach Śri Swamiego Vishwanandy podczas nocy Karthik.

Całonocne śpiewanie na chwałę Pana

Trzynastogodzinny nieprzerwany namasamkirtan rozpoczął się od odśpiewania Damodarāsztakamu, a następnie Gopi Gity.

Damodarāsztakam to modlitwa o ośmiu strofach, którą tradycyjnie śpiewa się podczas pomyślnego miesiąca karthik, znana także pod skróconą nazwą Damodara. Damodara to imię Kryszny, które odnosi się do Jego lili, w której pozwolił, aby zniewoliło Go uczucie Jego matki, Jaśody.

Gopi Gita została określona przez Śri Swamiego Vishwanandę jako „tęskna pieśń pasterek gopi, „wyraz ich tęsknoty za Kryszną”.
Kuthu wilakku

Śri Swami Vishwananda zapalający górną część kuthu wilakku – lampkę oliwną o 5 knotach.

Matadźi zapalające knoty 150 lampek oliwnych zgodnie z instrukcją Śri Swamiego Vishwanandy.

Kuthu Wilakku ze wszystkimi zapalonymi 155 knotami lampek oliwnych. Całość składa się z 30 lampek, każda po 5 knotów oraz górnej lampy z 5 knotami. Śri Swami Vishwananda wyjaśnił znaczenie kuthu wilakku w trakcie święta Gowinden.

Podstawa kuthu wilakku udekorowana kolorowym rangoli.

Kuthu wilakku musiało być nieprzerwanie doglądane przez całą noc, aby nie zabrakło w nim oleju i aby wszystkie knoty lampek były zapalone.

Całonocny taniec wokół kuthu wilakku

Wieczór został otwarty przez występ grupy 14 matadźich ze Shree Peetha Nilaya.

Rozpoczynający święto taniec wokół kuthu wilakku.

Całonocne tańce wokół kuthu wilakku.

Główne różnice pomiędzy świętem Gowinden, a nocą Karthik

Hinduistyczny kapłan z Mauritiusa, zaproszony przez Śri Swamiego Vishwanandę do wzięcia udziału w nocy Karthik, udzielił nam następujących wyjaśnień w kwestii głównych różnic pomiędzy świętem Gowinden a nocą Karthik oraz na temat kuthu wilakku:

„Święto Gowinden tradycyjnie wywodzi się z Mauritiusa, w Indiach w ogóle go nie ma. Pierwszy raz obchodzono je w połowie lat 50-tych w Port Louis, stolicy Mauritiusa. Święto dedykowane jest w szczególności ósmemu awatarowi Maha Wisznu - Panu Krysznie w aspekcie Gowindy, z którym związana jest Gowardhana lila. Pan Kryszna podniósł wtedy górę Gowardhana swoim małym palcem. Święto odbywa się przez okres czterech tygodni, w każdą sobotę od połowy września do połowy października. Każdego tygodnia uroczystości mają miejsce w innej świątyni, które usytuowane są w różnych częściach Mauritiusa, tak aby każdy z łatwością mógł wziąć w nich udział.

Noc Karthik natomiast świętuje się od połowy października do 6 listopada. I to jest główna różnica między tymi świętami – Gowinden i Karthik. Jednakże noc Karthik nigdy nie była świętowana w tak szczególny sposób jak teraz w Shree Peetha Nilaya. W Indiach organizuje się specjalne uroczystości dla Maha Wisznu i Kryszny podczas miesiąca karthik, ale ludzie zapalają lampy gliniane tak samo, jak podczas Diwali.

W niektórych częściach Indii kuthu wilakku tradycyjnie używane jest podczas uroczystości Nawaratri oraz w czasie modlitw do Maha Wisznu w niektórych świątyniach, lecz nie dla Pana Kryszny, jak to ma miejsce w czasie święta Gowinden na Mauritiusie. Istnieją też pewne różnice dotyczące kuthu wilakku w przypadku różnych uroczystości. Na szczycie kuthu wilakku używanego w czasie święta Gowinden znajduje się paw, podczas gdy lampy używane do uroczystości poświęconych Boskiej Matce w czasie Nawaratri mają na szczycie hamsę – łabędzia”.