Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukces. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sukces. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 7 stycznia 2016

Kulisy powstawania „A Decade of Love” (część 1 z 3)



„A Decade of Love” (“Dekada Miłości”)
Kulisy powstawania książki opisującej historię Misji Miłości Sri Swamiego Vishwanandy.

Na początku tego roku, gdy rozpoczynaliśmy przygotowania organizacji festiwalu 10-cio lecia Bhakti Margi (który odbył się w dniach 10-12 lipca 2015 r.), postanowiliśmy stworzyć książkę ukazującą historię tych 10-ciu lat naszej misji. Dla wszystkich zaangażowanych w ten projekt było jasne, iż musi to być książka wyjątkowa, pięknie ilustrowana, ukazująca zarówno szerszą perspektywę wydarzeń, jak i wiele drobnych szczegółów cudownej misji naszego ukochanego Gurudźiego – jego Misji Miłości.

W rezultacie wyszło tak, że zabrakło nam czasu na jej produkcję. Musieliśmy więc odłożyć ten projekt na później, ale nadal mieliśmy problem ze znalezieniem dla niego czasu. Na szczęście, pod wpływem pełnego miłości, ale stanowczego nacisku ze strony naszego ukochanego Gurudźiego, udało nam się skończyć książkę tuż przed Bożym Narodzeniem 2015. Jako że wkroczyliśmy w 2016 rok, czas zakreśla ostatni rozdział pierwszej Dekady Miłości. Oceniając z perspektywy czasu, jest to w sumie idealny moment, aby spojrzeć wstecz na to, co zostało osiągnięte, dlatego cieszymy się, że „los” pozwolił nam wydać książkę dopiero teraz. Umożliwiło to zawarcie roku 2015 w całości, kiedy to miało miejsce tak wiele wyjątkowych zdarzeń zakańczających pierwszą dekadę w wielkim stylu. Jesteśmy już gotowi, aby w pełni zanurzyć się w Nową Erę. Ale o tym będzie później.


Tworzenie książki, godnie opisującej misję Gurudźiego było nie lada wyzwaniem dla naszego zespołu. Projekt nie był wykonany przez jedną czy dwie osoby gdzieś na boku. Wymagał dużo więcej wysiłku, musieliśmy wyrwać się z rutyny naszych codziennych obowiązków, aby poświęcić mu tyle naszej uwagi, ile potrzebował i na ile zasługiwał. Dodatkowo musieliśmy stawić czoła ostatecznemu terminowi zakończenia. Co oznacza, że książka musiała być koniecznie gotowa na Boże Narodzenie, bo jak nie - to już po nas! Nie dosłownie oczywiście, ale wiadomo, o co chodzi.

Dokonanie tego w mniej niż cztery tygodnie, dla niektórych z nas było jak „mission impossible” („misja niemożliwa”). Patrząc wstecz, rzeczywiście było to niemal niemożliwe. Sama Bhakti Marga, patrząc z ludzkiego punku widzenia, pod wieloma względami jest jak „mission impossible”. To, co Gurudźi osiągnął przez dziesięć lat, jest zapierającym dech w piersiach boskim arcydziełem! Jest jego największym cudem, zawierającym wszystkie mniejsze i większe cuda dziejące się gdzieś po drodze – historie i doświadczenia wielu ludzi przemienianych ze zwykłego metalu w złoto, przez Gurudźiego w roli „kamienia filozoficznego”. Jak wspaniale, że wybrał nas wszystkich, byśmy byli współtwórcami jego wielkiego dzieła!
Wiedzieliśmy, że nie możemy sobie pozwolić na wydanie niedopracowanego dzieła. Spisanie historii misji naszego Guru to poważne przedsięwzięcie. Dlatego przez ostanie tygodnie powiększyliśmy zespół i pracowaliśmy intensywnie, dosłownie dzień i noc, aby wszystko się udało. Musieliśmy się stać naprawdę zgraną drużyną, by temu podołać. Co stworzyła jedna osoba – koncepcja, tekst, zdjęcie czy projekt graficzny – zmieniała bądź edytowała inna osoba, a następnie było to modyfikowane przez jeszcze kogoś innego. Miło było obserwować to zaufanie między nami.  

Wierzyliśmy, że wkład kolejnej osoby pomoże w osiągnięciu lepszego efektu. Tu nie chodziło o „ja” lub „moje”, lecz o Niego (Gurudźiego) i nas wszystkich. Nie po raz pierwszy można było zaobserwować, jak wielbiciele jednoczą się w ciężkich chwilach presji. Zdarzają się czasem konflikty, jak w każdej rodzinie, jednak w takich chwilach jak ta, stajemy po jednej stronie, stajemy się jednością.
Kończąc książkę po nieprzespanej nocy, zdaliśmy sobie sprawę, iż właśnie zakończyliśmy trzecią w tym roku „ratri” (noc, podczas której się nie śpi), czyli: Śiwaratri, Noc Karthik, a teraz „Misja Miłości Ratri”. Są to chwile, które pamięta się do końca życia – kiedy oddajesz się bez reszty, gdy wyciskasz z siebie resztki energii życiowej. Byliśmy śmiertelnie zmęczeni, ale wciąż żywi! Czuliśmy, że żyjemy, bo żyliśmy bhakti w najpełniejszym jego wydaniu.
 

Podsumowując, ta książka nie jest zwykłą książką historyczną. Sposób, w jaki obrazuje dziesięć lat misji Sri Swamiego Vishwanandy sprawia, iż przypomina ona z ogromną siłą o tym, co tak naprawdę się liczy: Bóg jest Miłością. Bóg objawia się jako Satguru, by ponownie obudzić w ludzkości tę Miłość. Satguru i jego misja to jedność. Jeśli kochamy naszego Guru, jeśli kochamy Boga i jego stworzenie, naturalnym staje się, że wspieramy również jego misję, którą jest szerzenie Miłości. Oznacza to, iż chcemy przekazywać innym Miłość, którą otrzymaliśmy.

Rozmyślając nad pierwszą dekadą Miłości, można powiedzieć, że jest ona okresem, w którym otrzymaliśmy ogrom Miłości. Nowa Era, rozpoczynająca się z kolejną dekadą, to era szerzenia tej Miłości. Gdy dzielimy się nią (bezwarunkowo), właściwie otrzymujemy jej jeszcze więcej niż wcześniej. To jest sekret Miłości. Musicie ją dawać, aby ją otrzymywać. Musicie stać się wystarczająco odważni, by móc znaleźć się tam, gdzie powinniście być, a nie tam, gdzie być chcecie. Ale prawdziwe oddanie łączy to, co potrzebne z tym, czego pragniemy. Innymi słowy – będziecie chcieli znaleźć się tam, gdzie powinniście być.
Ta misja wykracza poza nasze pojęcie, Guru i Bóg również. Jednak książka ta działa trochę jak murti. Jest fizyczną bramą dającą dostęp do większej prawdy, leżącej poza czasem i przestrzenią. Mamy nadzieję, że skorzystacie z tej wyjątkowej okazji i dzięki książce będziecie cieszyć się odkrywaniem klucza sukcesu Nowej Ery.
– Swami Vishwakurunandhanananda

czwartek, 29 października 2015

Nawaratri 2015: dzień 9, Siddhidatri Dewi


"Siddhidarti obdarowuje osiemnastoma siddhi, osiemnastoma rodzajami sukcesu w życiu. Pomaga osiągnąć sukces we wszystkim. Czegokolwiek zapragniecie, z łaską Matki osiągniecie w tej sprawie sukces, czy to w biznesie, czy w finansach, w związku, bądź czymkolwiek innym." – Sri Swami Vishwananda


Imię Bogini: Siddhidatri Dewi

Bogini Siddhidarti jest najwyższą formą pośród wszystkich bogiń Nawa Durga i zgodnie z tradycją, celebrowana jest jako dziewiąta – ostatnia forma Durgi. Mówi się, że jeśli ktoś będzie Ją czcił z niezachwianym oddaniem, osiągnie on sukces na wielu płaszczyznach swojego życia.

 


Według przekazów tradycji hinduskiej, bogini Siddhidarti obdarowuje wielbiciela osiemnastoma rodzajami sukcesu, znanymi także jako siddhi (moce). Jednakże tej nocy koncentrujemy się na Jej zdolności do obudzenia drzemiącego w nas potencjału przejawiania Boskiej Miłości. Kiedy urzeczywistnimy tę obecną w nas Miłość, wszelkie inne zdolności przejawią się w naturalny sposób.


Bogini Siddhidarti jest formą Adi Śakti. To najwyższa forma Boskiej Matki i pomimo, że jest w stanie obdarowywać ponadnaturalnymi zdolnościami, tak naprawdę najcenniejszym Jej darem jest Jej bezwarunkowa Miłość oraz Jej nieustająca łaska.


Wydarzenia wieczoru:

Ostatnia noc Nawaratri była niezapomnianym przeżyciem – było to wielkie widowisko poświęcone dziewięciu formom Boskiej Matki, uwieńczone epickim przedstawieniem bitwy pomiędzy Durgą a demonami.

Po otwierającej obchody pudźy do Guru, Sri Swami Vishwananda poprowadził kanja pudźę, w której oddaje się cześć Boskiej Matce pod postacią dziewięciu dziewczynek. Każdej spośród dziewięciu dziewczynek, przebranych pięknie za różne formy Durgi, Sri Swami Vishwananda ofiarował wszystko to, co zwyczajowo ofiarowuje się w pudźy, m.in. padjam (obmycie stóp), prasad (jedzenie), panijam (woda do picia) i inne. Gurudźi powiedział kilka słów na temat kanja pudźy:

"Dzisiaj zrobimy na początek kanja pudźę, w której oddamy cześć dziewięciu formom bogini Durgi przedstawionym przez dziewięć dziewczynek i uzyskamy ich błogosławieństwa. Pudźa ta jest jedną z najwspanialszych modlitw do Maha Dewi. Manifestuje się poprzez niewinność małych dziewczynek, które są czyste. Mateczka ujawnia się poprzez nie i przekazuje swoje błogosławieństwo" – Sri Swami Vishwananda


Każdy miał możliwość ofiarowania darów oraz uzyskania darszanu dziewięciu małych bogiń. Dziewczynki przyjmowały wszystko na rzecz Boskiej Matki. Pudźa była doprawdy urocza.

Po zakończeniu pudźy Sri Swami Vishwananda wykonał abhiszekam na murti Maha Lakszmi o nazwie 'Śri Dhana Karśana Śri Maha Lakszmi Sahita Śri Kuberaja', a następnie jagnę. Ponieważ noc była dedykowana bogini Siddhidarti, Gurudźi mówił na temat Jej znaczenia i o tym, jak pomaga Ona każdemu na ścieżce duchowej:

"Modliliśmy się dzisiaj do Maha Siddhidarti, dziewiątej formy Durgi, Tej, która ujawnia, budzi wasz potencjał. Ale czym jest ten potencjał? Jest to wszechogarniająca Miłość, znajdująca się w waszym wnętrzu. W pierwszej kolejności musicie przypomnieć sobie, że ta Miłość jest tam obecna. Jeśli nie odkryjecie tej Miłości w swoim wnętrzu, jak moglibyście kogokolwiek kochać? Nie ma takiej możliwości. Dlatego musicie szukać głęboko w swoim wnętrzu, ponieważ tej wszechogarniającej Miłości nie da się przebudzić wobec przesłaniającego wszystko umysłu. W ten sposób Miłość jest schowana i niełatwo się ujawnia. Ale jeśli poczynicie wysiłki, robiąc wszystko, co w waszej mocy, wtedy, mając błogosławieństwo Mistrza i błogosławieństwo Boga, ta Miłość oczywiście ujawni się.

Kiedy to już nastąpi, nie obawiajcie się dzielić się nią bezwarunkowo. Ta wszechogarniająca Miłość nie jest ograniczona żadnymi oczekiwaniami, ona płynie bez przerwy. Jest to dar od Boga dla was.

Maha Siddhidarti przypomina nam o naszym wewnętrznym potencjale, prawdziwym potencjale – nie tym zewnętrznym, fizycznym. To, co czyni człowieka silnym, to nie 'wielkie mięśnie', ale ten wewnętrzny potencjał. Wasza prawdziwa siła kryje się w mocy, którą macie wewnątrz siebie. Maha Siddhidarti udziela wam tej wewnętrznej siły, tak abyście mogli kontynuować swoją życiową drogę, mając tę siłę wewnętrzną i pełną świadomość na waszej ścieżce duchowej, w waszej sadhanie i w waszym materialnym i zawodowym życiu.

Kiedy oddajecie rzeczy materialne, stajecie się biedniejsi. Ale w odniesieniu do kosmicznej Miłości, Miłości, którą Bóg umieścił w waszych sercach, im więcej dajecie, tym bardziej stajecie się bogaci. Tak więc poproście dziś Maha Siddhidarti o to błogosławieństwo, które uczyni was bogatymi pod każdym względem. Mając wewnętrzną siłę i wewnętrzną satysfakcję, stajecie się bogaci, ale nie tylko materialnie. (Kiedy umieracie, wszystko i tak tu zostaje!) Stajecie się bogaci nie tylko w tym świecie, ale również w świecie po drugiej stronie." – Sri Swami Vishwananda



Po modlitwach zamykających nadszedł czas na taniec Kali, znanej również jako Mahiszasur Mardini. Ten moment wieczoru był doprawdy elektryzujący.

"Pokaz teatralny", jak można go nazwać, w którym kilku współczesnych demonów dokuczało bogini, przedstawiał taniec Kali i Jej zwycięstwo nad demonami. Ponieważ była to ostatnia noc Nawaratri, wszyscy, włącznie ze Sri Swamim Vishwanandą, tańczyli do późna oddając cześć Boskiej Matce kolejnymi bhadźanami.

Gurudźi zakończył wieczór krótkim podsumowaniem tych dziewięciu nocy. Oto, co powiedział:

"Dziś jest ostatnia noc Nawaratri, a jutro będziemy celebrować Dussehrę. Modliliście się podczas tych dziewięciu nocy do Matki, mając Ją w pamięci i oddając Jej cześć. Jestem pewien, że Jej błogosławieństwo i Jej Miłość zakorzeniły się w waszym wnętrzu. Ta Miłość będzie rosła wewnątrz was i popłynie od was ku innym, ponieważ Miłość to nie jest coś, co można sobie zatrzymać. Nie można powiedzieć: 'Będę strzegł tego, co dostałem jak oka w głowie, zamknę to w sejfie i zachowam dla siebie' To niemożliwe! Bo jeśli tak zrobicie, zadusicie się na śmierć. Umrzecie, bo ta Miłość was opuści. Kiedy coś dajecie innym, tego ubywa i ubywa, jest tego coraz mniej, aż się całkiem wyczerpuje. Ale Miłość to coś takiego, że im więcej jej dajecie, tym więcej jej przybywa.

Przez te kilka dni Maha Bhagawati napełniła wasze serca Miłością Boga i ta Miłość przeobrazi się w łaskę, kiedy będziecie na to gotowi. Bhagawan nie ujawni się wam, jeśli nie będziecie gotowi. To On jest tym, który jest obecny wewnątrz waszego serca. To On jest tym, który jest obecny wszędzie. Ale umysłowi trudno jest Go dostrzec, zobaczyć Go, poczuć Go, ponieważ umysł został nauczony patrzeć na wszystko zewnętrznie, przez pryzmat logiki; on chce zrozumieć Miłość.

Miłości nie da się nauczyć, Miłość to coś, co dzieje się automatycznie. Nikt nie musi wam wyjaśniać, jak kochać. Kiedy jesteście głodni, wiecie, że musicie coś zjeść. Nikt nie musi wam mówić: 'Jesteś głodny, teraz powienieneś coś zjeść!' Nie, to się dzieje automatycznie i zaczynacie kręcić się tu i ówdzie w poszukiwaniu czegoś do jedzenia. Tak samo jest z Boską Miłością w waszym wnętrzu." – Sri Swami Vishwananda



Więcej relacji z wydarzenia można znaleźć na naszej stronie na Facebooku: https://www.facebook.com/SriSwamiVishwananda