Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakshmi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lakshmi. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 maja 2014

Pielgrzymka do 9 Bogiń ( dzień 1 – 3 )




W czwartek rano około godzinie 8 rano przybyliśmy do Delhi w Indiach. Po odbiorze naszych bagaży mieliśmy mnóstwo czasu, gdyż czekaliśmy na nasze połączenie lotnicze do Jammu. Gdy weszliśmy na pokład, okazało się, że samolot ma problemy z silnikiem. Jednak dzięki Kalpitowi, który skleił kilka przewodów samolot wystartował z drobnym opóźnieniem. Gdy wylądowaliśmy na lotnisku w Jammu, było 40o.




Od lotniska przeszliśmy mały dystans do autobusu, gdzie przywitał nas Swamidżi. Była to wielka niespodzianka, kiedy zobaczyliśmy jak odbiera pielgrzymów osobiście z lotnika. Oczywiście wszyscy było bardzo szczęśliwi z tego powodu.



Wieczorem po kolacji, Swami dał satsang na temat Waisznawi Dewi (lub Waiszno Dewi). Podczas satsangu Pramod czytał historie Waiszno Dewi, Swami natomiast ją uszczegóławiał. Pierwotnie inkarnowała się Ona (jest połączeniem Lakszmi, Kali oraz Saraswati) jako „Trikuta” w celu unicestwienia kilku demonów na ziemi. Gdy dorastała, Trikuta czuła silną potrzebę oddania siebie Panu Wisznu. Już jako młoda dziewczynka, jej piękno, świetność oraz świętość przyciągała wielu ludzi. Nawet Pan Rama, który był w okolicy (w drodze na Lankę, aby uratować Sitę) złożył jej wizytę. Rozpoznała go jako Pana Wisznu i zapytała, czy może zostać jej mężem. Mając na uwadze jak cnotliwą osobą był, odpowiedział „nie”, ponieważ był już mężem Sity. Powiedział jednak, że jeśli rozpozna go podczas jego drogi powrotnej, wtedy ją poślubi. Niestety, nie była w stanie go rozpoznać w formie sadhu. Gdy się ujawnił, obiecał jej, że powróci i poślubi ją w inkarnacji Kalki Awatara. Gdy Pramod czytał tę część, Swami powiedział żartobliwe, że powinien On obiecać, że poślubi ją jako Kryszna, ponieważ nie był wtedy taki rygorystyczny. Jakkolwiek Wisznu pobłogosławił ją nieśmiertelnością ciała i do dziś dzień żyje w północnych Indiach (tutaj w Katra), gdzie Rama polecił jej, aby żyła.



Jakieś 700 lat temu odwiedziła ona prawego i świętego panditę o imieniu Szri Dhar. Przyszła do niego w formie młodej dziewczynki (Adi Kumari) i powiedziała mu, aby zaprosił wszystkich z okolicy na Bhandara (festiwal w imię Boga). Z uwagi na to, że wydawała się bardzo wyjątkowa, Szri Dhar uwierzył, że wszystko dobrze się potoczy, pomimo jego wątpliwości, czy będzie miał wystarczająco miejsca i jedzenia na taki festiwal. Zaprosił wszystkich, wliczając w to grupę Naths ( yoginów). Ich przywódcą był słynny święty Gorak Nath. W grupie tej był również Bhairaw Nath, który był wyjątkowo potężnym joginem.



Podczas uczty, dziwna mała dziewczynka, zaserwowała wszystkim ich ulubione potrawy. Uświadomili sobie, że dziewczynka ta nie byłą zwykłą dziewczynką, Bhairaw Nath czekał, aby poznać sekret jej mocy (gdyż sam był zainteresowany jej posiadaniem), złamał jej ramię. W tym momencie zniknęła. Podczas medytacji, Bhairaw Nath zobaczył, jak udawała się w Góry. Po uzyskaniu zgody swojego Guru, Bhairaw Nath podążył za dziewczynką na wzgórza. Gdy tam dotarł, zniknęła w jaskini, pokonał strażników Waiszno Dewi, którzy stali na straży wejścia.
I nawet ostrzeżenie mędrca, który powiedział mu, że dziewczynka ta jest nikim innym, jak Adi Kumari (Boską Matką w formie dziecka) i że nie powinien gonić jej z tak niskimi motywami, nie było w stanie go powstrzymać. Gdy wreszcie stanął z nią twarzą w twarz, mała dziewczynka przemieniła się w Maha Kali i ścięła mu głowę, która poleciała na następny górski szczyt. W swej duchowej formie, uświadamiając sobie swój błąd, błagał Ma o przebaczenie i było mu przykro, że od teraz wszyscy pamiętać go będą jako grzesznika. Odpowiedziała na jego prośbę ofiarując mu wyzwolenie i pobłogosławiła go mówiąc, że w miejscu gdzie upadła jego głowa powstanie świątynia i że żadna pielgrzymka do Niej nie zostanie ukończona do momentu, w którym nie zostanie odwiedzona ta świątynia.



Zostaliśmy poinstruowani, że śniadanie obędzie się o godzinie 7 i rozpoczniemy naszą wyprawę o 8 rano. O 8.15 nasza grupa opuściła hotel. Musieliśmy zdobyć „Jatra Pass”, aby być w stanie odbyć naszą pielgrzymkę. Na początku, droga poprowadziła nas przez głośnie i duże stoiska sklepowe z żywnością itp. Jednak czym wyżej się wspinaliśmy tym mniej ich było, a powietrze stawało się dużo przyjemniejsze – jak również bardziej męczące. Musieliśmy bez przerwy pić wodę, aby się nie odwodnić, gdy tak wypacaliśmy sobie drogę na szczyt góry obok mułów palankinów oraz innych wielbicieli podróżujących piechotą. Ci, którzy się zmęczyli z radością, akceptowali powtarzające się oferty posiadaczy mułów i wyprzedzając nas szczęśliwi na grzbiecie swoich mułów przy pomocy swoich telefonów komórkowych robili zdjęcia tym, którzy szli ku górze. Po chwili odpoczęliśmy tylko po to, żeby odkryć, że nie przebyliśmy nawet 1/7 drogi. Powiedzieli nam, że jest to 14 km pieszej wspinaczki. W pewnym momencie sądziliśmy, że będziemy sprytniejsi i pójdziemy schodami, które były skrótem w porównaniu z normalną ścieżką, jednak okazało się, że jest to zbyt męczące, zostaliśmy więc przy standardowej drodze.



Kawałek po kawałku zbliżaliśmy się do Ma Waiszno Dewi i po 4,5 godzinach wspinaczki osiągnęliśmy jej górską siedzibę.
Kiedy już przybyliśmy, musieliśmy umieścić wszystkie nasze aparaty oraz inne rzeczy w skrytkach z uwagi na to, że nie było można ich wnosić na Darszan Ma. Kiedy prawie cała nasza grupa przybyła, ustawiliśmy się po Darszan. Dosłownie nie było żadnej kolejki, więc udaliśmy się prosto do Waiszno Dewi, która usytuowana była wewnątrz górskiej jaskini.


Obecna jest tam w formie trzech „pindi” (kamienna formacja, wyglądająca podobnie jak lingamy), reprezentujących Saraswati, Lakszmi i Kali (od lewej do prawej). Obecny Pandit bardzo uprzejmie wszystko nam wyjaśnił. Po darszanie skierowaliśmy się na platformę, aby spędzić trochę czasu w medytacji, otoczeni przez góry, gdzie cieszyliśmy się bardzo spokojną i pełna pokoju atmosferą.

Jedną z osób, która jest z nami na wyprawie jest Gurpreet. Jest pułkownikiem w indyjskiej armii. Wczoraj, gdy wracaliśmy, opowiedział nam, że w zasadzie to chciał zorganizować wipowskie przepustki dla Swamiego i jeszcze innych pięciu osób, aby móc pominąć kolejki. Powiedział Swamiemu, że był już trzy razy u Waishno Dewi i za każdym razem były 3-4 godzinne kolejki. Z przepustkami wipowskimi zazwyczaj udawało się to 3 x szybciej, jakkolwiek darszan trwał maksimum 10-15 sekund zanim ponownie zostało się wypchniętym. Jednak Swami mu odpowiedział, że nie chce tych wipowskich przepustek, że pójdziemy tam wszyscy razem jako grupa. Ku jego zadziwieniu, nie musieliśmy czekać w kolejce nawet jednej minuty i mieliśmy przynajmniej dwie minuty darszanu z Panditą, który był wyjątkowo cierpliwy i wszystko nam wyjaśniał. Swami był nawet w stanie wrócić po raz drugi w celu ofiarowania Ma sari, którego nie mieliśmy ze sobą za pierwszym razem. Gurpreet powiedział, że nigdy jeszcze nie doświadczył czegoś podobnego. Również nasz przewodnik mimo, że był tam już 10 razy, nigdy nie widział czegoś takiego.

Po medytacji, ponownie zaczęliśmy schodzić w kierunku naszych skrytek, znaleźliśmy tam ogłoszenie, które mówiło „Ogłoszenie dla grupy Bhakti Marga, jedna z waszych osób się zgubiła, proszę skontaktować się z placówką policji”. Gurpreet i ja udaliśmy się tam po „zabłąkaną owieczkę”. Christina siedziała na komisariacie popijając herbatę, natychmiast i nam ją zaoferowała. Powiedziała nam, że policjanci były na tyle uprzejmi, że zaprowadzili ją do jaskini, gdzie otrzymała darszan Maa, następnie zwieźli ją z powrotem i poczęstowali herbatą przed zamieszczeniem powiadomienia. Anupriya, która z różnych przyczyn przybyła w innej kolejce niż reszta grupy, również zjawiła się krótko po tym, jak otrzymała darszan Ma.

Wieczorem Swami powiedział w jaki cudowny sposób Ma troszczy o każdego i o wszystkich, jak zasłoniła słońce chmurami, gdy się wspinaliśmy, jak zawsze obecna była delikatna bryza w powietrzu, jak łatwo pozwoliła nam otrzymać jej darszan, itd. …. Powiedział również, że kiedy jest się w jaskini, to przestaje pracować umysł. Można jedynie siedzieć czuć i cieszyć się jej matczyna miłością.
Po tym jak wszyscy wspólnie zjedliśmy obiad, niektórzy rozpoczęli swój pochód ku dołowi, a niektórzy z nas postanowili kontynuować pielgrzymkę ku górze, aby odwiedzić Świątynię Bhairon (gdzie upadła jego głowa), co wiązało się to z kolejnymi 40 minutami wspinaczki. Wewnątrz świątyni znajdowała się głowa Bhairona murti Hanumana oraz Murti Parwati. Gdy włożyłem swój palec do „kubka”, aby dostać wziąć wibuti, oparzyłem się, gdyż pod popiołem ciągle tlił się ogień. Jednak co zabawne, poczucie sparzenia trwało jedynie przez kilka sekund. Po tym nie czułem nic, inni mieli podobne doświadczenia.
Potem ponownie rozpoczęliśmy naszą podróż powrotną, niektórzy pieszo, niektórzy znów na osiołkach.



Tymczasem Gurpreet zorganizował kilka biletów na helikopter (pomimo, że były już wyprzedane) i Swami oraz czwórka innych miała możliwość odbycia podróży powrotnej w powietrzu. Jednak przez wejściem na pokład Swami wyraził swój smutek, gdyż nie mógł oddać hołdu Bhairon. Gurpreet skontaktował się ze stacją i zapytał ich, czy jest możliwe, aby helikopter przeleciał obok świątyni Bhairona. Odmówili, gdyż świątynia Bhairona znajdowała się na innym szczycie, a pilot musi trzymać się wyznaczonej trasy lotu, jeśli nie chce wpaść w kłopoty. Helikopter przyleciał i okazało się, że pilotem jest stary przyjaciel Gurpreta z armii. Gurpret przedstawił swojego Guru przyjacielowi i powiedział mu o życzeniu swojego Guru. A on bezzwłocznie wziął Swamiego do helikoptera i ku zdumieniu wszystkich, skierował się w lewo zamiast w prawo i poleciał do świątyni Bhairona. Unosząc się naprzeciw niej, dał Swamiemu szanse na oddanie szacunku Bhaironowi, tym samym pozwalając mu zakończyć jego pielgrzymkę.



Ci z nas, którzy poszli pieszo, po 11 godzinach i 34 kilometrach, wreszcie ponownie dotarli do naszego hotelu. Zjedliśmy kolację, Swami dał krótki Satsang i później wszyscy udaliśmy się do naszych łóżek – wykończeni, ale szczęśliwi.


(Raport został napisany przez Paarthę, który jest na tej pielgrzymce ze Swamim Vishwanandą)

piątek, 16 maja 2014

Urodziny Narasimhy w Londynie ze Śri Swamim Vishvanandą


We wtorek 13 maja obchodziliśmy urodziny Narasimhy. To wyjątkowo pomyślny dzień i wielbiciele cieszyli się niesamowicie mogąc uczestniczyć w ceremonii upamiętniającej to wydarzenie. W tym szczególnym dniu czcimy inkarnację Pana w formie pół człowieka i pół lwa, który przybył w celu uratowania swojego wielkiego wielbiciela – Prahlada.


Gurudźi jak zwykle prowadził modlitwy. Jeden z gościnnych pudźarich poprowadził kalasz pudźę. Niewielki dom, który pełni rolę Świątyni Śri Bhakti Lakszmi Narasimha, był pełen ludzi - w kulminacyjnym momencie znajdowało się tam powyżej 150 wielbicieli. Jednak nikt nie zwracał uwagi na te niekorzystne warunki, gdyż oczy wszystkich skupione były na Panu w jednej z jego najcudowniejszych form.


Do Swamidźiego przyłączył się również dr Satya Narayana Das, pieszczotliwe zwany „Babadźi”. Wygłosił fantastyczną, przepełnioną wiedzą, mądrością oraz humorem mowę o nadejściu Narasimhy. Babadźi odniósł się do podobieństwa między demonem Hiranjakaszipu, który terroryzował swojego syna Prahlada za jego oddanie do Wisznu oraz za życie z poczuciem, że żyje się tylko raz. Materializm dzisiejszych materialistycznych ludzi jest jak Hiranjakaszipu, ponieważ żyją oni dla rzeczy, które ostatecznie zostaną im odebrane (pieniądze, władza itd.), a to sprawia, że czują się zagrożeni. Tymczasem wielbiciel, poszukujący duchowego bogactwa, jest zawsze szczęśliwy, gotów jest nawet chętnie poświęcić swoje ciało dla wiecznej radości. Ale Babadźi powiedział też, że ludzie duchowi często mogą się nauczyć determinacji od osób materialistycznych, ponieważ czasami ludzie na ścieżce duchowej w obliczu problemów tracą nadzieję.


Podczas abhiszekamu pokój wypełniony był radością, która zostawała spotęgowana ekstatycznym kirtanem, w który wszyscy włożyli całe swoje serca. Po abhiszekamie Babadźi kontynuował swoją mowę, mówiąc o inteligencji Pana, która zawsze jest „2 cale wyżej” niż wszystkich innych. Dzięki swojej determinacji, Hiranjakaszipu spełnił wspaniałe wyrzeczenie dla Brahmy, aby osiągnąć błogosławieństwa niemożności bycia unicestwionym podczas dnia czy nocy, wewnątrz lub na zewnątrz, na ziemi i w powietrzu, ani przez człowieka, ani też przez zwierzę czy broń. Prahlad miał absolutną wiarę w wszechobecność Pana i oznajmił to swemu demonicznego Ojcu. Hiranjakaszipu zapytał swojego syna czy Wisznu znajduje się w pobliskim filarze. Prahlad odpowiedział „tak, jest tam”. W swoim gniewie Hiranjakaszipu zniszczył filar. Wyłonił się z niego Narasimha (pół człowiek – pół lew) i zaciągnął Hiranjakaszipu na próg (ani nie w środku, ani na zewnątrz) i rozerwał go na swoich własnych kolanach (ani na ziemi, ani też nie w powietrzu), podczas zmierzchu (ani za dnia, ani w nocy), używając swoich pazurów (żaden człowiek, zwierzę czy też broń). Tutaj Pan dowiódł, że jego inteligencja jest zawsze „2 cale wyżej” niż inteligencja Hiranjakaszipu, który myślał, że stał się nieśmiertelny w związku z błogosławieństwem jakie otrzymał od Brahmy. Jednak ostatecznie Pan zawsze zwycięża.


Ten wykład był ładnie wpasowany w kontekście darszanu Pana Narasimhy w jego „ugra” (przerażającej) formie w tym ostatecznym momencie ochrony swojego wielkiego wielbiciela – Prahlada. Wiele osób tańczyło, można było również doświadczyć bardzo wyraźnie energii jaka panowała w zaciemnionym pokoju. 


Później Swamidzi śpiewał wiele różnych bhadźanów, a wszyscy radośnie mu wtórowali. Podczas końcowego darszanu Lakszmi i Narasimhy, Swamidźi przeprowadził abhiszekam z kwiatów, jak również z ekscytacją rzucił płatki na wszystkich zgromadzonych w świątyni! Wieczór zakończył się prasadem około 2 w nocy.


wtorek, 29 kwietnia 2014

Świątynia – reguły i zasady zachowania


Już za kilka dni w Centrum (Shree Peetha Nilaya) Śri Pita Nilaja będzie miało miejsce kolejne duże wydarzenie duchowe. Dlatego pragniemy wszystkim udającym się do Centrum Springen przypomnieć kilka podstawowych zasad, którymi należy się kierować uczestnicząc w modlitwach oraz przebywając w Świątyni. Zasady te (zdecydowana większość) dotyczą zresztą każdej Świątyni, również naszej warszawskiej poświęconej Śri Vara Lakszmi Narszimie. 



  1. Świątynia jest otwarta w godzinach od 6:00 do 21.30. W tym czasie goście mogą ją odwiedzać. Poza wyznaczonymi godzinami Świątynia jest zamknięta, a wstęp do niej jest zabroniony.
  2. Robienie zdjęć jak i nagrań audio/video jest zabronione.
    • jeżeli chcesz mieć zdjęcia Bóstw, które znajdują się w Świątyni, to proszę, odwiedź nasz sklep „Bhakti Shop”, który znajduje się w holu głównym;
    • jeżeli ktoś zobaczy, że robisz zdjęcia lub nagrania audio/video, zostaniesz poproszony o skasowanie tych zdjęć/nagrań.
  3. W Świątyni nie wolno spożywać posiłków. Z napojów dozwolona jest tylko woda.
  4. Nie zezwala się na wprowadzanie zwierząt do Świątyni.
  5. Prosimy o wyłączenie telefonów komórkowych przed wejściem do Świątyni.
  6. Torby i obuwie: w Świątyni nie wolno nosić butów ani żadnego innego obuwia – prosimy zostawiać buty i torebki na półkach, znajdujących się w pobliżu świątyni.
  7. Zaleca się, aby torebki pozostawiać w specjalnie do tego przeznaczonych szafkach. Bhakti Marga nie ponosi odpowiedzialności za zagubione rzeczy osobiste, pozostawione w Świątyni ani w żadnej innej części budynku Shree Peetha Nilaya.
  8. Jeżeli chciałbyś zagrać na jakimś instrumencie, prosimy skontaktuj się telefonicznie z Chaturanandą, tel: + 49 (0)178 3204 831 i zapytaj o jego zgodę. Chaturananda odpowiada za cały sprzęt muzyczny, który znajduje się w Świątyni, dlatego zanim będziesz mógł z niego skorzystać, należy najpierw poprosić go o zgodę.
  9. Kiedy przychodzisz do Świątyni, powinieneś być odpowiednio ubrany:
    • kobiety powinny nosić stosowne okrycie – spódnice lub sukienki powinny zakrywać kostki, a ramiona należy okryć szalem.
    • mężczyźni powinni być ubrani elegancko – nie zezwala się na przychodzenie do Świątyni w krótkich spodenkach.
  10. Kobiety mające menstruację, proszone są o zajęcie miejsca w pewnej odległości od ołtarza. Ze względów energetycznych nie powinny one także: dotykać żadnych akcesoriów do Pudży (np. dzwonków…), ofiarować kwiatów bóstwom ani padukom Gurudźiego oraz ofiarować ryżu podczas Jagny. Jeżeli chciałbyś dowiedzieć się więcej na ten temat, prosimy porozmawiać z jednym/jedną z pudżarich.
  11. Prosimy nie dotykać Bóstw ani żadnego miejsca na ołtarzu, a także nie siadać tuż przed ołtarzem bez zgody kapłana opiekującego się Świątynią (Swami Vishwakeshavananda
    + 49 (0)178 3204 824).
  12. Prosimy o zwrócenie uwagi, że rejon na zewnątrz i wewnątrz Świątyni jest rejonem ciszy – prosimy o nieprowadzenie rozmów w tych miejscach.
  13. Prosimy, odłóż Modlitewnik z powrotem na półkę zaraz po zakończeniu modlitw.
  14. Prosimy nie stawaj na Modlitewniku, ani nie przechodź nad nim. Modlitewniki same w sobie stanowią pomoc w dotarciu do Boga, tak więc powinny być traktowane ze szczególnym szacunkiem.
  15. Prosimy nie siadać przed szklanymi witrynami z ikonami i relikwiami Świętych, gdyż byłoby to odebrane jako przejaw braku szacunku.
Do powyższych reguł możemy dodać zasady, które obowiązują podczas Jagni (wedyjskich ceremonii ognia):



1. Kund to usta Maha Wisznu - nie dotykaj go, nie opieraj się o niego, nie przechodź nad nim.
2. Otrzymasz kartkę z mantrą, którą będziesz recytować - utrzymuj tę kartkę w poszanowaniu.
3. Nie możesz ofiarowywać do ognia czegokolwiek co upadło na ziemię (to już do niej należy).
4. Kobiety, które mają menstruację proszone są o nie ofiarowywanie ryżu do ognia. Dlaczego - Śri Swami       Vishwananda wyjaśnił to bardzo szczegółowo w zeszłym roku: Menstruacja to oczyszczanie.

niedziela, 30 marca 2014

Trzy niezwykłe wydarzenia w Sri Pita Nilaja


Zapraszamy na trzy niezwykłe wydarzenia, które odbędą się w maju i w lipcu 2014 roku w Śri Pita Nilaja i będą prowadzone osobiście przez Śri Swamiego Vishwanandę.  



Mahalakszmi Jagna - będzie celebrowana w tym roku po raz pierwszy i odbędzie się w miejsce odprawianej zazwyczaj na początku maja każdego roku Bhu Devi Jagni. Wszystkie informacje o tej ceremonii można znaleźć klikając w ten link: http://bhaktimarga.org/pl/event/mahalakszmi-jagna


W tym roku po raz pierwszy odbędzie się odosobnienie medytacyjne w Sri Pita Nilaja w Springen. Poprowadzi go osobiście Śri Swami Vishwananda. Ten kurs umożliwi ci wyciszenie się i poprowadzi twój umysł do wnętrza, tak więc będziesz mógł doświadczyć ciszy w sobie przy zastosowaniu jednej z najłatwiejszych technik.Wszystkie informacje o tym odosobnieniu można znaleźć tutaj klikając w ten link: 


To niezwykła sposobność, aby bezpośrednio z ust Śri Swamiego Vishwanandy poznać nauki płynące z Bhagawadgity - każdego dnia Swami będzie omawiał nauki płynące z Bhagawadgity - największego daru Indii dla ludzi całego świata i najważniejszego tekstu religijnego dla wszystkich ludzi. Śri Swami Vishwananda omówi każdego dnia znaczenie jednego z 18 rodzajów jogi, o których traktuje Bhagawadgita. Kliknij w ten link po szczegółowe informacje o tym niezwykłym kursie:


sobota, 9 lutego 2013

Rocznica inauguracji Świątyni Vara Lakszmi Narszingadev


Jai Guru Dev,

Mijają jcztery lata od czasu kiedy Sri Swami Vishwananda zainstalował Murti Lakshmi i Narasimhy w Świątyni w Warszawie przy ul. Grzybowskiej 37a.
 
 
Z tej właśnie okazji chcielibyśmy Was zaprosić na uroczyste obchody rocznicy Świątyni, które odbędą się w sobotę 16.02.2013.
Początek o godzinie 17.00.
 
 


W programie Kalsh Pudża z Homą, Maha Abiszekam, śpiewanie 
badżanów oraz Prasad.
 
    
 

czwartek, 18 października 2012

Obchody Nawaratri w Świątyniach w Polsce




Podczas obchodów Święta Boskiej Matki - Nawaratri, serdecznie zapraszamy do Świątyń w Warszawie i Szczecinie.

W Warszawie w Świątyni Sri Vara Lakshmi Narasimha obchodzimy Navaratri codziennie między 18.30 a 19.00.

W Szczecinie w Świątyni Sri Sri Radha Krishna Chaitanya obchodzim Navaratri codziennie o 18.00 (środy o 17.00).


W programie modlitwy wieczorne, Abiszekam i badżany do Boskiej Matki, zapraszamy.

Dodatkowo w Szczecinie każdego dnia o godz. 3:00 będzie recytowana mantra do Boskiej Matki (1008 powtórzeń ).

Wszystkich chętnych zapraszamy do udziału w uroczystościach.
Prosimy w miarę możliwości o przynoszenie kwiatów i prasadam.


środa, 17 października 2012

Szczęśliwego Nawaratri





Znaczenie Navaratri

,,Nava-Ratri’’ dosłownie oznacza ,, Dziewięć nocy’’.
Podczas Navaratri przywołujemy aspekt energii Boga w postaci uniwersalnej Matki, powszechnie zwany jako "Durga", co dosłownie oznacza ,,Usuwająca niedole życia’’.
Jest również określany jako ,,Devi’’ (Bogini) lub " Shakti (Energia lub Moc). Jest to Energia, która pomaga Bogu kontynuować dzieło stworzenia, utrzymywania i zniszczenia.
Można powiedzieć, że Bóg jest nieruchomy, całkowicie niezmienny, natomiast Boska Matka Durga działa, czyni wszystko.
Kult Shakti potwierdza teorię naukową, że energia jest niezniszczalna. Nie może być stwarzana lub zniszczona. Jest ona zawsze obecna.


Dlaczego czcimy Boginię Matkę?

Durga jest formą Boskiej Matki, która jest Matką wszystkich, i wszyscy jesteśmy jej dziećmi. "Dlaczego matka, dlaczego nie ojciec?"
Wierzymy, że chwała Boża,  Jego energia kosmiczna, Jego wielkość i zwierzchnictwo może najlepiej być opisana jako aspekt macierzyństwa Bożego. Tak jak dziecko znajdzie wszystkie te cechy w  matce, podobnie, wszyscy patrzymy na Boga jako na matkę.
W rzeczywistości Hinduizm jest jedyną religią na świecie, która przykłada tak wielka wagę do aspektu Matki Bożej, ponieważ wierzymy, że Matka jest twórczym aspektem Absolutu.


Każdego roku na początku lata i na początku zimy są dwa bardzo ważne punkty przemian klimatycznych i wpływu słonecznego. Te dwa punkty zostały wybrane jako uświęcone by czcić Boską Moc, ponieważ:

1. Jesteśmy przekonani, że jest to Boska Moc, która dostarcza energię dla Ziemi, aby poruszała się wokół Słońca, powodując zmiany w przyrodzie i  uważamy, że naszym obowiązkiem jest dziękować Boskiej Mocy za utrzymanie prawidłowej równowagi wszechświata.


2. Ze względu na zmiany w przyrodzie, ciała i umysły ludzi poddawane są znacznym zmianom, tak więc czcimy Boską Moc, aby obdarzała nas wszystkich wystarczającą  siłą, aby utrzymać naszą fizyczną i psychiczną równowagę.

Dlaczego dziewięć dni i nocy?

Święto Navaratri jest podzielone na trzy części, aby adorować różne aspekty Najwyższej Bogini. Przez pierwsze trzy dni Matka jest przywołana jako potężna siła zwana Durga, aby zniszczyć wszystkie nasze zanieczyszczenia, wady i defekty. Kolejne trzy dni Matka jest adorowana jako dawca duchowego bogactwa - Lakshmi, która uważana jest za siłę ofiarowującą swoim wielbicielom niewyczerpane bogactwo. Ostatnie trzy dni czcimy matkę jako Boginę mądrości Saraswati.
Aby osiągnąć wszelki sukces w życiu, potrzebujemy błogosławieństwa wszystkich trzech aspektów Boskiej Matki, dlatego czcimy Ją przez dziewięć nocy.

Dlatego oddajcie cześć  Matce podczas Navaratri. Obdarzy Was Ona bogactwem, pomyślnością, dobrobytem, wiedzą i wystarczającą siłą aby pokonać wszelkie przeszkody w życiu.
Pamiętajcie, że każdy w tym świecie czci Moc, czyli Durgę, i nie ma nikogo, kto nie kocha i nie tęskni za Bogiem w tej czy innej formie.


Szczęśliwego Nawaratri!!!

W tym roku obchodzimy Nawaratri od 16-23 października 2012.

Życzymy Wam wspaniałego Święta Navaratri, wszelkiej pomyślności, obfitości i błogosławieństw Boskiej Matki.